Nasze projekty

Bp Andrzej Jeż przyjął uchodźców pod swój dach

W domu biskupim w Tarnowie schronienie znalazły rodziny z Iwano-Frankiwska i Żytomierza. Kolejne 20 osób znalazło także schronienie w seminaryjnym domu w Błoniu pod Tarnowem.

Fot. Portal Diecezji Tarnowskiej/YouTube

Biskup tarnowski Andrzej Jeż przyjął do swojego domu przy u. Mościckiego dwie rodziny – w piątek dotarła czteroosobowa rodzina z Iwano-Frankiwska, w sobotę natomiast trzyosobowa rodzina z Żytomierza.

Są to matki z dziećmi. Staramy się im zapewnić wszystko czego potrzebują. Są goszczeni przez biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża – mówi rzecznik ks. Ryszard Nowak.

Już kiedy zaczęła się wojna na Ukrainie, bp Andrzej Jeż mówił w wywiadzie dla Radia RDN, że chciałby przyjąć uchodźców w swoim domu.

Reklama

Uchodźcy pomagają uchodźcom

Uchodźcy z Ukrainy zostali także ugoszczeni w seminaryjnym domu w Błoniu pod Tarnowem. Obecnie przebywa tam 20 osób. Chcielibyśmy kilkunastu dzieciom, które już u nas są, dać choć namiastkę spokoju, bezpieczeństwa, uśmiechu. Przygotowujemy plac zabaw dla nich, chcemy im zapewnić opiekę psychologa, tłumacza. Współpracujemy z przedstawicielami powiatu. Siostry zakonne z Austrii zebrały pomoc, która dzisiaj do nas trafi. My tak naprawdę robimy najmniej, bo wszelkie dobro spływa od ludzi – powiedział ks. Piotr Barczyk, dyrektor gospodarstwa WSD w Błoniu i proboszcz par. NSPJ dla portalu tarnow.gosc.pl.

Osobom w Ukrainie pomagają też… sami uchodźcy. Kobiety przebywające w Błoniu pomagają przy robieniu kanapek, rozwożonych dla osób czekających na wjazd do Polski.

Reklama

diecezja.tarnow.pl, tarnow.gosc.pl, zś/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę