Kardynał, który nie chce, aby nazywać go eminencją. „Chcę być nadal ojcem Gianfranco”

"Mam nadzieję, że purpura nie zmieni niczego w moim życiu. I wolałbym, żeby wszyscy nazywali się nie eminencją, ale po prostu ojcem Gianfranco" – powiedział w wywiadzie dla dziennika „Avvenire” 80-letni kardynał nominat Gianfranco Ghirlanda.

fot. Adrian Martínez Cádiz/Cathopic

Ten wybitny włoski prawnik-jezuita „w służbie Stolicy Apostolskiej” otrzyma w sobotę z rąk papieża Franciszka insygnia godności kardynalskiej wraz z 19 innymi nominatami z całego świata.

Będzie on piątym w ostatnich dziesięcioleciach byłym rektorem Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, włączonym do kolegium kardynalskiego. Poprzednio byli to: Pablo Muñoz Vega (arcybiskup Quito, stolicy Ekwadoru), Carlo Maria Martini (arcybiskup Mediolanu), Paolo Dezza (spowiednik św. Pawła VI) i Urbano Navarrete (hiszpański kanonista).

„Interpretuję purpurę kardynalską, jako hołd papieża dla starego profesora”

Ojciec Ghirlanda, który Gregorianą kierował w latach 2004-2010, przyjął nominację kardynalską jako wyraz uznania dla służby zarówno uniwersytetu, jaka i zakonu jezuitów dla Stolicy Piotrowej. A podczas niedawnego spotkania papież potwierdził, że również te motywy były powodem nominacji.

Reklama
Reklama

Interpretuję purpurę kardynalską jako hołd papieża dla starego profesora Gregoriany. Podobnie jak przed laty, gdy Benedykt XVI kreował kardynałem mojego współbrata zakonnego i wielkiego teologa niemieckiego Karla Josepha Beckera – wyznał kardynał nominat, który przez wiele lat był konsultorem licznych dykasterii Kurii Rzymskiej, w tym Kongregacji Nauki Wiary, ds. Duchowieństwa i ds. Biskupów.

„Myślę szczególnie o naszych zeświecczonym i pochrześcijańskim Zachodzie”

Współpracował przy pisaniu konstytucji apostolskich, m.in. „Anglicanorum coetibus” Benedykta XVI czy najnowszej „Praedicate Evangelium” Franciszka. Nie byłem inspiratorem tej konstytucji, ale pracowałem nad schematami i projektami przygotowawczymi. Wierzę, że inspirującą zasadą Franciszka jest duch misyjny, który należy docenić. Wskazawszy pilną potrzebę Kościoła „wychodzącego”, biskup Rzymu prosi teraz, aby cała „machina watykańska” była narzędziem pomocy i wsparcia dla papieża i biskupów w ponownym przedstawieniu i proponowaniu Ewangelii tam, gdzie traci grunt. Myślę szczególnie o naszych zeświecczonym i pochrześcijańskim Zachodzie. Jednym z najgłębszych celów reformy jest również pomoc w zaniesieniu Dobrej Nowiny do najbardziej odległych zakątków planety, do których jeszcze nie dotarła – wskazał kardynał nominat.

Według niego bazą programową konstytucji „Praedicate Evangelium” jest „misyjne dążenie do ewangelizacji”. Chodzi w niej „nie tylko o uproszczenie i usprawnienie niektórych ról w zarządzaniu Stolicą Apostolską”, ale o zwiększenie „poczucia służby”. Na przykład dokument chce wspierać wprowadzanie w życie autentycznej synodalności, o której często mówi Franciszek w aktach swego nauczania i swym kaznodziejstwie, aby angażować ludzi w zwyczajne życie dykasterii dla wspólnej jedności działania. Konieczna jest współpraca wszystkich: od kierownictwa do tych, którzy zajmują najniższe stanowiska w kształtowaniu, w pewnym sensie, ostatecznych decyzji w ramach każdej dykasterii – wyjaśnił jezuita.

Reklama
Reklama

„Wiele stanowisk decyzyjnych mogliby również zajmować zwykli księża”

Wśród nowości „Praedicate Evangelium” wymienia otwarcie na świeckich i centralny charakter „rozeznawania” jako kryterium stosowania przepisów. Droga wskazana w konstytucji apostolskiej pomoże, jego zdaniem, w lepszej formacji tych, którzy są powołani do pełnienia funkcji w Stolicy Apostolskiej.

Ten akt prawny papieża mówi nam, że prefekci dykasterii nie muszą być koniecznie kardynałami, ani nawet biskupami. Wiele stanowisk decyzyjnych mogliby również zajmować zwykli księża. W wielu przypadkach nie jest wykluczone, oczywiście z poszanowaniem władzy i kompetencji, że także świeccy i świeckie mogą być powołani do kierowania dykasterią. Uważam, że jest to jeden z najbardziej dynamicznych wymiarów obecnej konstytucji. W ten sposób Ojciec Święty chce nie tylko celebrować, ale także promować koncepcję kompetencji, także ludzi świeckich – podkreślił włoski kanonista.

Jest on również specjalistą od „Ćwiczeń duchownych” św. Ignacego Loyoli. I sam, przed przyjęciem godności kardynalskiej, odbył właśnie miesięczne rekolekcje ignacjańskie.

Reklama

kh, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę