Nasze projekty

Relikwie błogosławionego z Polski trafiły do Brazylii. „Mamy u Boga wyjątkowych orędowników”

Kaplica domu zarządu pallotyńskiej Regii Matki Miłosierdzia w Rio de Janeiro otrzymała relikwie bł. Józefa Stanka. Uroczystość wprowadzenia relikwii miała miejsce 23 września podczas Mszy św., której przewodniczył Wyższy Przełożony ks. Artur Karbowy.

Fot. Fundacja Muzart/Youtube.com

Rozpoczynając Mszę św. przypomniał on zebranym księżom, klerykom i świeckim członkom Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego, że właśnie 23 września 1944 roku, 28-letni pallotyn, Józef Stanek został na Czerniakowie powieszony przez nazistów. Zginął z nienawiści do wiary.

Przed wprowadzeniem relikwii został odczytany życiorys błogosławionego, a następnie ks. Karbowy pobłogosławił relikwiarz.

W kazaniu przypomniał zgromadzonym, że relikwie świętych są przede wszystkim znakiem ich nadprzyrodzonej obecności wśród nas. Znakiem, który uświadamia nam, jak wiele Bóg może zdziałać w życiu człowieka żyjącego wiarą, nadzieją i miłością, czyli żyjącego po prostu dla Boga. Relikwie są znakiem, który uświadamia nam, że mamy u Boga wyjątkowych orędowników. Są dla nas znakiem, który powinien nas inspirować, aby każdy z nas w codziennym życiu podążał drogą świętości, która prowadzi bezpiecznie do Domu Ojca.

Reklama

Wprowadzenie relikwii błogosławionego pallotyna odbyło się w roku jubileuszowym 50-lecia przybycia polskich pallotynów do Rio de Janeiro. Uroczystość zakończyła się indywidualnym błogosławieństwem zgromadzonych relikwiami patrona kaplicy Muzeum Powstania Warszawskiego.

Do końca pozostał przy Powstańcach

Ksiądz Józef Stanek urodził się 4 grudnia 1916 roku w Łapszach Niżnych w diecezji krakowskiej. Szkołę średnią ukończył w Wadowicach, na Kopcu. Po maturze wstąpił do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (Księża Pallotyni). Tam odbył nowicjat oraz studia seminaryjne. Święcenia kapłańskie otrzymał 7 kwietnia 1941 roku. Dnia 13 kwietnia udało mu się odprawić Mszę świętą prymicyjną w swojej rodzinnej miejscowości.

Zaraz po święceniach rozpoczął studia specjalistyczne na Tajnym Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 1944 roku, znajdował się w Warszawie, w Zakładzie Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach, gdzie pracował jako duszpasterz i kapelan szpitala.

Reklama

ZOBACZ: Jego miejsce było przy walczących Powstańcach – został z nimi do końca. Historia ks. Józefa Stanka

W drugiej połowie sierpnia 1944 roku przełożeni skierowali go do pracy kapelańskiej i duszpasterskiej w Zgrupowaniu Armii Krajowej „Kryska”, działającym na odcinku czerniakowskiego Powiśla.

Ksiądz Józef przybrał pseudonim „Rudy”. Z miejsca rozpoczął szeroką i wszechstronną pracę duszpasterza i kapelana. Przede wszystkim odprawiał Msze polowe i spowiadał. Odwiedzał często polowe szpitale, niosąc duchową pomoc i nadzieję walczącym i rannym. Nosił rannych, docierając do najbardziej wysuniętych pozycji powstańczych. Pomagał walczącym żołnierzom i ludności cywilnej odkopywać zasypanych. Wielu rannych uratował od niechybnej śmierci, zwłaszcza w ostatnich dniach powstania na Przyczółku Czerniakowskim. Podnosił też na duchu załamanych mieszkańców i – mimo niebezpieczeństw – wygłaszał do nich Słowo Boże. Chociaż miał możliwość uratowania swego życia, przeprawiając się pontonem na drugi brzeg Wisły, nie skorzystał z niej. Chciał dzielić los żołnierzy i ludności cywilnej, która została na lewym brzegu rzeki.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Bezkompromisowy, charyzmatyczny kapłan. Kim był ks. Jan Zieja?

Zginął, bestialsko zamordowany…

W dniu 23 września 1944 roku ksiądz „Rudy” dostał się w ręce SS. Bity, popychany przez hitlerowskich siepaczy, został odprowadzony pod szubienicę. W ostatnich chwilach okazał wielkie męstwo i heroiczną odwagę. Spod szubienicy błogosławił przechodzących żołnierzy i ludność cywilną. Hitlerowcy właśnie tędy pędzili ich do niewoli i obozów zagłady, aby im pokazać – jak mówili – „głównego bandytę powstania”.

Ksiądz Józef ściągnął na siebie nienawiść Niemców między innymi za to, że polecił powstańcom, na własną odpowiedzialność, zniszczyć broń. Chciał ich w ten sposób uratować, gdyż hitlerowcy niemal każdego uzbrojonego Polaka natychmiast rozstrzeliwali. Nie chciał także, aby broń dostała się w ręce hitlerowców i służyła zabijaniu Polaków.

Zginął, bestialsko zamordowany – przez powieszenie – 23 września 1944 roku. Cierpienie, którym były naznaczone pierwsze chwile jego życia, stało się też jego udziałem w godzinie jego męczeńskiej śmierci.

Aktu beatyfikacji ks. Józefa Stanka dokonał papież Jan Paweł II, w ramach wyniesienia na ołtarze 108 polskich Męczenników za wiarę, 13 czerwca 1999 roku w Warszawie.

KAI,pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę