video-jav.net

“Nie byłem w kościele 45 lat…”

Cuda za wstawiennictwem Matki Bożej Jasnogórskiej wydarzają się nie tylko w samym sanktuarium. Wiele z nich - a zwłaszcza cuda nawróceń - towarzyszy peregrynacji kopii wizerunku. Jedną z takich historii opowiedział ks. Tadeusz Jaworski z Mieroszowa.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Do ks. Proboszcza przychodzi parafianin i prosi, by ta wiązanka róż w pięknym kryształowym wazonie stała przed obrazem MB Częstochowskiej. Dlaczego? – zapytał proboszcz. Parafianin odpowiedział:

“Byłem na zebraniu i mówiono, że wędruje jakiś Obraz i że księża namawiają do udziału w jakichś nabożeństwach przygotowawczych oraz do dekoracji miasta. Zaczęliśmy się wtedy śmiać, szydzić, a przede wszystkim tłumaczyć ludziom, żeby dziś, w wieku postępu, nie dawali się tak otumaniać. Mieszkałem we Francji 38 lat. Co powiedziałem, osobiście czyniłem.

Gdy zbliżał się dzień przyjazdu Obrazu, opanował mnie niepokój, byłem bardzo zdenerwowany. Ściągnąłem nawet dekorację z jednego domu Nie byłem w kościele 45 lat. Gdy niosłem trumnę kolegi, górnika, przed kościołem oddałem ją innym.

W dniu przyjazdu Obrazu wmieszałem się w tłum i gorączkowo oczekiwałem. Później patrzyłem na smutną twarz Matki Bożej. Przeżyłem coś, co trudno wytłumaczyć. Niedługo potem znalazłem się w kościele i poszedłem do spowiedzi.

Przyrzekłęm wówczas, że będę wierzył do końca zycia Matce Bożej i postaram się całą rodzinę zbliżyć do Boga.”


Historie cudów jasnogórskich są fragmentami książki “Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś” o. Melchiora Królika OSSPE

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Nawrócony muzułmanin

W roku 1672 przyjechał do Częstochowy w interesach pewien Turek o nazwisku Klater. Poczciwy ten człowiek, mieszkając już dłuższy czas w Polsce, czuł się najzupełniej Polakiem. Tylko o zmianie wiary nie myślał, bo za bardzo był przywiązany do mahometanizmu.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Bawiąc w tak sławnym dla Polaków mieście, namówiony przez znajomych i własną ciekawością powodowany, poszedł na Jasną Górę. Już wspaniałe wnętrze kościoła olśniło go. Gdy wszedł do Cudownej Kaplicy i spojrzał na oblicze Maryi, stanął jak wryty. Jego serce przepełniło nieznane dotąd uczucie, a macierzyńskie oczy Pani Częstochowskiej spoglądały nań słodko. Pod tym spojrzeniem duszę zlewałą mu tkliwość bezmierna. Takich wrażeń nie doznał jeszcze nigdy.

Spojrzał na ludzi wokół – wszyscy klęcą i modlą się zarliwie. Jakaś nieprzeparta siłą każe mu uklęknąć, coś zgina kolana… i oto już pokornie klęczy. Fala nieznanych uczuć rozpiera mu piersi i wyrywa z nich łkanie. Ach, te oczy ciągle nań patrzą, coś łagodnie, a mocno rozkazują. Czego chcą od niego? Czego chce ta Pani z Dzieciątkiem? On Jej nie na, ale bardzo chce poznać. Ach – wyrywa się z serca westchnienie ulgi – teraz wie, czego Ona chce – z miłosiernych oczu pada na niego oślepiający blask i rozjaśnia jego umysł: Jasnogórska Pani pragnie, by właśnie dlatego, że Jej nie zna, teraz postarał się Ją poznać.

Klater uderza czołem o posadzkę, składa serdeczne pozdrowienie i wiedziony jakby niewidzialną ręką idzie szukać kogoś, kto by mu coś o Niej opowiedział. Prowadzą go do przeora, a był nim wówczas sławny o. Augustyn Kordecki. Czcigodny kapłan pyta, czegoby sobie życzył przybysz, a on składa ręce i błaga: “Mów mi Ojcze, o tej świętej Pani z Obrazu, chcę być Jej sługą i czcicielem aż do śmierci”.

Dobrotliwy kapłan z ojcowską miłością wyuczył go prawd wiary katolickiej i przygotował do chrztu, ktorego udzielił mu w kaplicy Cudownego Obraz. Płoną światła na ołtarzu, tłum pobożnych zapełnia laplicę, z chóru zabrzmiał hejnał, zgięły się kolana, pochyliły głowy, z piersi wyrwało się westchnienie. Odsłaniają Cudowny Obraz, a za chwilę o. Kordecki udzieli chrztu Turkowi, nadając mu imię Urban. W świątyni panuje wzruszenie. Wprowadzają przed ołtarz ubranego na biało neofitę. Jego twarz opromienia niebiańska światłość. Teraz zna już dobrze swoją Panią i Królową!

Teraz jest już Jej dzieckiem, swe serce na zawsze Jej oddał. On teraz Panience Jasnogórskiej jak niewolnik oddany. Pada na kolana i znów, jak wtedy, patrzą na niego święte oczy. Lecz teraz jak Matka i syn już się rozumieją. Urban składa swoje serce u Jje stóp, Ona błogosławi Mu i łaski zapewnia.

I tak do śmierci Urban Klater pozostał wiernym i oddanym sługą i czcicielem Maryi.


Historie cudów jasnogórskich są fragmentami książki “Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś” o. Melchiora Królika OSSPE

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >