Odważ się przyjechać na Lednicę!

Pierwszy raz pojechałam na Lednicę po maturze, z ciekawości, zachęcona opowieściami koleżanki z klasy i naszego katechety. Pojechałam z jednej strony z ciekawością, a z drugiej z obawą, bo nie uczestniczyłam wcześniej w podobnym wydarzeniu, nie chodzę na piesze pielgrzymki… Pojechałam i tak Lednica została częścią mojego życia. W pewnym momencie przestałam liczyć, który to już wyjazd.

Reklama

Na Lednicę wzywa Chrystus, nie mam wątpliwości. Przecież trzeba jechać całą noc, niewygodnie, wstaje się „połamanym” i niewyspanym. Później długa wędrówka na Pola Lednickie w słońcu, po topiącym się asfalcie. A na Polach już tylko kurz, upał, przed którym nie można się schronić, tłum i ludzie, którzy przyjeżdżają też, żeby się poopalać, pogadać, po prostu pobawić się. „Trzeba” tańczyć, skakać, śpiewać. I gdyby wyjazd na Lednicę był moim pomysłem, skończyłoby się na jednym spotkaniu. A, że wzywa i zaprasza osobiście sam Pan Jezus, nie można się oprzeć!

Dla mnie Lednica – mimo tysięcy młodych ludzi, kapłanów, osób konsekrowanych, służb porządkowych, wolontariuszy – to bardzo osobiste spotkanie z Bogiem. Spotykając się z Nim w drugim człowieku, na adoracji, w Koronce do Miłosierdzia Bożego, w sakramencie pokuty i pojednania, podczas Eucharystii albo po prostu spacerując po Polach, weryfikuję swoje plany, marzenia, zastanawiam się: co dalej? gdzie iść? jaką drogą? Największym owocem spotkań lednickich jest dar rozeznania powołania. Tak znalazłam odpowiedź na pytanie o miejsce w Kościele, w społeczeństwie. O to miejsce, z którego mam codziennie wyruszać ku świętości! To niezwykłe, bo Lednica jest tylko raz w roku, a umacnia mnie, daje siłę na wzrastanie na cały rok.

FOT. PAULINA KRZYŻAK

Reklama
Reklama

Zawsze, gdy pod koniec roku otwieram nowy kalendarz, żeby wpisać terminy urodzin, imienin, ważne rocznice, najpierw szukam czerwca, pierwszej soboty, rysuję rybę – symbol Lednicy – i wpisuję wielkimi literami LEDNICA, tak, aby nikt nie przeszkodził Chrystusowi i mnie w tym wyjątkowym spotkaniu.

Myśląc o Lednicy, w pierwszej kolejności serce przypomina o przejmującym momencie Godziny Miłosierdzia. Pola milkną, ludzie wstają albo klękają, zaczynamy jednym głosem śpiewać: „Jezu, ufam Tobie”. To właśnie na Lednicy, jak nigdzie indziej, pod tym błękitnym niebem, tak bardzo odczuwam moc tej modlitwy, wielkiego wołania o miłosierdzie dla nas i całego świata!

Kolejny obraz to początek Eucharystii, dym kadzideł i niekończąca się procesja! Widok tylu kapłanów jest przejmujący, wspaniały i bardzo wzruszający.

Reklama
Reklama


FOT. PAULINA KRZYŻAK

Długo wspominam także adorację kończącą modlitewną część spotkania. Zwykle przeżywam ją już w kolejce do przejścia przez Bramę Rybę. Ale mimo ścisku i oddalenia, zawsze wspinam się na palce, żeby chociaż przez chwilę zobaczyć piękną, dużą monstrancję, która „wędruje” do nas z namiotu adoracji do ołtarza głównego.

I przejście przez bramę. To nie tylko ścisk, nogi w powietrzu niesione przez tłum, chichoty, czasem krzyki. To jest gdzieś poza mną, bo wygrywa Chrystus, który zaprasza. Zaprasza, aby „przez Niego” przejść do nowego życia, do nowej radości, do smakowania relacji z Nim w Kościele.

Reklama

Odważ się przyjechać na Lednicę! Tak, trzeba się odważyć, aby przekroczyć niewygody tego pielgrzymowania. Ale pamiętaj, że w Lednicy chodzi o coś więcej. To wielkie święto młodości, podczas którego Gościem Specjalnym, Najważniejszym i najbardziej Radosnym jest Chrystus, który chce się z Tobą spotkać, indywidualnie i tak mocno, że doświadczenie Lednicy zostanie z Tobą na długo, a może i na zawsze! Poczuj na sobie Jego wzrok.

Lednica już za kilka dni, Jezus stoi pośrodku Pól i wypatruje Cię już z otwartymi rękami. Powiedz Mu: „Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”, pakuj plecak i przyjedź na Lednicę!

Anna Miłek

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę