Nasze projekty
Wikipedia/domena publiczna

Wojciech. Święty na wagę złota

Podobno jego ciało zostało wykupione za tyle kilogramów złota, ile ważyło – a ważyć musiało nie mało, bo w głazie, na którym nauczał pozostawił odbite ślady swoich stóp. Święty Wojciech jest patronem Czech, Prus, Węgier, Polski i nade wszystko – patronem duchowej jedności Europy.

Reklama

Choć święty Wojciech poniósł śmierć męczeńską nauczając pogan, to nie jego słowa, ale życie było prawdziwą ewangelizacją.

Święty ewangelizator 

Kiedy obejmował diecezję w Pradze, czynił to wbrew kościelnej tradycji nie w uroczystej paradzie, ale boso – podkreślając w pokorze, że ma służyć Bogu i ludziom.

Swoje dobra biskupie przeznaczył na ubogich, sam angażując się w sprawy maluczkich, nieraz z narażeniem się na krytykę i wrogość możnych. Bronił słowiańskich niewolników sprzedawanych do niewoli w krajach muzułmańskich. Stanął również w obronie oskarżonej o cudzołóstwo dziewczyny, która schroniła się w klasztorze benedyktynek przed zdradzonym mężem, a kiedy ten złamawszy prawo azylu kościelnego wysyłał do klasztoru zabójców, święty Wojciech rzucił na wszystkich morderców ekskomunikę. Za ten czyn upokorzeni panowie najechali należące do Sławnikowiców księstwo libickie i wymordowali prawie całą rodzinę świętego.

Reklama
Reklama

Pękanie kamiennych serc

Jednak ani groźby, ani realne zagrożenia nie były w stanie zniechęcić biskupa przed szerzeniem Ewangelii. Jego słowa miały taką moc, że kamienne serca pękały, a skały, z których nauczał święty – miękły.

Przekonany o sile płynącej z krzyża i potędze miłości, święty Wojciech udał się do Prus w towarzystwie dwóch najbliższych braci, odsyłając zapewniającą im bezpieczeństwo 30 osobową grupę wojowników. Patronem jego wyprawy był zaś syn Mieszka I i przyjaciel Ottona III – Bolesław Chrobry. W tym samym czasie organizował zbrojną misję na te tereny, i to od niego pochodzili wojowie, którzy mieli dbać o bezpieczeństwo misjonarza.

Pierwszy polski męczennik 

Mimo, że jego misja nie miała charakteru zbrojnego, 23 kwietnia tłum Prusów zaatakował odpoczywających po Mszy św. misjonarzy. Wtedy pierwszy polski męczennik miał rzec:

Reklama
Reklama

Bracia nie smućcie się! Wiecie, że cierpimy to dla imienia Pana, którego doskonałość ponad wszystkie cnoty, piękność ponad wszelkie osoby, potęga niewypowiedziana, dobroć nadzwyczajna. Cóż bowiem mężniejszego, cóż piękniejszego nad poświęcenie miłego życia najmilszemu Jezusowi.

Wkrótce potem zginął dźgnięty toporem i włócznią, odcięto mu głowę, ciało zaś poćwiartowano. Jego braci puszczono wolno, nie robiąc im krzywdy i to oni byli potem źródłem wiedzy o okolicznościach jego śmierci. Jeden z nich potajemnie zabrał zaś głowę męczennika, aby przekazać ją władcy polskiemu, który patronował wyprawie.

Wielki kult św. Wojciecha 

Poruszony tak okrutną śmiercią misjonarza Bolesław natychmiast wysłał posłańców ze złotem, aby wykupili od Prusów resztę ciała Wojciecha. Legenda głosi, że zapłacono tyle złota, ile ważyły szczątki męczennika. 

Reklama

Sprowadzone do Gniezna dały początek wielkiemu kultowi Wojciecha. Dzięki ich obecności rodząca się Polska zyskała pierwszą własną, niezależną od Niemiec archidiecezję, to dla nich także przybył tu w roku 1000 cesarz Niemiec Otton III. Do modlitwy Wojciecha uciekali się kolejni polscy władcy i całe pokolenia naszych przodków. 

Gdy na Wojciecha…

Wspomnienie św. Wojciecha wypada, kiedy wiosna powinna na stale zagościć przede wszystkim w pogodzie! Właśnie dlatego wokół święta pierwszego polskiego męczennika pojawiło się wiele przysłów pogodowych, które zapowiadają przyszłą aurę. Jakich? 

  • Gdy na Wojciecha rano plucha, do połowy lata będzie ziemia sucha.
  • Gdy na Św. Wojciecha rano deszcz pada, do połowy lata suszę zapowiada.
  • Gdy przed Wojciechem grzmi, długo jeszcze zima śni.
  • Gdy Wojciech rano rosi, pół lata posuchę nosi.
  • Ile razy przed Wojciechem zagrzmi na pola, tyle razy po Wojciechu zabieli się rola.
  • Jak na Święty Wojciech rosa, to siej dużo prosa.
  • Na Świętego Wojciecha pierwsza lata pociecha. 

Modlitwa do św. Wojciecha

Apostole i Męczenniku Święty,
który opowiadając u pogan pruskich Ewangelią
odebrałeś koronę męczeńską,
racz prosić modlitwami Twojemi u Pana,
który Cię nagrodził zapłatą wiekuistą,
iżby tęż Wiarę Chrystusową od Ciebie zaszczepioną zachowywał,
pomnażał i utwierdzał w Ojczyźnie naszej:
abyśmy od świętych nauk, których prawdę krwią swoją podpisałeś,
w niczem nie odstępowali,
i na towarzystwo z Tobą zasłużyli w Niebie,
przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.

Amen.


ad/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę