video-jav.net
PRZECZYTAJ

Chłopak, który lubił rysować księżniczki

Rysuje od zawsze. Zaczynał od kolorowych obrazków rodem z komiksów. Rodzina do tej pory lubi wypominać mu pierwsze postacie, jakie rysował, nazywając je żartobliwie „księżniczkami”.

Polub nas na Facebooku!

Bartek Niemkiewicz, jeden z gdańskich wolontariuszy ŚDM, to na co dzień uczeń XX Liceum Ogólnokształcącego. Uczy się dobrze, jest pomocny, używając języka dzisiejszych nastolatków – bardzo „ogarnięty”. Pozornie nie odstaje od swoich rówieśników, ot, zwykły licealista. Zwykły, a jednak niezwykły. Wyróżnia go bowiem nieprzeciętny talent plastyczny.

BartekPytany o początek przygody z rysowaniem, Bartek cytuje swoją babcię, zawodową malarkę, która twierdzi, że złapał za ołówek w tym samym momencie, w którym zaczął chodzić. Rysuje więc od zawsze. Zaczynał od kolorowych obrazków rodem z komiksów. Rodzina do tej pory lubi wypominać mu pierwsze postacie, jakie rysował, nazywając je żartobliwie „księżniczkami”. Jeszcze w szkole podstawowej uchodził za rysownika, jednak w gimnazjum jego pasja przestała być dla niego aż tak ważna. Może to dlatego o jego zdolnościach artystycznych wielu znajomych dowiedziało się stosunkowo późno.

Przyjaciele ze wspólnoty, do której Bartek należy od około trzech lat, zgodnie przyznają, że początkowo był bardzo onieśmielony i zagubiony. Niewiele się odzywał, po prostu był i modlił się. – Cudownie było patrzeć, jak się powoli na nas otwiera – mówi jedna z osób, należących do wspólnoty. Przy okazji jednej z akcji, organizowanych przez grupę młodych, Bartek dał się poznać swoim przyjaciołom od strony artystycznej. Od tamtej pory często zdarza mu się nawet ich luźne rozmowy przenosić na papier, albo… ekran komputera. Bo poza rysowaniem niezwykłą frajdę sprawia mu także grafika komputerowa. Sam podkreśla, że jest to czysto amatorskie zamiłowanie, choć kilka dzieł na swoim koncie już ma. Nie ukrywa też swojego zafascynowania ŚDM-owymi grafikami. Jest, jeśli nie ich pierwszym, to na pewno najaktywniejszym i najwierniejszym fanem na Snapchacie i Instagramie.

Skupia się jednak na rysowaniu, w którym powoli staje się coraz większym profesjonalistą. Wielka w tym zasługa mamy i jej mądrego podejścia do jego przyszłości. W końcu nie od dziś wiadomo, że mamy zawsze mają rację! Kiedy pod koniec gimnazjum Bartek stanął przed pierwszym poważnym życiowym wyborem, pomyślał o architekturze. Dlaczego? Sam nie wie, ale żartując twierdzi, że po części wini za to dziecięce zamiłowanie do klocków LEGO. Wtedy to za namową mamy trafił do Kuźni – gdańskiej szkoły z warsztatami sztuki. Ani przez chwilę nie żałuje tej decyzji, bo właśnie tam jego zapał i chęć dążenia do celu wzrosły – podobnie jak umiejętności.

 

ŚDM

 

Przyjaciele Bartka nie mają wątpliwości, że praca architekta to jest praca dla niego. Mówią nie tylko o jego umiejętnościach, ale też o sumienności, odpowiedzialności i byciu ciągle gotowym do działania. To pewnie te właśnie cechy sprawiają, że jest świetnym wolontariuszem. Jak sam mówi, nie mógł przepuścić tej okazji: Światowe Dni Młodzieży odbywają się w jego własnym kraju. Decyzję o wolontariacie podjął niemal natychmiast i nie żałuje. Wolontariat zwiększa jego pewność siebie i daje ogromną satysfakcję. Bartek ma nadzieję na to, że w tym czasie będzie mógł także wykorzystać swoje zdolności plastyczne.

Jak wystarcza mu na to wszystko czasu? Otóż nie wystarcza. Mówi, że ciągle mu go brakuje, ciągle ma coś do zrobienia „na wczoraj”. –  Na szczęście wolontariat trafił na kluczowe miejsce mojej piramidy wartości. Często nie mam czasu dlatego, że to wolontariat mi go zabiera i chyba się cieszę z tego stanu rzeczy. Resztę mogę zrobić potem – wyjaśnia z uśmiechem.


Kasia Gruszka

 

ŚDM: List zza oceanu

Światowe Dni Młodzieży i Dni w Diecezjach przyciągają do Polski wielu młodych ludzi z całego świata. Jedną z osób, które przyjadą odwiedzić nasz kraj będzie Megan Gaughan, która wysłała list do naszego wrocławskiego sztabu ŚDM i już nie może się doczekać przyjazdu na spotkanie z Ojcem Świętym.

Polub nas na Facebooku!

Megan (na zdjęciu – pierwsza od lewej) pochodzi z Pensylwanii w USA i ukończyła tam studia na Carlow University, a obecnie jest nauczycielką w Vincentian Academy. Podczas wszystkich lat liceum była zaangażowana w młodzieżową grupę St. Sebastian oraz tworzenie musicali. Z tą grupą była także związana w trakcie studiów, a obecnie jest częścią podstawowego zespołu SSYM i SSYM Jr. Megan uwielbia robić wiele rzeczy i włącza się w najróżniejsze inicjatywy. Zaczęła aktywnie uczestniczyć w Wakacyjnej Szkole Biblijnej oraz rocznym projekcie HOPE. Gdy ma trochę wolnego czasu w wolontariacie kościelnym skupia się na współpracy z Animal Friends, gdzie pracuje ze zwierzętami, a także z Departamentem Edukacji Humanitarnej.

Lubię spędzać czas tańcząc, ciesząc się przyjaciółmi i rodziną oraz kocham podróżować! – pisze w swoim liście. Ważną podróż odbyła w 2014 roku, kiedy udało jej się przylecieć do Rzymu, aby odwiedzić poznanego na rekolekcjach kolegę. Tak się akurat wtedy złożyło, że była Wielkanoc i mogła uczestniczyć w Mszy Wielkanocnej sprawowanej przez papieża Franciszka w Watykanie. Było to największym i najbardziej poruszającym doświadczeniem w jej życiu.

Megan zawsze chciała uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży i jest szczęśliwa, że będzie mogła przyjechać na nie w tym roku. Rekolekcje młodzieżowe, na których była pomogły jej lepiej poznać wspólnotę Kościoła oraz zapoznać mnóstwo ludzi z różnych zakątków Stanów Zjednoczonych, z których niektórzy stali się jej bliskimi przyjaciółmi. Dlatego bardzo się cieszy, że przyjedzie do Polski i będzie mogła poznać młodych katolików z różnych zakątków globu. Chcę pokazać światu, że młodzież katolicka jest nie tylko dumna z wiary, ale że nią żyje – kończy swój list.

My również nie możemy się doczekać Światowych Dni Młodzieży i każdego dnia odliczamy czas pozostały do tego wielkiego wydarzenia, które jest Świętem Wiary. Czekamy również tutaj na Megan Gaughan i zapraszamy wszystkich innych młodych ludzi do przybycia do Polski pod koniec lipca!


Dawid Feliszek