fot. domena publiczna/wikipedia.org

„Dziękuję Ci Panie że stworzyłeś świat piękny i różny”. Poruszający wiersz Zbigniewa Herberta

Dziś mijają 24 lata od śmierci Zbigniewa Herberta. To wybitny polski poeta, eseista, dramaturg, którego twórczość znana jest na całym świecie. Poznaj poruszający wiersz pt. "Modlitwa Pana Cogito – podróżnika", stanowiący rozmowę dziękczynną z Bogiem. "Dziękuję Ci Panie że stworzyłeś świat piękny i różny a jeśli jest to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na zawsze i bez wybaczenia..."

Reklama

Zbigniew Herbert urodził się 29 października 1924 r. we Lwowie. Rok przed wybuchem II wojny światowej rozpoczął naukę we lwowskim Gim­na­zjum im. Ka­zi­mie­rza Wielkiego. Wiosną 1944 r., uciekając przed kolejnym wkroczeniem Sowietów do miasta rodzina Herbertów przeniosła się do Krakowa. Tam Zbigniew rozpoczął studia na Aka­de­mii Sztuk Pięk­nych i Wy­dzia­le Pra­wa UJ. Do­stał się rów­nież do szko­ły aktorskiej, jed­nak osta­tecz­nie nie kon­ty­nu­ował ani stu­diów ar­ty­stycz­nych ani aktorskich, lecz ukoń­czył eko­no­mię na Aka­de­mii Han­dlo­wej w Kra­ko­wie.

Stu­dia prawnicze ukoń­czył w roku 1949 w To­ru­niu. W 1950 r. poeta przeprowadził się do Warszawy. W tym samym roku debiutował na łamach tygodnika „Dziś i jutro”. Początkujący poeta drukował swoje wiersze pod pseudonimami Patryk oraz Stefan Martha. W roku 1956 wydał swój debiutancki zbiór wierszy „Struna światła”.

W 1958 r. Zbigniew Herbert otrzymał sty­pen­dium pań­stwo­we po­zwo­li­ło na uzy­ska­nie pasz­por­tu i pierw­szą z licz­nych po­dró­ży za­gra­nicz­nych. Odwiedził wiele krajów, interesowały go przede wszyst­kim za­byt­ki i ar­chi­tek­tu­ra, które uwieczniał w swoim szkicowniku.

Reklama
Reklama

Jego kolejne zbiory poezji, eseje były bardzo dobrze przyjmowane przez recenzentów. Otrzy­mał licz­ne na­gro­dy li­te­rac­kie, m.in. Fun­da­cji Ko­ściel­skich (1963) oraz Na­gro­dę im. Got­t­frie­da Her­de­ra (Au­stria 1973). Od końca lat 60. XX w. był jednym z najpoważniejszych pretendentów do Literackiej Nagrody Nobla. Jego książki przetłumaczono na 38 języków. Zbigniew Herbert zmarł po długich zmaganiach z chorobami układu oddechowego 28 lipca 1998 r. w Warszawie. Ostatni tomik poety, który ukazał się na krótko przed jego odejściem, nosi tytuł „Epilog burzy”.

Modlitwa doceniająca świat

Utwór „Mo­dli­twa Pana Co­gi­to – po­dróż­ni­ka” zo­stał wy­da­ny w zbio­rze „Ra­port z oblężonego Mia­sta i inne wier­sze” w 1983 roku. Jak wska­zu­je ty­tuł, po­ja­wia się w nim po­stać Pana Co­gi­to. Herbert przed­sta­wia w wierszu mo­dli­twę do­świad­czo­ne­go podróżnika, któ­ry przez po­zna­wa­nie świa­ta zdo­by­wa mą­drość ży­cio­wą.

Postać mówiąca w wierszu dziękuje Bogu za wszystko czego doświadczyła w życiu. Wymieniając kolejne, z pozoru proste sytuacje zda­je so­bie spra­wę, że czło­wiek nie jest w sta­nie cał­ko­wi­cie do­ce­nić bo­gac­twa świa­ta, stwo­rzo­ne­go przez Boga. W utworze padają także słowa pokory i przeprosin za niedocenienie tego co wokoło najprostsze. Osoba wypowiadająca się prosi Boga, aby za­dość­uczy­nił wszyst­kim do­brym lu­dziom, któ­rzy jej po­mo­gli. Ma także nadzieję, że stanie się dzięki wierze lepszym człowiekiem.

Reklama
Reklama

Zbigniew Herbert
Modlitwa Pana Cogito – podróżnika

Panie
dziękuję Ci że stworzyłeś świat piękny i bardzo różny

a także za to że pozwoliłeś mi w niewyczerpanej
dobroci Twojej być w miejscach które nie były
miejscami mojej codziennej udręki

– że nocą w Tarquinii leżałem na placu przy studni
i spiż rozkołysany obwieszczał z wieży Twój gniew
lub wybaczenie

a mały osioł na wyspie Korkyra  śpiewał mi ze swoich
niepojętych miechów płuc melancholię
krajobrazu

i w brzydkim mieście Manchester odkryłem ludzi
dobrych i rozumnych

natura powtarzała swoje mądre tautologie: las był
lasem morze morzem skała skałą

gwiazdy krążyły i było jak być powinno – Iovis
omnia plena

– wybacz – że myślałem tylko o sobie gdy życie
innych okrutnie nieodwracalne krążyło wokół
mnie jak wielki astrologiczny zegar u świętego
Piotra w Beauvais

że byłem leniwy roztargniony zbyt ostrożny
w labiryntach i grotach

a także wybacz że nie walczyłem jak lord Byron
o szczęście ludów podbitych i oglądałem tylko
wschody księżyca i muzea

– dziękuję Ci że dzieła stworzone ku chwale Twojej
udzieliły mi cząstki swojej tajemnicy i w wielkiej
zarozumiałości pomyślałem że Ducio van Eyck
Bellini malowali także dla mnie

a także Akropol którego nigdy nie zrozumiałem do
końca cierpliwie odrywał przede mną okaleczone
ciało

– proszę Cię żebyś wynagrodził siwego staruszka
który nie proszony przyniósł mi owoce ze swego
ogrodu na spalonej słońcem ojczystej wyspie syna
Laertesa

a także Miss Helen z mglistej wysepki Mull na
Hebrydach za to że przyjęła mnie po grecku i prosiła
żeby w nocy zostawić w oknie wychodzącym na
Holy Iona zapaloną lampę aby światła ziemi
pozdrawiały się

a także tych wszystkich którzy wskazywali mi drogę
i mówili kato kyrie kato

i żebyś miał w swej opiece Mamę ze Spoleto
Spiridiona z Paxos dobrego studenta z Berlina który
wybawił mnie z opresji a potem nieoczekiwanie
spotkany w Arizonie wiózł mnie do Wielkiego
Kanionu który jest jak sto tysięcy katedr zwróconych
głową w dół

– pozwól o Panie abym nie myślał o moich
wodnistookich szarych niemądrych prześladowcach
kiedy słońce schodzi w Morze Jońskie prawdziwie
nieopisane

żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne
cierpienia

a nade wszystko żebym był pokorny to znaczy ten
który pragnie źródła

dziękuję Ci Panie że stworzyłeś świat piękny i różny

a jeśli jest to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na
zawsze i bez wybaczenia


pa, fundacjaherberta.com, poezja.org, wikipedia.org, pap.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę