Nasze projekty
Aneta Liberacka

Twoje 5 minut

Co oznacza 5 minut poznał dobrze ten, kto każdego dnia toczy nierówną walkę z porannym wstawaniem

Reklama

Wielu z nas pewnie uważa, że człowiek, który wymyślił funkcjonalność „drzemka” w telefonie, powinien dostać jakąś prestiżową nagrodę. Takim wynalazkiem zafundował wielbicielom porannego dosypiania jakieś dodatkowe 100 dni szczęścia w życiu. Dla śpiochów nie ma bowiem nic przyjemniejszego, niż informacja, że zostało jeszcze 5 minutek. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że to kolejny przycisk, który sprawia, że odkładamy coś w czasie. Pierwsza decyzja jaką podejmujemy tego dnia to pójście z powrotem spać. Takie wciskanie „drzemki” jest desperacką i niestety bezowocną próbą wywalczenia chwili snu więcej. Nic nie przynosi. Na pewno nic dobrego. Kiedy decydujemy się skorzystać z tego przycisku, zakłócamy fazę snu w której aktualnie się znajdujemy. A niestety, sen w odcinkach jest dla nas gorszy niż brak snu. (>>>więcej w art. Przyśnisz mi się)

W ciągu tych pięciu minut znajdujemy się w dwóch rzeczywistościach. Śpimy i nie śpimy. Jesteśmy półświadomi a jednocześnie nasz mózg jest najbardziej wypoczęty, gotowy do pracy na najwyższych obrotach. Badania naukowe dowodzą, że to właśnie zaraz po przebudzeniu znajdujemy się w fazie największych możliwości kreacyjnych. Tylko kto by o tym myślał w momencie gdy można jeszcze na chwilę „odlecieć”…

Reklama
Reklama

A 5 minut może zadecydować o wszystkim.

5 minut wystarczy żeby wichura zabrała cały nasz dobytek. Co 5 minut na świecie ginie za wiarę jeden chrześcijanin. 5 minut trwa test ciążowy i dowiadujemy się o nowym życiu. Ok. 5 minut trwa ostatnia faza porodu. 5 minut potrzeba na złożenie przysięgi małżeńskiej…

Reklama
Reklama

Każdy z nas ma: „swoje 5 minut”. Czas najlepszy na zrobienie czegoś wielkiego. Spektakularnego. Każdy marzy o tym, żeby nadeszło wreszcie jego 5 minut i żeby je dobrze wykorzystał. Całe życie pracujemy na swoje 5 minut.

Reklama

skok

Dostaliśmy w prezencie nasze życie. Dostaliśmy swoje 5 minut tu na ziemi. Nikt z nas nie wie kiedy to się skończy, kiedy wybije piąta minuta. Św. Piotr mówi, że Pan jest cierpliwy nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. To dlatego daje nam ciągle szansę, cięgle kolejne 5 minut. My nie jesteśmy cierpliwi jak Pan Bóg. Chcemy żeby wszystko było na już, teraz, w ciągu 5 minut. Staramy się przyśpieszyć całe nasze życie, pewni siebie, i oczekujący spełnienia obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. I nie zastanawiamy się nad tym czy dobrze wykorzystaliśmy nasze 5 minut i czy zasługujemy na spełnienie tej obietnicy.

Tomasz Halik powiedział kiedyś, że: kiedy Jezus przyszedł do Apostołów, którzy przez całą noc nie złowili ani jednej ryby (z punktu widzenia psychologii bardzo niedogodny moment dla ewangelizacji) powiedział: spróbujcie jeszcze raz. Wiara, miłość i nadzieja oznaczają właśnie to: spróbuj jeszcze raz. Wiara, nadzieja i miłość są trzema drogami cierpliwości. Bo miłość to ochota na to, by dać jeszcze jedną szansę. Dodatkowe 5 minut.

Właśnie w tym momencie dostajesz Twoje. Kolejne 5 minut. Co zrobisz? Jesteś gotowy na adwent? Na przyjście Pana? Na spełnienie obietnicy? Czy wolisz wcisnąć znów “drzemkę”?

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite