video-jav.net

„Narodowy” Grób Pański na Jasnej Górze

O tym, że na Jasnej Górze „zawsze byliśmy wolni” i o setnej rocznicy odzyskania niepodległości przypomina tegoroczna dekoracja Grobu Pańskiego na Jasnej Górze. Jak zwykle znajduje się on w Kaplicy Matki Bożej. Modlitwie towarzyszy błaganie „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie”. Nad „biało-czerwoną” czuwa Królowa Polski.

Polub nas na Facebooku!

Tło dekoracji zajmującej prezbiterium i sporą część Kaplicy, stanowi awers monety wydanej z okazji stulecia Niepodległości Polski przez Skarbnicę Narodową. Widnieje na nim Polska z roku jej odzyskania.

Na tym tle umieszczone są postaci bohaterskich żołnierzy w historycznych mundurach walczących na przestrzeni lat o wolną Polskę i krzyże przypominające mogiły poległych na różnych frontach. Przywołane są czasy trzech zaborów, Powstania Styczniowego, czy Bitwy Warszawskiej.

Na dużych planszach umieszczone są słowa polskiej pieśni religijnej „Boże coś Polskę”, która po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. konkurowała z Mazurkiem Dąbrowskiego o uznanie za hymn państwowy.

W wystroju dominuje olbrzymi krzyż. To replika krzyża VI Światowego Dnia Młodzieży, który odbył się na Jasnej Górze. Na krzyżu umieszczona jest biało-czerwona flaga ułożona w literę „V” symbol Solidarności. Flaga sięga aż po znajdujący się pod krzyżem Grób Pański. Całości przygląda się z zatroskaniem Maryja Królowa Polski. To Ona odgrywała zawsze zasadniczą rolę na polskich drogach do niepodległości. Choć nie było Polski na mapie świata Polacy mieli swoją Królową a Jasna Góra była zawsze symbolem wolności.

– W tym wystroju chciałem podkreślić ofiarę oręża polskiego i tysięcy ludzi, którzy walczyli o wolność naszej Ojczyzny. Chciałem pokazać to co się działo przez lata, gdy Polska straciła niepodległość i Polskę, która odzyskała niepodległość – powiedział o. Bronisław Kraszewski, jasnogórski dekorator.

Przed Grobem Pańskim znajduje się napis: „Tutaj zawsze byliśmy wolni”. To słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w 1978 r. Są one jednocześnie mottem przewodnim Roku Jubileuszowego 100-lecia odzyskania niepodległości w częstochowskim Sanktuarium. Papież Polak podkreślał, że Jasna Góra to sanktuarium narodu, że „trzeba przykładać ucho do tego świętego miejsca, aby czuć, jak bije serce narodu w Sercu Matki”. Przekonywał, że tylko w ten sposób można dowiedzieć się, jak płyną dzieje Polski w sercach Polaków.

W tegorocznych życzeniach na Uroczystość Zmartwychwstania o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry zachęca, byśmy „w roku 100-lecia Niepodległości uczyli się dobrze korzystać z daru wolności zarówno w wymiarze osobistym, jak i narodowym” i przypomina, że „Pan Zmartwychwstały ukazuje sens ofiarnego życia i zachęca, byśmy w górę wznosili nasze serca”.

Dopełnienie dekoracji Grobu stanowią kwiaty – białe i czerwone róże. Są i czerwone azalie oraz zielony „trawnik” ze zboża. Jak informuje o. dekorator jest ich ok. 2 tys.

Przygotowanie Grobu Pańskiego na Jasnej Górze to skomplikowane przedsięwzięcie. Jego specyfiką jest to, że musi on zostać „złożony” w bardzo krótkim czasie, bowiem Kaplica Matki Bożej cały czas jest dostępna dla pielgrzymów. Jego elementy są przygotowywane znacznie wcześniej. Grób rozbierany jest w przeciągu kilkudziesięciu minut, w czasie trwania procesji rezurekcyjnej w poranek Niedzieli Zmartwychwstania.

-Zachęcam i zapraszam do modlitwy przy Grobie Pańskim na Jasnej Górze, warto przybyć, by odbyć pielgrzymkę przez dzieje Polski – podkreśla paulin przygotowujący dekorację.

Dziś w Wielką Sobotę adoracja Jezusa w Grobie potrwa aż do wieczornej Liturgii Wigilii Paschalnej, a więc do godz. 19.00.

Grób Pański bardzo licznie nawiedzany jest przez częstochowian i pielgrzymów przy okazji święcenia pokarmów na wielkanocny stół.


KAI it / Jasna Góra

Spontaniczny obrzęd umycia nóg w łódzkiej katedrze

W trakcie Liturgii Wieczerzy Pańskiej w łódzkiej katedrze abp Grzegorz Ryś zwrócił się do wiernych, aby do obrzędu mandatum podszedł każdy kto chce, a on umyje mu nogi. Podeszło ponad 40 osób, w tym mężczyźni, kobiety i dzieci. - To nie jest średniowieczny teatr, to liturgia! To co Jezus zrobił pokazuje to, co Bóg robi wobec człowieka zawsze! – podkreślił arcybiskup.

Polub nas na Facebooku!

W homilii poprzedzającej obrzęd Mandatum metropolita łódzki przypomniał o dwóch znakach wielkoczwartkowej liturgii Wieczerzy Pańskiej. – Kościół więcej niż przez połowę swojej historii w Wielki Czwartek wieczór nie przeżywał Mszy świętej. Ludzie, którzy przychodzili wieczorem do kościoła, przeżywali tylko dwa znaki. Pierwszym było mandatum, to było umycie nóg – jeśli nie przyjął tego znaku, to nie było dla niego nic więcej. Komunii nie było! – podkreślił.

Mandatum nie było wydarzeniem jednorazowym dokonanym przez Jezusa. – Nie chodzi o to, że Pan Jezus raz w życiu ukląkł przed apostołami i umył im nogi. Nie chodzi oto by to jednorazowo przypomnieć i na pewno nie chodzi o to, by to odegrać; że ta liturgia to pobożny teatr, takie średniowieczne misterium. Że zaraz wyznaczymy dwunastu do tego było komu nogi umyć, by przypomnieć sobie to, co Pan Jezus zrobił 2000 lat temu. Nie! To nie jest teatr, to jest liturgia! Jezus nie zrobił tego jednorazowo. To co Jezus zrobił pokazuje to, co Bóg robi wobec człowieka zawsze! – zaznaczył.

– Drugim znakiem – kontynuował kaznodzieja – z którym trzeba było się zmierzyć, a który i dziś też będzie, to obnażenie ołtarza. – Zdjęcie obrusu – szaty Jezusa! Ołtarz, który jest znakiem Jezusa zostaje nagi. Jak się zdejmuje obrus z ołtarza i ten ołtarz znak Jezusa zostaje nagi. To jest obraz Jezusa, który został sam, do bólu sam, bez swojej szaty, wszyscy uciekli! To jest ważny znak. To nie zabawy liturgiczne. Trzeba się mierzyć z gołym ołtarzem. Patrzę na goły ołtarz i widzę siebie, który uciekam zostawiając Jezusa samego – tłumaczył arcybiskup.

Kaznodzieja przypomniał też, że podczas ostatniej wieczerzy Jezus przyjmuje postać sługi kiedyś usługującego apostołom, a dziś każdemu człowiekowi. – On nam służy! To nie my Jemu służymy, to On nam służy! On się nie daje wyprzedzić w służbie i to jest doświadczenie fundamentalne dlatego Jezus mówi do Piotra, jak się w tym nie odnajdziesz niczego nie doświadczysz ode mnie! Nie będziesz miał żadnego udziału ze mną! (…) Nie przewracajmy ról! Nie uważajmy, że to my obdarowujemy Boga w spotkaniu z Nim, to On jest nieustannie źródłem wszystkich możliwych darów. To On nam posługuje. On jest cały dla nas. On jest zawsze pierwszy! – dodał celebrans.

Pod koniec homilii, arcybiskup łódzki skierował do zebranych w świątyni zaproszenie, by jeśli zechcą, przystąpili do obrzędu mandatum, a on umyje im nogi. W obrzędzie, odpowiadając na propozycję abpa Rysia, wzięło udział ponad 40 osób. Byli wśród nich mężczyźni i kobiety oraz dzieci. To pierwsze w ten sposób odbywające się mandatum w łódzkiej katedrze. Zwyczaj umywania nóg jest obecny tylko w liturgii wielkoczwartkowej i nawiązuje do tego, co uczynił Jezus wobec swoich uczniów.

KAI/ad