fot. Tomasz Samołyk/YuTube

Br. Piotr Kurkiewicz: Jeżeli świat będzie pomagał bronią, pieniądzem i modlitwą – to tego narodu nie da się pokonać

"Nie wiem, czy teraz przyjdzie zwycięstwo, ale wierzę, że Ukraińcom uda się rozgromić rosyjską armię. Jeżeli świat będzie pomagał bronią, pieniądzem i modlitwą - to tego narodu nie da się pokonać" - powiedział w rozmowie z Tomaszem Samołykiem brat Piotr Kurkiewicz przebywający obecnie w Ukrainie.

Reklama

Jak podkreśla br. Piotr Kurkiewicz, Rosjanie w jego okolicy, dokładnie w Krasiłowie (miasto położone między Kijowem a Lwowem) atakują tylko cele strategiczne. Natomiast do schronów wraz z mieszkańcami muszą udawać się kilka razy dziennie, także w nocy. To dramat, który dzieje się każdego dnia za naszą wschodnią granicą w całej Ukrainie z różnym natężeniem strzałów i bombardowań.

Wiele spośród ukrywających się w schronach Ukraińców ciężko pod względem duchowym i psychicznym znosi obecną sytuację. W wielu sercach panuje złość, żal i smutek. Pojawiają się histerie, nieprzespane kolejne noce i nieustanny strach o życie swoje i bliskich. Przelęknienie dotyka szczególnie kobiety. Jednak, jak podkreśla br. Piotr Kurkiewicz – Ukraińcy powoli zaczynają przyzwyczajać się do wojennej rzeczywistości.

Gdzie jest Bóg?

Nasz Bóg z pewnych powodów postanowił być naszym kooperantem. Udzielił nam autonomii, dał godność, wolność, a to daje przestrzeń do odkrywania jeszcze bardziej tajemniczych wartości. Jeżeli człowiek nie chce w tę kooperację wejść – to wtedy burzy budynki cywilne. To robi Putin. Nie zechciał on wejść w kooperację z Bogiem, wylogował Go ze swoich granic. Dlatego nie trzeba się pytać gdzie jest Bóg, ale dlaczego wyrzucono Boga z danych decyzji… – powiedział br. Piotr Kurkiewicz w odpowiedzi na pytanie Tomasza Samołyka o treści: „gdzie w tej wojnie jest Bóg?”, które powtórzył po narracji pojawiającej się w mediach społecznościowych.

Reklama
Reklama

To nie ofiary są poszkodowane, tylko kat. Być ofiarą to jest wielki biznes w sensie eschatologicznym, w sensie przyszłościowym – to jest wielka inwestycja. Dlatego trzeba przejść przez życie tak, aby nigdy nie być katem, jeśli już – to ofiarą – tłumaczy br. Piotr. Podkreśla, że gdy się to zrozumie, następuje zamiana uczuć. Wtedy nie ma już nienawiści do kata, ale pojawia się współczucie.

„Zło dobrem zwyciężaj”

Jak podkreśla br. Piotr – Ukraińcy są świadomi ogromnej pomocy, jaką otrzymują z Polski. Dzięki temu obserwuje poprawienie się ukraińsko-polskich relacji. Od teraz sąsiedzi zza naszej wschodniej granicy wiedzą, kto jest ich prawdziwym przyjacielem. Brat Kurkiewicz zwrócił uwagę, że najważniejsza jest mądra pomoc – przysyłanie tego, co faktycznie w danej chwili jest potrzebne pogrążonemu w wojnie państwu i jego obywatelom.

Dzięki wojnie nastąpiło zjednoczenie Ukraińców i zjednoczenie NATO i Europy i świata. Putina nie trzeba nienawidzić, jemu trzeba współczuć – zamroczyła go pycha. Chcąc nie chcąc, zjednoczył Ukraińców, Polaków i inne organizacje. (…) NATO pomagała Ukrainie jeszcze przed wojną poprzez amunicję, poprzez udział strategów, którzy pomagają na miejscu, wywiad w Rosji i Białorusi – powiedział.

Reklama
Reklama

„Tego narodu nie da się pokonać”

Tego narodu nie można pokonać. Oni dostali takiego powera, gdy widzą, jak popiera ich świat. (…) Ja nie znam narodu, który się tyle wycierpiał. Nie wiem, czy teraz przyjdzie zwycięstwo, ale wierzę, że uda im się pokonać rosyjską armię. Jeżeli świat będzie pomagał bronią, pieniądzem i modlitwą – to tego narodu nie da się pokonać.

Cała rozmowa:

kw/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę