video-jav.net

XXII Targi Wydawców Katolickich

Już 7 kwietnia rozpocznie się w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń książkowych w Polsce - Targi Wydawców Katolickich. Swoją obecność zaznaczy na nich również Stacja7.pl. W naszym namiocie czekają na Was wyjątkowe spotkania, dyskusje i warsztaty. Będzie tam można spotkać autorów książek, dziennikarzy i skosztować indyjskiej herbaty.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Poszczególne panele dotyczyć będą różnych zagadnień. Wśród nich “Być kobietą, być kobietą”, “Jutro Niedziela. Od słowa do Słowa”, “Katolicy w mediach. Co nam wolno?” oraz wystawa “Jeevodaya – Miasto Miłosierdzia”. Poza debatami odbędą się również warsztaty filmowe “Web film – czyli jak zrobić dobry film do sieci” oraz warsztaty “Kariera Blogera”.

Wśród naszych gości znajdą się dr Helena Pyz, Alina Petrowa-Wasilewicz, Brygida Grysiak, Anna Popek, Agata Puścikowska, s. Jolanta Glapka, Dominika Figurska, Patrycja Michońska, Aneta Liberacka, ks. Przemysław Śliwiński, Eryk Mistewicz, Rafał Porzeziński, Tomasz Krzyżak, Jan Ołdakowski, Filip Memches i blogerzy Stacji7.


Zobacz pełny program spotkań w namiocie Stacji7


Podczas Targów poznamy laureatów tegorocznych Feniksów. Wśród nominowanych do tej nagrody tytułów znalazło się kilka książek, o których mogliście się dowiedzieć za naszym pośrednictwem.

Tegoroczne Targi włączają się w realizację hasła Roku Duszpasterskiego „Nowe życie w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa”, Jubileusz 1050-lecia chrztu Polski, Jubileuszowy Rok Miłosierdzia i Światowe Dni Młodzieży a także w Rok Henryka Sienkiewicza.

Zachęcamy do śledzenia facebookowego wydarzenia Targów, na którym na bieżąco będziemy relacjonować to, co się będzie u nas działo.

Nasz namiot będzie rozstawiony przed Zamkiem Królewskim. Zapraszamy i do zobaczenia!

 

Miejsce: Arkady Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie

Czas: 7-10 kwietnia 2016.

 

Dowiedz się więcej o Targach Wydawców Katolickich

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Miłosierna 14. Supermoc #31. Niepraktyczne? Boże!

Obserwacja dzisiejszego świata zwykle kończy się jego kontestacją lub przynajmniej wyrażeniem życzenia, aby było lepiej… Cóż, rzec by można, „Polakami jesteśmy” i jednej umiejętności nie zatracimy w najbliższym stuleciu – jest nią bez wątpienia narzekanie. Zarzucić mi można w tym momencie, że sam narzekam, na to że narzekamy. Co więcej można to zrobić, nie przebierając w słowach i eskalując ten quasi-konflikt. Jednak jak powiadają mądrzy ludzie: „Agresorzy zamienią się w błaznów”.

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Obserwacja dzisiejszego świata zwykle kończy się jego kontestacją lub przynajmniej wyrażeniem życzenia, aby było lepiej… Cóż, rzec by można, „Polakami jesteśmy” i jednej umiejętności nie zatracimy w najbliższym stuleciu – jest nią bez wątpienia narzekanie. Zarzucić mi można w tym momencie, że sam narzekam, na to że narzekamy. Co więcej można to zrobić, nie przebierając w słowach i eskalując ten quasi-konflikt. Jednak jak powiadają mądrzy ludzie: „Agresorzy zamienią się w błaznów”.

Dziś agresorzy, by nie być „ignorantami”, skupiają się na kwestiach bardzo szczegółowych, są rzecznikami świętej gospodarki, błogosławionej ekonomii, wyznają panutylitaryzm, mierzą wszystko szkiełkiem wartości dodanej i okiem bacznie wypatrującym dochodu. Z ich punktu widzenia, wszelkie dzieła miłosierdzia nie mają znaczenia. Niezliczone próby ograniczenia naszych odruchów miłości przez lata podejmowane przez owych błaznów skupiły się w ostatnim czasie na inicjatywach charytatywnych i ludziach, których celem było dać ubranie ubogim…

 

Niepraktyczne?

Zapewnienie ubrań tym, którzy ich nie mają lub mają za mało nie jest czymś pożądanym w porządku praktyki. Pewnie dlatego, że dziś praktyka jest tą częścią ludzkiego życia, która skupia się na samej osobie działającej. Praktyka przestała odzwierciedlać teorię. Choć w teorii mówi się o tym, że lepiej by było dać nagim to, co im się należy, to z drugiej strony zaczyna się wyliczać takie mnóstwo problemów, że ich pokonanie w niemal stu procentach odstrasza potencjalnych inicjatorów akcji. Prostym i niewiele mówiącym stwierdzeniem „tego się praktycznie nie da zrobić” kończymy wszelkie nasze działanie. A tymczasem, odruch serca, które pragnie udzielić pomocy, domaga się realizacji. Odruch prosty domaga się prostej odpowiedzi. Nikt nie jest zobowiązany, by tworzyć instytucjonalne formy odpowiedzi na zapotrzebowanie ubogich bez odzieży, ale każdy winien na miarę własnych możliwości uczestniczyć w tych formach pomocy, które już funkcjonują.

 

Nieekonomiczne?

Pośród wielu różnych powodów, dla których nie powinniśmy pomagać ubogim, nasi kontestatorzy wymieniają nie tylko wyżej opisane względy praktyczne (przez nich sprowadzane najczęściej do biurokracji). Ważnym dla nich argumentem jest także skutek ekonomiczny takiej pomocy. Przecież instytucje pomocowe wydają miliony złotych! Tymczasem, niewielu potrafi usiąść z kalkulatorem w ręce i policzyć, ile wynosiłyby ich podatki, podniesione przez nakłady na służbę zdrowia czy fundusz emerytalno-rentowy, gdyby tych milionów nie wydały…

Drugi argument ekonomiczny bywa nazywany wychowawczym – znamy to: daj wędkę, a nie rybę. Powiedz jak zrobić, a nie rób, każ pracować, nie ubieraj itd. Nikt jednak nie pamięta, że tym, którzy są na dnie najpierw trzeba pokazać inną perspektywę. Muszą najpierw zobaczyć, że istnieje inny sposób życia, który jest dla nich dostępny, gdy ktoś zapewni im niezbędne społeczne minimum. Przestańmy więc wykręcać się pokrętną pedagogiką, która nie zmienia niczego i stańmy przed problemem z odpowiedzialnością. Czyniąc ten problem swoim, podejmijmy wyzwanie i nieśmy pomoc. Takie wychowanie przez przykład w opinii wielu świętych i wielu mądrzejszych od nas ludzi jest właściwsze.

 

Nieproduktywne?

Jaką wartość ma człowiek? Dla wielu to wartość zmienna, zależna od tego, ile pieniędzy przyniosą gospodarce jego ręce. Wszystko zamyka się w czynniku zwanym „produktywnością” lub „sprawnością”. Człowiek potrzebujący nie przynosi zysku, niczego bowiem nie produkuje, chyba że idzie o generowaniu długu. Zapewnienie mu odzienia nie zmniejszy w krótkiej perspektywie jego bezproduktywności – mówią. Zatem nie ma powodu, by mu je dawać. Najlepiej pozbyć się problemu, a że w ekonomii usunięcie jednego zapisu liczbowego nie jest trudne… wystarczy przecież przenieść środki z innego funduszu. Zapomnieliśmy, że wartość człowieka nie jest mierzona złotówkami, dolarami czy w euro!

 

Boże!

Udzieliło nam się myślenie globalne, ekonomizujące wszystkie dziedziny życia. To dobrze, że staramy się żyć oszczędniej, pracowiciej dla wspólnego dobra, źle jednak, że ekonomizacja produkcji, optymalizacja kosztów czy segmentacja przychodów nie zatrzymały się na poziomie państw czy ewentualnie naszych portfeli. Są dziś stałymi mieszkańcami naszych serc i zawładnęły naszymi umysłami.

Przywykliśmy do tego, że nasze działania dyktuje prawo, podczas gdy elementem krytycznym wciąż pozostaje moralność. „Słowa Chrystusa: «Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (Mt 25, 40), nie powinny pozostawać pobożnym życzeniem, ale muszą skłaniać do konkretnego działania” (CA 57).

Pomaganie ubogim, danie nagim potrzebnych ubrań, zapewnienie im ochrony i ciepła nie jest w gruncie rzeczy ani sprzeczne z praktycznym, ani ekonomicznym, ani produkcyjnym porządkiem. Zapewne jest jednak jest zgodne z porządkiem Bożym, który powinniśmy odczytywać w swoim sumieniu i wg niego postępować.

 

Trening #31

Gdy najdzie Cię dziś ochota, by ponarzekać na jakiś element rzeczywistości albo zauważyłeś, że już to robisz, weź jedno z ubrań, które tak licznie skrywa Twoja garderoba i zanieś do najbliższego punktu zbiórki, lub znajdź osobę, której ta rzecz przyda się bardziej – tak by nie zbierała kurzu, to zarówno ekonomiczne, jak i Boże.


Krzysztof Krzemiński, alumn WSD w Pelplinie

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >