Nasze projekty
fot. Youtube mali bracia Ubogich

Jasiek Mela: Marzyłem, żeby założyć rodzinę

Wydawać by się mogło, że w życiu osoby z niepełnosprawnością, pasjonata, podróżnika, zdobywcy nie ma większych marzeń niż te, aby wychodzić coraz wyżej i zdobywać nowe szczyty, przekraczać coraz więcej barier. Tymczasem okazuje się, że największym pragnieniem Jaśka Meli było stworzenie szczęśliwej rodziny. Marzenie się spełniło i dziś jest radosnym mężem i ojcem trójki dzieci.

Reklama

Życie Jaśka Meli nie należało do najłatwiejszych. Kiedy miał 14 lat, doznał poważnego wypadku. Poraził go prąd, kiedy wszedł podczas deszczu do niezabezpieczonej stacji transformatorowej na placu zabaw. Po walce lekarzy o jego zdrowie, podjęto decyzję o amputacji lewego podudzia i prawego przedramienia. Jak można się domyślić, życie młodego chłopaka runęło w gruzach. Na szczęście, nie na długo.

„Poza horyzonty”

Już jako 15-latek obudził w sobie pasję podróżniczą. W 2004 r. odbyła się jego pierwsza wyprawa najpierw na biegun północny, a chwilę później na biegun południowy. Tym samym został najmłodszym ich zdobywcą (miał 15 lat), a zarazem pierwszą osobą z niepełnosprawnością, która tego dokonała. Mela wspiął się ponadto na Kilimandżaro (najwyższą górę Afryki), na Elbrus (najwyższy szczyt Kaukazu) oraz na El Capitan (szczyt w Stanach Zjednoczonych).

Jego ostatnia wyprawa miała miejsce w 2010 r. Od tamtej pory jego życie zmieniło bieg. Założył fundację „Poza horyzonty” i stał się działaczem społecznym. Motywuje wszystkie osoby z niepełnosprawnościami do spełniania swoich marzeń i przekraczania barier. Dziś poza swoją pasją poszerzania horyzontów swoich podopiecznych, spełnia się jako mąż i ojciec.

Reklama
Reklama

Spełnione marzenia

Wydawać by się mogło, że w życiu pasjonata, podróżnika nie ma większych marzeń niż te, aby wychodzić coraz wyżej i zdobywać nowe szczyty. Tymczasem okazuje się, że największym marzeniem Jaśka Meli było stworzenie szczęśliwej rodziny.

Marzyłem, żeby być ojcem i założyć rodzinę, ale czasami tak się dzieje, że gdy czegoś pragniemy, od siebie to odpychamy, bo boimy się odpowiedzialności. A ja zawsze się bałem brania na siebie odpowiedzialności za życie innych – przecież nie ma większego obowiązku niż rodzina – mówił Jasiek Mela w wywiadzie udzielonym dla Vivy.

Mimo strachu przed odpowiedzialnością, Jasiek Mela – jak wiemy- podjął wyzwanie założenia rodziny. Musiał jednak najpierw pogodzić się sam ze sobą, przepracować wiele niepewności, żali z przeszłości. Dziś wie, że nie ma nic ważniejszego, niż żona i dzieci. Nasz świat to nasi bliscy, a nie relacje na mediach społecznościowych. Nie opisujemy go na Instagramie, nie relacjonujemy naszego życia rodzinnego – podkreślił.

Reklama
Reklama

„Ech, kiedyś to byłem zdobywcą”

Jasiem Mela wie, że to czego dokonał jako młody chłopak to naprawdę wiele. Śmiało można powiedzieć, że jego osiągnięcia to prawdziwy wyczyn. Kariera sportowa rozwijała się dynamicznie, adrenalina rosła… Kiedy Jasiek zakończył zdobywanie górskich szlaków, nie uważał tego jako swoją porażkę, porzucenie pasji, ale jako dojrzewanie do odpowiedzialności. On nie uważa, że coć stracił.

Nie przesiaduję przed kominkiem, wspominając: „Ech, kiedyś to byłem zdobywcą!”. W którymś momencie dotarło do mnie, że mam w życiu do zrobienia coś ważniejszego. To nie zdobycie kolejnego górskiego pasma, tylko nieustanne wspinanie się na szczyt, jakim jest odpowiedzialność za rodzinę. Teraz mam do tej wspinaczki dużo większą motywację – tłumaczył w wywiadzie.

Jasiek doskonale zdawał sobie sprawę, że górskie wyprawy wiążą się z dużym ryzykiem. Dlatego stwierdził, że to już nie jest czas na takie wycieczki, gdy ma żonę i dwoje dzieci. Planuje jednak przekazać swoją pasję dzieciom. Ekstremalne podróże zagrażające życiu to dla mnie przeszłość. Mamy więc plany, że jak dzieciaki trochę podrosną, pokażę im i Magdzie, jak wygląda zorza polarna. A może którzyś dziadkowie zostaną na tydzień z małymi – powiedział.

Reklama

kw, wikipedia.pl, viva.pl/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę