Nasze projekty
Magdalena Wyżga

Święty Franciszek z Pauli: od zadań specjalnych

Powszechnie znany jest jako patron włoskich marynarzy, bo przepłynął z Włoch na Sycylię... na swoim płaszczu. I choć brzmi to jak opowieść rodem z bajki, święty Franciszek ma na swoim koncie niejeden taki „wybryk”.

Reklama

Nie do wiary

 

Na wzgórzu, trzy kilometry od włoskiej Pauli, malowniczej miejscowości położonej nad Morzem Tyberiackim, znajduje się sanktuarium św. Franciszka.

Reklama
Reklama

 

Jest tam pustelnia, w której można zobaczyć wyniszczony habit, potargane buciory, kaptur i przedmioty codziennego użytku; klasztor i kościół własnoręcznie wybudowany przez Świętego.

Najwięcej emocji wzbudza jednak "pas cudów", po którym chętnie oprowadzają zwiedzających mieszkańcy tego miejsca – bracia najmniejsi, zwani minimitami.

Reklama
Reklama

Jest tam m.in. studnia, wybudowana w miejscu, gdzie po wzniesienie kościoła cudownie wytrysnęło źródełko; skała, zawieszona nad przepaścią, którą cudownie miał zatrzymać św. Franciszek; piec, z którego wyszedł cało mimo palącego się w środku ognia…

 

Bracia najmniejsi z ogromnym rozbawieniem obserwują turystów, którzy szeroko otwierają oczy ze zdziwienia, słuchając opowieści o ich Założycielu, obdarzonym cudownymi zdolnościami.

Reklama

Franciszek miał dar bilokacji – potrafił równocześnie uczestniczyć we mszy świętej i przygotowywać kolację dla swoich braci. Wskrzesił syna swojej siostry Brygidy, uzdrawiał chorych, których przywożono do niego z różnych stron Europy – nawet król Francji Ludwik XI wezwał go do siebie, kiedy ciężko zachorował i chociaż Franciszek nie przywrócił mu zdrowia, sprawił, że król przed śmiercią nawrócił się i przyjął sakramenty.

 

Kiedy marynarze nie chcieli zabrać Franciszka na statek płynący z Włoch na Sycylię, bo nie miał pieniędzy by zapłacić za podróż, Święty popłynął na wyspę na… swoim płaszczu by tam założyć swój klasztor.

Cudowne narodzenie

 

Życiorys świętego Franciszka obfituje w niezwykłe i nieprawdopodobne wydarzenia, ale trudno się temu dziwić, jego przyjście na świat również związane jest z cudem. Rodzice Franciszka, ubodzy wieśniacy przez 15 lat modlili się do św. Franciszka z Asyżu o łaskę rodzicielstwa.

 

Kiedy urodził im się syn, nazwali go Franciszek na cześć Biedaczyny z Asyżu i ofiarowali go Bogu z wdzięczności za wysłuchane modlitwy. Gdy Franciszek skończył 12 lat rodzice oddali go do klasztoru franciszkanów, jednak po roku pobytu w zgromadzeniu, ku zdziwieniu rodziców i przełożonych, którzy widzieli w nim ogromne powołanie, wystąpił ze zgromadzenia.

 

Nie był przekonany, że tam jest jego miejsce. Udał się więc na pielgrzymkę do  Asyżu i Rzymu, by rozeznać jaka jest jego droga. W Rzymie zasmuciło go, że dostojnicy kościelni nie żyją według rad ewangelicznego ubóstwa i po powrocie do rodzinnej Pauli założył pustelnię, w której zamieszkał i oddał swoje życie Bogu.

 

Wkrótce dołączyło do niego wielu towarzyszy, a wieść o cudach, które zdziałał rozniosła się po całych Włoszech i Europie. Tak powstał zakon braci najmniejszych, zwany minimitami.

Oprócz trzech ślubów składają oni jeszcze czwarty: powstrzymywania się od pokarmów mięsnych i nabiału.

Modlitwa do św. Franciszka

Boże, który udzieliłeś św. Franciszkowi tak wielkiej łaski,

że w swym bezgrzesznym życiu, przepojonym największą miłością i wiarą żarliwą,

przyjmował pokutę, nazywając siebie grzesznikiem,

choć był wzorem i mistrzem dla innych.

Spraw abyśmy za Jego przyczyną

mogli się Tobie podobać z czystym sercem,

pełniąc uczynki pokory i miłosierdzia.

Amen


Więcej o świętych poczytaj w kategorii "Święci".


Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite