Nasze projekty
Reklama
Fot. Materiały prasowe EDK

„Idę, bo szukam nadziei”. Wyjątkowe rozważania tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej

"Te rozważania dedykowane są wszystkim tym, którzy doświadczają beznadziei. Tym, którzy tracą nadzieję. Tym, którzy nie widzą przyszłości". Tegoroczna Ekstremalna Droga Krzyżowa już 31 marca!

„Dotykają nas trudne czasy: pandemia, wojna, kryzys. Potrzebujemy nadziei” – piszą organizatorzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. To właśnie nadzieja będzie tematem tegorocznych rozważań.

Stań się pięknym człowiekiem!

W klimacie modlitwy, duchowej i fizycznej walki, uczestnicy EDK wyruszą w 40-kilometrową, nocną drogę – w samotności i ciszy – po to, by przekroczyć własne ograniczenia, zawalczyć o zmianę na lepsze.

„Przejdź 40 km w nocy i stań się pięknym człowiekiem” – tak brzmi hasło EDK, które jest nieprzypadkowe, ponieważ EDK nie mierzy się jedynie podjętym wysiłkiem – oczekujemy owoców, zmiany na lepsze. Piękny człowiek to taki, z którym się lepiej żyje.

Reklama

„Chcę wierzyć, że dam radę!”

Podczas tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w walce o bycie pięknym człowiekiem pomagać będą rozważania zatytułowane: „Tylko dla romantyków. Idę, bo szukam nadziei”.

Definiuję szczęście na nowo. Chcę wierzyć, że dam radę. Że mam swoją ścieżkę do przebycia. Poszerzyłam tolerancję dla życia, które nie układa się „po mojemu”czytamy w jednym ze świadectw zawartym w rozważaniach EDK.

Wstęp do rozważań poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej publikujemy poniżej. Całość – w wersji tekstowej oraz audio – dostępna jest TUTAJ. Rozważania są także przetłumaczone na wiele języków obcych.

Reklama

Wstęp do rozważań:

Chrześcijanie nie tak bardzo boją się śmierci. Dlatego czasami stają się męczennikami. Nie zostają samobójcami. Nie chodzi im o to, aby ze swoim życiem skończyć. Stają się męczennikami, bo dla nich śmierć jest jedynie drogą do nowego życia. Kierują się nadzieją. Nigdy, przenigdy nie zamykają siebie w porażce.

Przeanalizujmy scenę ukrzyżowania.

Reklama

A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski. Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju. Łk 23, 35-43

Ukrzyżowanie. W chrześcijańskim świecie krzyż jest wszechobecny. 

Po pierwsze: krzyż to nie tylko śmierć, ale i hańba. Ukrzyżowanie to rodzaj rzymskiej kary śmierci z dodatkowym przesłaniem: byłeś nikim i umrzesz jak śmieć. Był w tym zamysł odebrania skazańcowi czegoś więcej niż życia. Również nadziei na przyszłość: jesteś nikim i będziesz nikim. Nawet w pamięci ludzi. Jedyne, co po tobie pozostanie, to hańba. Ukrzyżowanie miało być karą ostateczną: żyłeś bez sensu i umrzesz bez sensu. Koniec.

Po drugie: co na krzyżu robi Jezus?

Jezus powiedział: Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. J 10,17-18

Jezus oddaje życie, by je odzyskać. Śmierć na krzyżu nie jest dla niego końcem, ale początkiem. Choć bał się samego męczeństwa i śmierci – widział sens w przejściu tej drogi. Krzyżując go, chciano zohydzić mu Ziemię i wmówić, że ludzie z natury są źli. Chciano, aby uznał, że jego życie nie miało sensu. Jezus jednak inaczej rozumiał sens swojego życia i miał inną wizję swojej misji. Był idealistą. Nie chciał zmarnować swojego życia, ale je odzyskać. Z nieistniejącej na krzyżu przyszłości wrócił Zmartwychwstały. Czyli żywy na nowo. Zmartwychwstały to znaczy urodzony ze śmierci.

Po trzecie: łotr – zły łotr.

Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu.

To prawdziwy hejter. Człowiek, który jeśli może, to chętnie komuś zrobi przykrość. Skrzywdzi go. Na krzyżu już niewiele mógł, ale zrobił to, co zwykle. Zrobił coś złego. Jak żył, tak umarł. Był łotrem.

Po czwarte: dobry łotr.

Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.

W swojej śmierci jest zrównany z Jezusem i złym łotrem. Czy ma jakiś wybór? Tak, mógł postąpić jak zły – jeszcze raz zrobić coś złego. Nie za bardzo ma możliwość zrobić coś dobrego, jest już unieruchomiony. Nie ma już czasu, aby naprawić swoje życie. Ale dzieje się coś wyjątkowego. Łotr wpatruje się w dwóch skazańców obok siebie. W jednym widzi to, co zna. Ale drugi zachowuje się inaczej. Już nie mieli czasu porozmawiać. On jedynie przypatruje się mowie ciała Jezusa. Widzi to, jak podchodzi do kary i śmierci. Widzi, że dla Jezusa to nie jest koniec. Widzi Jego wolność i niezależność. Widzi w nim króla, chce być w Jego królestwie. Widzi coś jeszcze: skoro chce z Nim być, to znaczy, że Go polubił. Dobrze się obok Niego czuł. Dobry łotr swoją postawą opowiada o Jezusie to, czego my możemy się jedynie domyślać.

Po piąte: nasza droga. 

Istnieją dwa rodzaje życia. Pierwsze – to życie, które ma początek w narodzinach. Drugie – które rodzi się ze śmierci. Narodzone życie ma charakter biologiczny i skończy się śmiercią. Zrodzone ze śmierci – żyje. Śmierć należy rozumieć w sensie szerszym: obumierania. Tragiczne porażki. Chwile zwątpienia. Śmierć należy rozumieć jako utratę życia. Doświadczenie traumy, która odbiera to, co znamy. Zgodnie ze słowami Jezusa. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mt 16, 25).

mat. prasowe EDK, zś/Stacja7

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę