Afryka woła o pokój. Akcja humanitarna

W związku z dramatyczną sytuacją jaka ma miejsce w Republice Środkowoafrykańskiej, o czym dowiadujemy się z relacji polskich Kapucynów, Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie zdecydowało o zwiększeniu swojej pomocy dla tego kraju.

W ubiegłym tygodniu przybył do naszej Centrali Przewodniczący Konferencji Episkopatu Republiki Środkowoafrykańskiej abp Dieudonne z prośbą o natychmiastową pomoc.

Pod koniec ubiegłego roku Papieskie Stowarzyszenie PKWP udzieliło pomocy  humanitarnej Republice Środkowoafrykańskiej na kwotę 200 000 EUR.

Zwracamy się o pomoc do wszystkich ludzi dobrej woli o sfinansowanie projektu, który będzie przeznaczony na zakup ubrań, leków i żywności dla uchodźców, którzy w środku nocy musieli natychmiast uciekać z domów, by ratować swoje życie.

Według danych 68 000 osób uciekło do ościennych krajów, a 400 000 to są uciekinierzy wewnątrz kraju. W samej Katedrze Św. Antoniego w Bossangoa zgromadziło się 34 000 osób.

Prosimy o dar serca i wsparcie tego projektu:

ING Bank  Śląski

o/ Warszawa

31 1050 1025 1000 0022 8674 7759

PKO BP

o/Warszawa

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990

z dopiskiem AFRYKA WOŁA O POKÓJ (RCA)


Źródło: http://pkwp.org/kampanie/afryka_wola_o_pokoj/


Wesprzyj nas

Strzały na misji polskich Kapucynów

Seleka napadła na misję w Ngaoundaye w Republice Środkowoafrykańskiej (RCA)! Słychać strzały, także z broni ciężkiej. Płoną budynki mieszkalne - alarmuje nas w krótkich smsach i rozmowie o. Benedykt Pączka, polski kapucyn i misjonarz. Sytuacja w tej jednej ze środkowowafrykańskich misji jest tragiczna.

Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >
Sławomir
Dynek
zobacz artykuly tego autora >

Pierwszy dramatyczny sms przyszedł do nas tuż przed północą. „Strzelają już od 20 minut. Ja z siostrami w centrum. 3 braci na misji. Zostali. Co z nimi nie wiemy". – napisał nam ojciec Benedykt. Dzwonimy do niego natychmiast. Mówi szeptem. „Jesteśmy w centrum edukacyjnym. Słychać strzały, także z broni ciężkiej. Słychać wybuchy. Nasi współbracia, Włoch i dwóch Środkowoafrykańczyków zostali w misji. Stamtąd dochodzi strzealanina” – opisuje nam zakonnik.

Od domów misji dzieli ich tylko kilometr. Ojciec Bendykt i polskie siostry ze Zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza schronili się w centrum edukacyjnym. Kapucyn próbuje dodzwonić się do swoich współbraci, ale ich telefon milczy… Za to dobrze słychać strzelaninę. Polski zakonnik boi się najgorszego.

„Jeżeli selekowcy zetrą się z ludnością naszego miasta, krew będzie lała sie strumieniami” – mówi polski misjonarz.

Ojciec Benedykt w rozmowie z Patrycją Michońską Dynek w Radiu Plus (3 lutego 2014) alarmował, że ich życie jest w ciągłym zagrożeniu. Od kilku tygodni muszą chować się i uciekać przed Seleką. Misjonarze i misjonarki są pozbawieni pomocy, ale nie chcą zostawić swoich podopiecznych samych – m.in. sierot i niewidomych. Muzułmańska Seleka, bojówki które topią we krwi Republikę Środkowoafrykańską, mają przewagę. Są uzbrojeni w broń maszynową i granatniki.

 Uzbrojenie mieszkańców Ngaoundaye to noże, maczety, kusze własnej produkcji. Kapucyni i miasto są pozbawieni ochrony wojsk pokojowych. Według relacji o. Benedykta, dzisiaj po raz pierwszy dzwonili do nich Francuzi – dyplomata z konsulatu i wojskowy. Żołnierz pytał m.in. jak dojechać do misji. Dyplomata dał do zrozumienia, że Ngaoundaye i misja kapucyńska są za małe, by dostać wsparcie – tak wynika z relacji zakonnika.

Na razie misjonarze i misjonarki, a także ich podopieczni z misji i mieszkańcy małego miasteczka są wystawieni na pastwę muzułmańskich bojówek. "Jeżeli Seleka wezwie posiłki, może się tu zjawić nawet kilkuset uzbrojonych bojówkarzy" – mówi nam o. Benedykt. Kończymy rozmowę i czekamy co dalej… Kilkanaście minut później przychodzi kolejny dramatyczny sms od naszego misjonarza. "Bracia są żywi. Seleka strzela w domy ludzi. Domy płoną…" Z smsa wynika także, że trzej współbracia o. Benedykta nadal sa w strefie walk. Próbowaliśmy ponownie zadzwonić do o. Benedykta i sióstr. Ale ich telefon tym razem milczy. Czekamy… Będziemy próbowali połączyć się  później.


Wesprzyj nas

Patrycja Michońska-Dynek

Zobacz inne artykuły tego autora >

Sławomir Dynek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >
Sławomir
Dynek
zobacz artykuly tego autora >