Czy paryska katedra Notre Dame będzie miała nowoczesne witraże?

Polemikę we Francji wzbudziła propozycja abp. Michela Aupetita, by w ramach odbudowy katedry Notre-Dame w Paryżu stare witraże zastąpić bardziej nowoczesnymi. Arcybiskup stolicy Francji powołał grupę ekspertów, której zadaniem jest urządzenie wnętrza świątyni.

Polub nas na Facebooku!

Obok witraży, w grę wchodzi również zmiana oświetlenia i umeblowania katedry. Hierarcha myśli też o zastąpieniu drewnianych krzeseł wyściełanych ławkami dla wiernych, które mają być wyposażone w punkty świetlne. Rozważane jest także wytyczenie trasy poświęconej koronie cierniowej Chrystusa – największej relikwii przechowywanej w katedrze.

Nie zapadły jeszcze żadne decyzje w tej sprawie. Tym bardziej, że prace na odbudową świątyni po pożarze dachu z kwietnia 2019 roku postępują powoli – najpierw opóźniło je skażenie terenu ołowiem, a następnie pandemia koronawirusa. Nie wiadomo więc, czy podawany początkowo przez prezydenta Emmanuela Macrona termin zakończenia prac w roku 2024 zostanie dotrzymany.

Eksperci powołani przez abp. Aupetita mają również wypracować sposób poprawiający płynność przepływu turystów odwiedzających świątynię. Przed pożarem przybywało ich tam 12 mln rocznie, co w sezonie letnim powodowało długie kolejki do wejścia a także chaotyczne przemieszczanie się w jej wnętrzu.

 

ZOBACZ TEŻ: Rok od pożaru Notre Dame. “Francja przypomniała sobie, że jest chrześcijanką”

 

Jeden z ekspertów, ks. Gilles Drouin wyjaśnia, że priorytetem jest udostępnienie katedry dla wszystkich, a jednocześnie zachowanie jej tożsamości jako miejsca modlitwy. Chodzi o uniknięcie syndromu katedry św. Marka w Wenecji, gdzie katolicy sprawują liturgię w przestrzeni chronionej. W Notre-Dame Msze powinny móc się odbywać pośród odwiedzających, dla nich i z nimi – podkreśla dyrektor Wyższego Instytutu Liturgii w Instytucie Katolickim w Paryżu.

Projektanci urządzenia wnętrza paryskiej katedry chcą więc lepiej ukazać równowagę między zwiedzaniem zabytku kultury i działalnością religijną. W tym celu jedną z propozycji jest zastąpienie starych witraży z bocznych kaplic nowymi, które zamiast motywów geometrycznych przedstawiałyby treści liturgiczne. Nietknięta natomiast pozostałaby wielka rozeta w głównej nawie, pochodząca z XII wieku, która przetrwała pożar.

Większość szkieł witrażowych w katedrze została już zmieniona w XIX wieku, w czasie restauracji katedry, dokonanej przez architekta Eugène’a Viollet-Le-Duca. W połowie XX wieku uzupełniono też katedralne witraże dziełami Jacques’a Le Chevalliera. Podobnie zrobiono w innych średniowiecznych świątyniach, m.in. w katedrze w Reims, dla której nowe witraże zaprojektował m.in. Marc Chagall.

Ostateczna decyzja w sprawie urządzenia paryskiej katedry należy do państwa, które od 1905 roku jest jej właścicielem. Władze zrezygnowały już, po protestach, z postulowanej w 2018 roku przez prezydenta Macrona nowoczesnej iglicy na dachu świątyni, mającej zastąpić dotychczasową z XIX wieku.

 

PRZECZYTAJ: Pożar katedry Notre Dame przebudził wiarę

 

ah, KAI/Stacja 7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Papież uznaje prześladowania Ujgurów, ale unika Dalajlamy

Papież Franciszek po raz pierwszy publicznie wypowiedział się na temat prześladowań Ujgurów w Chinach. Jednocześnie Ojciec Święty cały czas nie spotkał się z Dalajlamą.

Polub nas na Facebooku!

Jak pisze „Il Messaggero”, papież Franciszek uznał prześladowania Ujgurów w swojej najnowszej książce „Powróćmy do marzeń”, która wyjdzie 1 grudnia w kilku krajach.

Jak zauważa dziennik, dotychczasowe milczenie Franciszka mogło być spowodowane rozmowami Watykanu z Chinami, których efektem było porozumienie ws. tamtejszych biskupów. Dodatkowo papież do tej pory unikał też tematu prześladowań w Tybecie, nie spotkał się też od początku pontyfikatu z Dalajlamą.

W najnowszej książce Franciszek określi muzułmańską mniejszość Ujgurów jako prześladowaną. „Często myślę o prześladowanych ludach: Rohindżach, Ujgurach i Jazydach”.

Ujgurowie to chińska mniejszość pochodzenia tureckiego, zamieszkujące region Xinjiang. Według międzynarodowych organizacji zajmujących się prawami człowieka, w obozach dla internowanych przetrzymywanych jest ponad milion osób.

W obozach Ujgurowie są torturowani, poddawani przymusowej indoktrynacji politycznej, ograniczony jest też dostęp do jedzenia i leków. Nie wolno im też praktykować swojej religii, ani mówić we własnym języku.

Pekin zaprzecza zarzutom i twierdzi, że te obozy są ośrodkami szkolenia zawodowego. Słowa Franciszka wywołały też natychmiastową reakcję rządu chińskiego, który oświadczył, że słowa Ojca Świętego są całkowicie bezpodstawne.

SPRAWDŹ: „Powróćmy do marzeń” – zwiastun nowej książki Papieża Franciszka

 

ag/Il Messaggero/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap