Prezes TVP: relacje z przygotowań do ŚDM to kolejny krok w stronę przywrócenia misyjności telewizji

W środę 2 września w Kurii Metropolitalnej w Krakowie odbyło się spotkanie kard. Stanisława Dziwisza z nowym Prezesem Zarządu TVP Januszem Daszczyńskim. Celem spotkania była aktualizacja ustaleń dotyczących współpracy w przygotowaniach i przebiegu Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016.

– Całym sercem jestem za realizacją projektów służących dobremu przygotowaniu i obsłudze Światowych Dni Młodzieży. Jest to dla nas wyróżnienie. Relacje z przygotowań do Światowych Dni Młodzieży to kolejny krok w stronę przywrócenia Telewizji Polskiej misyjności – stwierdził w trakcie spotkania prezes TVP Janusz Daszczyński.

Podkreślił, że zmiana już jest widoczna, zwłaszcza w programach informacyjnych. Światowe Dni Młodzieży będą w przyszłym roku głównym wydarzeniem, które przyciągnie do Polski media z całego świata. Większość z nich będzie korzystać z materiałów wyprodukowanych przez TVP – powiedział Daszczyński.

Podczas rozmowy z metropolitą krakowskim zapewnił o swojej przychylności dla kontynuacji rozpoczętych już rozmów i planów współpracy przy organizacji obsługi medialnej wydarzeń w Krakowie i innych miastach, do których może zawitać Papież Franciszek. – Wierzę, że staniemy na wysokości zadania. Chociaż wyzwanie jest bardzo duże to przecież jednak korzystamy z doświadczenia realizacji podobnych wydarzeń – zapewnił.

– Jesteśmy wdzięczni telewizji – podkreślał kard. Stanisław Dziwisz. – Jeśli w mediach, a w tym wypadku w telewizji, nie będzie się mówić o naszych planach i przygotowaniach, to wieść o nich nie dojdzie do ludzi. A przy przedsięwzięciu takim jak ŚDM chodzi także o zainteresowanie i zaakceptowanie przez ludzi tego, co robimy, że jest to słuszne i że służy tak społeczeństwu, jak i Kościołowi – dodał.

Podsumowano podjęte już przez TVP inicjatywy związane z ŚDM – rozpoczęte i przygotowywane programy, m.in.: „Czekamy na Światowe Dni Młodzieży” emitowany w piątki o godz. 16.45 w TVP 1, „Otwórzcie drzwi” w TVP Kraków, a także lokowanie marki w serialach TVP czy przekaz informacji w serwisach.

W spotkaniu z prezesem TVP uczestniczyli także przedstawiciele Komitetu Organizacyjnego ŚDM z koordynatorem generalnym bp. Damianem Muskusem, a także Piotr Radziszewski – dyrektor TVP1, ks. Rafał Sztejka SJ – kierownik Redakcji Programów Katolickich TVP, Marcin Gudowicz – dyrektor Biura Reklamy i Leszek Dziura – dyrektor Oddziału TVP w Krakowie.

Telewizja Polska S.A. jest oficjalnym nadawcą Światowych Dni Młodzieży 2016 w Krakowie. Porozumienie w tej sprawie zostało podpisane 2 lutego br.


md / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

“Kościół zrobi dla uchodźców wszystko, co w jego mocy”

– Uważam, że pierwszeństwo powinniśmy dawać zagrożonym chrześcijanom - mówi w rozmowie z KAI Abp Henryk Hoser. - Tym bardziej, że powinna się też ujawnić solidarność krajów arabskich, muzułmańskich, które mają wiele możliwości przyjęcia uchodźców i ogromne fundusze - dodaje

Rozmowa Tomasza Królaka (KAI) z arcybiskupem Henrykiem Hoserem

Polska ma wielowiekową tradycję przyjmowania i przyjaznego traktowania ludzi różnych narodów, kultur, religii. Jak powinniśmy zachować się dziś – wobec nowej fali uchodźców w Europie?

– Proces przyjmowania uchodźców powinniśmy obwarować pewnymi warunkami. Chodzi nie tylko o możliwość ich przyjęcia i zapewnienie pobytu ale również zabezpieczenia perspektywy integracji ze społeczeństwem polskim, zarówno rodzinnej jak i zawodowej. Problem jest niesłychanie złożony i trudny. Może być rozwiązany jedynie dzięki dobremu przygotowaniu państwa i wszelkich kompetentnych instytucji a także dzięki dobrej ich współpracy.

Chodzi bowiem o ludzi, którzy są w sytuacji skrajnej potrzeby, a których należy przygotować do życia w zupełnie innym kraju, ukształtowanym inaczej niż Syria czy inne kraje Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki, z których przybywają.  

W jaki sposób Kościół w Polsce może się włączyć w program pomocy uchodźcom?

– Na zebrania biskupów diecezjalnych na Jasnej Górze zapoznaliśmy się z projektem Caritas Polska. Ma on charakter rozwojowy, przyszłościowy, a jego celem jest przygotowanie do przyjęcia uchodźców. Należy bowiem mieć jasną wizję tego, co chcemy zrobić i jak tym ludziom pomóc w takiej sytuacji.

Dzięki swoim instytucjom, które niosą ludziom pomoc w wymiarze zarówno cielesnym jak i duchowym, Kościół z całą pewnością zrobi wszystko, co w jego mocy.

Tego typu akcja pomocy jest zupełnie wyjątkowa, ma charakter ratunkowy. Główny wysiłek powinien jednak zmierzać w kierunku wygaszenia konfliktów, które tych ludzi wyganiają z własnych krajów z powodu zagrożenia życia i braku możliwości zaspokojenia elementarnych potrzeb człowieka. Dlatego jest to problem tak trudny i złożony.

Polska nie ma tak wielkich doświadczeń przy przyjmowaniu uchodźców (czy w ogóle obcokrajowców) jak kraje zachodnie, zwłaszcza te, które kiedyś posiadały kolonie. Ale musimy się nauczyć i tego.  

W polskiej debacie publicznej nie brakuje głosów, że procesowi przyjmowania uchodźców powinna towarzyszyć troska o ochronę społeczeństwa przed islamskimi radykałami…

– Uważam, że pierwszeństwo powinniśmy dawać zagrożonym chrześcijanom. Tym bardziej, że w obecnej sytuacji powinna się też ujawnić solidarność krajów arabskich, muzułmańskich, które mają wiele możliwości przyjęcia uchodźców i ogromne fundusze. Tymczasem cała fala kieruje się do Europy, która kulturowo i religijnie jest strefą odmienną.

Niewątpliwie integracja chrześcijan będzie bez porównania łatwiejsza niż integracja muzułmanów, którzy później mogą tworzyć getta, w których rodzą się przemoc i terroryzm. Bądźmy realistami.  

Natomiast muzułmanom, wobec których nie byłoby wątpliwości o powiązania czy sympatyzowanie z islamistami, powinniśmy szeroko otwierać bramy?

– To oczywiste, że nie możemy ich wykluczyć, niemniej należy zaznaczyć jakąś preferencję wynikającą ze specyfiki naszego kraju. Niewątpliwie w takich krajach jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania środowiska muzułmańskie są już bardzo liczne – we Francji populację muzułmanów liczy się w milionach. To jest dużo łatwiejsza integracja niż w Polsce, gdzie poza bardzo zintegrowanymi przez kilka wieków Tatarami, nie mamy ani tego typu doświadczeń ani takich możliwości absorpcji tych ludzi.  


Abp Henryk Hoser, od 2008 r. biskup diecezji warszawsko praskiej, wcześniej przez 21 lat pracował w Rwandzie jako misjonarz i lekarz a następnie wizytator apostolski. Po powrocie do Europy pełnił różne funkcje w Stowarzyszeniu Apostolstwa Katolickiego (księży pallotynów) we Francji i Belgii, m.in. jako duszpasterz w strukturach Wspólnoty Europejskiej. Następnie był sekretarzem pomocniczym watykańskiej Kongregacji Ewangelizacji Narodów.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas