Nasze projekty
obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa z kościoła pw. św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta w Warszawie | Fot. Edycja Świętego Pawła/Adrian Kobyłka SSP

Ks. Jerzy Jastrzębski: Wsłuchajmy się w subtelny szept Najświętszego Serca Jezusa

Jak uczyć się miłości od Jezusa? Co oznaczają kolejne wezwania litanii do Serca Pana Jezusa i czego możemy się z nich uczyć? Rozmawiamy z ks. dr Jerzym Jastrzębskim, publicystą i rekolekcjonistą.

Reklama

Stacja7: Znamy doskonale słowa modlitwy “Jezu cichy i pokornego Serca – uczyń serce moje według Serca Twego”. Czy to w ogóle możliwe, by osiągnąć taki poziom miłości do drugiego, jak Jezus?

Ks. dr Jerzy Jastrzębski: Życie każdego z nas jest naśladowaniem Jezusa. I choć nasz poziom miłości nigdy nie zrówna się z poziomem Jezusa, ale przecież Jezus nie jest drobiazgowym księgowym. Jego miłość zawsze nas wyprzedza i przekracza i dlatego każdego dnia Jezus zadaje nam kluczowe pytanie: „Czy miłujesz Mnie?” i oczekuje naszej odpowiedzi. Ponieważ powoli uczymy się kochać, to stopniowo upodabniamy się do Jezusa na ścieżce pokory. Powolutku wtedy także wyciszamy się. Taką postawę wyciszonego serca, określanego w monastycyzmie jako hezychia, osiągnęła na przykład sł. Boża s. Wanda Boniszewska, mistyczka i stygmatyczka, która modliła się i pokutowała w intencji uświęcenia kapłanów i osób konsekrowanych. Jeśli ją przywołuję na samym początku, to dlatego, że życie tej zakonnicy można streścić jednym zdaniem: gdy ci jest ciężko, to ukryj się w Ranie Najświętszego Serca Pana Jezusa, bo kiedy tam się znajdziesz, odkryjesz jak słodka jest pokora i jak błogie jest wyciszenie. Uczymy się tego podczas Eucharystii i adoracji troszcząc się o to, aby zawsze naszą najgłębszą motywacją było pragnienie większej miłości. Siostra Wanda opisała to następującymi słowami: 

Nie dość opuścić zło, unikać grzechu i okazji do niego. Aby być doskonałym, potrzeba iść w ślady Chrystusa – „Pójdź za Mną” (por. Łk 5, 27). Przede wszystkim duszę musi pochłonąć ogień miłości Bożej. A ten ogień wypływa z Najświętszego Sakramentu, który jest rozkoszą wszystkich serc szczerze Panu oddanych. Staje się on osią ich życia, przedmiotem zabiegów i trosk. Cierpimy, widząc w nas samych i w otoczeniu tyle zaniedbania, opuszczenia, niewierności, oziębłości, rutyny i martwoty wiary. (…) Czy znajdzie Najukochańszy Jezus tyle dusz apostolskich, które by z narażeniem się na pośmiewisko i szyderstwa, choćby ofiarą z życia oddawały się szerzeniu Jego Królestwa wyłącznie z miłości? Obyśmy wsłuchały się w głos Serca Bożego i uczyniły to, czego od nas pragnie Jezus. Otworzyć chce szeroko drzwiczki Tabernakulum. Chce, abyśmy przez Komunię św. mocniej swoje serce związały z Sercem Najukochańszego.

CZYTAJ: Wizje mistyczne tych świętych zapoczątkowały kult Serca Pana Jezusa. Mechtylda z Magdeburga i Gertruda Wielka

Reklama

Mamy różne, często trudne, doświadczenie miłości – tej rodzinnej, ale też w relacjach. Często właśnie tak widzimy miłość Boga do nas. Co należy zrobić, by pozbyć się fałszywego obrazu miłości Boga?

Każdy z nas nosi w sobie tajemnicę miłości Boga. Objawia się ona w spotkaniach i wydarzeniach tworząc naszą osobistą historię zbawienia. To – obok Biblii – także słowa Boga do nas o Jego miłości, a ta doskonała miłość Jezusa przychodzi do nas poprzez ułomną miłość naszych rodziców, przyjaciół i innych ludzi. Oczywiście wiele razy nasze serca są zranione z miłości i wtedy zawsze warto błagać Boga uleczenie naszych ran. Warto poprosić również o modlitwę wstawienniczą. Niejednokrotnie bywa tak, że  potrzeba poprosić o pomoc terapeutę. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji traumatycznych, które nie wystarczy tylko omodlić, ale trzeba je fachowo przeleczyć. Wszyscy wiemy, że „łaska buduje na naturze”, czyli wszyscy potrzebujemy nieustannej pracy nad sobą, formacji sumienia, kształcenia charakteru oczywiście zawsze w kontekście wspólnoty Kościoła. To właśnie na łonie Kościoła najpełniej odkrywamy prawdziwy obraz miłości Boga, To właśnie Kościół uczy nas najpiękniej jak modlić się Pismem Świętym, bo to Słowo Boga nas oczyszcza, formuje, prowadzi, karci i pociesza. A kiedy odrzucimy życie w iluzji, to wtedy odkryjemy, że prawdziwa miłość jest tylko jedna, a jej znakiem jest przebite Serca ukrzyżowanego Chrystusa. To wszystko mówi się krótko, ale wymaga sporo czasu zanim do tego dojdziemy, a w zasadzie uczymy się tego całe życie, bo jak wspomniałem wcześniej – powoli uczymy się kochać.

Doskonała miłość Jezusa przychodzi do nas poprzez ułomną miłość naszych rodziców, przyjaciół i innych ludzi. Oczywiście wiele razy nasze serca są zranione z miłości i wtedy zawsze warto błagać Boga uleczenie naszych ran

Jak to odkrywanie miłości Boga do człowieka wyglądało w księdza życiu?

Począłem się i urodziłem z miłości Boga, którą odkrywałem poprzez moich rodziców, rodzinę i przyjaciół. Szkołą miłości była parafia i wspólnoty modlitewne, do których należałem. Oczywiście popełniłem sporo błędów, ale zawsze ufam, że Jezus przytuli mnie czule do Swego Serca. Pomagały też godziny przed Najświętszym Sakramentem i w towarzystwie Słowa Bożego. Były też różne wydarzenia nadzwyczajne jak na przykład takie, że kiedy przyjechałem złożyć papiery do seminarium w Warszawie, to nie było osoby odpowiedzialnej. Ponieważ ostatni pociąg do mojego rodzinnego Terespola już odjechał, to początkowo nie wiedziałem co mam zrobić. I wtedy nagle przypomniałem sobie, że wikary z mojej parafii dał mi kartkę adresem mówiąc: „Pojedź pod ten adres w razie gdybyś potrzebował noclegu”. Tak się stało, że potrzebowałem. Uboga wdowa, która mnie przyjęła do domu, stała się dla mnie znakiem Bożej miłości i pomogła zaufać, że Bóg o wszystko się zatroszczy. W ostatnim czasie w odkrywaniu Bożej miłości pomaga mi osoba św. Franciszka Salezego. Zaprzyjaźniłem się z nim do tego stopnia, że napisałem małą książeczkę pt; „Dziewięć słów o miłości. Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa” inspirowana pismami św. Franciszka Salezego, który został nazwany przez św. Jana Pawła II „doktorem Bożej miłości”, o czym świadczą choćby te piękne słowa:

Reklama

Jakież są więc te zwyczajne więzy, którymi Opatrzność Boża pociąga nasze serca do swej miłości? […] Bez wątpienia nie łańcuchami żelaznymi Bóg nas pociąga jak byki i bawoły, ale za pomocą ponęt, delikatnych pociągnięć i świętych natchnień. To są te więzy Adama, więzy ludzkie – odpowiadające sercu człowieka, który jest wolny z natury. […] Łaska posiada moc nie po to, by zniewalać, lecz aby miłością zjednywać serce; posiada świętą gwałtowność nie po to, by zadawać gwałt, lecz by naszą wolność uczynić umiłowaną. Działa mocno, ale bardzo łagodnie, że wola nie pozostaje zmiażdżona tym potężnym działaniem; przynagla nas, ale nie przygniata naszej wolności: przez którą możemy, w obliczu całej jej potęgi, przyzwolić lub jemu się sprzeciwić, jak nam się podoba.

ZOBACZ: Wystarczy 6 sekund, by pomodlić się o nowe serce

W innej swojej książce “Dialog Serc” współtworzonej z s. Anną Marią Pudełko, zauważa ksiądz, że na nabożeństwa majowe przychodzi do kościołów więcej osób, ale już podczas nabożeństw czerwcowych, ta liczba znacząco spada. Jak ksiądz sądzi – dlaczego? Jaka jest przyczyna?

Rzeczywiście ostatnio razem z s. Anną Marią Pudełko AP napisaliśmy wspólnie książkę, rodzaj modlitewnika, w którym rozważamy każde z wezwań Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Prowadząc rozmowę mistrza z uczniem odsyłamy do wielu cytatów z Biblii wplecionych w tekst. Jest tam sporo miejsca na notatki i cytaty ze świętych, którzy wyróżniali się nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Chcieliśmy w ten sposób ożywić kult Bożego Serca, które pokochałem zwłaszcza rok temu podczas modlitwy w paryskiej Bazylice Sacré Coeur i w Paray-Ly-Monial, gdzie Jezus ukazał Swoje Serce św. Małgorzacie Marii Alacoque. W tym roku mija 350 lat od zapoczątkowania tych objawień, więc chcemy dać inspirację. Naszym marzeniem jest, aby czytelnicy w jednej ręce trzymali Pismo Święte, a w drugiej ręce przygotowany przez nas modlitewnik. Widzimy, że w maju jest więcej ludzi na nabożeństwach niż w czerwcu. Trudno powiedzieć dlaczego. Może Pan Jezus przegrywa z pięknym słońcem, które nam daje wówczas długie wieczory na świeżym powietrzu. Nie potrafię do końca odpowiedzieć na to pytanie.

Reklama

Jakie jest księdza ulubione wezwanie w litanii do Serca Pana Jezusa?

Cierpliwe i wielkiego miłosierdzia, a zwłaszcza ten fragment wspomnianego modlitewnika napisanego z duecie z s. Anną Marią: Wiedz, że jeśli czujesz się nikomu niepotrzebny, to Ja potrzebuję ciebie. Moje Najświętsze Serce nieustannie czeka na ciebie. Ja zawsze jestem gotowy, aby wezwać cię jak „niewiastę zgnębioną na duchu” (Iz 54, 6-8). Jeśli nawet cały świat chce się ciebie pozbyć, to pamiętaj, że Ja nigdy na to nie pozwolę. Choćby wszyscy chcieli ciebie ukamienować, to Ja ich zatrzymam z Miłości do ciebie. (J 8, 1-11). Ja nie przychodzę, aby zabijać, lecz aby ocalić, albowiem „Bogiem jestem, nie człowiekiem” (Oz 11, 9).

Czy kult Serca Jezusowego potrzebuje promocji? Jeśli tak – dlaczego? Jak to robić?

Wolę mówić o głoszeniu ewangelii na wszelkie sposoby. Jeśli możemy użyć jakiegokolwiek sposobu, aby ukazać światu niepojętą Bożą miłość, to dlaczego mamy tego nie robić? Jezus oddał nam siebie cały z miłości, więc my oddajmy Jemu choć odrobinę siebie, naszej kreatywności i nie bojąc się mediów, bo one mogą być nie tylko zagrożeniem, ale i szansą. Wierzę, że przez ożywianie kultu Najświętszego Serca Pan Jezusa, Duch Święty jeszcze bardziej rozlewa swą miłość w naszych sercach.


Ks. dr Jerzy Jastrzębski – wykłada homiletykę w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie, publicysta  i rekolekcjonista, autor kilku książek, m.in. „Błogosławiony Stefan Wyszyński. Prymas do odkrycia” (wyróżnionej Feniksem 2022), „Ukryta w Ranie Serca Jezusa. S. Wanda Boniszewska”, „Dialog serc. Rozważania wezwań Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa” (napisanej wspólnie z s. Anną M. Pudełko AP). Prowadzi stronę podcast „Miłość zawsze podnosi” na Spotify oraz internetową www.skarbnicajerzego.pl 


s. Anna Maria Pudełko AP
ks. Jerzy Jastrzębski
Dialog Serc
Rozważania wezwań Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa

„Czy miłujesz Mnie?” – Jezus każdego dnia zadaje Ci to kluczowe pytanie. Wejdź z Nim w dialog, korzystając z pomocy tej wyjątkowej książki, zawierającej rozważania wezwań Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa w niecodziennej formie. Rozważania opracowano jako dialog Mistrza z umiłowanym uczniem. W rozmowę wplecione zostały wypowiedzi osób, które podjęły dialog z Jezusem i swoją świętością wskazują nam dziś drogę, m.in. św. Jan Paweł II, św. Tomasz z Akwinu, św. Franciszek Salezy, bł. Stefan Wyszyński, bł. Jakub Alberione oraz słudzy Boży: s. Wanda Boniszewska, Piotr Goursat i ks. Dolindo Ruotolo.
KUP KSIĄŻKĘ>>>

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę