video-jav.net

Pamiętnik spod róży: Zambia, 9.05

Ponieważ nosi mnie i w najbliższych tygodniach dalej będzie mnie nosić po świecie, postanowiłem pisać pamiętnik, notując rzeczy które widzę, a które wchodzą w pamięć – zostają w głowie i napędzają myślenie.

Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Nazwałem go „Pamiętnikiem spod róży“, bo wydało mi się to dowcipne (w tym żarcie śmieszne jest to, że zamiast „z podróży“, jest „spod róży“).

Myślałem też, żeby nazwać ten cykl „Pamiętnikiem z wakacji“, ale po pierwsze to nie są wakacje, po drugie –wspomnienia o mięsnym jeżu wciąż są w nas chyba zbyt bolesne.

 „Dzienniczkiem“ też tego nie nazwę, bo to jednak by było świętokradztwo. A więc – com zatytułował, zatytułowałem.

Będę go pisał codziennie, przez miesiąc, na próbę. A później zobaczymy, czy i Wam i mnie nadal podglądać świat w ten sposób będzie się jeszcze chciało.

Jak dorosnę chciałbym przyjechać do Zambii i zostać dziennikarzem. Polskie media od jakiegoś czasu zajmują się głównie sobą oraz analizowaniem konfliktów, które same nakręcają, tu prasa wciąż opisuje świat. Emocjonalnie, czasem naiwnie ale zawsze z namaszczeniem (w końcu media to misja), wychodzi z tego coś jakby skrzyżowanie tabloidu z kazaniem.

„The Post”: Wiceprezydent (biały Zambijczyk), Guy Scott, znajdując się niewątpliwie w dziwnej kondycji, naplótł w wywiadzie dla „The Guardian“, że RPA to hamulcowy regionu, że nienawidzi Południowoafrykańczyków tak, jak Latynosi nienawidzą USA, naprzeklinał, nagorączkował się i teraz wszyscy zachodzą w głowę jak tę eksplozję szczerości odkręcić.

„Times of Zambia”: Sekretarz generalny rządzącej partii apeluje do opozycji, by przestała wreszcie się modlić o śmierć prezydenta, bo prezydenta wyznaczył w wyborach sam Bóg, akceptując jego program rozwoju kraju.

„New Vision Newspaper”: Prezydent odwołuje szefa kolei, profesora, który został nim, bo obiecał stworzyć sto tysięcy miejsc pracy w trzy miesiące, oraz wybudować podziemną kolej z Lusaki na północ kraju, oraz kilkaset razy zwiększyć zyski kolei (które działają w tej chwili głównie w ten sposób, że po szynach wygodniej jest ludziom chodzić niż po trawie). Po kilkunastu miesiącach wszyscy się zorientowali, że z profesorem chyba nie jest coś do końca halo a zambijskim pociągom trzeba „realisty i patrioty“.

W tym tytule również arcyciekawy felieton, o tym, że bogaci nie są szczęśliwi, że fajniej i weselej jest być biednym, a bogatym trzeba współczuć, w domyśle – życzyć im, by też byli biedni, bo tylko wtedy znów będą mogli cieszyć się życiem i mieć przyjaciół.

Co za cudowne odwrócenie europejskiego myślenia! Wow!

Pamiętnik spod róży: Zambia, 9.05

W dziale ogłoszeń: komunikat nauczycielki, która po latach wróciła do Zambii i chce się znów spotkać ze wszystkim „swoimi kochanymi dziećmi“, by „powspominać dawne czasy i pokazać im jak mogą do czegoś dojść sprzedając kosmetyki Living Products“.

No i wreszcie news tygodnia, obracany od kilku dni na wszystkie strony przez wszystkie gazety: dwóch 21 – latków z Kapiri Mposhi zostało aresztowanych za utrzymywanie kontaktów homoseksualnych, w Zambii zaś utrzymywanie „kontaktów cielesnych sprzecznych z porządkiem natury“ jest zbrodnią zagrożoną karą do czternastu lat więzienia i ciężkich robót.

Policję zaalarmowała siostra jednego z mężczyzn, zaniepokojona tym, że z jego pokoju dobiegają „dziwne dźwięki“, funkcjonariusze przyłapali panów in flagranti i odwieźli do szpitala na badania. Postawiono im zarzuty i zwolniono, ale znów doszło do zbliżenia (znów doniosła rodzina), więc znów wykonano badania i znów ich zamknięto. Naród ekscytuje się zdarzeniem w stopniu niebywałym, opisy są detaliczne, trudno jednak znaleźć kogokolwiek, kto współczułby tym młodym ludziom, albo uważał, że karanie za takie rzeczy to absurd. Przeciwnie.

Pamiętnik spod róży: Zambia, 9.05

Szok? Dla Europejczyka. W wielu tradycyjnych społeczeństwach Afryki nie bada się motywacji, nie zajmuje godnością, człowieka definiuje czyn. A czyn homoseksualny traktowany jest z odrazą (choć nie wszędzie tak jest – będąc parę dni temu w RPA czytałem, że dwóch gejów wzięło tam ślub w tradycyjnym zuluskim obrządku i nie było agresji, tylko tłum gapiów). Zaś miejsce tych, którzy budzą w społeczeństwie odrazę jest w więzieniu. Argumentacja sądów bywa zupełnie obłędna, jak w Kamerunie, gdzie sędzia uznał, że dowodem na homoseksualizm oskarżonego jest picie przez niego likieru Baileys, co mogą robić tylko osobniki patologicznie zniewieściałe.

Bardzo niepokojące jest też łączenie całego tego aparatu represji z chrześcijaństwem, (analogicznie do tego jak w państwach islamskich robi się to z tamtejszą religią). Tłumaczenie wprost: homoseksualne praktyki to grzech, więc miejsce przyłapanych ze sobą gejów jest w więzieniu (w krajach islamskich – na szubienicy).

Może przyjdzie czas, gdy nasi afrykańscy bracia odkryją wreszcie, że takie rozumienie chrześcijaństwa to czyste szaleństwo – Chrystus, niezależnie od tego jakich wyborów dokonuje człowiek, nigdy nie posługuje się aparatem więzienniczym albo katem. Na tym właśnie polega chrześcijańska rewolucja, że zamiast krat i szubienicy proponuje konfesjonał.

Tyle o sprawach zza okna. A w domu? Wczoraj musieliśmy wyjechać do miasta, Precious została z pielęgniarką, której dobre chęci znacznie przewyższają kwalifikację i która napchała ją jedzeniem tak, że od wczoraj trwa walka, żeby dziewczyna nie odwodniła się totalnie przez wymioty.

Precious bardzo potrzebuje modlitwy.

Jasne, modlimy się o wolę Bożą, ale niczego tak bardzo nie chcemy, by okazało się, że „Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i miał życie”.  Również to ziemskie.

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Święty Stanisław. Patron ładu moralnego

Brutalnie zamordowany przez króla, ogłoszony patronem Polski. Jego proces kanonizacyjny był pierwszym w historii Kościoła, w którym brał udział „adwokat diabła”.

Magdalena
Wyżga
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co roku w niedzielę po 8 maja, kiedy przypada liturgiczne wspomnienie świętego biskupa Stanisława, z katedry na Wawelu wyrusza procesja na Skałkę do bazyliki świętego Michała Archanioła, gdzie biskup krakowski poniósł śmierć męczeńską.

Ale uroczysta procesja, która gromadzi tłumy krakowian i przybyłych do Krakowa gości, nie odbywa się tylko dla upamiętnienia tego tragicznego wydarzenia, przypomina ona o pochodach, które w 1253 roku wyruszyły ze wszystkich krakowskich kościołów, aby powitać delegację posłów niosących z Rzymu bullę kanonizacyjną potwierdzającą wyniesienie na ołtarze biskupa Stanisława.

Rok po jego kanonizacji krakowski biskup Prandota zorganizował 8 maja uroczystość podniesienia relikwii św. Stanisława i dlatego w polskim Kościele właśnie tego dnia świętujemy wspomnienie biskupa, patrona Polski.

Święty Stanisław. Patron ładu moralnego

Protegowany króla

Stanisław urodził się w 1030 roku w Szczepanowie, niewielkiej wsi położonej w Małopolsce.

Jego rodzice mieli szlachecki pochodzenie, dlatego też od najmłodszych lat dbali o gruntowne wykształcenie syna. Stanisław uczył się więc najpierw w domu, pod okiem prywatnych nauczycieli, później u benedyktynów w Tyńcu, aż w końcu wyjechał na studia za granicę.

Święty Stanisław. Patron ładu moralnego

Zabójstwo św. Stanisława

Źródła nie są zgodne co do miejsca, w którym studiował, jedne podają, że było to Leodium w Belgi, inne – Paryż. Pewne natomiast jest to, że skończył teologię i prawo, a po powrocie do kraju w 1060 roku przyjął święcenia kapłańskie.

Ówczesny biskup krakowski Lambert Suła mianował go kanonikiem katedry na Wawelu.

Stanisław swoją pobożnością, dobrotliwością i prostotą ducha bardzo szybko zyskał sobie wiernych, którzy chętnie przychodzili do niego po porady i prośby o wstawiennictwo u króla Bolesława Śmiałego.

Polski władca, który był człowiekiem bardzo porywczym niezwykle cenił sobie młodego kanonika, aż do tego stopnia, że po śmierci biskupa Lamberta wskazał Stanisława jako jego następcę.

W 1072 roku Stanisław przyjął sakrę biskupią.

Niewygodny biskup

Nowy biskup krakowski przyczynił się do przywrócenia w 1075 roku metropolii w Gnieźnie, czym zasłużył się nie tylko dla Kościoła, ale również dla całego kraju, uniemożliwiając metropolii magdeburskiej kontrolę nad polskimi diecezjami.

Jednak stosunki jakie panowały między królem Bolesławem Śmiałym a biskupem Stanisławem zaczęły się diametralnie zmieniać, gdyż duchowny otwarcie krytykował postępowanie władcy i oskarżał go o moralny upadek narodu.

Bowiem Bolesław Śmiały zamiast sprawować władzę nad powierzonym sobie ludem, wolał organizować  wojsko i jeździć do sąsiednich krajów, by tam brać udział w zbrojnych walkach i hulankach rycerskich. A w tym czasie w kraju panoszyło się bezprawie, opuszczone żony zdradzały swoich mężów, rozpadały się małżeństwa, szerzyła się niemoralność.

Biskup Stanisław wielokrotnie wzywał króla do powrotu do kraju i przywrócenia porządku. Podczas jednej z wypraw na Ruś rycerze zaczęli potajemnie opuszczać króla, gdy ten tygodniami bawił się w najlepsze.

Kiedy Bolesław wrócił do kraju, na niewiernych rycerzy czekała okrutna kara, co wywołało ostrą krytykę ze strony biskupa Stanisława. Postawa duchownego jeszcze bardziej rozzłościła króla, który wydał na niego wyrok śmierci. Nikt jednak nie ważył się podnieść ręki na krakowskiego biskupa.

Święty Stanisław. Patron ładu moralnego

Kanonizacja męczennika

11 kwietnia 1079 roku król Bolesław Śmiały wtargnął do kościoła na Skałce i zamordował biskupa Stanisława, podczas sprawowania mszy świętej, uderzając go w głowę, a później nakazał poćwiartować jego ciało.

Wiadomość o męczeńskiej śmierci szybko rozniosła się po całej Polsce. Król musiał uciekać z kraju, prawdopodobnie zamknął się w benedyktyńskim klasztorze w Osjaku, gdzie odbywał surową pokutę. Krakowski biskup został pochowany w katedrze na Wawelu.

Proces kanonizacyjny biskupa Stanisława rozpoczął w 1229 roku biskup Iwo Odrowąż, a kontynuował go biskup Prandota. Jak na tamte czasy trwał on dosyć długo.

Powołano specjalną komisję do zbadania cudów jakie dokonały się za wstawiennictwem męczennika i prześledzenia szczegółów z jego życia.

Wielkim przeciwnikiem wyniesienia na ołtarze bp. Stanisława był kardynał Rinaldo Conti, późniejszy papież Aleksander IV – odtąd każdy proces kanonizacyjny odbywa się z udziałem tzw. „adwokata diabła”, którego zadaniem jest wyciągnięcie wszystkich niejasności i ciemnych stron życia przyszłego świętego.

Papież Jan Paweł II nazwał biskupa Stanisława patronem ładu moralnego.

Święty Stanisław. Patron ładu moralnego

MODLITWA DO ŚWIĘTEGO STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA

Boże, który przez świętego Stanisława

związałeś Naród polski z Kościołem Chrystusowym

zbudowanym na opoce Piotra,

przyjmij nasze modlitwy,

które Ci składamy i spraw,

abyśmy naśladując świętego patrona,

kształtowali nasze życie przez jedność wiary i braterską miłość,

a w Ojczyźnie naszej umacniali Chrystusowe Królestwo

Przez Chrystusa Pana naszego.

Amen.

Święty Stanisławie, módl się za nami  W wierze wątpiących utwierdzających, módl się za nami

Patronie we wszystkich potrzebach, módl się za nami

Módl się za nami Święty Stanisławie, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.


Więcej o świętych poczytaj w kategorii "Święci".


Magdalena Wyżga

Zobacz inne artykuły tego autora >
Magdalena
Wyżga
zobacz artykuly tego autora >