video-jav.net

Naczelna Rada Adwokacka za zabijaniem dzieci

Do Sejmu wpłynęła opinia Naczelnej Rady Adwokackiej w sprawie obywatelskiego projektu ustawy #ZatrzymajAborcję. Jej autorka, adw. Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, nie tylko stwierdziła, że zakaz aborcji eugenicznej jest niekonstytucyjny, ale powiela także proaborcyjne nadinterpretacje podstawowych praw znane choćby ze słynnego orzeczenia Roe v. Wade, które zalegalizowało aborcję w Stanach Zjednoczonych - pisze na swoich stronach Fundacja Życie i Rodzina.

Polub nas na Facebooku!

Adw. Gajowniczek-Pruszyńska stwierdza w swojej opinii dołączonej do projektu ustawy “ZatrzymajAborcję” na stronach Sejmu, że „brak dostępu do legalnego przerywania ciąży” może naruszać zakaz poddawania ludzi torturom lub okrutnemu, nieludzkiemu albo poniżającemu traktowaniu, gwarantowany przez prawo międzynarodowe. – Absurdalność takich twierdzeń najlepiej dowodzi fakt, że prawdopodobnie jedno na sześcioro dzieci poddawanych aborcji przez wymuszony poród przeżywa procedurę. Przykłady ze szpitali w Opolu, Wrocławiu i Warszawie pokazują, że później pozostawiane są na pewną śmierć z wycieńczenia, a personelowi nie pozwala się nawet ulżyć w ich cierpieniu – pisze w odpowiedzi na opinię prawniczki NRA Jacek Januszewski z Fundacji Życuie i Rodzina.

“Jest to nie tylko wyraźne naruszenie konstytucyjnego prawa do życia (art. 38), zakazu okrutnego traktowania (art. 40), ale także prawa do ochrony zdrowia zawartego w art. 68 Konstytucji RP. Przypomnijmy, że artykuł ten nakłada na państwo szczególny obowiązek zapewnienia opieki zdrowotnej właśnie dzieciom. Dyskryminacja wcześniaków urodzonych w wyniku tzw. nieudanej aborcji, w sytuacji gdy ich „chciani” rówieśnicy otaczani są opieką neonatologiczną, jest wynikiem ich dehumanizacji wprowadzanej właśnie przez obecną ustawę aborcyjną. Pozbawienie prawa do opieki medycznej jest prostą konsekwencją odebrania tym dzieciom uprzednio o wiele ważniejszego prawa – prawa do życia” – stwierdza Januszewski.

W dalszej części opinii Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska stwierdza, że mimo iż Trybunał Konstytucyjny kilkukrotnie w latach 1997-2008 rozszerzał zakres konstytucyjnej ochrony życia na etap prenatalny, to nie jest to wystarczające, ponieważ Sąd Najwyższy w uchwale z 26 października 2006 roku uznał, że życie ludzkie podlega ochronie „od rozpoczęcia porodu”.

– Taka interpretacja możliwa jest wyłącznie przy oderwaniu cytowanego fragmentu od całości uchwały. Sąd Najwyższy odpowiadał bowiem w niej na pytanie czy art. 160 kk chroni życie ludzkie „od momentu rozpoczęcia jego porodu, czy też dopiero od momentu oddzielenia dziecka od ciała kobiety lub rozpoczęcia przez dziecko oddychania za pomocą własnych płuc?” W swojej odpowiedzi Sąd Najwyższy nie zakwestionował prawnokarnej ochrony życia ludzkiego w okresie prenatalnym, ale wskazał, że art. 160 kk ma zastosowanie właśnie jeszcze przed narodzeniem – wskazuje Januszewski.

Co więcej, w tej samej uchwale SN stwierdził, że „polskie ustawodawstwo karne chroni życie ludzkie od momentu poczęcia do śmierci”, a różnice w wysokości wymiaru kary za zabicie człowieka narodzonego i dziecka poczętego „odzwierciedlają współczesny poziom cywilizacyjny i kulturowy, którego częścią jest system prawa”. Fakt, że zabójstwo jest karane surowiej niż dokonanie nielegalnej aborcji, nie wynika zatem z uznania przez prawodawcę życia dziecka poczętego za mniejszą wartość niż życie narodzonego człowieka, ale ze względu na niższą świadomość społeczną jego doniosłości. W podobny sposób łagodniej karane jest np. zabójstwo eutanatyczne, chociaż życie osoby zdrowej i śmiertelnie chorej w świetle prawa ma równą wartość – czytamy w odpowiedzi Fundacji Życie i Rodzina.

W podsumowaniu autorka opinii Naczelnej Rady Adwokackiej stwierdza, że nawet obecne regulacje dopuszczające aborcję eugeniczną „nie zapewniają dostatecznej możliwości realizacji praw człowieka w zakresie dostępu do legalnego przerywania ciąży”. Dowodząc tej tezy, wskazuje na rzekome naruszenie prawa do ochrony życia prywatnego oraz decydowania o swoim życiu osobistym powodowane przez ograniczanie prawa do dokonania aborcji. Jest to wprost zastosowanie argumentacji stosowanej przez zwolenników aborcji podczas słynnej rozprawy Roe v. Wade w 1973 r. w Stanach Zjednoczonych.

Uznanie aborcji za prywatną decyzję kobiety może wynikać jedynie z zanegowania człowieczeństwa dziecka poczętego oraz jego odrębności względem matki. Jest to oczywiście stanowisko całkowicie anachroniczne i sprzeczne z obecnym stanem wiedzy medycznej – argumentuje Januszewski.

Jak zauważają chociażby autorzy artykułu „Płód jako pacjent – rys historyczny” (w: Perinatologia, Neonatologia i Ginekologia, tom 1, zeszyt 4/2008, s. 314-318): „płód stał się pełnoprawnym pacjentem medycyny zachowawczej i zabiegowej”. Podobne stanowisko wyrażają K. Kosińska-Kaczyńska i M. Wielgoś pisząc, że „współczesna medycyna traktuje płód ludzki jako odrębnego pacjenta.” (por. „Czy płód może odczuwać ból?”, w: Ginekologia Polska, tom 82, zeszyt 2/2011, s. 133-136).

Warto w tym miejscu przypomnieć słowa Normy McCorvey, która jako „Jane Roe” została wykorzystana do legalizacji aborcji na życzenie w USA: „Moi prawnicy kłamali mi na temat aborcji. Podczas sprawy Roe v. Wade nie wiedziałam, że przerywa się życie istoty ludzkiej.” Dzisiaj m.in. dzięki wynalezieniu i powszechnemu stosowaniu USG wiemy już, że aborcja jest zabiciem dziecka. Dlatego korzystanie przez Naczelną Radę Adwokacką z argumentacji z 1973 roku jest całkowicie oderwane od faktów naukowych – stwierdza Januszewski.

– Jeżeli w świetle obecnej wiedzy medycznej dziecko przed narodzeniem stanowi odrębną istotę ludzką, to wszelkie działania i decyzje dotyczące jego życia i integralności cielesnej muszą stanowić przedmiot regulacji prawnych. W przeciwnym wypadku każdego roku wyłączalibyśmy spod prawa ponad pół miliona Polaków, całkowicie negując osiągnięcia współczesnej nauki. W tym kontekście całkowicie oderwane od rzeczywistości wydaje się stwierdzenie Katarzyny Gajowniczek-Pruszyńskiej jakoby „ochrona płodu w fazie prenatalnej powinna przede wszystkim przejawiać się w zagwarantowaniu pełni praw kobiet, w tym swobody i samodzielności podejmowanych decyzji” – podsumowuje Jacek Januszewski.

“Negując człowieczeństwo niepełnosprawnych dzieci poczętych, przekreśla się jednocześnie wartość jakichkolwiek innych praw osób niepełnosprawnych. Na co zdadzą się wszelkie programy pomocowe i integracyjne, jeżeli wzorem państw takich jak Islandia będziemy dążyć do całkowitej fizycznej eliminacji osób niepełnosprawnych? Ochrona ich życia na etapie prenatalnym powinna być standardem w każdym cywilizowanym państwie. Walka z nią to nie tylko negowanie odkryć współczesnej medycyny, ale także przekreślanie osiągnięć europejskiej myśli filozoficznej” – argumentuje członek Fundacji Życie i Rodzina.

Dlatego – podkreśla na zakończenie – przyjęcie projektu #ZatrzymajAborcję będzie kamieniem milowym na drodze do równouprawnienia osób niepełnosprawnych i przywrócenia pełnego poszanowania ich godności ludzkiej w Polsce, Europie i na całym świecie. “830 000 obywateli już się w tej sprawie wypowiedziało. Jak widać nie rozumie tego Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska i Naczelna Rada Adwokacka” – dodaje Jacek Januszewski.


zycierodzina.pl/lk / Warszawa

Z KRAJU

Życie konsekrowane – miłość, wierność i jedność

– Dzięki osobom konsekrowanym Miłość Boża staje się obecna pośród nas w całym swym bogactwie. Jest to miłość zatroskana, miłość cierpliwie czekająca, miłość poszukująca i miłość odnajdująca człowieka – pisze przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego bp Jacek Kiciński w liście na Dzień Życia Konsekrowanego. Obchodzimy go w Kościele 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy treść listu


ŻYCIE KONSEKROWANE W KOŚCIELE I DLA KOŚCIOŁA

Umiłowani w Chrystusie Panu, Bracia i Siostry!

Uroczystość Ofiarowania Pańskiego kieruje nasze myśli i serce do Świątyni Jerozolimskiej. Oto Maryja i Józef, „gdy minęły dni Ich oczyszczenia zgodnie z Prawem Mojżeszowym, zanieśli Jezusa do Jerozolimy, aby ofiarować Panu” (Łk 2, 22). W ten sposób pragną nie tylko wiernie wypełnić przepisy Prawa, ale również wyrazić Bogu wdzięczność za wielkie rzeczy, które im uczynił (por. Łk 1,49). Ta szczególna ewangeliczna scena z życia Świętej Rodziny pomaga nam odkryć na nowo prawdziwe znaczenie Świątyni jako miejsca spotkania, dialogu i pojednania między człowiekiem i Bogiem.

Maryja i Józef, przynosząc do Świątyni Jezusa, odsłaniają przed ludzkością największy DAR, jaki Bóg ofiarował człowiekowi – swojego Syna. „W Nim Bóg pojednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów” (2 Kor 5,19). W Jezusie dokonuje się tajemnicza wymiana miłości. Ten, który według słów proroctwa Symeona, „przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą” (Łk 2,34) wyzwala człowieka z panowania śmierci i na powrót otwiera zamkniętą przez grzech nieposłuszeństwa bramę życia wiecznego.

Swoje szczególne miejsce w scenie Ofiarowania Pańskiego zajmują starzec Symeon i prorokini Anna. Za sprawą Ducha Świętego rozpoznają oni w małym Dziecięciu Zbawiciela świata i niejako w imieniu całej ludzkości przyjmują Go z radością. Wierna obecność w Świątyni i trwanie na modlitwie w oczekiwaniu na spełnienie Bożej obietnicy, doprowadza ich do radosnego spotkania z Jezusem. Taka postawa staje się dla nas ponownym zaproszeniem do wytrwałej modlitwy oraz zawierzenia Bogu całego swojego życia.

Święty Jan Paweł II ustanowił święto Ofiarowania Pańskiego Światowym Dniem Życia Konsekrowanego. To właśnie osoby konsekrowane: kapłani, siostry i bracia zakonni, dziewice, wdowy i pustelnicy przychodzą dziś do świątyni na wzór Maryi i Józefa, by ponowić swoje ofiarowanie Bogu i przypomnieć sobie i wspólnocie Kościoła, że w tajemnicy konsekracji Bogu stają się „żywym znakiem dóbr przyszłego zmartwychwstania” (VC 111).

Dziś, gdy dziękujemy Bogu za dar życia konsekrowanego pragniemy podkreślić trzy bardzo ważne jego elementy, które są dla nas drogowskazem na drodze wiary: miłość, wierność i jedność.

 

1.Miłość

Życie zakonne zrodziło się z miłości Bożej i do miłości zostało powołane. Jego miejsce w Kościele i świecie dobrze odczytała św. Teresa od Dzieciątka Jezus, karmelitanka bosa, która po długich poszukiwaniach sensu swojego powołania, zawołała: w sercu Kościoła, mej matki będę miłością.

Być miłością w sercu Kościoła to uobecniać Bożą miłość pośród dzisiejszego świata. „Życie konsekrowane jest zatem powołane, aby nieustannie wzbogacać dar rad ewangelicznych miłością coraz prawdziwszą i mocniejszą, przeżywaną w wymiarze trynitarnym: miłością do Chrystusa, która wzywa do zażyłej przyjaźni z Nim; miłością do Ducha Świętego, która usposabia duszę na przyjęcie Jego natchnień; miłością do Ojca — najgłębszego źródła i najwyższego celu życia konsekrowanego” (VC 21). Poprzez tę miłość osoby konsekrowane oddają się różnorakiej posłudze we wspólnocie Kościoła. Naśladując zaś styl życia Jezusa realizują charyzmat, jakim zostali obdarowani przez Ducha Świętego. Aktualizowany jest on dziś w życiu zakonów klauzurowych, apostolskich, misyjnych oraz w indywidualnych formach życia konsekrowanego. Poprzez różnorodne posługi wynikające z powołania, osoby konsekrowane są obecne na peryferiach współczesnego świata, prowadząc człowieka spragnionego miłości do źródeł wody życia. Wszystko to sprawia, że dzięki osobom konsekrowanym Miłość Boża staje się obecna pośród nas w całym swym bogactwie. Jest to miłość zatroskana, miłość cierpliwie czekająca, miłość poszukująca i miłość odnajdująca człowieka.

W dzisiejszym świecie, gdy znaki Bożej obecności coraz bardziej są zamazywane, gdy słyszymy, że wiara to sprawa prywatna, gdy jesteśmy świadkami szerzącej się tzw. „kultury tymczasowości”, osoby konsekrowane świadectwem swego radosnego życia mają pokazywać, że w Chrystusie można odnaleźć miłość prawdziwą, wierną, cierpliwą i wytrwałą; miłość, która nie kończy się przy pierwszym zderzeniu z przeciwnościami. W ten sposób życie osób konsekrowanych staje się praktycznym komentarzem Ewangelii w codzienności dzisiejszego świata.

 

2. Wierność

Życie osób konsekrowanych jest „integralną częścią życia Kościoła, stanowi bowiem dla niego cenny bodziec do coraz większej wierności Ewangelii” (VC 3). Fundamentem postawy wierności jest osobowa więź z Bogiem, która rodzi wierność wobec drugiego człowieka i własnego powołania.

W dzisiejszym świecie przeżywamy ogromny kryzys wierności. Doświadczamy trudności w realizacji zobowiązań płynących z sakramentu małżeństwa, kapłaństwa, czy ślubowanych rad ewangelicznych. Osoby konsekrowane od samego początku przyjmują za styl swojego życia naśladowanie wiernej miłości Chrystusa. Wierność wobec Jego słowa rodzi postawę wierności i służby wobec każdego człowieka, zwłaszcza tego najbardziej opuszczonego i wyrzuconego na margines życia społecznego.

Postawa wierności była i jest obecna również w historii naszego narodu. Niespełna 100 lat temu otrzymaliśmy od Boga dar niepodległości. Dokonało się to dzięki wielkiej determinacji naszych ojców i matek, którzy oddali swe życie, byśmy dziś mogli cieszyć się wolnością. W historię naszej Ojczyzny znacząco wpisuje się działalność wspólnot zakonnych, a w nich wielu sióstr i braci, którzy nie szczędzili swych sił, by towarzyszyć tym, którzy walczyli o wolność naszego kraju. Wielu z nich poniosło śmierć męczeńską, wielu zaangażowało się w posługę charytatywną. Był to również czas powstawania nowych wspólnot zakonnych, które stały się odpowiedzią na doświadczenie cierpienia, głodu i wojny. Po odzyskaniu niepodległości osoby konsekrowane nadal czynnie angażują się w formację duchową społeczeństwa i troszczą się o to, by prawdziwe oblicze Boga, który jest miłością promieniowało w sercach wszystkich ludzi.

Święty Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Vita Consecrata przypomina: „Wierność Bogu jest też źródłem ofiarnej służby braciom, którą osoby konsekrowane pełnią, kosztem wielu wyrzeczeń, przez nieustanną modlitwę wstawienniczą za potrzeby braci, przez bezinteresowną posługę ubogim i chorym, przez wzajemną pomoc w trudnościach, przez gorliwy udział w troskach i doświadczeniach Kościoła” (VC 24).

Módlmy się wszyscy, by życie konsekrowane mogło nieustannie odnawiać swoją wierność zamysłom Boga, wychodzącego naprzeciw wszystkim ludziom, którzy świadomie lub nieświadomie i jakby po omacku poszukują Prawdy, Życia i Miłości (por. VC 98).

 

3. Jedność

Wierna miłość staje się matką i szkołą jedności. Doświadczenie miłości Boga prowadzi w konsekwencji do miłości i służby wobec każdego człowieka. Jezus powiedział do swoich uczniów: przykazanie nowe daję wam byście się wzajemnie miłowali, jak ja was umiłowałem. W ten sposób tworzy się wspólnota i w ten sposób powstaje rodzina.

Wyzwaniem naszych czasów jest dla Kościoła doświadczenie podziałów: małżeńskich, rodzinnych, społecznych i narodowych. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest brak zaufania w relacjach międzyludzkich, dystans i lęk przed trwałymi decyzjami i zobowiązaniami. Na tym tle powołanie do życia konsekrowanego jawi się jako zaproszenie do budowania nowej cywilizacji jedności, opartej na wzajemnej miłości, której podstawą winny stać się słowa z modlitwy arcykapłańskiej Jezusa – aby byli jedno. „W ten sposób ukazuje ono ludziom zarówno piękno braterskiej komunii, jak i konkretne drogi do niej. Osoby konsekrowane bowiem żyją «dla» Boga i «z» Boga, i właśnie dlatego mogą świadczyć o mocy łaski, która przynosi pojednanie i niszczy mechanizmy przeciwne jedności, obecne w sercu człowieka i w relacjach społecznych” (VC 41). Życie konsekrowane jest więc odpowiedzią Boga na wołanie podzielonego i coraz bardziej rozdartego wojnami świata, który jak nigdy dotąd potrzebuje jedności.

„Żyjąc w różnych społeczeństwach naszej planety — społeczeństwach targanych często przez sprzeczne namiętności i interesy, spragnionych jedności, ale nie wiedzących, jaką wybrać drogę — wspólnoty życia konsekrowanego, (…) stają się znakiem zawsze możliwego dialogu oraz komunii zdolnej połączyć w harmonijną całość wszelkie odmienności” (VC 51). W ten sposób, poprzez ewangeliczne życie na wzór św. Rodziny, wspólnoty Apostołów, czy pierwszych wspólnot chrześcijańskich opisanych w Dziejach Apostolskich, gdzie wszyscy mieli jedno serce i jednego ducha, są odpowiedzią na wołanie Chrystusa, aby byli jedno. To budowanie jedności objawia się w owocach Ducha Świętego: miłości, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, wierności, łagodności i opanowaniu.

Dziękując Bogu za dar obecności osób konsekrowanych, prośmy dziś, by Dobry Bóg napełnił ich serca głęboką pewnością, że zostały wybrane, aby kochać, wielbić Boga i służyć ludziom. Niech pozwoli im zaznać Swojej przyjaźni, napełni je radością i pociechą, pomaga przezwyciężać chwile trudności i podnosić się po upadkach. Niech da im odwagę podejmowania wyzwań naszych czasów i łaskę ukazywania ludziom dobroci i człowieczeństwa Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa (por. VC 111). Maryja Matka nasza niech osłania płaszczem swej opieki.

Prośmy także w intencji nowych wiernych powołań do życia kapłańskiego i konsekrowanego, by nie zabrakło w świecie zwiastunów Bożej miłości.

+ Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego


bp kep / Warszawa

KAI