video-jav.net

CBOS: Większość Polaków przeciwna przyjmowaniu uchodźców

Większość Polaków (53 proc.) jest przeciwna przyjmowaniu przez Polskę uchodźców, z wyjątkiem Ukraińców uciekających z terenów objętych konfliktem. Za otwarciem granic dla uchodźców i zgodą na to, by osiedlili się w Polsce jest zaledwie 4 proc. respondentów - wynika z badania CBOS

Polub nas na Facebooku!

CBOS od kilku miesięcy bada stosunek Polaków do uchodźców w ogóle, a także do uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki oraz z Ukrainy. W ubiegłym roku zauważono znaczące zmiany postaw społecznych w tym zakresie. W styczniu po raz kolejny zapytano Polaków o stosunek do uchodźców z poszczególnych regionów świata oraz generalnie do osób uciekających z obszarów objętych konfliktami zbrojnymi.

 

Większość Polaków (53 proc., tyle samo co przed miesiącem) uważa, że Polska nie powinna przyjmować jakichkolwiek uchodźców. Nieco ponad dwie piąte badanych (41 proc.) akceptuje udzielanie im schronienia w Polsce, z tym że zdecydowana większość z nich (37 proc.) tylko do czasu, kiedy będą mogli wrócić do kraju, z którego pochodzą. Jedynie 4 proc. respondentów uważa, że powinniśmy przyjmować uchodźców i pozwolić im osiedlić się w Polsce.

 

Ostatni znaczący wzrost odsetka badanych opowiadających się za zamknięciem granic przed uchodźcami odnotowano po listopadowych atakach terrorystycznych w Paryżu, inspirowanych przez tzw. Państwo Islamskie. Doniesienia o sylwestrowych zajściach w Kolonii nie wpłynęły na dalsze pogarszanie się stosunku Polaków do uchodźców. Wyniki styczniowego badania niemal nie różnią się od grudniowych.

 

Tak jak wcześniej, stosunek do tej kwestii różnicuje wiek. Osoby młodsze (do 44 roku życia) częściej niż starsze sprzeciwiają się przyjmowaniu uchodźców. Niechęć do choćby czasowego ich przyjęcia spada wraz ze wzrostem miesięcznych dochodów netto na osobę w gospodarstwie domowym.

 

Pewną rolę w tym względzie odgrywają również poglądy polityczne. Zamknięcie granic przed uchodźcami popiera większość osób identyfikujących się z prawicą (57 proc.), niemal połowa określających swoje poglądy jako centrowe (49 proc.) i niespełna jedna trzecia utożsamiających się z lewicą (31 proc.). Za udzielaniem uchodźcom schronienia w Polsce wyraźnie częściej opowiadają się respondenci z wyższym wykształceniem.

 

W porównaniu z grudniem stosunek do uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki również tylko nieznacznie się zmienił. Prawie co trzeci badany (30 proc., tyle samo co przed miesiącem) akceptuje przyjęcie przez Polskę części uchodźców z tych rejonów. Natomiast niemal dwie trzecie (63 proc., spadek o 1 punkt procentowy) jest temu przeciwnych.

 

Od maja 2015 roku odsetek badanych zdecydowanie sprzeciwiających się przyjmowaniu przez Polskę tej grupy uchodźców powoli, ale systematycznie rośnie (w ciągu ostatniego miesiąca wzrost o 3 punkty procentowe).

 

Akceptacja przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki rośnie wraz z wiekiem i oceną własnej sytuacji materialnej. Aprobata takich działań jest wyraźnie częstsza wśród badanych z wykształceniem wyższym (43 proc.) oraz określających swoje poglądy polityczne jako lewicowe (49 proc.). Najrzadziej akceptację przyjęcia części uchodźców z tych rejonów wyrażają najmłodsi badani (od 18 do 24 roku życia – 18 proc.) oraz mieszkańcy wsi (20 proc.).

 

Stosunkowo stabilne są postawy wobec przyjmowania uchodźców z Ukrainy. Polacy dwukrotnie częściej akceptują udzielanie schronienia swoim wschodnim sąsiadom z terenów objętych konfliktem niż uchodźcom spoza Europy. Trzy piąte respondentów (61 proc.) uważa, że Polska powinna przyjąć ukraińskich uchodźców, natomiast niemal jedna trzecia (31 proc.) jest temu przeciwna.

 

Poparcie dla przyjmowania ukraińskich uchodźców rośnie wraz z wykształceniem oraz dochodami w gospodarstwie domowym. Również osoby poniżej 35 roku życia w większości aprobują tego typu pomoc dla uchodźców z Ukrainy, ale rzadziej składają takie deklaracje niż starsi respondenci. Poglądy polityczne badanych w niewielkim stopniu różnicują opinie w tej kwestii.

 

Większość respondentów deklarujących, że uchodźcom z terenów objętych konfliktami zbrojnymi należy udzielać w Polsce schronienia, choćby czasowego, akceptuje przyjmowanie zarówno części przybyłych do UE uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki (66 proc.), jak i z Ukrainy (86 proc.). Jednak nawet w tej grupie badanych jedna czwarta jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców spoza Europy (27 proc.), a co dziesiąty – uchodźców z Ukrainy (10 proc.). Prawdopodobnie wynika to z przekonania, że akurat te grupy uchodźców to imigranci ekonomiczni.

 

Wśród przeciwników przyjmowania jakichkolwiek uchodźców niemal powszechny jest sprzeciw wobec udzielania schronienia uchodźcom z Bliskiego Wschodu i Afryki (94 proc.). Natomiast opinie na temat uchodźców z Ukrainy są podzielone (44 proc. badanych z tej grupy akceptuje udzielanie im schronienia w Polsce, a 49 proc. jest temu przeciwnych).

 

Badanie przeprowadzono w dniach 7–14 stycznia 2016 roku na liczącej 1063 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.


CBOS, am / Warszawa

Młodzież z Białorusi zaproszona na ŚDM

Kościół jest jeden i tworzą go wszyscy wyznający wiarę w Jezusa Chrystusa, bez względu na narodowość i język. Przekonali się o tym wolontariusze z parafii NMP Matki Kościoła, którzy w weekend odwiedzili młodzież w Nowogródku na Białorusi.

Polub nas na Facebooku!

Zaproszenie

Piętnastu wolontariuszy na czele z księdzem Adamem Ciereszką wyruszyło w podróż na wschód, by zaprosić młodzież białoruską do przyjazdu na Dni w Diecezji i wydarzenia centralne Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. – Chcieliśmy sprawić, żeby ludzie, którzy często nie mają możliwości przyjazdu do teoretycznie tak bliskiego kraju jakim jest Polska dla Białorusi, doświadczyli tego, czego my będziemy doświadczać w Krakowie i w naszej diecezji – mówiła Justyna Backiel, koordynator przygotowań ŚDM w parafii NMP Matki Kościoła w Białymstoku.

 

Mroźny Nowogródek

Spotkanie odbyło się w pięknym Nowogródku, mieście położonym około 230 kilometrów od Białegostoku. Młodzi z Polski nie przestraszyli się blisko trzydziestostopniowych mrozów i pojechali do centralnej części Białorusi, by tam opowiadać o Światowych Dniach Młodzieży. Parafia Świętego Michała Archanioła w Nowogródku liczy około 200-250 rodzin. – Na trzydziestotysięczny Nowogródek to jest bardzo mała liczba. Ta nasza parafia składa się też z różnych narodowości, przede wszystkim z Białorusinów i Polaków. – opowiada ks. Jerzy, proboszcz nowogródzkiej parafii. Niezbyt liczna jest też grupa młodzieży spotykająca się przy kościele: – Około 15 – 17 osób przychodzi, ale myślę, że będzie się powiększała. Co ciekawe, są dwie, trzy osoby wyznania prawosławnego, które odnalazły siebie tutaj w naszej wspólnocie – kontynuuje duszpasterz.

 

WP_20160124_11_25_26_ProJeden Kościół

Właśnie tą kilkunastoosobową grupę chcieli zaprosić wolontariusze z białostockiej parafii NMP Matki Kościoła. Przygotowali prezentację o Światowych Dniach Młodzieży – ich historii, idei i o tym, jak mają wyglądać tegoroczne uroczystości w Krakowie. Bariera językowa okazała się być mało znacząca. Młodzież z obu krajów szybko znalazła wspólny język. Po spotkaniu ksiądz Jerzy zauważył: – Z tego wieczoru intergracyjnego widzę, że bardzo dużo nas łączy. Młodzież jest wszędzie taka sama.

Jeden z uczestników spotkania, Władek, mówił: – Podobało mi się, że młodzież z Białegostoku, z Polski jest taka energiczna, taka wesoła. Że Białoruś i Polska są we wspólnocie. To spotkanie pokazało, że różne miasta, narody są we wspólnocie.

Podobne wrażenia mieli wolontariusze z Białegostoku. – Wobec nas byli bardzo otwarci i chcieli nas poznać. Chcieli zobaczyć naszą kulturę i to, z czym do nich przyjechaliśmy. Oni też bardzo mocno przygotowali się na nasz przyjazd. Zapewnili nam bardzo dużo atrakcji, za co też jesteśmy im bardzo wdzięczni – mówiła Justyna Backiel. Młodzież z Białorusi przygotowała bowiem prezentację o Nowogródku, przedstawiła jasełka i piosenki.

 

Spotkanie z rodakami

Oprócz spotkania z młodzieżą, wolontariusze byli obecni na Mszach św. we wspólnocie parafialnej. Dzielili się świadectwem życia z Chrystusem, zaśpiewali hymn ŚDM i zagrali pantomimę. Było to szczególne spotkanie również dla parafian o polskich korzeniach, którzy nie kryli wzruszenia. Pani Halina mówiła – Jestem bardzo zadowolona, że przyjechała do nas młodzież z Białegostoku. Jestem bardzo wzruszona. Tyle ciepła, tyle radości, tyle miłości okazała dla nas ta młodzież. Jestem nauczycielką i pracuję tutaj z młodzieżą w liceum. Chcę powiedzieć, że chociaż naszą młodzież i młodzież z Polski różni język, to jednoczy nas Jezus Chrystus. Kiedy młodzież będzie iść drogą Jezusa Chrystusa, to będzie przekazywać miłość całemu światu.

 

WP_20160124_11_13_40_Pro-1

 

Pomoc braciom

Kontakt z młodzieżą z Białorusi nie był jednorazowy. Wolontariusze już planują w jaki sposób zebrać pieniądze, by umożliwić przyjazd swoich kolegów zza wschodniej granicy na Światowe Dni Młodzieży. – Pojechaliśmy tutaj z założeniem, że część białoruskiej młodzieży, którą tutaj poznaliśmy, będziemy wspierać finansowo w dotarciu do nas do diecezji, do naszej parafii na Dni w Diecezjach oraz na centralne wydarzenia w Krakowie. Ludzie ci po naszym zaproszeniu wykazali się dużą chęcią przyjechania do nas, więc jest to dla nas bardzo znaczące i wiemy, że nie możemy ich zawieść – mówiła Justyna Backiel.

 

Więcej o działaniach wolontariuszy ŚDM z parafii NMP Matki Kościoła i z Archidiecezji Białostockiej można znaleźć na stronie betania.bialystok.pl


Anna Śliwowska, Betania Białystok