Nasze projekty

Podróżowanie samolotem w PNG to zapach

W tym kraju nie ma dróg, latają więc wszystkie klasy społeczne, poziomy wykształcenia, nawyki. Gdy dziś o piątej rano siedziałem przy gejcie w australijskim Cairns, dwa krzesła obok usiadł mężczyzna, którego woń wprawiła w autentyczny popłoch wszystkich w promieniu – nie przesadzam – stu metrów.

Połnocne wybrzeże Papui Nowej Gwinei

Losy katastrof rozstrzygają się na długo przed tym jak się zdarzą. Wojny wygrywa się dużo wcześniej, niż padnie pierwsza salwa. Z walki duchowej jesteś w stanie wyjść cało, tylko jeśli także w czasie duchowego pokoju nie odpuszczałeś, stale pielęgnowałeś świadomość wybranego kierunku.

Pamiętnik spod róży: Cairns, 20.05

W parafii katedralnej jest jedynym księdzem (w całej diecezji ma ich zdaje się obecnie kilkunastu). To znaczy, że odprawia sam wszystkie cztery niedzielne msze, spowiada, prowadzi nabożeństwa, kursy przedmałżeńskie, święci medaliki – łączy w sobie godności i obowiązki ordynariusza, proboszcza oraz wikarego.

Pamiętnik spod róży: Hongkong, 19.05

Hongkong mocno zyskał. Nie tylko dlatego, że – jak się teraz dowiedziałem – mają tam regularne, olimpijskich rozmiarów, baseny dla psów.

Pamiętnik spod róży: Sokołów, 18.05

„Toczy koła czas“ – śpiewała moja koleżanka z „Mam Talent“ (i nie tylko). A nie toczy? Proszę spojrzeć: dziś turystyka z Sokołowa staje przed identycznym dylematem, jak chrześcijanie w pierwszych wiekach!

Pamiętnik spod róży: Missisauga, 14.05

Ta Mississauga okazała się być zjawiskiem znacznie ciekawszym, niż początkowo można było przypuszczać.

Pamiętnik spod róży: Toronto, 12.05

„Kanada” w PRL-owskiej polszczyźnie była synonimem raju. Ja do raju wracać będę przez czyściec, o czym przypomniała mi podróż do Toronto na pokładzie LOT-owskiego gruchota.

Pamiętnik spod róży: RPA, 10.05

W 2009. roku w jednym z biednych osiedli koło Kapsztadu policja zatrzymała 26. – miejscowego busa, w którym (wewnątrz, nie na dachu) kierowca upchnął – uwaga 112. ludzi (105. dzieciaków i ośmiu dorosłych – nie uwierzyłbym, ale mam pod ręką zdjęcia). W Port Elizabeth w tym samym roku do mniejszego o połowę auta weszło 48. uczniów, w Joburgu do mazdy 323 (proszę sobie wyguglać dla wyobrażenia, o jakim autku mowa), zmieściło się dwóch pasażerów i sześć żywych kóz.

Pamiętnik spod róży: Zambia, 9.05

Ponieważ nosi mnie i w najbliższych tygodniach dalej będzie mnie nosić po świecie, postanowiłem pisać pamiętnik, notując rzeczy które widzę, a które wchodzą w pamięć – zostają w głowie i napędzają myślenie.

Wspieraj nas na Patronite