video-jav.net

Islamscy hakerzy zaatakowali w Polsce!

Jak informuje portal wPolityce.pl, terroryści z Państwa Islamskiego zaatakowali stronę Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego. To pierwszy cyberatak tego islamskiego ugrupowania w Polsce – ocenia ekspert.

Polub nas na Facebooku!

Współpracujący z Salezjańskim Wolontariatem Misyjnym (SWM) Witold Gadowski wyjaśnia, że atak ma związek z faktem, że SWM jest producentem serialu o męczeństwie chrześcijan na Bliskim Wschodzie, opisującym życie Koptów, informującym także o uchodźcach z Syrii, więzionej Asi Bibi z Pakistanu, czy o prześladowaniu chrześcijan we Francji.

„W tej chwili planowany był odcinek o prześladowaniach w Iraku. W tym właśnie momencie doszło do ataku. Dziś strona została zaatakowana przez Państwo Islamskie” – poinformował Gadowski.

Na strona serwisu zamiast normalnych wiadomości, widać sztandar sławiący Allaha oraz komunikat autorów ataku.

Zdaniem Gadowskiego, to dowód, że Polska znajduje się na celowniku terrorystów z Państwa Islamskiego. Jak wskazuje, jest to niebezpieczna sytuacja, gdyż w SWM współpracują głównie młodzi ludzie, którzy wyjeżdżają na misje. „Pojawia się ogromne zagrożenie dla tych ludzi” – dodaje dziennikarz.


rk / Warszawa

Syria-Irak: dalej od pokoju, bliżej totalnego wyniszczenia

Brak zgody rebeliantów na ogłoszenie rozejmu humanitarnego w Aleppo to wielka porażka na drodze do pokoju – tak bp Georges Abou Khazen, wikariusz apostolski tego miasta komentuje odrzucenie propozycji ONZ, która mogłaby ulżyć tragedii mieszkańców. Podkreśla to niedostrzeganą przez wielu prawdę, że przebieg konfliktu planowany jest poza granicami Syrii

Polub nas na Facebooku!

„Tak jednoznaczne sprzeciwienie się przez walczące z Asadem grupy rebelianckie zawieszeniu broni dowodzi, że wojna będzie trwała tak długo, jak będą chciały tego zagraniczne potęgi. Stany Zjednoczone i Turcja oświadczyły, że przez najbliższe trzy lata będą szkolić rebeliantów; oznacza to, że w tym czasie konflikt się nie zakończy, a Syryjczycy będą cierpieć kolejne lata” – oświadczył biskup. Przypomniał zarazem o tysiącach uzbrojonych po zęby fundamentalistów, którzy napływają do Syrii przez turecką granicę, podczas gdy władze tego kraju nie pozwalają, by tą samą drogą mogła uciekać niewinnie cierpiąca ludność.

W podobnym duchu wypowiedział się chaldejski biskup pomocniczy Bagdadu Shlemon Warduni. Według niego zarówno Europa, jak i Stany Zjednoczone doskonale wiedzą, kto finansuje rebeliantów i jakie interesy kryją się za konfliktem w tym regionie. „Nie ma czasu do stracenia. Jeśli nie będzie wspólnej zdecydowanej rekcji, nasze kraje zostaną totalnie zniszczone” – stwierdził bp Warduni.

4 marca rozmawiał on z papieżem Franciszkiem na temat sytuacji chrześcijan w tym kraju i regionie. „Ojciec Święty prosił, byśmy jako biskupi trwali przy wiernych” – dodał hierarcha, przypominając, że wspólnota irackich chrześcijan w czasie wojny zmniejszyła się o dwie trzecie. Bp Warduni stał się ich rzecznikiem, wyznając, że wciąż liczą oni na wizytę papieża. „Miejmy nadzieję, że się to uda” – odpowiedział Franciszek.


RV / Aleppo, Bagdad