Nasze projekty
Judyta Pudełko PDDM

Dziewczyny biblijne. Ewa

Kobieta świata, która zerwała owoc, a w konsekwencji rozpoczęła niekończąca się lawinę nieszczęść. Wszystkiemu winne są kobiety

Reklama

1. Ta, która zerwała owoc

Niewiele wiemy o Ewie. Żona Adama, mama Kaina, Abla i Seta. Czy to wszystko? Ci, którzy posiadają znajomość początków ludzkości opisanych w Biblii mogą bez zastanowienia zidentyfikować pierwszą dziewczynę, kobietę świata, jako tę, która zerwała owoc z drzewa poznania dobra i zła, a w konsekwencji rozpoczęła niekończąca się lawinę nieszczęść: zło weszło w piękny, idealny świat. Stąd też zakodowało się obiegowe przeświadczenie: „wszystkiemu winne są kobiety”. A może warto przyjrzeć się z bliska pierwszej kobiecie, bo to przecież ona niesie w sobie pozytywny „kod”, pierwotny pomysł Boga na żeńską część człowieka.

Reklama
Reklama

2. Stworzona do relacji

Najpierw powstaje mężczyzna. Ulepiony z prochu ziemi i ożywiony Bożym tchnieniem, staje się pierwszym reprezentantem Boga w świecie, o który ma się teraz troszczyć (por. Rdz 2,7-8). Pomimo, iż świat jest doskonały, a mężczyzna ma wszystko do swojej dyspozycji, Bóg wie, że czegoś brakuje. Stwórca to przecież Bóg miłości, a zatem człowiek, stworzony na Jego obraz i podobieństwo, jedynie w miłości odnajdzie swoją pełnię. Zanim pojawi się kobieta, Bóg pozwala, aby mężczyzna przekonał się, że w całym doskonale pięknym świecie nie znajdzie tego, za czym tęskni jego serce. I faktycznie, w żadnym ze stworzeń mężczyzna nie znalazł kogoś na swoim poziomie. A przecież nie jest dobrze, żeby człowiek był sam (Rdz 2,18). Bóg chce jednak dać mężczyźnie tę podobną do niego, dosłownie – taką, która stoi naprzeciwko, jest na równi. A zatem, zanim kobieta pojawi się na świecie, już coś wiadomo o jej wyjątkowym walorze! Będzie to jedyna z całego świata, która odpowie na tęsknotę relacji mężczyzny. Kolejna tajemnica kobiety kryje się w słowie „pomoc”. Może się to nam niewłaściwie kojarzyć z kimś podległym, słabym, „służącą”. Nic bardziej mylącego. Otóż w Biblii hebrajskie słowo ʼezer („pomoc”) bardzo często odnosi się do samego Boga, który ratuje człowieka z różnego rodzaju śmiertelnych zagrożeń (zob. np.: Pwt 33,26; Oz 13,9; Ps 20,3; 33,20; 89,20; 121,1.2; 124,8; Dn 11,34). Bóg ratuje, bo posiada moc. Podobnie i kobieta. Ona w pomyśle Boga jest więc tą, która ratuje mężczyznę z udręki samotności. A zatem Bóg umieścił w sercu Ewy miłość, która posiada niezwykłą moc!

Tożsamość kobiety ukazuje również opis jej stworzenia przez Boga. Choć jest on pełen symboli, oddaje nam kolejny element „tajemnicy” kobiety. Aby stworzyć kobietę, Bóg nie używa już prochu ziemi, martwej materii, ale tworzy ją z żywego ciała mężczyzny! Czy nie jest to świadoma aluzja do jej „życiodajności”? Bóg posługuje się „żebrem” mężczyzny, które „wyjmuje” z jego ciała. Słowo to w języku hebrajskim oznacza również „bok”. Ktoś pozbawiony „boku” jest niepełny, chwieje się, utyka. Dopiero obecność kobiety daje mężczyźnie poczucie „pełni”. Bóg tym razem już nie „lepi” kobiety, ale ją „buduje, konstruuje”, co wskazuje misterną pracę Mistrza przy wspaniałym arcydziele. Zbudowana z „żebra” mężczyzny kobieta jest bliska jego sercu, strzeże miłości – jak żebro osłania serce. Stąd pragnienie miłości i bliskości jest czymś zakodowanym w sercu kobiety. A mężczyzna dopiero na jej widok zaczyna wyrażać emocje i zachwyt oraz odkrywa, iż kobieta jest mu równa i tak bliska, jak jego własne ciało (zob. Rdz 2,23). Jednak w momencie pokusy sytuacja zmienia się. Mężczyzna jest jakby nieobecny, pasywny, nie podejmuje żadnych działań, aby chronić kobietę przed zagrożeniem.

Reklama
Reklama

3. Ta, która daje życie

Imię pierwszej kobiety poznajemy dopiero po opowiadaniu o grzechu pierwszych ludzi (zob. Rdz 3,20; por. Rdz 4,1.25; Tb 8,6; 2 Kor 11,3; 1 Tm w2,13). Z punktu widzenia filologii biblijnej istnieją różne próby tłumaczenia tego imienia, jednak sam autor Księgi Rodzaju łączy to imię z ideą życia: „Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących” (Rdz 3,20). Ciekawe, że grecka wersja Rdz 3,20 w miejscu imienia Ewa (hebrajskie Havva) nie podaje jego transkrypcji, ale umieszcza słowo „życie” (greckie dzōē). Choć to Adam, a nie Bóg nadaje kobiecie imię Ewa: „życie” czy też „ta która daje życie”, to jednak jest oczywiste, iż Autorem i Dawcą życia jest sam Bóg. Niezwykłe jest to, iż również wtedy, gdy ludzie okazali Bogu nieposłuszeństwo, Bóg nie skazuje człowieka na śmierć. Choć życie będzie naznaczone trudem i cierpieniem, Bóg nie odbiera ludziom możliwości przekazywania życia. Ewa stanie się matką. Kiedy przychodzi na świat jej pierwszy syn, Kain, odkrywa niezwykłość otrzymanej siły macierzyństwa, którą przypisuje Bogu: „Otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4,1). Po Kainie urodził się kolejny syn – Abel. Kain nie przezwyciężył grzesznej wrogości wobec brata i zabił go (Rdz 4,8).

Reklama

Księga Rodzaju nie przekazuje nam jak tę bolesną sytuację przeżyła Ewa. Dramat dotknął obu jej synów: młodszy stracił życie, a starszy stał się zbiegiem żyjącym z piętnem mordercy. Widmo śmierci zostaje jednak w jakiś sposób przezwyciężone przez tę, której tożsamością jest przecież życie. Rodzi się trzeci syn – Set, w którym Ewa odkrywa dar Boga, obdarzającego życiem nawet tam, gdzie pojawia się śmierć (por. Rdz 4,25). Set jest znakiem nadziei. Pomimo piętna grzechu, który będzie ciągle niszczył człowieka, Bóg nie porzuci swojego planu wobec ludzi. Potomkowie Seta zaczną szukać pomocy u Pana, wzywając jego imienia (Rdz 4,26), co doprowadzi do ponownego zbliżenia między człowiekiem i Bogiem w rzeczywistości przymierza. Jednak największą nadzieją Ewy nie jest Set, ale tajemnicza Kobieta wspomniana przez Boga po upadku pierwszych ludzi. Walka pomiędzy złem i dobrem nie skończyła się w ogrodzie Eden. Wąż – symbol zła, kusiciel, będzie nieustannie atakował ludzi – potomków Ewy. Dopiero Potomek tajemniczej Kobiety, dokona ostatecznego zwycięstwa – zmiażdży głowę węża (por. Rdz 3,15). A zatem Ewa i jej upadek zapowiada „Nową Ewę” – Maryję i zwycięstwo nad złem, którego dokona Jej Syn – Jezus Chrystus. Patrząc na centralny punkt historii zbawienia, jakim jest Jezus Chrystus i Jego zbawcze dzieło, nie można jednak zapomnieć, iż jest On również, jako człowiek, potomkiem pierwszej kobiety świata, matki żyjących – Ewy. Tak samo każda kobieta, dziewczyna świata nosi w sobie potencjał życia i miłości przekazany Ewie przez Stwórcę.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite