Nasze projekty

Albański ateista przyjął chrzest w Rzymie: Zrozumiałem, że moje życie zmieniło się na zawsze

W czasie Wigilii Paschalnej w kościołach na całym świecie znów odbywał się tradycyjny chrzest dorosłych katechumenów. W bazylice św. Jana na Lateranie, która jest katedrą biskupa Rzymu, chrzest przyjęło sześć osób, w tym albański ateista 47-letni Giuseppe Panajot.

Giuseppe Panajot był zadeklarowanym ateistą, który – jak sam powiedział – całe życie krytykował Kościół i wyśmiewał księży i siostry zakonne. Spotkał Boga dzięki koleżance z drużyny sportowej. To właśnie z nią poszedł pierwszy raz w życiu na Mszę, co stało się przełomowym wydarzeniem.

Byłem przekonanym ateistą, nie potrzebowałem religii. Każda rozmowa o Kościele i Bogu była dla mnie okazją do kpiny i ataku. Pewnego dnia umówiłem się na spotkanie z trenującą z nami Amerykanką, która, jak się okazało, studiowała w Rzymie teologię moralną. Oczywiście od razu ją ostro zaatakowałem. Ona się tym nie przejęła, była dalej miła i uprzejma. Zaczęliśmy wiele rozmawiać i wspólnie wspinać po górach – mówi Radiu Watykańskiemu Giuseppe Panajot.

🕯Durante la Veglia di Pasqua, a San Giovanni in Laterano, sei catecumeni hanno ricevuto il battesimo: sono Wendy Pamela…

Reklama
Posted by Diocesi di Roma on Saturday, April 3, 2021

Pewnego dnia zaprosiła mnie na Mszę, pierwszą w moim życiu. Tam doświadczyłem czegoś, czego nie rozumiałem, ale wiedziałem, że jest to coś ważnego. Wewnątrz cały łkałem, ale nie uroniłem łzy, by jej niczego nie pokazać. To był początek, który zaprowadził mnie do odkrycia, że właśnie wtedy spotkałem Jezusa. O pomoc w lepszym poznaniu Go poprosiłem księdza, który odprawiał wówczas Mszę. Z nim szedłem drogą Dekalogu i w konsekwencji poprosiłem o chrzest. To kompletnie zmieniło moje życie – dodał albański katechumen.

Giuseppe Panajot wyznaje, że wielkim odkryciem było dla niego odkrycie wspólnoty Kościoła, która towarzyszyła mu w drodze. Zrozumiałem, że moje życie zmieniało się na zawsze. Doświadczałem miłosierdzia, odkrywałem moc przebaczenia i zacząłem rozumieć czym jest prawdziwa miłość – dodaje. Podkreśla, że w czasie pandemii jego droga neokatechumena była trudna, ponieważ często pozbawiona elementu realnego spotkania, kontaktu ze wspólnotą. Czuję, że dotarłem do bardzo ważnego celu. Chrzest jest dla mnie niesamowitym darem. Jestem już innym człowiekiem, na pewno lepszym. Moje życie uległo zmianie – powiedział Panajot.

kw/VaticanNews/Stacja7

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite