Fot. Lib-Art.com/ Wikipedia

Małgorzata Maria Alacoque. Święta, której Jezus przekazał tajemnice swego Serca

Małgorzata Maria Alacoque była mistyczką - podczas objawień Chrystus ukazał jej swoje Serce spragnione ludzkiej miłości. To także jej powierzył misję ustanowienia święta ku czci Jego Serca w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała.

Reklama

Choroba i marzenie o zakonie

Małgorzata Maria Alacoque urodziła się 22 lipca 1647 roku w Lauthcour we Francji, była piątym z siedmiorga dzieci. W trzecim dniu po narodzinach została ochrzczona. Jej ojciec był notariuszem i sędzią królewskim, zmarł gdy Małgorzata miała 8 lat. Po śmierci ojca Małgorzatę oddano pod opiekę sióstr klarysek w Charolles. Ze względu na jej ciężką chorobę, musiała powrócić do domu, pod opiekę apodyktycznego wujka i ciotek, od których wycierpiała wiele przykrości. Jej choroba trwała cztery lata.

W tym czasie podjęła decyzję o całkowitym oddaniu się Bogu, jednak musiała pomagać swoim opiekunom w pracach domowych. Marzenie o zakonie spełniło się dopiero w wieku 24 lat – Małgorzata wstąpiła do zakonu Sióstr Nawiedzenia (Wizytek) w Paray-le-Monial w Burgundii. Warto dodać, że to właśnie ten zakon założyli św. Franciszek Salezy i św. Joanna Chantal, a przez 40 lat kierownictwo duchowe nad nim miał św. Wincenty a Paulo.

CZYTAJ: Akt Osobistego Poświęcenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa według św. Małgorzaty Marii Alacoque

Reklama
Reklama

Objawienia i trudne życie zakonne

Małgorzata otrzymała habit zakonny 25 sierpnia 1671 r. Musiała wyróżniać się wśród sióstr, skoro dwa razy piastowała urząd asystentki przełożonej, a w latach 1685-1687 była mistrzynią nowicjuszek. Była mistyczką. Od 21 grudnia 1674 r. – czyli już w początkowym okresie swego życia zakonnego – przez ponad półtora roku Pan Jezus w wielu objawieniach przedstawiał jej swe Serce, kochające ludzi i spragnione ich miłości.

Z powodu objawień Małgorzata doznała wielu przykrości i sprzeciwów. Nawet jej przełożona nie wierzyła w prawdziwość objawień. Dopiero w 1683 r., gdy wybrano nową przełożoną, Małgorzata mogła rozpocząć rozpowszechnianie Bożego przesłania. Od 1686 r. obchodziła święto Najświętszego Serca Jezusa i rozszerzyła je na inne klasztory sióstr wizytek. Z jej inicjatywy wybudowano w Paray-le-Monial kaplicę poświęconą Sercu Jezusa. Małgorzata otrzymała od Jezusa misję, aby rozpowszechnić na cały Kościół nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego.

Cztery wielkie objawienia

Wśród wielu objawień, jakie miała święta Małgorzata, cztery nazwano wielkimi. Podczas pierwszego, kiedy modliła się na chórze klasztornym, 27 grudnia 1673 roku Pan Jezus powiedział:

Reklama
Reklama

„Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i wzbogacić ludzi swymi Bożymi skarbami. W nim znajdą wszystko czegokolwiek będzie im potrzeba dla ratowania swych dusz z przepaści zguby”. Następnie wziął serce swojej służebnicy i symbolicznie umieścił je w Swoim Sercu, po czym wyjął ze Swego Serca i oddał gorejące serce Małgorzacie. W ikonografii św. Małgorzata Maria przedstawiana jest w czarnym habicie wizytek, w rękach trzyma przebite serce.

Małgorzata Maria Alacoque | Fot. Lib-Art.com/Wikipedia

Jak wygląda Serce Boże?

Podczas drugiego objawienia święta Małgorzata miała wizję Serca Bożego. Widziała Je jakby na tronie z płomieni, jaśniejące więcej niż słońce, przeźroczyste jak kryształ. Z boku widniała święta krwawa Rana. Otoczone było cierniową koroną, świeciło zatkniętym na szczycie krzyżem. Pan Jezus objawił jej, iż pragnie wprowadzenia nowego nabożeństwa, by być miłowanym przez ludzi i ratować ich dusze od zguby wiecznej, do której pociąga je szatan, a dla innych być drogą większego uświęcenia. To skłoniło Go do objawienia Swego Serca wraz ze wszystkimi skarbami Jego Bożej miłości, łask i miłosierdzia, które się z nim znajdują.

Reklama

Jezus wówczas powiedział: „To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach”. Będzie jakby „odkupieniem miłosnym, oswobodzeniem ich z mocy księcia ciemności”. Będzie „pewnego rodzaju słodką wolnością dla nas w królestwie Jego miłości”.

ZOBACZ: 12 obietnic Serca Jezusa dla Jego czcicieli

„Moje Serce będzie bezpieczną ucieczką w ostatniej godzinie życia”

Podczas trzeciego objawienia Pan Jezus domagał się wynagrodzenia najpierw od swojej uczennicy: „Ty przynajmniej staraj się Mi zadość uczynić o ile to będzie w twej mocy, za ich niewdzięczność”. I przekazał Małgorzacie jak ma wyglądać to wynagrodzenie: „Przede wszystkim przystępować będziesz do Komunii św. tak często, jak tylko pozwoli ci posłuszeństwo…, zwłaszcza zaś przyjmować mnie będziesz Mnie w każdy pierwszy piątek miesiąca„.

Następnie żądał Jezus, aby każdej nocy z czwartku na piątek, uczestniczyła w Jego śmiertelnym smutku, który przeżywał na Górze Oliwnej. „Żebyś zaś mogła Mi towarzyszyć w tej pokornej modlitwie, jaką Ja wówczas zanosiłem do Ojca, wstaniesz pomiędzy jedenastą a dwunastą godziną w nocy, upadniesz na twarz i spędzisz ze mną jedną godzinę; będziesz wzywała Bożego Miłosierdzia dla uproszenia przebaczenia grzesznikom i będziesz starała się osłodzić Mi choć trochę gorycz, jakiej doznawałem z powodu opuszczenia mnie przez uczniów…”.

Pan Jezus złożył także wielką obietnicę: „Obiecuję w nadmiarze Miłosierdzie Serca Mego, że Jego Miłość wszechpotężna udzieli wszystkim, którzy komunikować będą przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca z rzędu, łaski pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski ani bez sakramentów świętych i że Moje Serce będzie dla nich bezpieczną ucieczką w ostatniej godzinie ich życia”.

„Serce Moje wyleje hojne łaski”

Czwarte objawienie miało miejsce 16 czerwca 1675 roku, kiedy Małgorzata modliła się w kaplicy przed tabernakulum. Wówczas Pan Jezus skierował do całej ludzkości następujące słowa: „Oto Serce, które ogromnie umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło, aż do zupełnego wyniszczenia Siebie, dla okazania im Swej miłości, a jednak w zamian za to doznaje od większości ludzi gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie Mi oddają w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie Mojej szczególniej poświęcone”.

„Dlatego żądam, żeby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony, jako osobne święto na uczczenie Mojego Serca i wynagrodzenia mi przez Komunię Świętą i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję, gdy wystawiony Jestem na ołtarzach. W zamian za to obiecuję ci, że Serce Moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do rozszerzenia Jego święta„.

CZYTAJ: Dlaczego oddajemy cześć Najświętszemu Sercu Pana Jezusa?

„Święta od Serca Jezusowego”

Małgorzata zmarła 17 października 1690 r. w klasztorze w wieku 43 lat. Kiedy wieść o tym rozniosła się po okolicy, wierni przybyli licznie do kościoła, aby pożegnać osobę cieszącą się już za życia opinią świętości. Jej pogrzeb odbył się wieczorem 18 października.

Beatyfikował ją Pius IX (1864), kanonizował Benedykt XV (1920). Wraz ze św. Janem Eudesem jest nazywana „świętą od Serca Jezusowego”. Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa został uznany oficjalnie w 1765 r. przez Klemensa XIII.

brewiarz.pl, sluzebniczki.pl, wikipedia.pl, zś/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę