video-jav.net

Challenge na Wielki Post od Ojców Pustyni

U progu Wielkiego Postu warto spotkać się z Ojcami Pustyni, których mądrość i wskazówki mogą stać się kompasem najbliższych czterdziestu dni.

Paulina Malczyk
Paulina
Malczyk
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Challenge na Wielki Post od Ojców Pustyni
U progu Wielkiego Postu warto spotkać się z Ojcami Pustyni, których mądrość i wskazówki mogą stać się kompasem najbliższych czterdziestu dni.

Początek Wielkiego Postu to czas podejmowania postanowień o zmianie dotychczasowego życia. W zależności od motywacji (a ta najlepiej żeby była wewnętrzna, wynikająca z pragnienia pracy nad sobą i wzrastania w wierze), takie działania niewiele różnią się od postanowień noworocznych albo tych związanych z poprawą sylwetki ze względu na zbliżającą się wiosnę.

Wielki Post przeżywany bez odrobiny wiary i świadomości, że celem wymienionych wyżej działań jest towarzyszenie Jezusowi na pustyni, nie ma większego sensu. U progu tej wędrówki warto spotkać się z Ojcami Pustyni, których mądrość i wskazówki mogą stać się kompasem najbliższych czterdziestu dni.

 

Kim są Ojcowie Pustyni?

Tym mianem określa się pierwszych mnichów chrześcijańskich, którzy między III a VII wiekiem chronili się na pustyniach Mezopotamii, Egiptu, Syrii, Palestyny i prowadzili tam życie pustelnicze – samotnie jak i w małych wspólnotach. Wzrastali duchowo dzięki odosobnieniu, ciszy, pracy oraz nieustannej kontemplacji. Swoją uwagę w dużej mierze skupiali na kontroli myśli, a przez nią na czujności i ochronie serca przed złem. Niech przykład i wskazówki kilku z nich okażą się pomocne w przeżywaniu Wielkiego Postu. Oto czym w swej mądrości dzielili się Ewagriusz z Pontu, Antoni Wielki i Makary.

 

Ewagriusz z Pontu

Jeden z najznamienitszych Ojców Pustyni. Pochodzący z zamożnej rodziny Ewagriusz urodził się w roku 345 w Iborze (dziś północna Turcja). Przyjął naukę w Cezarei Kapadockiej, później pod opieką Bazylego Wielkiego został lektorem tamtejszego kościoła. Po wielu podróżach, uciekając od intryg i plotek, trafił do Jerozolimy gdzie rozpoczął życie monastyczne, które po długiej chorobie kontynuował na Pustyni Egipskiej w półpustelniczej osadzie Cele. Był pierwszym mnichem egipskim, który rozwinął działalność piśmienniczą, stając się znaczącym teoretykiem życia pustelniczego i duchowego. Postać mnicha może zainspirować nas do podjęcia kilku kroków w wyciszeniu i udoskonaleniu naszej modlitwy.

 

1. Walcz z myślami i nie trać ducha

„Czy stoisz, czy pochylasz się, czy zginasz kolana na modlitwie, staraj się wznieść swój umysł do Boga, abyś podążał do swej prawdziwej ojczyzny. Walcz z myślami, abyś mógł modlić się uciszywszy troski. […] Ty zaś, mój synu, nie trać ducha, lecz umacniaj swoją duszę, w walce przeciwko złu; i proś Boga, aby dał ci zwycięstwo. Własnymi siłami nie możesz zwyciężyć. Doprawdy mocniejszy od ciebie, sam w sobie, jest napór złych myśli. Dlatego musimy wzywać Boga i wytrwać na modlitwie, ponieważ tylko On jest Tym, który może uspokoić nasz umysł.”

2. Nie ulegaj gniewowi

„Kiedy będziesz modlił się jak należy, przyjdą ci na myśl takie sprawy, że ulec zagniewaniu wyda ci się rzeczą całkiem słuszną. Gniew jednak skierowany przeciw bliźniemu żadną miarą nie jest słuszny. Jeśli będziesz szukał, odkryjesz, że i bez gniewu można dobrze załatwić sprawę. Rób więc wszystko, aby nie ulec gniewowi.”

3. Bądź cierpliwy

„Nie dręcz się, jeśli od razu nie otrzymasz tego, o co prosisz. Bóg pragnie dać ci jeszcze więcej, jeśli tylko wytrwasz z Nim na modlitwie. Cóż bowiem może być większego nad rozmowę z Bogiem i przebywanie w Jego obecności?”

 

Antoni Wielki

Często bywa nazywany pierwszym z Ojców Pustyni, bo to on jako jeden z pierwszych po krótkim życiu w częściowym odosobnieniu, zdecydował się na całkowitą samotność u stóp gór w okolicach Morza Czarnego. Antoni Wielki jest uznany za świętego przez Kościół katolicki, Kościół anglikański, Cerkiew prawosławną i Koptyjski Kościół Ortodoksyjny. W czasie przemian społecznych i braku konieczności umierania za wiarę, wypracował nowy model męczeństwa. Polegał on na dożywotniej kontemplacji na pustyni w całkowitym wyrzeczeniu się siebie i surowej ascezie. I to właśnie w tych praktykach daje nam kilka wskazówek duchowego wzrostu.

 

1. Pokora początkiem obrony przed złem

„Zobaczyłem wszystkie sidła nieprzyjaciela, rozpostarte na ziemi; jęknąłem więc i powiedziałem: A któż się im wymknie? I usłyszałem głos mówiący do mnie: Pokora.”

2. Określ cel, żeby nie pracować na próżno

„Ktokolwiek kłuje bryłę żelaza, najpierw decyduje, co zamierza z niej zrobić. Dlatego to powinniśmy wysilić nasze myśli i zastanowić się, jaką cnotę chcemy wykuć, inaczej pracujemy na próżno.”

3. Bądź wytrwały w obowiązkach

„Święty abba Antoni, kiedy mieszkał na pustyni, popadł raz w zniechęcenie i wielką ciemność wewnętrzną. I powiedział do Boga: Panie, chcę się zbawić, ale mi myśli nie pozwalają: co mam robić w tym utrapieniu? Jak się zbawić?” I chwilę potem, wyszedłszy na zewnątrz, zobaczył Antoni kogoś podobnego do siebie, kto siedział i pracował, potem wstawał od pracy i modlił się, a potem znowu siadał i plótł linę, i znów wstawał do modlitwy. A był to anioł Pański, wysłany po to, by go pouczyć i umocnić. I usłyszał Antoni głos anioła: “Tak rób, a będziesz zbawiony”. Gdy to usłyszał odczuł wielką radość i ufność; a robiąc tak, osiągnął zbawienie.”

 

Makary

Wielki mistrz życia duchowego, któremu przypisuje się autorstwo ponad pięćdziesięciu homilii i wielu listów. Został mnichem dopiero po śmierci żony. Żyjąc pustelniczo otrzymał dar proroctwa i zdolność czynienia cudów. Uważany jest za szczególnego orędownika wyganiającego złe moce i jednego z ojców egipskiego monastycyzmu. Święty katolicki i prawosławny. Oto kilka myśli świętego.

 

1. Dobro wynika z modlitwy

„Modlitwa pomaga zrodzić dobre czyny, które dla innych mogą być świadectwem naszej żywej wiary w Boga. One powstają niejako samoistnie jako owoc relacji z Bogiem.”

2. Znajdź czas na adorację Najświętszego Sakramentu

„Tam diabeł moc ma, i grzechy śmiertelne w te serca rad wmawia, gdzie go tym Najświętszym Sakramentem nie straszą.”

3. Zawsze patrz do góry

„Pość aż do zmroku i ćwicz się w ascezie; rozważaj Ewangelie i inne Pisma; a kiedy przyjdzie pokusa, nigdy nie patrz w dół, ale zawsze do góry, a Pan cię szybko wspomoże.”

 

U progu Środy Popielcowej życzę sobie i Wam, aby myśli Ojców Pustyni wyznaczały kierunek codziennych małych kroków w towarzyszeniu Chrystusowi na czas Wielkiego Postu.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Paulina Malczyk

Paulina Malczyk

Uwielbia jazdę pociągami, czarną mocną kawę, wygodne sukienki, sernik, kolor niebieski i pracę z kalendarzem w ręce. W wolnych chwilach czyta książki kucharskie, śpiewa, dyryguje i robi albumy ze zdjęciami. Z wykształcenia manager kultury, z doświadczenia superniania, wieloletnia autorka kulinarnego bloga Lendryggen.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Paulina Malczyk
Paulina
Malczyk
zobacz artykuly tego autora >

Jak dobrze przeżyć Wielki Post z dziećmi?

Zadajemy sobie pytanie: jak i czy w ogóle wprowadzać dzieci w nabożeństwa wielkopostne, takie jak droga krzyżowa czy gorzkie żale?

Iwona
Jabłońska
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jak dobrze przeżyć Wielki Post z dziećmi?
Zadajemy sobie pytanie: jak i czy w ogóle wprowadzać dzieci w nabożeństwa wielkopostne, takie jak droga krzyżowa czy gorzkie żale?

O ile w okresie przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia łatwiej jest nam zachęcić dzieci do wspólnego oczekiwania, z racji chociażby wizyty świętego Mikołaja, słodkiego kalendarza adwentowego, czy rorat, o tyle Wielki Post stawia przed nami wiele trudności. Każdy wie, że to właśnie Wielkanoc (Pascha) stanowi centrum świąt chrześcijańskich. Nie ma zatem wątpliwości, że warto przygotowywać dzieci do tego wydarzenia. W jaki sposób to robić? Jak włączyć je do przeżywania tego ważnego okresu?

 

Wielkie wyzwanie czy wielka szansa?

Wielki Post może zapisać się w pamięci dziecka jako coś niezrozumiałego i nudnego, coś “koniecznego”. A my chcemy przecież zaprosić dziecko do przeżywania tego czasu. Dlatego warto formę, przekaz i uczestnictwo w nabożeństwach dostosować do wieku dziecka. Jeśli jest ono starsze, np. przygotowuje się do pierwszej Komunii, jest to świetna okazja, żeby przeżyć wspólnie Wielki Post inaczej, głębiej. Warto znaleźć takie kościoły, gdzie odbywają się nabożeństwa drogi krzyżowej przygotowane specjalnie dla dzieci – są krótsze i dostosowane do poziomu odbiorcy.

Punktem wyjścia można uczynić rozmowę o tym okresie, dostosowując ją do wrażliwości dziecka oraz wieku. Zrobić wspólnie kalendarz wielkopostny, zaznaczyć w nim, które dni będą szczególnie poświęcone nabożeństwom wielkopostnym. Należy pamiętać też o tym, żeby nie „przeładować” kalendarza aktywnościami i praktykami religijnymi. Starsze dzieci warto zachęcić też do jakiegoś wyrzeczenia – słodycze, ograniczenie w grach, a także umiejętnie przygotować do podjęcia takiego postu.

 

Daj przykład

Najlepszą zachętą do wejścia w Wielki Post przez nasze dzieci, będzie nasze zaangażowanie w przeżywanie tego okresu. Jeśli zobaczą one, że dzieje się coś wyjątkowego, same zaczną o to pytać, a już na pewno chętniej się w to zaangażują. Kiedyś byliśmy z mężem na katechezie, która zmieniła nasze myślenie i sposób przeżywania niedzieli. Usłyszeliśmy, że ten dzień ma wyglądać inaczej, ma być znakiem dla naszych dzieci, że jest to wyjątkowy czas. Na stole biały obrus, świeca, krzyż. Po śniadaniu jutrznia (w przypadku małych dzieci wersja skrócona – psalm), odświętny ubiór. To jest coś niesamowitego, jak wiele potrafią wnieść małe rzeczy (z pozoru małe, bo przy małych dzieciach to jest wyższa logistyka).

Psychologia „mówi”, że dzieci uczą się przez naśladowanie, więc do pewnego momentu po prostu modliliśmy się w obecności dzieci, a od jakiegoś czasu klękamy, bądź siadamy do wspólnej modlitwy. Ostatnio nasz synek zaczął być aktywniejszy podczas modlitwy i słyszymy już „amen”. Nigdy nie śmiejemy się z ich modlitw, nie poprawiamy… To jest duchowość, na miarę ich rozwoju i możliwości. Nawet wersja modlitwy Aniele Boży, Stróżu Mój w wykonaniu mojej córeczki dała mi dużo do myślenia: „strzeż, bloń Ducha Świętego i zaploś mnie do życia świętego”. Nieświadomie, ale sparafrazowane słowa tej modlitwy mają głęboki sens – to jest prośba do Anioła Stróża, żeby pomagał żyć w Duchu Świętym i stał na straży, żeby dojść do celu naszej wędrówki – do nieba, do świętości. Na początek wystarczy stworzyć dzieciom swobodną przestrzeń dla duchowości, zabierać na Msze święte (jest dużo możliwości uczestniczenia w Mszach św. dla dzieci), zapraszać do wspólnej modlitwy, studiować razem książeczki z serii Biblii dla dzieci. To naprawdę przynosi owoce.

Podobnie z przeżywaniem Wielkiego Postu. To my – rodzice – jesteśmy pierwszymi, którzy pokazują kierunek naszym dzieciom. Podejrzewam, że nie nasze słowa, ale nasza postawa da im najwięcej do myślenia. Jeśli nasze zachęty nie będą spójne z naszymi postawami i działaniami, to efekty mogą być mierne.

 

Umieranie dla drugiego…

Temat śmierci i cierpienia, który często pojawia się w okresie Wielkiego Postu, może budzić wątpliwości co do wprowadzania dzieci w ten czas. Przecież po ludzku to nie był „happy end”. Po ludzku, ale po Bożemu to był very happy end! Przecież ta śmierć przyniosła wyzwolenie i zmartwychwstanie. Śmierć nie odbywa się tylko w wymiarze fizycznym, ale także duchowym czy mentalnym…

Wielki Post to doskonała okazja do tego, by oddać trochę swojego życia dla drugiego człowieka. My, rodzice, możemy poświęcić trochę więcej czasu naszym dzieciom, tym samym zachęcając je do poświęcania swojego czasu innym. Na miarę możliwości finansowych rodziny, można zorganizować jakąś zbiórkę zabawek czy książeczek i przekazać na dom dziecka. Wielki Post jest świetną okazją, żeby przybliżyć dzieciom i młodzieży istotę tego okresu w wielu wymiarach. Jako rodzice musimy pamiętać o tym, żeby dostosować propozycje do wieku, wrażliwości i duchowości dziecka. Jedno jest pewne, sam Bóg powiedział „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie”. Zatem włączajmy je w przeżywanie wszystkich okresów liturgicznych w kościele.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Iwona Jabłońska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Iwona
Jabłońska
zobacz artykuly tego autora >
Share via