W diecezji włocławskiej “kolęda” po feriach lub po Wielkanocy

"Tradycja kolędowa jest mocno zakorzeniona w praktyce Diecezji Włocławskiej. Dlatego nie chcemy rezygnować z kolędy, ale zalecić jej przeprowadzenie w różnych formach, dostosowanych do obowiązujących norm i obostrzeń sanitarnych, oraz w odpowiednim do tego czasie" – napisał biskup włocławski Wiesław Mering w specjalnym komunikacie dotyczącym tegorocznej wizyty duszpasterskiej.

Polub nas na Facebooku!

W „Zarządzeniu w sprawie wizyty kolędowej w Diecezji Włocławskiej” bp Mering napisał, że będzie ona mogła odbyć się w przesuniętym terminie, najwcześniej po zakończeniu ferii, czyli od 18 stycznia 2021 roku, lub nawet w innym późniejszym terminie, np. po Wielkanocy. Będzie to uzależnione od przepisów sanitarnych i obowiązujących obostrzeń.

Jak czytamy w komunikacie, formę “kolędy” trzeba będzie dostosować do miejscowej tradycji, lokalnych uwarunkowań i z uwzględnieniem opinii wiernych. Może być tradycyjna wizyta duszpasterska lub na zaproszenie wiernych. W miejscach, gdzie duszpasterze zrezygnują ze znanej dotąd formy odwiedzin, można parafian zaprosić na Mszę świętą dla wskazanej grupy – przykładowo dla mieszkańców, którzy danego dnia przyjmowali księży w swoich domach. Jest także prośba, by w miastach duszpasterze uzgodnili jedną formę “kolędy” dla wszystkich parafii na terenie miasta.

O formie kolędy decyduje proboszcz parafii. “Decydująca jest zatem roztropność duszpasterza, jego odpowiedzialność, znajomość lokalnych uwarunkowań oraz dostosowanie się do wszystkich zaleceń państwowych. Każda forma kolędy wymaga od księdza zastosowania maksymalnego reżimu sanitarnego, postępowania zgodnego z wytycznymi państwowymi” – przypomina w dokumencie bp Wiesław Mering.

Jak podkreśla w Zarządzeniu, zabronione jest podejmowania “inicjatyw duszpasterskich, które naruszałyby obowiązujące przepisy sanitarne”. Bp Mering prosi księży, by na bieżąco śledzili decyzje rządu dotyczące obostrzeń i w oparciu o nie realizowali plan kolędowy, “mając świadomość, że w zależności od rozwoju sytuacji, w skrajnych przypadkach, może ona zostać zawieszona lub odwołana”.

Biskup Włocławski w komunikacie, że “duszpasterz powinien uwzględniać wrażliwość wiernych swojej parafii, w tym lęk przed zarażeniem wirusem, w wyniku którego poszczególne osoby mogą odmówić włączenia się w tegoroczną kolędę”.

Na koniec w komunikacie znajduje się apel “o modlitwę w intencji ustania pandemii, chorych, zmarłych w wyniku zarażenia koronawirusem oraz w intencji personelu medycznego i wszystkich niosących pomoc osobom chorym”. “Duszpasterzy, zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia, proszę o szczególną modlitwę wypraszającą Boże błogosławieństwo dla wiernych ich parafii” – napisał bp Wiesław Mering.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

Jak będzie wyglądać Boże Narodzenie w polskich parafiach?

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia będą inne niż wszystkie. Z powodu pandemii w mszach będzie mogło wziąć udział mniej wiernych niż zwykle, w wielu miejscach nie odbędzie się też tradycyjna wizyta duszpasterska. Odwołane zostały także spotkania wigilijne różnych instytucji.

Polub nas na Facebooku!

Więcej Mszy świętych

Przez utrzymującą się pandemię, w kościołach zostały utrzymane ograniczenia dot. liczby wiernych uczestniczących w nabożeństwach. Przez święta w mszy będzie mogła uczestniczyć jedna osoba na 15 metrów kwadratowych świątyni. To może oznaczać, że w parafiach z mniejszymi kościołami, nie wszyscy chętni będą mogli wziąć udział w uroczystościach.

Ze względu na ograniczenia na całym świecie, watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wydała dekret, w którym pozwoliła biskupom wydać zgodę na to, żeby księża mogli odprawić 4 msze dziennie. Chodzi dokładnie o 25 grudnia (Narodzenie Pańskie), 1 stycznia (Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi) i 6 stycznia (Objawienie Pańskie). Dzięki temu przy ograniczeniach wynikających z pandemii i poszanowaniu wymogów dystansu społecznego wszyscy wierni mogli wziąć udział w liturgiach w tym czasie. Wcześniej, zgodnie z kodeksem prawa kanonicznego, każdy ksiądz mógł odprawić maksymalnie trzy msze dziennie. Dekret ma być pomocny szczególnie księżom pracującym w małych parafiach.

Jedną z propozycji jest odprawienie dwóch pasterek. Z taką propozycją wyszedł abp Grzegorz Ryś, który zapowiedział, że sam odprawi dwie msze pasterskie. Do tego wariantu będzie też namawiał proboszczów ze swojej diecezji.

Na takie samo rozwiązanie zdecydowali się np. krakowscy franciszkanie. W bazylice św. Franciszka z Asyżu pierwsza pasterka będzie o 22:00, a druga o północy. W tych samych godzinach takie msze zostaną odprawione na warszawskim Służewie u ojców dominikanów. Dodatkowo tam pasterka będzie transmitowana w dolnym kościele, żeby więcej osób mogło uczestniczyć w modlitwie.

Ks. Daniel Wachowiak z archidiecezji poznańskiej postanowił celebrować Pasterkę z balkonu plebanii. Na Twitterze pokazał, jak tworzy na tę okazję specjalny świąteczny ołtarz.

 

 

Przypomnijmy też, że w polskich diecezjach obowiązuje dyspensa od uczestnictwa w niedzielnej i świątecznej mszy świętej ze względu na pandemię.

 

Dłuższe dyżury w konfesjonałach

W tym roku kłopoty może też rodzić spowiedź przedświąteczna. W poprzednich latach tuż przed Bożym Narodzeniem przed konfesjonałami ustawiały się długie kolejki penitentów. W tym, proboszczowie chcąc uniknąć gromadzenia się ludzi, namawiają ich do wcześniejszej spowiedzi i nieodkładania sakramentu pokuty na ostatnią chwilę. Większość spowiada się w dużych parafiach, dlatego nie organizowałem specjalnej spowiedzi. Każda parafia działała w swoim zakresie. W Chrzanowie jest tak, że większość mieszkańców idzie się spowiadać do większych kościołów – mówi ks. Paweł Zięba, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Chrzanowie-Kątach.

Cały tydzień jest więcej spowiedników i dłużej spowiadamy. W Wigilię od rana do 13:00. W ogóle dużo spowiadamy, a przed świętami spowiadamy w wydłużonych godzinach, to nie jest u nas nic nowego – mówi o. Krzysztof Michałowski OP, proboszcz parafii św. Dominika na warszawskim Służewie. Dodaje też, że wielu wiernych już teraz przychodzi do spowiedzi.

 

Różne formy wizyty duszpasterskiej

Ze względu na pandemię nie będzie w tym roku tradycyjnej kolędy. W niektórych diecezjach wizyta duszpasterska jest przełożona na czas po zakończeniu pandemii. Są też miejsca, gdzie kolęda będzie mieć zróżnicowaną formę. W parafii św. Kazimierza w Pruszkowie proboszcz zaproponował dwie możliwości: wizytę księdza w domu po wcześniejszym umówieniu się, lub rozmowę i modlitwę z duszpasterzem za pośrednictwem kamerki internetowej.

Popularne jest także zapraszanie mieszkańców poszczególnych wiosek i dzielnic do kościoła w konkretnym dniu. Rozpisujemy intencje za mieszkańców parafii na kolejne dni. Będzie grafik, zapraszamy ich na mszę na godzinę 18:00 i robimy też kolędę zdalną. W internecie lub na furcie można zapisać się na kolędę w dwóch formach. Albo to będzie telefonicznie – zadzwonimy, porozmawiamy, pomodlimy się, albo też internetowo przez kamerkę będziemy się spotykać z tymi, którzy chcą – mówi o. Michałowski.

Z kolei ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii NMP Wniebowziętej w Piłce zapowiedział, że planuje pojawić się przed domami parafian i pobłogosławić je z zewnątrz. Chce też zapraszać w danym dniu na mszę mieszkańców domów, które będzie święcił w czasie wizyty duszpasterskiej.

Przed świętami poszczególne parafie starają się też zadbać o ludzi chorych. Wizyty u chorych odbywają się u nas normalnie. Jeździmy do nich w maseczkach, z płynem dezynfekującym, spowiadamy i udzielamy komunii świętej – mówi ks. Mateusz Szymczyk, z parafii św. Mikołaja w Krakowie.

SPRAWDŹ: W czasie świąt księża mogą odprawić cztery msze dziennie. Watykan opublikował dekret

 

Arkadiusz Grochot/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap