Nasze projekty
ks. Przemysław Śliwiński

Oczekiwanie. Adwentowy tryptyk

Obietnica, czuwanie, spotkanie. Każde z tych słów jest integralną częścią oczekiwania. Bez jednego z nich czekanie staje się własną karykaturą. Wszystkie razem tworzą Adwent

Reklama

Adwent to czas oczekiwania. To oczekiwanie na przyjście Pana, w wielu znaczeniach tego wyrażenia. Inaczej czekali Izraelici, którzy oczekiwali zapowiadanego Mesjasza, Zbawcy. Inaczej czekała Maryja, od momentu, gdy stało się jej wiadome, iż ten Oczekiwany w jej przypadku będzie Kimś naprawdę Jej bliskim: Synem.

Inaczej czekali ci przed wiekami, dla których Narodzenie Pana było wyczekiwaną obietnicą, inaczej my, którzy czekamy na celebrację wydarzenia – jakby nie było – już dokonanego. A jednak nawet dla nas adwent to wciąż czekanie na Tego, który przyjdzie, po raz drugi. Jedno jest pewne. Całe życie chrześcijanina to adwent, oczekiwanie na Jego przyjście.

Reklama

W samym pojęciu: “oczekiwanie” zawartych jest kilka kluczy. Czasem się mówi: cel, droga i pójście tą drogą ku celowi. Ale ja zaproponuję inne trzy słowa. Oto one: obietnica, czuwanie, spotkanie. Każde z nich jest integralną częścią oczekiwania. Bez jednej z nich czekanie staje się własną karykaturą. Źle rozumiana też prowadzi do wykoślawienia Adwentu.

Te trzy słowa niech staną się częściami tryptyku, którego treść wyznaczy nam Ewangelia na ostatnie dni Adwentu. Niech zatem nie dziwi, że ich kolejność nie będzie chronologiczna, ale podyktowana przez rytm Słowa.

Reklama

I. Spotkanie. Człowiek na drodze

 

Reklama

I. Tabliczka Zachariasza

III. 82 Sekundy

Zwiastowanie czyli odwaga

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite