Święty Franciszek z Pauli: od zadań specjalnych

Powszechnie znany jest jako patron włoskich marynarzy, bo przepłynął z Włoch na Sycylię... na swoim płaszczu. I choć brzmi to jak opowieść rodem z bajki, święty Franciszek ma na swoim koncie niejeden taki „wybryk”.

Magdalena
Wyżga
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święty Franciszek z Pauli: od zadań specjalnych
Powszechnie znany jest jako patron włoskich marynarzy, bo przepłynął z Włoch na Sycylię... na swoim płaszczu. I choć brzmi to jak opowieść rodem z bajki, święty Franciszek ma na swoim koncie niejeden taki „wybryk”.

Nie do wiary

 

Na wzgórzu, trzy kilometry od włoskiej Pauli, malowniczej miejscowości położonej nad Morzem Tyberiackim, znajduje się sanktuarium św. Franciszka.

 

Jest tam pustelnia, w której można zobaczyć wyniszczony habit, potargane buciory, kaptur i przedmioty codziennego użytku; klasztor i kościół własnoręcznie wybudowany przez Świętego.

Najwięcej emocji wzbudza jednak "pas cudów", po którym chętnie oprowadzają zwiedzających mieszkańcy tego miejsca – bracia najmniejsi, zwani minimitami.

Jest tam m.in. studnia, wybudowana w miejscu, gdzie po wzniesienie kościoła cudownie wytrysnęło źródełko; skała, zawieszona nad przepaścią, którą cudownie miał zatrzymać św. Franciszek; piec, z którego wyszedł cało mimo palącego się w środku ognia…

 

Bracia najmniejsi z ogromnym rozbawieniem obserwują turystów, którzy szeroko otwierają oczy ze zdziwienia, słuchając opowieści o ich Założycielu, obdarzonym cudownymi zdolnościami.

Franciszek miał dar bilokacji – potrafił równocześnie uczestniczyć we mszy świętej i przygotowywać kolację dla swoich braci. Wskrzesił syna swojej siostry Brygidy, uzdrawiał chorych, których przywożono do niego z różnych stron Europy – nawet król Francji Ludwik XI wezwał go do siebie, kiedy ciężko zachorował i chociaż Franciszek nie przywrócił mu zdrowia, sprawił, że król przed śmiercią nawrócił się i przyjął sakramenty.

 

Kiedy marynarze nie chcieli zabrać Franciszka na statek płynący z Włoch na Sycylię, bo nie miał pieniędzy by zapłacić za podróż, Święty popłynął na wyspę na… swoim płaszczu by tam założyć swój klasztor.

Cudowne narodzenie

 

Życiorys świętego Franciszka obfituje w niezwykłe i nieprawdopodobne wydarzenia, ale trudno się temu dziwić, jego przyjście na świat również związane jest z cudem. Rodzice Franciszka, ubodzy wieśniacy przez 15 lat modlili się do św. Franciszka z Asyżu o łaskę rodzicielstwa.

 

Kiedy urodził im się syn, nazwali go Franciszek na cześć Biedaczyny z Asyżu i ofiarowali go Bogu z wdzięczności za wysłuchane modlitwy. Gdy Franciszek skończył 12 lat rodzice oddali go do klasztoru franciszkanów, jednak po roku pobytu w zgromadzeniu, ku zdziwieniu rodziców i przełożonych, którzy widzieli w nim ogromne powołanie, wystąpił ze zgromadzenia.

 

Nie był przekonany, że tam jest jego miejsce. Udał się więc na pielgrzymkę do  Asyżu i Rzymu, by rozeznać jaka jest jego droga. W Rzymie zasmuciło go, że dostojnicy kościelni nie żyją według rad ewangelicznego ubóstwa i po powrocie do rodzinnej Pauli założył pustelnię, w której zamieszkał i oddał swoje życie Bogu.

 

Wkrótce dołączyło do niego wielu towarzyszy, a wieść o cudach, które zdziałał rozniosła się po całych Włoszech i Europie. Tak powstał zakon braci najmniejszych, zwany minimitami.

Oprócz trzech ślubów składają oni jeszcze czwarty: powstrzymywania się od pokarmów mięsnych i nabiału.

Modlitwa do św. Franciszka

Boże, który udzieliłeś św. Franciszkowi tak wielkiej łaski,

że w swym bezgrzesznym życiu, przepojonym największą miłością i wiarą żarliwą,

przyjmował pokutę, nazywając siebie grzesznikiem,

choć był wzorem i mistrzem dla innych.

Spraw abyśmy za Jego przyczyną

mogli się Tobie podobać z czystym sercem,

pełniąc uczynki pokory i miłosierdzia.

Amen


Więcej o świętych poczytaj w kategorii "Święci".


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Magdalena Wyżga

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magdalena
Wyżga
zobacz artykuly tego autora >

Św. Jan Bosko: pierwszy marketingowiec w Kościele i patron młodzieży

"Miał serce bez granic, dlatego, że wszelkie granice, które były przed nim i które wydawało się, że go zatrzymają, pokonywał".

ks. Adam Parszywka SDB
ks. Adam
Parszywka SDB
zobacz artykuly tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Św. Jan Bosko: pierwszy marketingowiec w Kościele i patron młodzieży
"Miał serce bez granic, dlatego, że wszelkie granice, które były przed nim i które wydawało się, że go zatrzymają, pokonywał".

Piękną i barwną opowieść o św. Janie Bosko przedstawia w filmie ks. Adam Parszywka, Prezes Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego Młodzi Światu:

 

 

Jan Bosko urodził się w małej włoskiej wiosce w Piemoncie. Do szkoły miał bardzo daleko, ale uparcie zdobywał wykształcenie. Kiedy został księdzem zaczął zajmować się chłopakami z biednych dzielnic. Wymyślił sposób wychowania młodzieży, który zrobił furorę i założył zgromadzenie Salezjańskie.

 

 


Więcej o świętych poczytaj w kategorii “Święci”.


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



ks. Adam Parszywka SDB

ks. Adam Parszywka SDB

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Jończyk

Marcin Jończyk

Ekspert od form multimedialnych, operator i montażysta, zawsze ma ręce pełne roboty. Samouk, któremu umiejętności zazdroszczą zawodowcy z wieloletnim stażem.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ks. Adam Parszywka SDB
ks. Adam
Parszywka SDB
zobacz artykuly tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >