video-jav.net

I żyli długo i szczęśliwie

Prawdziwa miłość zawsze rozłożona jest na lata

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Każdy z nas szuka miłości. Większość tej jednej, jedynej. Takiej na całe życie. Prawie każdy z nas był kiedyś zakochany. Łatwo jest się zakochać. Mamy za sobą wiele takich przeżyć, uniesień, emocji.

Problem polega na tym, że zakochanie, emocje, aromatyzowane świece, kłódki przypięte do mostu, wyprawy niespodzianki, motyle w brzuchu – są piękne, ale to nie miłość. Nie taka, którą niesie się przez całe życie, aż do Nieba.

Na początku wszystko jest piękne. Tak bardzo się staramy i tak bardzo jesteśmy doskonali w oczach tej drugiej osoby, że nie widzimy nawzajem swoich słabości. To, co czujemy, wydaje nam się sprawą życia i śmierci. Emocje są tak silne, że wielu ludzi nie bacząc na życie, jakie przed nimi się roztacza, już na tym etapie – jeśli coś idzie nie tak – odczuwa zawód tak wielki, że kończy się to dramatem.

I żyli długo i szczęśliwie

Tymczasem prawdziwa miłość zawsze rozłożona jest na lata. Kochać kogoś naprawdę i na zawsze oznacza kochać przede wszystkim jego słabości. Moc (chciałoby się powiedzieć moc miłości) w słabości się doskonali. Im bardziej niedomagamy, tym powinna być silniejsza.

Nie ma jednak złotego środka, recepty na miłość, choć wszędzie jest mnóstwo poradników. Nie da się zrealizować punktów z checklisty gwarantującej efekt: żyli długo i szczęśliwie. Gdybyśmy nawet odhaczyli jako zrealizowane wszystkie punkty, pt.: pozwól mu iść na mecz, daj jej więcej wolności, sprzątaj po sobie, pamiętaj o rocznicach, nie kłóć się o pieniądze, nie wydawaj za dużo, ale wyglądaj zawsze pięknie – nie dostaniemy certyfikatu “prawdziwa miłość” (Ballady i romanse. Zapowiedź).

Wszystkie analizy prowadzą do jednego wniosku. Potrzeba czegoś więcej. Nie da się zbudować prawdziwej miłości, jedności dwojga ludzi bez Boga, bez łaski, bez sakramentu. Tylko miłość małżeńska zawiera  tę całkowitość – mówi Jan Paweł II –  impulsy ciała i instynktu, siłę uczuć i przywiązania, dążenie ducha i woli. (Rozmowy z Janem Pawłem II. Miłość). Tylko w małżeństwie można szukać prawdziwej jedności dwojga ludzi. Tylko z Bogiem wprowadzonym w tę naszą sprawę będziemy w stanie przeżyć ze sobą całe życie, przetrwać wszystkie burze, sprawić, że nasza miłość z dnia na dzień będzie głębsza, piękniejsza, bardziej zrozumiała i… coraz bardziej romantyczna. Nawet po 20 czy 50 latach. (Nieporadnik małżeński)

Jeśli do naszej miłości nie zaprosimy Boga, zatrzymamy się na miłych słowach, czułych gestach i przyjemnej scenerii. A to nie wystarczy na długo. (Hymn o miłości. 7 kroków).

Człowiek został stworzony do miłości. Ale do tej pochodzącej od Boga (Benedykt XVI o miłości).

Jak kochać, żeby Kochać?

Zapraszam do numeru o miłości!

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Twoja wiara Cię uzdrowiła

Nie mam srebra ani złota - powiedział Piotr - ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wielu z nas, chrześcijan, tzw. wierzących – praktykujących, słysząc o uzdrowieniach, uwolnieniach, egzorcyzmach, modlitwie charyzmatycznej, myśli jak o czarach lub pobożnej magii. Często mamy z tym jakiś problem.  Zwłaszcza, gdy nic strasznego w naszym życiu się nie dzieje.

Jeśli się zdarzy, że jacyś znajomi będąc w dramatycznej sytuacji, zdecydują się na udział w mszach z modlitwą o uzdrowienie, może nawet się nie dziwimy, bo w końcu to pewnie dla nich ostatnia deska ratunku i w sumie raczej nie zaszkodzi. Cieszymy się, że nam nic tak dramatycznego się nie przytrafia. I ze współczuciem, choć z niedowierzaniem patrzymy, jak oni dają się w to wciągać.

Przeanalizujmy zatem głębiej, co o tym mówią dokumenty kościelne? Jakie muszą być spełnione warunki, by modlitwa o uzdrowienie była zgodna z nauką Kościoła? Czy taka modlitwa prowadzona po Mszy św. nie kwestionuje znaczenia Eucharystii i jej owoców? Czy po prostu Msza nie jest wystarczająco skuteczna? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w artykule ks. Wojciecha Nowackiego (Msze z modlitwą o uzdrowienie. Szansa czy zagrożenie?).

Zastanówmy się też, skąd bierze się fenomen tych spotkań z charyzmatykami, którzy jeżdżą po całym świecie i gromadzą tłumy, również w Polsce (Eksplozja uwielbienia). Co takiego przyciąga tych wszystkich ludzi, że dają się porwać? Czy jest to tylko beznadzieja, w jakiej się znaleźli i szukają ratunku wszędzie, gdzie się da? Czy jednak są to wspólne modlitwy i bliskie spotkania z Chrystusem: tym uzdrawiającym, przebaczającym, tym przynoszącym pokój w sercach i umysłach?

Twoja wiara Cię uzdrowiła

Może takie spotkania, wspólne modlitwy, dają człowiekowi prawdziwe ukojenie, pogłębiają wiarę. Zbliżają do mocy, której sam nigdy nie byłby w stanie dotknąć. A nawet się do Niej zbliżyć.

Czy podczas takich spotkań rzeczywiście mają miejsce spektakularne uzdrowienia, o jakich mówił Jezus do Jana Chrzciciela w 11 rozdziale Mateusza: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię?

A może też chodzi o odzyskanie spokoju, harmonii w życiu, która możliwa jest wyłącznie w bliskim zjednoczeniu z naszym Ojcem, poprzez modlitwę (“Cuda są dla innych”. Czemu Bóg mnie nie uzdrowił)?

Może o zwyczajną radość przebywania w bliskości z Chrystusem i drugim człowiekiem. O nie ustawanie w modlitwie, skoro mówił, że mamy prosić a będzie nam dane.

Każde uzdrowienie zależy od wiary wierzącego. Od zawierzenia wszystkich swoich spraw Bogu. Każdy sposób, który przybliża nas do tego, aby nasza wiara stała się choćby jak ziarno gorczycy jest dobry. Każdy uzdrowiony opisany w Piśmie Świętym, został uleczony dzięki swojej głębokiej wierze w Boga: Twoja wiara Cię uzdrowiła – mówi Jezus. Do Jezusa przynoszono wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. Uzdrawiał ich, modląc się!

Cud może zdarzyć się tam, gdzie jest głęboka wiara. Jezus objawia w nich swoją chwałę, aby uczniowie w Niego uwierzyli (J 2,11) i z mocą głosili wszystkim Jego Ewangelię.

Wiara czyni cuda, to nie jest jakieś czcze gadanie.

Zapraszam do wydania o uzdrowieniach!

http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6112,Badz-uzdrowiony-moca-Jezusa?utm_source=stacja7&utm_medium=Wklejka&utm_campaign=Bądź uzdrowiony mocą Jezusa

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >