Nasze projekty
fot.youtube.com/ IPNtvPL

7 inspirujących bohaterek II wojny światowej

Podczas II wojny światowej prowadziły opiekę nad dziećmi, które wskutek wojny stały się sierotami, pomagały więźniom obozów koncentracyjnych, oddały życie za drugiego człowieka. Kobiety. Bohaterki. Męczennice. Czego uczą nas dzisiaj?

Reklama

Walka o… życie

Ta święta kobieta, dobrowolnie, bez przymusu poprosiła dowódcę plutonu, aby mogła pójść na egzekucję zamiast swojej brzemiennej synowej. Synowa powróciła do domu, a Mariannę Biernacką zabrano do więzienia. Zginęła 13 lipca 1943 roku rozstrzelana w Naumowiczach k. Grodna. Synowa Anna, za którą oddała życie jej teściowa dożywa aż 98 roku życia. Wspominała później w wywiadach, że od swojej teściowej nauczyła się modlić pieśniami. “Z samego rana, wspólnie śpiewałyśmy “Godzinki” ku czci Matki Bożej” – mówiła. Marianna Biernacka została beatyfikowana przez św. Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. wspólnie z innymi 108. Męczennikami II wojny światowej. Jest patronką teściowych, synowych i nienarodzonych dzieci.

BŁ. MARIANNA BIERNACKA


W służbie ojczyźnie

MARIA WITTEK

Maria Wittek to pierwsza Polka w historii Wojska Polskiego, która została mianowana na stopień generała. W czasie wojny obronnej Polski w 1939 była komendantką główną Kobiecych Batalionów Pomocniczej Służby Wojskowej. Od października 1939 do stycznia 1945 stała na czele Wojskowej Służby Kobiet w Komendzie Głównej Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej. Walczyła w Powstaniu Warszawskim, gdzie dosłużyła się stopnia pułkownika. Stolicę opuściła z cywilami. Funkcję szefa WSK pełniła w Częstochowie do rozwiązania AK.

Reklama
Reklama

Elżbieta Zawacka była kurierką Komendy Głównej Armii Krajowej, jedyną spośród 15 kandydatek, która pomyślnie przeszła trening i służyła potem w szeregach cichociemnych. Charakterystykę jej osoby opisuje daje Jan Nowak-Jeziorański w książce „Kurier z Warszawy”: „Nawet w konspiracji, gdzie panuje anonimowość, „Zo” stała się postacią legendarną. (…) straciła rodzinę. Uchodziła za człowieka ostrego i wymagającego od innych, ale najbardziej od samej siebie. Jej oddanie służbie graniczyło z fanatyzmem. (…) Średniego wzrostu, blondynka o niebieskich oczach miała w sobie coś męskiego. Była surowa, poważna, trochę szorstka i bardzo rzeczowa. W czasie rozmowy ani razu nie uśmiechnęła się, nie padło ani jedno słowo natury bardziej osobistej, nic co nie wiązało się ze służbowym tematem. „Zo” nie miała na to czasu. Dopiero na pożegnanie poczułem ciepły, mocny uścisk dłoni i usłyszałem lekkie westchnienie: Daj Boże, żebyście dotarli.” Zmarła w wieku niemal 100 lat, pochowana na Cmentarzu św. Jerzego w Toruniu.

Chwała bohaterom!
„INKA”

“Inka”, czyli Danuta Siedzikówna w 1943 po zamordowaniu matki przez Gestapo, wstąpiła do AK. W 1945 była aresztowana przez NKWD. Uwolniona podczas transportu wróciła do walki w zbrojnym ruchu oporu jako sanitariuszka. Zdradzona przez łączniczkę Łupaszki, która rozpoczęła współpracę z UB. Po aresztowaniu została umieszczona w gdańskim więzieniu jako “więzień specjalny”. W trakcie długotrwałego śledztwa bita i torturowana, odmówiła składania zeznań. W grypsie przekazanym współwięźniarkom napisała: “Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Skazana na karę śmierci przez rozstrzelanie. Zginęła razem z Feliksem “Zagończykiem” Selmanowiczem. Jej ostatnie słowa brzmiały: Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszko!


Bogu i ludziom

Wśród 108. błogosławionych męczenników II wojny światowej znajduje się 8 sióstr zakonnych. Wśród nich s. Julia Rodzińska, która zasłużyła się charyzmatyczną wręcz posługą na polu wychowania i prowadzenia instytutów opieki dla sierot, dlatego też przysługuje jej tytuł “matki sierot”. Była niestrudzoną apostołką różańca, już za życia otaczała ją opinia świętości. Gestapo aresztowało ją w lipcu 1943 r. Zakończyła życie 20 lutego 1945 r. w obozie zagłady w Stutthofie, zarażona tyfusem w czasie posługiwania konającym więźniarkom żydowskim. Mówili o niej świadkowie: „W warunkach upodlenia człowieka potrafiła skierować nas na inne wartości, wartości duchowe… Dla nas ona była świętą, ona oddała za innych życie”. 

Reklama
Reklama

S. Katarzyna Celestyna Faron przed wojną była organizatorką i wychowawczynią w ochronce w Brzozowie, a podczas okupacji przełożoną domu zakonnego. Przed wybuchem wojny, siostra Celestyna dowiedziała się, że kapłan o tym samym co ona nazwisku oddalił się od Kościoła rzymsko – katolickiego, i spontanicznie wyraziła gotowość ofiarowania swojego życia w intencji o jego nawrócenie. Złożyła życie w ofierze ekspiacyjnej (odpokutowanie za winę) za nawrócenie błądzącego kapłana – po wojnie wrócił on do wspólnoty Kościoła katolickiego, od 1948 r. był duszpasterzem w Łobzie, gdzie odbudował kościół i gorliwą pracą duszpasterską pragnął wynagrodzić za popełnione winy. S. Celestyna wiedziała, że los, który stał się jej udziałem jest prostą konsekwencją złożonej kiedyś Bogu ofiary z życia, której nigdy nie cofnęła – nawet wtedy, gdy cena okazała się aż tak wysoka.


Męczennice z Nowogródka

S. Maria Stella Mardosewicz i jej 10 towarzyszek poniosły śmierć męczeńską z rąk hitlerowców w czasie II wojny światowej. Zakonnice ofiarowały swe życie za aresztowanych mieszkańców Nowogródka, wypełniając w heroiczny sposób nazaretański charyzmat służby rodzinie. Błogosławionymi ogłosił je w 2000 r. papież Jan Paweł II. Siostry z Nowogródka po tym jak 18 lipca 1943 r. Niemcy aresztowali 120 osób z zamiarem rozstrzelania uwięzionych, wspólnie podjęły decyzję ofiarowania swego życia za uwięzionych członków rodzin.

Nazaretanki z Nowogródka. Męczennice II wojny światowej

MĘCZENNICE Z NOWOGRÓDKA

Reklama

Poinformowała o tym kapelana i rektora fary Przemienienia Pańskiego w Nowogródku ks. Aleksandra Zienkiewicza, pełniąca obowiązki przełożonej s. Stella, wypowiadając w imieniu wszystkich sióstr słowa: „Mój Boże, jeśli potrzebna jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają, aniżeli tych, którzy mają rodziny, modlimy się nawet o to”.

Nazaretanki zostały uwięzione przez Niemców 31 lipca, a rankiem następnego dnia wywiezione za miasto i w lesie oddalonym o kilka kilometrów od ich macierzystego domu zakonnego rozstrzelane nad przygotowanym uprzednio dołem. W nim też spoczęły 1 sierpnia 1943 r.

Fot. Youtube/ IPNtv: Żołnierze Niezłomni – Danuta Siedzikówna „Inka”

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę