Nasze projekty
Alicja Samolewicz-Jeglicka

Pielgrzymka to decyzja

Jedni idą podziękować za otrzymane łaski, inni niosą ze sobą w sercu prośby. Większość wie, że nawet kilka dni na szlaku pielgrzymkowym może zmienić... całe życie!

Reklama

– Pierwszy raz na pielgrzymkę wybrałam się w trakcie studiów. I mogę spokojnie powiedzieć, choć nie zabrzmi to zbyt ładnie, że wtedy nie było mi żal tych wakacyjnych dni spędzić na pątniczym szlaku. Wiedziałam, że mam trzy miesiące odpoczynku – opowiada Ania, która w tym roku kroczy pielgrzymkowym szlakiem już po raz czwarty. Dwa razy ruszała z Gdyńską Pieszą Pielgrzymką, dwa razy z Gdańską. – To ciekawe, bo na tę pierwszą pielgrzymkę namówiła mnie koleżanka. Stwierdziłam: ok, poznam ludzi, opalę się, poznam Polskę… Jednak to, co się stało, zmieniło całkiem moje podejście do życia oraz wiary. Spotkałam niesamowitych ludzi, którzy swoim świadectwem zmienili mnie. Wystarczyły rozmowy. Do końca życia zapamiętam również moją spowiedź podczas tej pierwszej w moim życiu pielgrzymki. Szliśmy i rozmawialiśmy z tyłu, tuż za cała grupą – dodaje Ania. I zaznacza, że jest przykładem osoby, która stara się co roku znaleźć czas, by ruszyć na pątniczy szlak.

Jak podkreśla ks. Łukasz Grelewicz, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, pielgrzymka to rekolekcje w drodze. – To czas kiedy możemy lepiej poznać samego siebie. To również moment, kiedy możemy zobaczyć Boga w drugim człowieku. W rozmowie z nim, wspólnej modlitwie czy śpiewie. Tu na równi jest prezes firmy, pracownik umysłowy, spawacz czy pani sprzątaczka. Tu można zrozumieć jak ważny dla Boga jest każdy człowiek i… zauważyć w nim miłość. Jak? W codziennych, małych gestach: a to ktoś poda kubek z wodą, a to ktoś złapie pod rękę by lepiej się szło – mówi ks. Grelewicz.

Reklama
Reklama

– Podjęcie decyzji czy mam iść na pieszą pielgrzymkę nie było łatwe. Tyle dni to ponad połowa urlopu jaki mam w ciągu roku. Wiedziałam, że fizycznie nie odpocznę. Marzyłam o urlopie bardziej… stacjonarnym – śmieje się pani Bożena, która pątniczym szlakiem szła w zeszłym roku. Zaznacza, że najtrudniej było… podjąć decyzję. – Jak już stwierdziłam, że pójdę to nagle wszystko stało się łatwe. I choć faktycznie fizycznie nie odpoczęłam, to i tak byłam jak nowo narodzona. Dlaczego warto poświęcić swój urlop i iść pieszo na Jasną Górę? Dla mnie odpowiedź jest prosta. W tej drodze można naładować baterie na cały rok. Można poukładać swoje sprawy, mieć czas na przemyślenia i regularną modlitwę. To też ogromna nauka. Nauczyłam się tego czym tak naprawdę jest rozmowa z Bogiem. To spotkanie i obecność. Regularna. Idę na modlitwę, bo ktoś na mnie czeka – dodaje pani Bożena. – Jeśli ktoś kalkuluje to z ręką na sercu mogę powiedzieć, że plusów jest więcej niż minusów. Chociażby, a może przede wszystkim – ludzie. Cały czas mam kontakt z osobami z którymi byłam na pielgrzymce. Dużo rozmawiamy, wspieramy się modlitwą i „nadajemy na tych samych falach” – podsumowuje.

Reklama
Reklama

Dlaczego warto wybrać się na pielgrzymkę? Jak mówi ks. Robert Jans, kierownik najdłuższej – Kaszubskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę: „pielgrzymka to czas łaski. To wyjątkowy moment budowania relacji. Najpierw z Panem Bogiem. Pomaga temu program duchowy i modlitewny przygotowany specjalnie na pątniczą trasę. A druga rzecz to piękne doświadczenie wspólnoty Kościoła, który jest w drodze. Poznawanie sióstr i braci podczas pielgrzymki, gospodarzy, którzy dzielą się swoim domem i tym co mają na stole… Idzie się przez Polskę i spotyka prawdziwych świadków Ewangelii. To bardzo buduje”.

Jak informuje Biuro Prasowe w zeszłym roku nawiedziło Jasną Górę około 4 mln 300 tys. pielgrzymów. Pieszych pielgrzymek było 255, a uczestniczyło w nich 124 tys. osób. W pierwszej dziesiątce znalazły się takie kraje jak: Polska, Niemcy, Włochy, USA oraz Hiszpania.

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite