Nasze projekty

Noc Konfesjonałów, czyli ostatnia szansa na spowiedź przed świętami. Gdzie do niej przystąpić?

"Nocne spowiedzi są często bardzo pogłębione. Jeśli ktoś przychodzi wtedy do kościoła, to jest w nim głęboka potrzeba przeżycia przemiany" – mówi w rozmowie z KAI ks. Grzegorz Adamski, krajowy koordynator akcji Noc Konfesjonałów.

fot. Arina Krasnikova/Pexels

Łukasz Kasper (KAI): Jakie były początki Nocy Konfesjonałów i czym jest ta inicjatywa?

Ks. Grzegorz Adamski, krajowy koordynator akcji Noc Konfesjonałów: Noc Konfesjonałów narodziła się w 2010 r. w Szczecinie. Była próbą nawiązania dialogu ze współczesnym człowiekiem – zabieganym, nie mającym czasu, zapracowanym – aby umożliwić mu spotkanie się z Chrystusem. Postanowiliśmy otworzyć kościoły i zorganizować dyżury księży w konfesjonałach, aby człowiek mógł dokonać tego jednego z najważniejszych aktów w okresie Wielkanocy, czyli pojednania się z Bogiem, przystąpienia do spowiedzi świętej. Chcieliśmy w ten sposób zwrócić uwagę na duchowy wymiar świąt, ponieważ już wtedy widzieliśmy, że są one przeżywane powierzchownie, w sposób zewnętrzny: zakupy, porządki, zabieganie. A przecież wiadomo, że nie to jest istotą tych świąt, ona polega na duchowej przemianie. Stąd pomysł, aby z jednej strony w przestrzeni publicznej zakomunikować, że Święta Wielkanocne to święta w swej istocie mające wymiar duchowy, a z drugiej strony – otwarcie konfesjonałów i zaproszenie wiernych do przemiany. To są bowiem święta paschalne, święta przejścia, nowego życia. Cała symbolika tych świąt opiera się na nowym życiu: zmartwychwstaje Chrystus, ale i człowiek, który zmartwychwstaje do nowego życia poprzez wewnętrzną przemianę z niewoli do wolności, z grzechu do łaski.

Akcja jest skierowana do osób zabieganych, czyli jakich?

Reklama

To jest zaproszenie dla ludzi, którzy są aktywni, zapracowani, zabiegani. I nagle ocknęli się, że rekolekcje wielkopostne w parafii już minęły, nie ma okazji do spowiedzi świętej, a właściwie nie są w stanie w głęboko duchowy sposób przeżyć tych świąt poprzez zerwanie z grzechem. Jest to więc propozycja dla tych, dla których normalne parafialne okazje duchowego przygotowania do Wielkanocy minęły, a oni nadal chcą się normalnie wyspowiadać. Druga grupa to ci, którzy na spowiedź w ciągu dnia zwyczajnie nie mają czasu. Styl życia współczesnego człowieka zmienił się. Niektórzy pracują do godz. 20.00 i o tej porze kościoły parafialne są już zamknięte. Najpopularniejszą godziną mszy świętych w dniu powszednim jest godz. 18.00, ale jeśli ktoś pracuje do wieczora, już na tę mszę nie zdąży. Stąd okazja do spowiedzi nocnej. Pojawiła się też trzecia grupa osób, które na czas świąt wracają z emigracji do domu rodzinnego. Przylatują w ostatniej chwili, gdy w parafiach jest już po rekolekcjach i spowiedzi przedświątecznej. Także z myślą o nich ta akcja została zorganizowana.

W Szczecinie dużo jest takich osób?

Myślę, że takich osób jest dużo w całej Polsce. Ale Noc Konfesjonałów cieszy się największym zainteresowaniem w dużych ośrodkach miejskich.

Reklama

Owo zabieganie jest typowo wielkomiejskie?

Tak, na prowincji życie przebiega zupełnie inaczej, w spowolnionym tempie, to typowe „slow life”.

Od początku akcji liczba kościołów przystępujących do Nocy Konfesjonałów – z wyjątkiem czasu pandemii – systematycznie rośnie. Co roku nocne spowiadanie odbywa się w co najmniej 200 świątyniach w całym kraju. Do kiedy można się zgłaszać?

Reklama

Zwracam się z prośbą i apelem do parafii i diecezji: wciąż można dołączyć do Nocy Konfesjonałów, właściwie do ostatniej chwili. Zgłoszenie jest ważne o tyle, że szukający spowiedzi często nie orientują się, w którym kościele taka nocna spowiedź się odbywa. A wchodząc na portal https://nockonfesjonalow.pl/ mogą takie miejsce znaleźć.

ZOBACZ TEŻ: O. Jordan Śliwiński o spowiedzi: To początek zmiany życia!

Warto podkreślić, że Noc Konfesjonałów jest gestem służby ze strony księży. Okres Wielkiego Postu dla każdego kapłana jest czasem intensywnej pracy duszpasterskiej. Noc Konfesjonałów nie jest „zamiast” codziennej posługi. Wszystkie dotychczasowe praktyki są zachowane. Nocne spowiadanie jest dodatkową służbą księży, którzy w tym czasie rezygnują ze snu i podejmują dyżury w konfesjonale, aby pomóc człowiekowi dotrzeć do Boga. Taki szczery gest tuż po Wielkim Czwartku nadaje tej akcji dodatkowej symboliki.

Noc Konfesjonałów oprócz codziennie aktualizowanego portalu wspiera specjalna aplikacja na urządzenia mobilne.

Cała akcja jest formą odpowiedzi na zarzut, że Kościół nie otwiera się na nowe technologie. W aplikacji zwracam szczególnie uwagę na bardzo dobry merytorycznie rachunek sumienia. Przy okazji spowiedzi koncentrujemy się na przyjściu do konfesjonału i wyznaniu grzechów, ale aby ta spowiedź była dobra, wśród pięciu jej warunków wymagany jest też rachunek sumienia. Jest on próbą odpowiedzi na pytanie, kim obecnie jestem, jaka jest moja kondycja duchowa i kim powinienem się stać? Pytania zawarte w zamieszczonym w aplikacji rachunku sumienia spełniają funkcję swoistego „słupa światła”, które jest rzucane na zakamarki naszego życia. Wiadomo, że nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie. Trudno nam samym siebie ocenić. A te pytania pozwalają nam odkryć jakąś prawdę o sobie i o własnej kondycji duchowej. Pytania można też odsłuchać w formie audiobooka dzięki temu, że dwóch szczecińskich aktorów użyczyło swoich głosów do nagrania rachunku sumienia. Ponadto jeśli udostępni się swoją lokalizację, aplikacja wskaże najbliższy kościół biorący udział w Nocy Konfesjonałów. Nowoczesne narzędzia komunikacji służą zatem do tego, aby doprowadzić człowieka do kraty konfesjonału, a tam już zostaje sam na sam z Bogiem przez posługę kapłana.

To jeszcze jedna zachęta, aby przystąpić do spowiedzi…

Zachęcam do spowiedzi, ponieważ obserwujemy kryzys człowieka, sensu istnienia. Widzimy, że człowiek ma dziś za co żyć, ale nie ma po co żyć. Współczesny człowiek ślepo uwierzył w technologiczny postęp, ale ten postęp go zawiódł. Może przeprowadzić wideokonferencję z dowolnego miejsca na świecie, a z drugiej strony jest w nim ogromny lęk przed samotnością. Niektóre badania wskazują, że 25% Europejczyków cierpi na depresję i różne lęki. Pojawia się też wiele pseudoautorytetów i pseudowartości. Człowiek jest w tym zagubiony, nie wie, jaką drogą iść. Owo zabieganie, pęd ku czemuś, spowodowane jest tym, że człowiek boi się, aby nie dopadł go jakiś smutek, więc boi się zatrzymać i poczynić jakąś refleksję nad swoim życiem. A nie będzie głębokiego i wartościowego życia, jeśli nie odpowiemy sobie na pytanie: po co żyję i dokąd zmierzam? W konfesjonale można spotkać kapłana, który jest na co dzień również przewodnikiem duchowym, można z nim porozmawiać, poradzić się. To może być pomocą na ów kryzys życia wewnętrznego. Dziś promowany jest egoizm, „bądź sobą”, „skoncentruj się na sobie”, „jesteś tego wart”… Przekaz Świąt Wielkanocnych jest w dużej kontrze do tego wszystkiego. Chrystus umierający na krzyżu mówi: „Sens ma miłość, która jest ofiarą z siebie, aż do ceny życia”. To przesłanie jest w całkowitej opozycji wobec narracji współczesnego świata. Ta narracja prowadzi często do bezsensu i lęków, natomiast życie miłością powoduje, że człowiek czuje się spełniony, i to jego życie jest pełne sensu. A przecież o to chodzi.

Jak z perspektywy czternastu lat patrzy Ksiądz na Noc Konfesjonałów? Co mówią o niej sami wierni oraz księża, którzy spowiadają?

Noc Konfesjonałów została w tym czasie zorganizowana w blisko 700 kościołach. Księża, którzy wtedy spowiadają, mają poczucie satysfakcji, że w konfesjonale czuli się potrzebni. Te spowiedzi są często bardzo pogłębione. Jeśli ktoś przerywa sen i idzie do spowiedzi, to jest w nim głęboka potrzeba przeżycia przemiany. Największe słowa uznania padają z ust osób świeckich, którym daje się okazję do nocnej spowiedzi. Z tej strony jest najwięcej słów wdzięczności za otwarcie się na potrzeby współczesnego świata i stylu życia człowieka. Nocy Konfesjonałów towarzyszy też wyjątkowy klimat. Nie ma pośpiechu, jest cisza, miasto śpi. Na ogół kolejek do konfesjonału wtedy nie ma. W kościele, w półmroku, człowiek jest sam na sam z Bogiem. Noc służy spokojnemu przystąpieniu do sakramentu pojednania.

ZOBACZ TEŻ: Jak się dobrze wyspowiadać?

Zapisy parafii do Nocy Konfesjonałów wciąż trwają, można dołączać do akcji do ostatniej chwili, czyli do godzin wieczornych Wielkiego Piątku. Zgłoszeń można dokonywać na kilka sposobów: zadzwonić lub wysłać SMS pod nr tel. 507 025 845; wysłać maila na adres: [email protected]; wypełnić formularz online na stronie https://nockonfesjonalow.pl/ lub pobrać go w pliku .pdf i wysłać skan na adres email.

KAI

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę