кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Abp Hoser powołał Diecezjalne Centrum Światowych Dni Młodzieży Warszawa-Praga

Dekretem abp. Henryka Hosera w diecezji warszawsko-praskiej powołano do istnienia Diecezjalne Centrum Światowych Dni Młodzieży.

Polub nas na Facebooku!

Jego zadaniem będzie koordynacja przygotowań do przyjęcia młodych z całego świata, którzy w tygodniu misyjnym poprzedzającym spotkanie z Ojcem Świętym w Krakowie będą przebywali na terenie diecezji – poinformował diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Emil Parafiniuk.

Duchowny podkreślił, że zakres działań powołanego zespołu będzie szeroki. Począwszy od przygotowania duchowego czyli koordynowania powstawania młodzieżowych grup modlitewnych w poszczególnych parafiach, poprzez przygotowanie wolontariuszy, działania promocyjne czy sprawy logistyczne. "Spodziewamy się bowiem w naszej diecezji około 10 tys. młodych osób z całego świata" – powiedział ks. Parafiniuk.

Kolejnym krokiem przygotowań będzie powołanie w Niedzielę Palmową Rejonowych Centrów Światowych Dni Młodzieży, które będą umiejscowione w kilkunastu parafiach diecezji. – Z uwagi na potrzebę łatwego połączenia komunikacyjnego z Warszawą ich sieć nie będzie pokrywała się z podziałem na dekanaty – zaznaczył diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Całością prac będzie koordynowała Rada Diecezjalnego Centrum Światowych Dni Młodzieży pod przewodnictwem abp. Henryka Hosera.


mag / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna ISSN 1426-1413; Data wydania: 27 grudnia 2013 Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Sw-Rita-modlitewnik

Chrześcijanie mają ukazywać światu ogrom Bożej miłości

Chrześcijanie mają ukazywać światu ogrom Bożej miłości – zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież skoncentrował się w nim na wyjaśnieniu sensu uroczystości Trójcy Świętej.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy tekst papieskich rozważań.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj, w niedzielę po Pięćdziesiątnicy, obchodzimy uroczystość Trójcy Świętej. Jest to święto służące kontemplowaniu i uwielbianiu tajemnicy Boga Jezusa Chrystusa, który jest jedno w komunii trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Aby świętować z nieustannie nowym zadziwieniem Boga, który jest Miłością, a który daje nam darmo swoje życie i prosi, abyśmy je szerzyli w świecie.

Dzisiejsze czytania biblijne pozwalają nam zrozumieć, że Bóg nie tyle chce nam objawić, że istnieje, ile raczej, iż jest „Bogiem z nami”, który nas kocha, jest zainteresowany naszą osobistą historią i opiekuje się wszystkimi, poczynając od najmniejszych i potrzebujących. Jest On „Bogiem, na niebie wysoko”, lecz także „na ziemi nisko” (por. Pwt 4, 39). Dlatego nie wierzymy w istotę odległą, obojętną, lecz przeciwnie w Miłość, która stworzyła wszechświat i zrodziła lud, stała się ciałem, umarła i powstała z martwych dla nas, a jako Duch Święty wszystko przekształca i doprowadza do pełni.

Święty Paweł (por. Rz 8, 14-17), który osobiście doświadczył tej przemiany dokonanej przez Boga, który jest Miłością, mówi nam, że pragnie On być nazywany Ojcem, a raczej „Tatusiem”, z całkowitą ufnością dziecka, które wtula się w ramiona tego, który dał mu życie. Raz jeszcze Apostoł nam przypomina, iż Duch Święty działając w nas sprawia, że Jezus Chrystus nie sprowadza się do osoby z przeszłości, ale że czujemy, iż jest On blisko, że jest naszym współczesnym i doświadczamy radości bycia dziećmi kochanymi przez Boga. Wreszcie w Ewangelii, zmartwychwstały Pan obiecuje, że pozostanie z nami na zawsze. I właśnie dzięki tej Jego obecności i mocy Jego Ducha możemy spokojnie wypełniać misję, którą nam powierza: głoszenie i dawanie świadectwa wszystkim Jego Ewangelii i w ten sposób poszerzanie komunii z Nim i wypływającej z niej radości. Bóg pielgrzymując wraz z nami napełnia nas radością, a radość jest poniekąd pierwszym językiem chrześcijanina.

Zatem uroczystość Trójcy Przenajświętszej każe nam kontemplować tajemnicę Boga, który bezustannie stwarza, odkupia i uświęca, zawsze z miłością i ze względu na miłość, i każdemu stworzeniu, które Go przyjmuje pozwala odzwierciedlać promień Jego piękna, dobroci i prawdy. Od początku postanowił On pielgrzymować wraz z ludzkością i tworzy lud, który byłby błogosławieństwem dla wszystkich narodów i dla każdej osoby, nikogo nie wykluczając. Chrześcijanin nie jest osobą wyizolowaną. Należy do ludu, tego ludu kształtowanego przez Boga. Nie można być chrześcijaninem bez tej przynależności i komunii. Jesteśmy ludem: Bożym ludem.

Niech Najświętsza Maryja Panna pomoże nam wypełnić z radością misję świadczenia światu, spragnionemu miłości, że sensem życia jest właśnie nieskończona i konkretna miłość Ojca i Syna i Ducha Świętego.

tłum. st (KAI) / Watykan

Sw-Rita-modlitewnik

Maryja Niepodległa [27]: Najgłębiej zjednoczona z Trójcą

O ile łatwiej byłoby nam żyć z tą świadomością, że nigdy nie jesteśmy samotni, że jest z nami Bóg w Trójcy Świętej.

Polub nas na Facebooku!

Początek państwa polskiego historia wiąże z  faktem chrztu naszego narodu – w  imię Ojca i  Syna, i  Ducha Świętego. Warto o tym pamiętać teraz, gdy radujemy się 100-leciem odzyskania niepodległości. Sakrament chrztu świętego przyjmują konkretni ludzie. Dlatego nie tylko każdy z nas jest odpowiedzialny za miłość wszczepioną w nasze serca przez Trójcę Świętą, ale cały naród ochrzczony jest odpowiedzialny za wierność Bogu. Ta prawda przemienia nasze życie. „Najmilsze dzieci – mówił Prymas Tysiąclecia – w szkole Trójcy Świętej wychowujemy się w poczuciu, że mamy Ojca w niebie. Wobec Niego wszyscy jesteśmy dziećmi. Chociaż słusznie mówisz, że to «twój» syn czy «twoja» żona, to jednak pamiętaj, że to jest dziecko Boże, które ma wszczepioną Bożą miłość. Dlatego masz obowiązek rozwijać w  sobie dzieło Trójcy Świętej – przez miłość okazaną mężowi, żonie, synowi, córce, rodzinie, Narodowi, Ojczyźnie, twojemu powołaniu, zawodowi, życiowym zadaniom – wszystkiemu, co stanowi o twej godności osoby ludzkiej”.

Prawdę o Trójcy Świętej trudno jest ogarnąć rozumem, można ją zgłębić wiarą i odwzajemnioną Bogu miłością. Prymas Wyszyński dzielił się swoim doświadczeniem wiary i głębokiej relacji z Trójcą Świętą: „Ogarniam – Nieogarnioną. Umiejscawiam Tę, która się nie da umiejscowić. Jestem świątynią Twoją, jestem nosicielem Ciebie. Spoczęłaś we mnie po raz pierwszy przez chrzest – ten daleki, daleki akt, w którym tak mały, przecież brałem udział. Chociaż nie odczuwałem i nie rozpoznawałem; chociaż wiara moja była tak ukryta, jak kwiat w pąkowiu – jednakże Ty, Trójco Święta, byłaś już we mnie i czuwałaś we mnie, tak jak czuwa życie zamknięte w twardym ziarenku”.

Boża obecność wypełnia całe nasze życie. Jakże szczęśliwy i mocny byłby nasz naród, gdyby każdy z nas o tym pamiętał. Z żywą wiarą modlił się Ksiądz Prymas do Trójcy Świętej: „Poniosę Ciebie wszędzie! Nie stracę Ciebie nigdy z oczu, bo błogosławione oczy, które patrzą na Ciebie. Widzę Ciebie, gdy gaszę światło i układam się na spoczynek. Jest ciemno, ale Twoja światłość świeci mi w duszy. Ciało zamyka oczy, ale dusza moja otwiera oczy na Ciebie. […] Ale teraz zbudziła się Twoja światłość. Teraz ta sama dobroć, która przedtem osłoniła Twą światłość przede mną – rozpala ją, abym chodził w Twej światłości”.

 

Modlitwa: Arko Przymierza, napełniona obecnością Boga w  Trójcy Świętej Jedynego, zjednocz nas w Sobie – z NIM. Amen.

 


ZOBACZ WSZYSTKIE ROZWAŻANIA
Z CYKLU “MARYJA NIEPODLEGŁA”


wklejka-maryjne-drogi-wolnosci

 

Sw-Rita-modlitewnik

Irlandia zniesie zakaz aborcji – ostateczny wynik referendum

Aż 66,5 proc. uczestników referendum w Irlandii opowiedziało się za wykreśleniem z konstytucji poprawki zakazującej aborcji w niemal wszystkich przypadkach, przeciw było jedynie 33,6 proc. głosujących. Premier kraju obiecał, że nowe prawo legalizujące aborcję wejdzie w życie do końca roku.

Polub nas na Facebooku!

Brytyjska prasa zwraca uwagę na zaskoczenie tak przytłaczającą większością popierającą legalizację zabijania nienarodzonych. Pierwsze komentarze mówią o “cichej rewolucji społecznej” trwającej od 10 lat. Zwracają również uwagę, że taki wynik referendum oznacza porażkę dla irlandzkiego Kościoła wspierającego utrzymanie całkowitego zakazu aborcji w konstytucji. “I to tuż przed wizytą papieża Franciszka w tym kraju w sierpniu bieżącego roku”. Ostatnim papieżem, który odwiedził Irlandię był Jan Paweł II w 1979 r.

Komentując wyniki irlandzkiego referendum abp Vincenzo Paglia z Papieskiej Akademii Pro Vita zauważył, że jego wynik nie może być dla nikogo powodem do świętowania, bo zawsze odbieranie życia jest dramatem, a zwłaszcza gdy chodzi o istnienie niewinnej istoty ludzkiej, uśmiercanej przed urodzeniem.

Przypomniał słowa bł. Óscara Arnulfo Romero, który przypominał, że Sobór Watykański II wzywa wszystkich, by byli męczennikami, to znaczy by dawali życie, a nie je zabierali. Podał przykład matki, która przyjmuje w swym łonie dziecko, rodzi je, troszczy się o nie. Ta matka jest męczennicą, bo oddaje życie. „A dzisiaj, w świecie, gdzie jakże łatwo dopomaga się brudnemu dziełu śmierci. Wolałbym radować się za każdym razem, gdy ludzkie jest bronione, wspierane i promowane. Tego rzeczywiście potrzebuje cały świat” – stwierdził prezes Akademii Pro Vita.

Abp Paglia wskazał, że przyczyną takiego wyniku irlandzkiego referendum jest postawa indywidualizmu, która zaciemnia i pobudza do zapomnienia o prawach wszystkich ludzi, w tym tych, którzy powinni się urodzić. Dlatego trzeba wspierać tych, którzy stoją w obliczu pokusy targnięcia się na życie swoich nienarodzonych dzieci i odwieść ich od tak dramatycznych kroków. Konieczne jest także umocnienie praw wszystkich, zwłaszcza osób najsłabszych. Nikogo nie można porzucać. „Jest to kultura, która musi być promowana przeciwko temu, co nazwałbym «hiper-indywidualizmem», prowadzącym do myślenia jedynie o korzyściach indywidualnych, za które niekiedy płaci się wysoką cenę” – powiedział włoski hierarcha kurialny.

Abp Paglia zauważył, że dramat współczesności polega na tym, że mamy do czynienia z kulturą, która na drugi plan spycha prawo do życia, a na plan pierwszy wysuwa tych, którzy chcą wyeliminować drugiego, by ocalić samych siebie. „Dlatego konieczne jest, aby zdecydowanie wspierać obronę, towarzyszenie i promocję życia ludzkiego w każdym jego momencie” – stwierdził prezes Papieskiej Akademii Pro Vita.

ad, The Guardian, KAI

Sw-Rita-modlitewnik

Oto nowy prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych

Papież Franciszek mianował kardynała-nominata, Giovanniego Angelo Becciu prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Jak podano obejmie on swój urząd 1 września.

Polub nas na Facebooku!

Do 29 czerwca, gdy otrzyma kapelusz kardynalski będzie on nadal substytutem ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu. Nadal będzie natomiast delegatem specjalnym dla Zakonu Maltańskiego. Abp Becciu zastąpił na tym stanowisku kard. Angelo Amato.

Angelo Becciu urodził się 2 czerwca 1948 r. w Pattada, niedaleko Sassari na Sardynii. Święcenia kapłańskie przyjął 27 sierpnia 1972 r. Należy do prezbiterium diecezji Ozieri. Uzyskał doktorat z prawa kanonicznego. 1 maja 1984 r. podjął pracę w służbach dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej, w tym w Republice Środkowoafrykańskiej, Sudanie, Nowej Zelandii, Liberii, Wielkie Brytanii, USA. 15 października 2001 r. Jan Paweł II mianował go nuncjuszem w Angoli, gdzie w marcu 2009 r. gościł Benedykta XVI. Od 23 lipca 2009 r. był papieskim przedstawicielem na Kubie. Zna francuski, angielski, hiszpański i portugalski.

10 maja 2011 r. Benedykt XVI mianował go substytutem ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu. Od 4 lutego 2017 r. jest też papieskim delegatem przy Zakonie Maltańskim. 29 czerwca b.r. otrzyma biret kardynalski.

KAI/ad

Sw-Rita-modlitewnik

Papież odwiedzi Maroko?

Zdaniem Vincenzo Abbinante, konsula honorowego Maroka w Bari (południowe Włochy), Ojciec Święty może w nadchodzących miesiącach odbyć podróż apostolską do Maroka – pisze dziennik Al Ahdath Al Maghribia. Była by to druga wizyta papieża w tym kraju, który 19 sierpnia 1985 roku odwiedził Jan Paweł II.

Polub nas na Facebooku!

Jednocześnie dziennik przypomina, że król Mohammed VI już w 2013 roku zaprosił Franciszka do odwiedzenia swej ojczyzny, a konsul honorowy w Bari nasilił w ostatnim okresie kontakty z przedstawicielami Stolicy Apostolskiej. Jak dotąd nie podaje się ewentualnej daty wizyty Ojca Świętego w Maroku, którego 98 proc. mieszkańców stanowią wyznawcy islamu.


KAI

Sw-Rita-modlitewnik

Takiego stygmatu nie miał żaden święty

Św. Filip Neri modlił się o nawrócenie i otrzymał więcej niż prosił. Został naznaczony stygmatem Ducha Świętego - jako jedyny wśród świętych. Stygmat nie był widoczny, ale po śmierci lekarze odkryli ze zdumieniem, że Filip ma złamane 2 żebra i powiększone serce. Wspomnienie św. Filipa obchodzimy 26 maja.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Św. Filip Neri (1515–1595) urodził się we Florencji. Od młodości szukał tego, co nie przemija, dlatego zniszczył ofiarowany przez ojca dokument o swoim pochodzeniu szlacheckim oraz zrezygnował z dziedziczenia majątku po wuju. Wyruszył do Rzymu, gdzie poszukiwał swojej drogi życia. Za wikt i opierunek uczył synów florentczyka Cacii, studiował też filozofię i teologię. Wkrótce porzucił te zajęcia na rzecz służby potrzebującym.

Często chodził modlić się do Katakumb św. Sebastiana. Tam w wigilię Zielonych Świąt otrzymał niezwykły dar – stygmat Ducha Świętego. Stygmat ten był niewidoczny na zewnątrz, a i Filip niechętnie o nim opowiadał – twierdził zresztą, że wszelkich mistyków trzeba „ściągać na ziemię”. Duch Święty w postaci kuli ognia wstąpił niejako w Filipa, powiększając mu… serce! Podczas badania po śmierci lekarze zauważyli dwa wyłamane żebra. Po otrzymaniu stygmatu Filip cały czas miał podniesioną temperaturę ciała tak, że zimą chodził w rozpiętej sutannie, a i tak biło od niego ciepło.

Jeden z uczniów Filipa wspomina, że przychodził do niego po pomoc, kiedy był udręczony lub kuszony. „Wtedy Filip ujmował mi głowę i mocno przyciskał do swojej piersi. I tak trzymał mnie przez chwilę, a ja czułem bicie jego serca, i wszystko drżało. Po tym pozostawiał mnie całkiem pocieszonym; słyszałem, że czynił to samo z wielu innymi”.

W 1548 r. wraz z założonym przez siebie bractwem Filip podjął w Rzymie służbę pielgrzymom i chorym, a w 1551 r. przyjął święcenia kapłańskie. Jedną z jego najbardziej charakterystycznych cech były chrześcijańska radość i pogoda ducha. Mawiał bowiem, że „pogodnym jest o wiele łatwiej prowadzić duchowe życie niż posępnym”. Jednocześnie był wielkim mistykiem, spowiednikiem i doradcą papieży, zyskując sobie miano „Apostoła Rzymu”. Do papieża Grzegorza XIV, który zaproponował mu, by przyjął tytuł kardynała św. Flip powiedział podobno „preferisco il paradiso”, czyli „wolę raj”.

Największym dziełem Filipa, które trwa i rozwija się do dziś, było założenie pierwszej Kongregacji Oratorium zatwierdzonej w 1575 r. Ewenementem w tamtym czasie był fakt, że członkami wspólnoty mogli być nie tylko duchowni, ale i świeccy. Należący do Kongregacji wspólnie studiowali, modlili się, a później wracali do swoich środowisk wprowadzając tam nowy styl życia chrześcijańskiego.

Później – zgodnie z wolą Filipa – powstawały niezależnie od siebie kolejne tego typu kongregacje. Dziś można je spotkać praktycznie na całym świecie. W Polsce jest ich 7: Gostyniu, Studziannie, Poznaniu, Bytowie, Radomiu, Tomaszowie Mazowieckim oraz w Tarnowie.

Osobowość św. Filipa, jego postawa, nauczanie i wielki humanizm zachwyciły m.in. Johna Henryka Newmana, który przeszedł na katolicyzm i wstąpił do jednej z Kongregacji księży filipinów, zostając później kardynałem a dziś – błogosławionym Kościoła Katolickiego.

Przekonanie o świętości Filipa było tak powszechne, że jego beatyfikacja odbyła się już 15 lat po jego śmierci w 1595 r. Kanonizowany zaś został 12 marca 1622 r. w doborowym towarzystwie – razem z Teresą z Avila, Janem od Krzyża, Franciszkiem Ksawerym oraz Ignacym Loyolą. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzimy 26 maja.


stacja7/KAI/ot

Sw-Rita-modlitewnik
Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Maryja Niepodległa [26]: Matka

Potrzeba matczynej czułości

Polub nas na Facebooku!

Od kobiety-matki tak wiele zależy w rodzinie, w miejscu zamieszkania i pracy. Świadomość godności kobiety ma wielkie znaczenie w życiu społecznym i narodowym. Aby uchronić się od współczesnych zagrożeń w tej dziedzinie, trzeba wracać do  planu Boga, który stworzył mężczyznę i niewiastę. Ta odmienność nie oznacza niższości czy podrzędności. Prymas Wyszyński uczył: „Człowiek – mężczyzna i kobieta – zrównany jest w myśli Bożej w  swej istocie, osobowości, wartości, godności, we wspólnym przeznaczeniu”.

Podkreślał równocześnie wielki Boży sens tej odmienności: „Zróżnicowanie to właściwe jest naturze ludzkiej. Bóg sam jest autorem tych odmiennych właściwości i cech. Jednak w istocie swej zadanie tych dwojga – mężczyzny i kobiety – jest wspólne, choć w różny sposób realizowane. I każde z nich wnosi w życie rodziny ludzkiej własne elementy, które się przedziwnie harmonizują”.

We współczesnej zmaterializowanej kulturze nic nie zastąpi serca – serca matki. „Dzisiaj świat kobiet przeżywa ogromną ewolucję. Coraz więcej mamy kobiet z dyplomami akademickimi, wyspecjalizowanych, oddających kulturze światowej wielką przysługę, dzięki właściwościom duszy kobiecej, jakimi są: subtelność, wnikliwość, sumienność. Ale człowiekowi współczesnemu potrzeba przede wszystkim serca! Najbardziej dyplomowana matka, ale bez serca nie potrafi wychowywać dzieci, nie spełni swych zadań rodzinnych. Młodemu pokoleniu – przyszłości Narodu, potrzebne jest serce matki”.

 

Modlitwa: Matko najczystsza – otocz opieką wszystkie kobiety i dziewczęta, aby były ostoją wiary i ciepła matczynej miłości. Amen.

 


ZOBACZ WSZYSTKIE ROZWAŻANIA
Z CYKLU “MARYJA NIEPODLEGŁA”


wklejka-maryjne-drogi-wolnosci

 

Sw-Rita-modlitewnik

Jutro Niedziela – Trójcy Świętej B

Przysłowia mówią, że historia to mistrzyni życia. Dzisiejsze Słowo udowadnia, jak bardzo...

ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

 

STO SŁÓW


Czytania w uroczystość Trójcy Świętej są zawsze tak dobrane, aby ukazać całą Trójcę: stąd w pierwszym czytaniu objawienie Ojca, w drugim objawienie Ducha, w Ewangelii – objawienie Syna.

W tym roku słowo jest o wiele bardziej wymowne. Każe studiować historię. W Ewangelii Mateusz pokazuje Jezusa. Wprost ukazuje Jego ludzką historię. Nie wprost udowadnia, że to Bóg. W drugim czytaniu Paweł pokazuje historię rozwoju w nas nowego człowieka. Tu też są etapy: etap wzrostu, a w końcu działania Ducha.

Najciekawiej jest w pierwszym czytaniu. Mamy, jak Izrael, nieustannie przypominać sobie naszą własną historię. I zobaczyć w niej wyjątkowe działanie Boga.

Bo Bóg nieustannie pisze historię. Również twoją historię.

 

PUNKT WYJŚCIA


NIEDZIELA TRÓJCY ŚWIĘTEJ • Rok A • KOLEKTA: Modlimy się, abyśmy uznawali wieczną chwałę TrójcyKOLOR: biały • CZYTANIA: Księga Powtórzonego Prawa 4,32-34,39-40 • Psalm 33,4-5.6.9.18-19.20.22 List do Rzymian 8,14-17 • Ewangelia wg św. Mateusza 28,16-20

 

• CHMURA SŁÓW •  

Jutro Niedziela - Trójcy Świętej B

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst I czytania

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

(Pwt 4, 32-34. 39-40)

Mojżesz tak powiedział do ludu: «Zapytaj dawnych czasów, które były przed tobą od dnia, gdy Bóg stworzył na ziemi człowieka, czy zaszedł taki wypadek od jednego krańca niebios do drugiego jak ten lub czy słyszano o czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywym? Czy usiłował Bóg przyjść i wybrać sobie jeden naród spośród innych narodów przez doświadczenia, znaki, cuda i wojny, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem, dziełami przerażającymi, jak to wszystko, co tobie uczynił twój Pan Bóg w Egipcie na twoich oczach? Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie pełnić, by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie; byś przedłużył swe dni na ziemi, którą na zawsze daje ci Pan, twój Bóg».

Oto Słowo Boże

[01][02]

 

PIERWSZE CZYTANIE

Historia Pwt 4,32-34,39-40

KSIĘGA POWTÓRZONEGO PRAWA • AUTOR: nieznany • CZAS POWSTANIA: VII-VI w. przed Chr.

KATEGORIA: przemowa • KTO MÓWI: Mojżesz ADRESACI: lud Izraela • MIEJSCE: pustynia w Arabie • CZAS AKCJI: XII w. przed Chr.


O KSIĘDZE • Wprawdzie Księga Powtórzonego Prawa należy do Pięcioksięgu, to jednak różni się od pozostałych ksiąg. Nie dominuje tu narracja, jak w przypadku Księgi Rodzaju czy Wyjścia. Polska nazwa księgi sugeruje, że mamy do czynienia z powtórzonym, przypomnianym wyjaśnieniem Prawa danym na Synaju. Hebrajska nazwa księgi – Debarim (dosłownie: Słowa) wskazuje dokładnie na to, czym ta księga się charakteryzuje: mamy do czynienia wyłącznie z mowami Mojżesza. Księga Powtórzonego Prawa to w istocie mowa pożegnalna i testament Mojżesza pozostawiony Izraelowi w przeddzień wejścia do Ziemi Obiecanej.

KONTEKST • Księga składa się z czterech wielkich mów Mojżesza. Usłyszymy dziś fragment pierwszej z nich. Mowa ta jest w całości opowieścią-przypomnieniem dotychczasowej wędrówki ludu, od góry Horeb, przez Kadesz, kraj Moabitów i Ammonitów, aż do podziału Zajordania i osiedlenia się tam trzech pokoleń. W rozdziale czwartym Mojżesz przypomina nakazy Pana z Horebu, ostrzega przed bałwochwalstwem i przypomina wielkość wybrania Izraela.

ZANIM USŁYSZYSZ • Dzisiejsze pierwsze czytanie to finał pierwszej mowy Mojżesza.  Przypomniawszy zebranym ich własną historię, nakazuje on teraz sięgnąć głębiej w dzieje świata: Zapytaj dawnych czasów, które były przed tobą od dnia, gdy Bóg stworzył na ziemi człowieka • W jakim celu? By każdy Izraelita mógł porównać historię swoją i swojego ludu z historią innych narodów i by mógł uprzytomnić sobie, że jest rzeczywiście przez Boga wybrany. Cuda i moc Boża, której doświadczyli, mają ich także przekonać, że Jahwe jest prawdziwym Bogiem. Wierność jego Prawom sprawi, że będą mogli bezpiecznie i szczęśliwie mieszkać w Ziemi Obiecanej.

 

JESZCZE O PIERWSZYM CZYTANIU


Pierwsze czytanie opowiada o szczególnym objawieniu, “narodzinach” Boga Ojca.

Bóg jako Stwórca jest Ojcem całego stworzenia. Jeszcze intensywniej doświadcza On jednak swojego ojcostwa, kiedy rodzi Izraela, kiedy spośród innych narodów wybiera sobie na własność jeden lud. W punkcie kulminacyjnym ogłoszenia Prawa Przymierza, które ma miejsce na chwilę przed wejściem do Ziemi Obiecanej, na stepach Mooabu, Mojżesz przypomina Izraelowi najważniejszy moment jego historii. Tak jak starożytni często w ważnych chwilach odwoływali się do niebios i ziemi, przywołując ich na świadków, tak też Mojżesz wzywa swych rodaków, by zapytali „najdawniejszych czasów”, czy kiedykolwiek wydarzyły się rzeczy podobne do tych, których świadkiem był Izrael (Pwt 4,32; por. Jr 2,11-12).

Pytanie ma charakter retoryczny, ma sprawić, że cały lud, a wraz z nim także my, odpowiemy spontanicznie: nie – nigdy i do nikogo Bóg nie przemawiał w ten sposób, nigdy do tej pory nie związał swojego losu z losem małego narodu, prowadząc go „ręką mocną i wyciągniętym ramieniem”, przez „znaki, cuda i wojny” (Pwt 4, 34). W momencie, kiedy Izrael opuszcza Egipt, mają miejsce podwójne narodziny – oni rodzą się jako naród do życia w wolności, a nad nimi i z nimi rodzi się nowa Boża obecność – Ojciec. Bóg Ojciec bierze odpowiedzialność za swoje dziecko, prowadzi je swoimi drogami, mówi do niego i uczy mądrości.

 

 

LINKI


Ozeasz o Bogu Ojcu: Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. (…) Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; (…) Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go (Oz 11, 1-4).

 

 

TWEETY MOJŻESZA


Mojżesz wzywa do nauki historii: Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst psalmu

(Ps 33,4-6.9.18-20.22)

REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Słowo Pana jest prawe, a każde Jego dzieło godne zaufania. On miłuje prawo i sprawiedliwość, ziemia jest pełna Jego łaski.

Przez słowo Pana powstały niebiosa, wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego. Bo przemówił i wszystko się stało, sam rozkazał i zaczęło istnieć.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, na tych, którzy czekają na Jego łaskę, aby ocalił ich życie od śmierci i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana, On jest naszą pomocą i tarczą. Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska, według nadziei, którą pokładamy w Tobie.

[01][02]

 

PSALM

Pieśń Chwały Ps 33,1-2.4-5.18-19

PSALM 33 • AUTOR: lewita • CZAS POWSTANIA: po wygnaniu w Babilonii, czyli po 538 r. przed Chr.


O PSALMIE • Psalm 33 to jeden z trzydziestu psalmów wyrażających cześć i podziw dla Boga, to hymn, pieśń chwały, hebr. tehilla. To typowy rodzaj modlitwy zanoszony w świątyni przed niewolą. W swej strukturze zawiera wezwanie do wielbienia Boga, po czym następuje wyliczenie przyczyn modlitwy uwielbienia. Są nimi: chwała, dobroć Boga, jego działanie w stworzonym świecie i w historii. Teologia Słowa, przez które Bóg stwarza świat, oraz obrazy związane ze stworzeniem sugerują późne, raczej powygnaniowe pochodzenie psalmu. W niepewnym czasie po powrocie z wygnania wspólnota Izraela odśpiewuje go jako pieśń ufności i dziękczynienia za nieustanną opiekę Jahwe.

Psalm ma charakter radosny i wzywa do radości (wołajcie radośnie na cześć Pana ­– wzywa pierwszy werset), pokazuje też źródło radości człowieka: W Nim przeto raduje się nasze serce.

ZANIM USŁYSZYSZ • W pierwszej strofie psalmista sławi Słowo Pana i jego dzieła, które są sprawiedliwe i wypełniają ziemię łaską. W strofie drugiej, cofając się do początków wszechświata, autor psalmu opisuje Boga, który przez swoje Słowo i tchnienie powołał wszystko do istnienia. Strofa trzecia to obraz Boga, którego oczy nieustannie zwracają się ku wiernym, których ocala od śmierci i żywi. W ostatniej strofie psalmista prosi, aby ufających Panu ogarnęła Jego łaska.

Psalm to hymn na cześć Boga Ojca, który nie tylko stworzył ludzki świat, ale nie przestaje troszczyć się o swoje dzieci, patrzy na nie z czułością i odpowiada na ich potrzeby.

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst II czytania

Czytanie Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian

(Rz 8, 14-17)

Bracia: Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.

Oto Słowo Boże

[01][02]

 

DRUGIE CZYTANIE

Dzieje życia nowego Rz 8,18-23

KSIĘGA: List do Rzymian · NADAWCA: św. Paweł · SKĄD: Korynt · DATA: 57-58 r. · ADRESACI: mieszkańcy Rzymu


O KSIĘDZE • List do Rzymian bardzo często powraca w niedzielnej Liturgii Słowa. Nic dziwnego: to jedno z najdojrzalszych pism Pawła. Pierwszym, pragmatycznym celem listu było zapewnienie sobie wsparcia ze strony wspólnoty w planowanej przez Pawła podróży misyjnej do Hiszpanii (zobacz tu: Rz 15,23-24). Jednak zakres treści poruszonych w liście jest szerszy: Paweł głosi Rzymianom ewangelię. Pisze do wspólnoty znajdującej się w stolicy imperium, w sercu antycznego świata. Rzym ma być kołem zamachowym dla głoszonej przez Pawła ewangelii o usprawiedliwieniu z wiary w Chrystusa i o tym, że Chrystus jest drogą zbawienia i dla Żydów, i dla pogan.

KONTEKST • Paweł krok po kroku pokazuje logikę działania Boga, a dokładnie to, jak Jego przyjęcie daje nowe życie. Wcześniej pisał, że • przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela to pierwszy konieczny krok ku temu, aby stać się wolnym (patrz: Rz 7,25) • Nowe życie jest jednak na początku podobne do małego ziarna, które musi rosnąć i się rozwijać. Tym, który daje wzrost, jest właśnie Duch. Jeśli otwieramy się na jego obecność, On czyni nas własnością Boga (Rz 8,9-11).

ZANIM PRZECZYTASZ • Usłyszymy kolejny etap wyjaśnienia Pawła, jaka jest rola Ducha Świętego:  prowadzi nassprawia, że jesteśmy synami Bożymii możemy do Boga wołać: Abba.

 

JESZCZE O DRUGIM CZYTANIU


Drugie czytanie opisuje wkraczającą na scenę historii zbawienia trzecią osobę Trójcy, Ducha:

 • Już nie Mojżesz ani żaden ludzki przewodnik, ale sam Bóg, Duch Święty, prowadzi tych, których nazywa swoimi dziećmi. Nie otrzymaliśmy ducha niewoli, mówi Paweł, czyniąc aluzję do historii Wyjścia Izraela z Egiptu. Daleko za nami pozostawiliśmy nasz Egipt, ziemię strachu i samotności grzechu, aby oddychać wolnością dzieci Boga.

 • Paweł, zapożyczając helleńskie pojęcia prawnicze, mówi o Duchu „przybrania za synów”, dosłownie o Duchu „adopcji” (pneuma hyiothesias), dzięki któremu wszyscy staliśmy się synami Boga. Ten Duch nie tylko łączy nas z Bogiem, ale przemawia niezmordowanie w naszym sercu, przekonując nas, że od tej chwili nie jesteśmy skazani tylko na siebie, istnieje Kochająca Obecność, Ojciec, dla którego nasze życie jest najdroższe na świecie. Adopcja pociąga także za sobą prawo do udziału we wszystkich dobrach Boga. Stajemy się dziedzicami Jego Królestwa, wejdziemy do Jego radości i chwały, razem z Jezusem.

 

CYTATY


Św. Paweł o naszym pochodzeniu: Jeżeli (…) jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst Ewangelii

Słowa Ewangelii wg św. Mateusza

(Mt 28, 16-20)

Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Oto Słowo Pańskie

[01][02]

 

EWANGELIA

Historia Jezusa. Historia Chrystusa Mt 28,16-20

EWANGELISTA: św. Mateusz • CZAS POWSTANIA: ok. 80 r.

KATEGORIA: wydarzenie • MIEJSCE: Galilea, góra • CZAS: ok. 33 r. • BOHATEROWIE: Jezus, apostołowie • Wersje: brak


O KSIĘDZE • Dzisiejszy fragment symbolicznie ukazuje teologię św. Mateusza. Popatrzmy: Syn Człowieczy tak u Mateusza określa siebie Jezus to człowiek z krwi i kości. Mateusz wiele uwagi poświęcił, aby podkreślić właśnie człowieczeństwo Jezusa. Swoją ewangelię rozpoczyna przecież od rodowodu. Tymczasem w samej konstrukcji ukryta jest druga prawda: historia Jezusa z Nazaretu sięga do samych początków: Abrahama. Jest o wiele wcześniejsza niż wskazywałaby data urodzenia… Jakoś gubi się czas. Czy to tylko ludzka, acz głęboka wymowa, że nasze pochodzenie sięga dalekiej przeszłości? Klamra kończąca ewangelię nie pozostawia złudzeń: Ja jestem z wami aż do skończenia świata oświadcza Jezus. W ten sposób Mateusz pokazuje nie tylko historię ludzką Jezusa, ale też Jego boskość, istnienie w wieczności.

ZANIM USŁYSZYSZ • Wbrew pozorom dzisiejsze czytanie nie opisuje Wniebowstąpienia. Wniebowstąpienie miało miejsce przecież na Górze Oliwnej, tymczasem wydarzenia tu opisywane dzieją się w Galilei. Ewangelia Mateusza w ogóle nie opisuje, w jaki sposób Jezus odchodzi. Zakończenie Ewangelii to ostatnie spotkanie Jezusa z apostołami i ostatnie skierowane do nich słowa.

 

JESZCZE O EWANGELII


Dzisiejsza Ewangelia to jedno z niewielu miejsc w Nowym Testamencie, gdzie wprost pojawia się formuła mówiąca o Trójcy Świętej (por. także 2 Kor 13,13).

Na górze w Galilei Mistrz przestawia swoim uczniom Trójcę. To prawdziwa eksplozja Boga, który objawia się przed nami jako wspólnota, kochająca się rodzina. Bóg to nie zamknięta monada, beznamiętnie obserwująca ze swego wnętrza stworzony świat. Bóg wszedł w nasz świat z całym bogactwem swej Osoby, a właściwie swych Osób. Życie Boga to wielkie obdarowywanie się, to miłość między Osobami, to inspiracja dla naszych życiowych miłości, to siła utrzymująca w jedności nasze rodziny.

Dlatego także trudno wyobrazić sobie wiarę w takiego Boga bez wspólnoty, w której się ją dzieli, bez Kościoła. Nakaz chrztu, jaki Pan pozostawia swoim uczniom, i obietnica swej obecności aż do skończenia świata (Mt 28, 20), to nic innego jak zaproszenie do wspólnoty Kościoła. Przez Kościół i sakramenty wchodzimy w życie Trójcy.

 

TRANSLATOR


A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili (Mt 28,17) • To w rzeczywistości jedno zdanie, pokazujące różne reakcje uczniów na widok Jezusa: I zobaczywszy go, pokłonili się, jacyś zaś zwątpili

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (Mt 28,19) • Dosłownie: czyńcie uczniami wszystkie narody

 

 

ZWRÓĆ UWAGĘ


Duch dany jest pod określonymi warunkami. Uczniowie mają • nauczać wszystkie narody oraz • pomagać im zachowywać wszystko, co powiedział Jezus. Innymi słowy, Duch wypełnia uczniów, którzy trwają przy Słowie Jezusa, przepowiadają je i uczą nim żyć.

Ja jestem z wami także odnosi się do uczniów głoszących Słowo. Jezus jest z tymi, którzy niosą dalej Jego Słowo i żyją Nim. Będąc blisko Słowa Jezusa, doświadczamy Jego bliskości, czyli nieba.

 

1/6
Sen Św. Augustyna, Gustaw Gwozdecki, 1930 r., fot. Bolando
2/6
Trójca Święta, Sandro Botticelli ok. 1491-1493 r., Instytut Sztuki Courtauld, Londyn
3/6
Trójca Święta, Andriej Rublow ok. 1410-1427 r., Galeria Trietiakowska
4/6
Święta Trójca, Franz Anton Maulbertsch, 1785-86 r., Budapeszt, Muzeum Sztuk Pięknych
5/6
Adoracja Trójcy Świętej , Vicente López Y Portaña, 1791 - 1792 r.
6/6
Adoracja Przenajświętrzej Trójcy, Tiziano Vecellio, ok. 1552-1554 r., Muzeum Prado, Madryt
poprzednie
następne
Sw-Rita-modlitewnik
ks. Przemysław Śliwiński

ks. Przemysław Śliwiński

Kapłan Archidiecezji Warszawskiej. Pochodzi z Lubawy. Ukończył studia specjalistyczne na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie. Jesienią 2013 roku, objął stanowisko rzecznika prasowego Archidiecezji Warszawskiej oraz dyrektora Archidiecezjalnego Centrum Informacji. Wykłada edukację medialną w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Na Stacji7.pl jest autorem wielu artykułów oraz popularnego cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

Doktor nauk biblijnych, wykładowca KUL oraz WSD w Kielcach. Sekretarz czasopism biblijnych The Biblical Annals oraz Verbum Vitae. Uczestnik programów radiowych i telewizyjnych popularyzujących Biblię: W Namiocie Słowa, Szukając Słowa Bożego, Telewizyjny Uniwersytet Biblijny (Radio Maryja i Telewizja Trwam). Moderator Dzieła Biblijnego Diecezji Kieleckiej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Półtora serca

W sobotnie święto Dominika Czupryś z Radzionkowa przyjmie całusy od swoich dzieci - 2,5-letniego Franka i rocznej Alicji. Od innych młodych mam odróżnia ją to, że widziała bijące serce swojego syna...

Agnieszka Huf
Agnieszka
Huf
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

To była historia jakich wiele – zakochanie, zaręczyny, ślub. Po kilku tygodniach Dominika i Łukasz dowiedzieli się, że zostaną rodzicami. Wszystko toczyło się książkowo aż do połowy ciąży. Diagnoza: wada serca. Potem badania, kolejne i kolejne, w końcu decyzja – zastawka aortalna wymaga poszerzenia. I choć jeszcze kilka lat temu byłoby to nieprawdopodobne, zabieg przeprowadzono nie czekając, aż maluszek przyjdzie na świat. – W 26. tygodniu ciąży znalazłam się na stole operacyjnym – zaczyna swoją opowieść Dominika. – Od samego początku nikt nie mówił o moim synu: „płód”, traktowano go jako pełnoprawnego pacjenta. Małego pacjenta, którego zoperowano wewnątrz dużego pacjenta. Przed zabiegiem każde z nas dostało „swoje” znieczulenie. Potem pozostało czekać i modlić się, żeby Franek jak najdłużej pozostał pod moim sercem.

 

Dziesięć tygodni później Dominika obudziła Łukasza w środku nocy. W szalonym tempie pokonali prawie 300 kilometrów dzielących ich od warszawskiego szpitala, gdzie Franek mógł bezpiecznie przyjść na świat. Zdążyli. Był 18 lutego 2016 roku.

Następnego dnia maluch trafił do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie postawiono ostateczną diagnozę – HLHS, zespół niedorozwoju lewego serca. To jedna z najpoważniejszych wad serca u dzieci. Nieoperowana, prowadzi do śmierci w pierwszym miesiącu życia. Wyczekiwane szczęście runęło jak domek z kart.

– Pierwszą operację na otwartym sercu Franek przeszedł mając tydzień. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że po takich zabiegach nie zamyka się klatki piersiowej. Mostek pozostaje rozcięty, płaty skóry odsunięte na bok. Kiedy wpuszczono mnie do syna, zobaczyłam jego bijące serce… Niestety, powodów do optymizmu nie było, podczas operacji wystąpiła rzadka komplikacja. Kiedy kardiochirurdzy zaprosili nas na rozmowę, widziałam na ich twarzach przerażenie. Oni są zawsze pewni siebie: zoperujemy, naprawimy, wyleczymy. A teraz nie umieli spojrzeć nam w oczy. Wiedziałam, że nie dają mojemu synowi żadnych szans na przeżycie – Dominika do dziś drży, wspominając tamtą straszną rozmowę.

 

 

Tydzień później Franciszek kolejny raz znalazł się na stole operacyjnym. Ważył już tylko 1800 gramów, był bardzo słabiutki. Ze względu na obłożenie sali zabieg musiał odbyć się w nocy. – Wróciliśmy z Łukaszem do pokoju – opowiada Dominika. – Kilkaset metrów dalej lekarze rozpoczęli beznadziejną walkę o życie mojego syna, a ja… poszłam spać. Nagle pojawił się we mnie niewytłumaczalny spokój, pewność, że wszystko będzie dobrze. Przespałam całą noc a rano dowiedziałam się, że Franek przeżył. Przeżył, chociaż ma tylko połowę serduszka…

Moment załamania przyszedł na Dominikę kilka tygodni później. – Jak co dzień przyszłam na OIOM pooperacyjny… a Frania na nim nie było. Przewieziono go na inny oddział. Kiedy tam weszłam, rozpłakałam się – to był OIOM dla dzieci przewlekle chorych i nierokujących. Obok Franka leżały dzieci, które miały rok, dwa, trzy… i cały ten czas spędziły w szpitalu. Przeraziłam się.

Franek miał czekać krócej – pół roku, bo tyle musiał skończyć, aby przejść kolejną operację. W tym czasie Łukaszowi skończył się urlop ojcowski, musiał wrócić na Śląsk. Dominika została w Warszawie sama.

– Pierwszy raz przytuliłam swoje dziecko, kiedy miało dwa miesiące – w głosie Dominiki słychać tłumiony płacz. – Był jeszcze podłączony do respiratora, w zasadzie nie wolno go było ruszać, ale pielęgniarka widząc, że jestem w kompletnej rozsypce, położyła go w moich ramionach. Siedzieliśmy tak kilka godzin, zupełnie zdrętwiałam, ale nie mogłam wypuścić go z rąk…

Kiedy w tchawicy Frania umieszczono rurkę umożliwiającą oddychanie, opieka nad nim stała się łatwiejsza. Dominika mogła go przytulić, przewinąć czy wykąpać. Ale każdego wieczoru musiała zostawić syna samego i wrócić do wynajętego pokoju. Zamiast kołysanek nuconych do ucha przez mamę, do snu kołysał Franka miarowy szum respiratorów i tykanie kardiomonitorów.

 

 

– Mój pierwszy Dzień Matki spędziłam na OIOMie. Łukasz przyjechał do mnie z kwiatami „od Frania”, a ja rozpłakałam się, że chociaż nie jestem mamą, nie mam dziecka przy sobie… – wspomina Dominika.

Szpitalne pół roku było potężną próbą dla młodego przecież małżeństwa Dominiki i Łukasza. Ona w Warszawie, samotnie mierząca się z codziennością OIOMu, on na Śląsku, starając się zapewnić rodzinie utrzymanie. W każdy piątek po pracy Łukasz pędził do syna, ale przy Franku nie mogli być jednocześnie oboje. Mijali się. – Niektórzy twierdzą, że wspólne cierpienie cementuje związek. My musieliśmy walczyć, aby nie zgubić naszej miłości… – mówi Dominika.

W końcu nadszedł dzień kolejnej operacji. Po raz trzeci Dominika oddała syna w ręce lekarzy. Teraz mogła się już tylko modlić. O tym, co działo się później, opowiada w kategoriach cudu. – Lekarze spodziewali się, że rekonwalescencja zajmie Franiowi wiele tygodni, tymczasem już po kilku dniach zaczął oddychać samodzielnie. Miesiąc po operacji został wypisany do domu.

Marzenie Dominiki w końcu się spełniło. Wreszcie była zwyczajną mamą – mogła przytulać syna kiedy tylko tego chciała, zabierać go na spacery. A dla Franka wszystko było nowe – do tej pory widywał tylko ściany szpitalnej sali, teraz z fascynacją wpatrywał się w liście na drzewach czy kolorowe kwiaty. Ale powrót do domu wiązał się też z nowymi wyzwaniami. Choć Franek oddychał samodzielnie, w jego tchawicy tkwiła rurka tracheostomijna, która sprawiała, że nie wydawał z siebie żadnych dźwięków. – Na początku bałam się, co będzie, kiedy zacznie płakać a ja tego nie usłyszę? Ale szybko nauczyliśmy się, że świst powietrza w rurce inaczej brzmi przy zwykłym oddechu, a inaczej przy śmiechu czy płaczu. Poznawaliśmy nasze dziecko i uczyliśmy się żyć jako rodzina.

Obecnie Franio jest radosnym brzdącem. Trudności spowodowane chorobą i miesiącami w szpitalu szybko nadgania pod okiem najlepszej rehabilitantki. – Alicja przyszła na świat, kiedy Franio miał 15 miesięcy. Bardzo chcieliśmy, aby miał rodzeństwo i powitaliśmy ją z ogromną radością – na twarzy młodej mamy wreszcie pojawia się uśmiech. – A starszy brat zaczął ją naśladować we wszystkim, ucząc się dzięki temu nowych rzeczy. Za nic nie chciał raczkować, zaczął, kiedy widział raczkującą Alę. Pierwsze dźwięki zaczął wydawać, kiedy siostra zaczęła gaworzyć. Ala ma rok i jest już logopedą – śmieje się Dominika.

Ale oprócz domowej rehabilitacji, Franek wymaga także regularnych ćwiczeń z fizjoterapeutą i „prawdziwym” logopedą. Czeka też na ostatni etap operacji serca. Dominika patrzy w przyszłość z nadzieją – wierzy, że z tej potyczki o zdrowie jej syn wyjdzie obronną ręką. A serce matki nie może się mylić…


PRZECZYTAJ WIĘCEJ O FRANKU


 

Sw-Rita-modlitewnik
Agnieszka Huf

Agnieszka Huf

Z urodzenia (i przekonania!) – Ślązaczka. Z zawodu – psycholog. Z pasji – bibliofil, człowiekolub, autostopowiczka. A to wszystko traci na znaczeniu wobec najważniejszego: z woli Ojca – dziecko Boże. Uczestniczka Akademii Dziennikarstwa 2017/18.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Agnieszka Huf
Agnieszka
Huf
zobacz artykuly tego autora >

1 września beatyfikacja Anny Kolesárovej – słowackiej Marii Goretti

W sobotę 1 września o godz. 10.00 na stadionie TJ Lokomotíva
w Koszycach odbędzie się beatyfikacja Anny Kolesárovej. Uroczystości w imieniu Ojca Świętego będzie przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Amato SDB – podało Biuro Prasowe słowackiej konferencji episkopatu.

Polub nas na Facebooku!

Już w przeddzień uroczystości planowane jest czuwanie modlitewne, a w niedzielę 2 września ciało męczennicy zostanie złożone w katedrze w Koszycach.

Anna Kolesárová urodziła się 14 lipca 1928 r. w Vysokej nad Uhom, we wschodniej Słowacji (powiat Michalovce). Pochodziła z rodziny głęboko wierzącej. Od 10 roku życia, po śmieci matki troszczyła się o dom rodzinny. Kiedy jesienią 1944 roku na teren Słowacji wkroczyła Armia Czerwona ukrywała się w piwnicy, aby nie zwracać na siebie uwagi żołnierzy sowieckich. Ale 22 listopada 1944 roku jeden z nich, przeglądając piwnice zażądał od niej wprost, aby się jemu oddała, albo ją zabije. Odmówiła stanowczo i została zastrzelona na miejscu. Sprawca uniknął jakiejkolwiek kary. Do jej grobu od lat przybywały pielgrzymki z całej Słowacji.

Proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w roku 2005, a zakończony w 2012. 7 marca bieżącego roku Ojciec Święty polecił Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych opublikowanie dekretu o męczeństwie.

KAI/ad

Sw-Rita-modlitewnik

Małżeństwo jest milczącym kazaniem

Małżeństwo jest milczącym kazaniem skierowanym do wszystkich pozostałych, kazaniem wszystkich dni - mówił w piątek 25 maja papież Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu św. Marty. W Eucharystii uczestniczyło siedem par obchodzących 50 i 25-lecie małżeństwa.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek nawiązał do fragmentu dzisiejszej Ewangelii (Mk 10, 1-12), gdzie faryzeusze pragnąc wystawić Pana Jezusa na próbę pytają Go, czy wolno mężowi oddalić żonę? Komentując tę scenę papież podkreślił ich mentalność kazuistyczną, sprowadzających całe życie z Bogiem jedynie do kwestii co wolno, a czego nie wolno. Ich pytanie dotyczy małżeństwa, ale Pan Jezus idzie dalej, do pierwotnego zamysłu Boga, który „na początku … stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem”.
Komentując te słowa Ewangelii Ojciec Święty podkreślił, iż w Bożym planie małżonkowie mają tworzyć jedno ciało, którego nie można dzielić. Wskazał, że nie możemy, jak owi uczeni w Prawie zastanawiać się „wolno, czy nie wolno” dzielić małżeństwa. Przyznał, że niekiedy zdarzają się nieszczęścia i lepiej jest rozdzielić, aby uniknąć wojny światowej, ale to nieszczęście. Trzeba widzieć to, co jest pozytywne.
„To prawda, że istnieją trudności, istnieją problemy z dziećmi lub w samej parze małżeńskiej, dyskusje, kłótnie … ale ważne jest, aby ciało trwało w jedności i przezwyciężano trudności. Jest to bowiem sakrament nie tylko dla nich, ale także dla Kościoła, jak gdyby był to sakrament, który przyciąga uwagę: «Ależ spójrzcie, że miłość jest możliwa!». A miłość umie sprawić, aby żyli zakochani przecz całe życie: w radości i bólu, z problemami dzieci i swoimi problemami … ale zawsze idąc naprzód. W zdrowiu i chorobie, ale zawsze naprzód. Na tym polega piękno” – powiedział Franciszek.
Papież przypomniał, że mężczyzna i kobieta są stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, a samo małżeństwo staje się w ten sposób obrazem Boga. Dlatego, jak zaznaczył : „Małżeństwo jest milczącym kazaniem skierowanym do wszystkich pozostałych, kazaniem wszystkich dni”. Wyraził ubolewanie, że media nie zauważają tej pięknej, wiernej miłości, trwającej wiele lat. Przeciwnie wiele miejsca poświęcają na skandale, rozwody, ale obraz Boga nie jest wiadomością z pierwszych stron, chociaż jest wieścią chrześcijańską.
Na zakończenie Ojciec Święty przypomniał o zachęcie do wytrwałości i cierpliwości, zawartej w pierwszym czytaniu dzisiejszej liturgii (Jk 5, 9-12). Zaznaczył, że to zapewne najważniejsza cnota pary małżeńskiej, zarówno w odniesieniu do mężczyzny jak i kobiety. Na zakończenie Franciszek prosił Boga, aby dal Kościołowi i społeczeństwu głębszą i piękniejszą świadomość małżeństwa, aby wszyscy potrafili zrozumieć i podziwiać, że w małżeństwie zawarty jest Boży obraz i podobieństwo.
KAI/ad
Sw-Rita-modlitewnik

Kto zaprojektuje wystrój wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej?

Archidiecezja Warszawska 25 maja ogłosiła konkurs na opracowanie projektu koncepcyjnego wystroju wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Rozstrzygnięcie konkursu planowane jest za rok a wystawa pokonkursowa podczas przyszłorocznego Święta Dziękczynienia w czerwcu 2019.

Polub nas na Facebooku!

Celem konkursu jest wyłonienie najlepszej pod względem architektonicznym, artystycznym, wizualnymi i ekonomicznym koncepcji wystroju wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej. Artyści mają zaprojektować wnętrze główne – w tym ścianę ołtarzową Świątyni Opatrzności Bożej oraz cztery kaplice: maryjną, adoracyjną, pokutną, Grobu Bożego. Uczestnicy konkursu mogą przygotować projekty wystroju ich wszystkich lub tylko wybranego wnętrza.

Prace konkursowe „powinny odpowiadać programowi ideowemu wnętrza, jak również kanonom piękna wystroju wnętrz chrześcijańskiej architektury sakralnej oraz wpasowywać się w istniejącą przestrzeń. Rozwiązania powinny uwzględniać tradycję i rangę miejsca, jego rolę w skali miasta i regionu” – czytamy w regulaminie konkursu.

W projekcie należy uwzględnić myśl projektową nadającą obiektowi niepowtarzalność i oryginalność podkreślającą jego wysoką rangę a jednocześnie zadbać o zgodność z już przyjętymi koncepcjami lub zainstalowanymi elementami wystroju. Szczególną uwagę należy zwrócić na światło oraz wykorzystać jego walory i potencjał dla stworzenia klimatu sakralnego oraz zapewnić zgodność z projektem akustyki wnętrza – podkreślają organizatorzy konkursu.

Do 16 lipca zainteresowani mogą składać wnioski o dopuszczenie udziału w konkursie. Prace konkursowe przyjmowane będą do 30 marca 2019 r. Publiczne ogłoszenie wyników konkursu planowane jest na 23 maja 2019 r. a otwarcie wystawy pokonkursowej 2 czerwca. Pula wszystkich nagród w konkursie wynosi 300 tys. złotych.

Najlepsze prace wybierze sąd konkursowy pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego. W skład tego gremium wejdzie także bp Michał Janocha, architekci – sędziowie Stowarzyszenia Architektów Polskich Ewa Kuryłowicz i Krzysztof Ingarden. Ponadto, architekt Andrzej Gaczoł z Politechniki Krakowskiej, architekt Wojciech Szymborski – projektant Świątyni Opatrzności Bożej, artyści malarze: Hanna Pstrągowska-Dubiel i Lucjan Orzech a także proboszcz parafii Opatrzności Bożej ks. Tadeusz Aleksandrowicz, Piotr Gaweł – prezes Centrum Opatrzności Bożej oraz Marcin Adamczewski, dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Organizatorem konkursu jest Archidiecezja Warszawska a współorganizatorem i fundatorem nagród Centrum Opatrzności Bożej.
Regulamin konkursu, harmonogram i pełna dokumentacja dostępne są pod adresem: http://archwwa.pl/konkurs

Osobą uprawnioną do kontaktów z uczestnikami konkursu jest sekretarz organizacyjny konkursu arch. Paweł Kurtyka [email protected]

awo/archwwa.pl

Sw-Rita-modlitewnik