Nasze projekty
Szymon Hiżycki OSB

Dziewczyna z galilejskiej wioski

Młoda dziewczyna (najwyżej kilkunastoletnia), poślubiona zwykłemu młodemu chłopakowi (który też pewnie nie miał więcej niż 20 lat) dowiaduje się, że urodzi dziecko; co więcej, nie będzie to dziecko jej męża, będzie to Boży Syn, który pocznie się w Niej w sposób, który trudno opisać czy sobie wyobrazić.

Reklama

Dziewczyna z galilejskiej wioski

W jakiej sytuacji stawia to rodzinę, która dopiero się tworzy? Jak Maryja ma wytłumaczyć Józefowi to, co się z Nią stało? Czego Bóg chce? I jaki On jest, skoro wymaga takich rzeczy i w taki niezrozumiały sposób je załatwia?

Później przez 30 lat w jej domu rósł Ten, którego Gabriel zapowiedział. O tym okresie nie wiemy w zasadzie nic. Możemy myśleć tylko, że był bardzo, bardzo zwyczajny. I znowu: myśli o wydarzeniu Zwiastowania: co to wszystko znaczy?

Reklama

Może kiedy Jezus opuszczał dom rodzinny (czy po śmierci Józefa?), to kolejna odsłona sprzeczności w życiu Matki Bożej; błyskawicznie rosnąca popularność, twarde słowa, które Syn kieruje pod adresem Matki. Wreszcie Maryja jest matką, na oczach której zabili jej jedyne dziecko. Zabili je, a ona nic nie mogła zrobić.

Kiedy myślimy o ziemskim życiu Maryi, widzimy zwykłą kobietę, zwykłą w tym sensie, że przeżyła te dramaty, które są udziałem wielu kobiet; musiała zmierzyć się z niezrozumiałym Bogiem, z wzrastającą w niej świadomością kim jest Jej Syn; z Jego śmiercią; wreszcie z Jego Zmartwychwstaniem.

Obserwując Jej życie i Jej decyzje widzimy nie tylko posłuszeństwo i miłość, które okazywała Bogu i ludziom, ale także niesamowitą intuicję i głęboką mądrość w ocenie rzeczywistości.

Reklama

Przypomnijmy tylko wesele w Kanie: hałas, tłok, muzyka i tańce – kto w tym chaosie dostrzegłby w odpowiedniej chwili nadchodzący skandal i w mgnieniu oka potrafił znaleźć rozwiązanie bez zbędnej krzątaniny i przykrego moralizatorstwa? Bóg rzeczywiście dokonał dobrego wyboru: kobiety, która żyła przede wszystkim swoim sercem.

Dziewczyna z galilejskiej wioski

Cóż więc dziwnego, że tylu ludzi do Matki Bożej żywi tak ogromną miłość?

Reklama

A wypływa ona chyba przede wszystkim z tego, że Maryja zna życie jak mało kto.

Życie codzienne. Ale też wszystkie góry i doliny życia z Bogiem, który z jednej strony okazuje zaufanie, a z drugiej jest tak boleśnie inny i niezrozumiały.

Tajemniczą łączność między nami a Matką Bożą próbują opisać, czy choćby zasygnalizować, dogmaty Niepokalanego Poczęcia i Wniebowzięcia. Za ich pomocą opisuje się początek i kres ziemskiego życia Maryi, początek i kres zanurzony w Bogu. Aż strach pomyśleć, że dotyczą one skromnej dziewczyny z galilejskiej wioski, o której pisałem wcześniej.

Taki właśnie jest nasz Bóg.

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite