video-jav.net

Święta – idealny czas na przebaczenie i pojednanie!

Czas miłości, pokoju i jedności – tak określamy Święta Bożego Narodzenia. Co jednak zrobić, gdy jesteśmy z kimś w konflikcie? Jak rozpocząć drogę pojednania? Przeczytaj wywiad z Małgorzatą Prawdzik, trenerem biznesu i psychologiem chrześcijańskim.

Alicja Samolewicz-Jeglicka
Alicja
Samolewicz-Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Alicja Samolewicz-Jeglicka: Czas pojednania – to łatwo powiedzieć, ale zrealizować już trudniej…

Małgorzata Prawdzik: – Pojednanie to duży krok i długi proces. To nie jest nic prostego. Kiedy myślę o pojednaniu pojawia się inny wyraz na „P” – przebaczenie. Przebaczenie jest bardziej realne, bo może być zrealizowane jednostronnie. Samemu możemy podjąć w swoim sercu decyzję, że chcemy komuś przebaczyć. A później… rozpocząć drogę dojścia do rzeczywistego przebaczenia.

 

Przy pojednaniu jest naprawdę inaczej niż przy przebaczeniu?

– Tak, bo przy pojednaniu musi być chęć i zgoda obu stron. Jest szansa, że przy podjęciu odpowiednich kroków przez nas również ta druga osoba się zdecyduje na  wyciągnięcie ręki. Wpierw musimy się przygotować, podjąć konkretne kroki i działania…

 

…i zacząć od przebaczenia, czyli od samego siebie?

– W tym momencie może ktoś sobie pomyśli – zostałam skrzywdzona i jeszcze mam zacząć od siebie. Niech ta druga osoba mnie przeprosi. Ale ja powiem krótko – rozpoczęcie od siebie i rozpoczęcie od przebaczenia jest egoistyczne. W dobrym egoistycznym znaczeniu.

 

Dlaczego?

– Bo jeśli naprawdę przebaczymy, to my sami zyskujemy najwięcej. Osoby, które przez wiele lat nie są w stanie przebaczyć z różnych przyczyn – tak naprawdę same borykają się z największym ciężarem. Wynika on właśnie z braku przebaczenia. Takie osoby zaczynają być zgorzkniałe, nie niosą w sobie radości życia… Pojawia się ból, który nie pozwala rozwinąć skrzydeł.

 

Jeśli przebaczymy, to my się zmienimy? A potem zmienia się nasze podejście do innych?

– Jeśli przebaczymy tak naprawdę z serca, to zyskujemy wewnętrzny spokój. Pozwala to bardziej radować się życiem. Rany braku przebaczenia mogą bardzo narosnąć przez lata. Sam proces przebaczenia – gdy rana jest mocna – musi dojrzeć.

 

Od czego zacząć, by dojść do etapu przebaczenia?

– Jednym z podstawowych aspektów jest modlitwa i wyciszenie się. Zwrócenie się w modlitwie do Boga o łaskę, o zdolność przebaczenia. Często w przypadku dużych krzywd – bez Bożej łaski  – przebaczenie nie jest możliwe. Niektóre osoby swoją niemoc i trudność oddają Bogu. Mówią: „Boże, Ty się tym zajmij”.

 

Dostaliśmy łaskę. Co dalej?

– W którymś momencie warto fizycznie wykonać ten pierwszy krok – czy to telefon czy spotkanie. Ważne, by w szczery i otwarty sposób ze sobą porozmawiać. Wyjść z propozycją, wyciągniętą dłonią. Ważne jest tu obustronne zrozumienie siebie.

 

Jak przygotować się do takiej rozmowy. Czasem te emocje mogą wziąć górę…

– Czasem emocje mieszają się nam z faktami. Przygotowując się do takiej rozmowy, warto wziąć zeszyt i zrobić tabelkę. W pierwszej napisać fakty, w drugiej opisać emocje, które temu towarzyszyły. Kiedy to rozdzielimy, będziemy mieli szerszy obraz sytuacji i łatwiej nam będzie zaplanować kolejne działania. Co jest istotne – trzeba zobaczyć rzeczywistość taką, jaka ona jest. Oczywiście wszystko na tyle, na ile jest to możliwe. Wiadomo, że emocje w niektórych sytuacjach cały czas będą nam towarzyszyły.

 

Święta Bożego Narodzenia sprzyjają pojednaniu?

– Tak, to niesamowity czas. Czas spotkania i pojednania. Ale to nie jest żadna magia. Przecież nic się samo nie stanie. Ale to może być moment, który obudzi w nas pragnienie pojednania się z daną osobą. Zapoczątkuje myśl, by się do tego przygotować… Może to też wpłynie na relacje z innymi osobami nam bliskimi. Tak, byśmy mogli owoce tych lepszych relacji i pojednania „skonsumować” przy kolejnej Wigilii. I na koniec przypomnę to, co najważniejsze – zaczynamy od siebie. Nie ma innej drogi.

Alicja Samolewicz-Jeglicka

Alicja Samolewicz-Jeglicka

Dziennikarz ZWWZ - z Zawodu, Wyboru, Wykształcenia i Zamiłowania. Udowadnia, że jest możliwe wstawać o świcie z uśmiechem co dnia i łączyć pracę z pasją. Reporter, z-ca szefa informacji Radia Plus w Gdańsku. Wieloletni korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej. Prowadzi warsztaty dla młodzieży i studentów z zakresu dziennikarstwa radiowego. Publikuje w prasie i internecie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Alicja Samolewicz-Jeglicka
Alicja
Samolewicz-Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

Franciszek: przebaczenie niezbędnym elementem życia rodzinnego

O rodzinie jako miejscu uczenia się przebaczania i proszenia o wybaczenie mówił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Zachęcił, aby podczas Jubileuszu Miłosierdzia rodziny odkryły skarb wzajemnego przebaczenia. Jego słów wysłuchało dziś na placu św. Piotra około 20 tys. wiernych.

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na początku audiencji Papież przypomniał, że niedawno zakończył się Synod poświęcony rodzinie i zaznaczył, że sam pragnie jeszcze przemyśleć wynikające z prac tego gremium wnioski.

 

Franciszek zaznaczył, że rodzina jest wielką areną uczenia się daru wzajemnego przebaczenia, bez którego żadna miłość nie może przetrwać długo. Przypomniał, że do przebaczania sobie nawzajem win Pan Jezus zachęcił nas w modlitwie „Ojcze nasz”. Trzeba natychmiast uleczyć zdawane przez nas rany, natychmiast nawiązywać na nowo zerwane nici. „Jeśli będziemy czekali zbyt długo, wszystko staje się trudniejsze. I jest prosty sekret, by uleczyć rany i zakończyć oskarżenia: nie pozwolić, aby dzień zakończył się bez poproszenia o przebaczenie” – stwierdził papież. Zapewnił, że jeśli „nauczymy się natychmiast przepraszać i obdarzać siebie nawzajem przebaczeniem, to rany będą się zabliźniać, małżeństwo się umocni, a rodzina stanie się domem coraz bardziej solidnym, odpornym na wstrząsy naszej małej i wielkiej niegodziwości”.

 

Ojciec Święty wskazał, że taki styl życia wpływać też będzie na relacje społeczne. Bowiem „praktyka przebaczenia nie tylko ocala rodziny przed podziałem, ale czyni je zdolnymi, by pomóc społeczeństwu, żeby było mniej złe i okrutne. Tak, każdy akt przebaczenia naprawia pęknięcia domu i wzmacnia jego mury” – stwierdził Franciszek. Na zakończenie Papież wyraził przekonanie, że rodziny chrześcijańskie mogą wiele uczynić dla współczesnego społeczeństwa, a także dla Kościoła. „Dlatego pragnę, aby podczas Jubileuszu Miłosierdzia rodziny odkryły skarb wzajemnego przebaczenia. Módlmy się, aby rodziny były coraz bardziej zdolne do życia i budowania konkretnych dróg pojednania, gdzie nikt nie czuje się opuszczony pod ciężarem swoich win” – powiedział Ojciec Święty.


st (KAI) / Watykan

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >