Zakochany Skazaniec. Rekolekcje poprowadzi Ojciec Adam Szustak.

Już w Środę Popielcową na naszym portalu znajdziecie pierwszy odcinek!

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Mamy 40 dni na przygotowanie się do największego wesela jakie widział ten świat. Bóg postanowił poślubić nas na wieczność, a że przysięga małżeńska mówi "aż do śmierci" – potraktował te słowa wyjątkowo dosłownie i na serio. Będziemy więc wpatrywać się w tego Zakochanego Skazańca chcąc zobaczyć Jego niezwykłe piękno, dobroć i miłość jaką ma względem nas. Chcemy w ten sposób przygotować się na ślub. Pan Młody już nadchodzi, więc wybiegnijmy Mu na spotkanie.

Kto gada: o. Adam Szustak OP – więcej info na www.langustanapalmie.pl

Gdzie: W internecie.

Kiedy: Start w Środę Popielcową, a później przez cały Wielki Post w każdą niedzielę i czwartek. W Wielkim Tygodniu będzie kilka odcinków specjalnych.

Dla kogo: Dla każdego. Przekażcie zaproszenie gdzie się tylko da. Spróbujmy dotrzeć do jak największej ilości ludzi. Niech Słowo idzie w świat.

Rekolekcje można śledzić na Facebooku

Organizatorzy: Langustanapalmie.pl, Stacja7.pl

Partnerzy: Gloria24.pl, Dominikanie.pl

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Straszne rekolekcje. Teaser no. 3

Żeby Apokalipsę dobrze zrozumieć trzeba znać całe Pismo Święte. Każde zdanie, które jest w Apokalipsie jest odbiciem tysiąca innych rzeczy ze Starego Testamentu. Symbole, którymi posługuje się św. Jan, jego obrazy, smoki, szarańcze, liczby w oderwaniu od proroctw Joela, Ezechiela, Izajasza, Daniela, są nieczytelne.

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >
Marcin
Prokop
zobacz artykuly tego autora >

http://www.znak.com.pl/otoczlowiek?utm_source=stacja7&utm_medium=banner&utm_campaign=Oto%20czlowiek

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Marcin Prokop

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >
Marcin
Prokop
zobacz artykuly tego autora >

Koncert dla Szymona – skoczka narciarskiego

Stowarzyszenie "Krzysiek pomaga pomagać" rokrocznie organizuje imprezę charytatywną. Co roku kto inny jest jej beneficjentem. Tym razem dochód z koncertu i aukcji przeznaczony będzie na pomoc Szymonowi Olkowi. Chłopiec uległ wypadkowi na skoczni narciarskiej i potrzebuje pomocy finansowej w dalszej rehabilitacji.

Otylia Brendel
Otylia
Brendel
zobacz artykuly tego autora >

Pomóc można na różne sposoby. Jednym z nich jest charytatywna impreza w hotelu Qubus w Krakowie. Odbędzie się ona 25 lutego, o godzinie 17:00. Podczas imprezy odbędzie się koncert, na którym wystąpią Marek Raduli i Ryszard Styła oraz jazzowy zespół Spectrum Session.

Można będzie również wziąż udział w aukcji obrazów autorstwa m.in. Jerzego Nowosielskiego, Agnieszki Dobosz, Jacka Hajnosa, Stanisława Wejmana. Ponadto na licytacji pojawi się również biżuteria, książki, pamiątki od Kamila Stocha oraz samochód. Wstęp na imprezę jest biletowany. Informacje o biletach można znaleźc na stronie stowarzyszenia.


Więcej informacji o koncercie i aukcji


Krzysztof Graczyk, którego imię pojawia się w nazwie stowarzyszenia, na przełomie 2004 i 2005 roku uległ wypadkowi podczas sylwestrowego biegu narciarskiego. Doznał rozległego udaru mózgu i potrzebował pomocy wielu osób. Gdy tylko stanął na nogi, sam postanowił organizować pomoc dla innych. Stowarzyszenie „Krzysiek pomaga pomagać” rokrocznie organizuje charytatywną imprezę na rzecz jednego z podopiecznych.

 

 

Otylia Brendel

Otylia Brendel

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Brendel
Otylia
Brendel
zobacz artykuly tego autora >

40 dni bitwy

Pan Bóg daje nam 40 dni. On wie, że tyle czasu wystarczy

Ks. Krzysztof
Ławrukajtis
zobacz artykuly tego autora >
Alicja Samolewicz - Jeglicka
Alicja
Samolewicz - Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

Alicja Samolewicz Jeglicka: W przyszłym tygodniu rozpocznie się Wielki Post. Mamy jeszcze kilka dni, by dobrze się do niego przygotować i odpowiednio zaplanować. Od czego zacząć?

Ks. Krzysztof Ławrukajtis, duszpasterz ds nowej ewangelizacji Archidiecezji Gdańskiej: To ostatni dzwonek dla nas, byśmy się do tego czasu odpowiednio przygotowali. Warto „wejść” w Wielki Post. Bo łatwo może on nas zaskoczyć…i będziemy szybko się zastanawiać co zrobić. To tak jak ze spowiedzią wielkopostną. Jesteśmy przyzwyczajeni, by była tuż przed Świętami. A ona, tak naprawdę, powinna być na początku Wielkiego Postu. Byśmy przygotowali wejście naszego serca do doświadczenia Pana Boga.

 

To jak przeżyć ten Wielki Post?

Czasem wchodzimy w Wielki Post i w ogóle tego nie zauważamy. Budzimy się przed Niedzielą Palmową i zastanawiamy „no tak, jest post może czas coś z tym moim życiem”. Można potraktować Wielki Post jako poprawę swojego samopoczucia.

 

Post i poprawa samopoczucia?

Tak. Często się przecież mówi o wyrzeczeniach wielkopostnych. Na przykład: nie będę jeść słodyczy, nie będę pić alkoholu. Przychodzą Święta Wielkanocne i w pierwszy dzień ja się tak najem słodkim albo napiję, że mam dość. To takie skoncentrowanie Wielkiego Postu tylko na sobie. A w centrum powinien być Jezus. Polecam przeżyć Wielki Post z Jezusem. Ale tak naprawdę. Tak jak On wyjść na 40 dni na pustynię i stoczyć bitwę…

 

miecz2

 

…by potem jak On – wygrać.

Jezus zmartwychwstaje dla mnie i dla Ciebie. Ważne, by On zmartwychwstał we mnie. Dlatego tu nie chodzi o postanowienia, które mają spowodować, że schudnę albo że będę mieć lepsze samopoczucie. Tu chodzi o konkretne zwycięstwo. Nie róbmy postanowień, ale podejmijmy konkretne decyzje w życiu.

 

Na czym się skoncentrować?

Zobaczyć co jest największym problemem mojego codziennego życia. Co jest największym grzechem, który często się zdarza. To jest waśnie najlepszy czas, by o tym pomyśleć. A potem – w czasie Wielkiego Postu – zacząć działać i zmieniać to, co złe. Trzeba pamiętać o tym, że Jezus zmartwychwstaje, by zmieniać rzeczywistość człowieka.

 

40 dni to i dużo i mało jak na stoczenie walki…

Pan Bóg daje nam 40 dni. On wie, że tyle czasu wystarczy. Dobrze, że nie jest ich mniej, bo musimy stoczyć bitwę. I to nie jedną. Mamy zwyciężyć wojnę! A to musi potrwać. W tym czasie na pewno pojawi się moment nazywany „zmęczeniem południa”. To nasze upadki, zmęczenie, niepowodzenia. Po dwóch tygodniach pojawia się myśl „rezygnuje”, „nie chce już walczyć”. Ten czas jest po to, by się jeszcze raz podnieść. Zobaczyć, że ta siła zwycięstwa nie polega na mnie jako na człowieku, ale na Panu Bogu i na Jego mocy. To czas, by w końcu powiedzieć: Panie Jezu kieruj moim życiem! Ty jesteś moim światłem! I w Twojej mocy jestem silny, by zmieniać siebie i swoje życie.

 

Ks. Krzysztof Ławrukajtis

Zobacz inne artykuły tego autora >
Alicja Samolewicz - Jeglicka

Alicja Samolewicz - Jeglicka

Dziennikarz ZWWZ - z Zawodu, Wyboru, Wykształcenia i Zamiłowania. Udowadnia, że jest możliwe wstawać o świcie z uśmiechem co dnia i łączyć pracę z pasją. Reporter, z-ca szefa informacji Radia Plus w Gdańsku. Wieloletni korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej. Prowadzi warsztaty dla młodzieży i studentów z zakresu dziennikarstwa radiowego. Publikuje w prasie i internecie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ks. Krzysztof
Ławrukajtis
zobacz artykuly tego autora >
Alicja Samolewicz - Jeglicka
Alicja
Samolewicz - Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

Chrystus wypił zatruty kielich. Był przeznaczony dla mnie

Czy można być szczęśliwym odrzucając samego siebie, bo się coś przeżyło, zrobiło? Gdy z całą odpowiedzialnością uznam prawdę o sobie zaznam życzliwości miłosierdzia Bożego, a najbardziej gorzkie prawdy staną się najsłodszym przebaczeniem Jezusa!

Augustyn
Pelanowski OSPPE
zobacz artykuly tego autora >

Augustyn Pelanowski OSPPE

Zobacz inne artykuły tego autora >
Augustyn
Pelanowski OSPPE
zobacz artykuly tego autora >

Cannes: premiera filmu o św. Maksymilianie Kolbe

Mamy nadzieję, że ta produkcja trafi do jak największej liczby krajów, popularyzując postać o. Maksymiliana. Tym bardziej, że w filmie pojawią się nieznane dotąd wątki z życia świętego - mówi w rozmowie z KAI Michał Kondrat, reżyser i producent „Dwóch koron”.

Premiera filmu, który łączy elementy fabularne z narracją dokumentalną, zaplanowana jest wiosną br. w Cannes. Jak zapowiada reżyser Michał Kondrat, film,w którym występują m.in. Adam Woronowicz (jako o. Maksymilian), a także Cezary Pazura, Antoni Pawlicki, Maciej Musiał, Marcin Kwaśny i Dominika Figurska, powstał m.in. w oparciu o pisma o. Maksymiliana i świadectwa osób, które znały polskiego zakonnika.

 

- Opowiadamy np. o tym, jak Kolbe publikuje w 1918 r. we włoskim piśmie naukowym plan pojazdu, który ma się przemieszczać międzyplanetarnie. Opisuje czym będzie napędzany, rozpisuje wzory matematyczne, przewiduje, że ciała będą się znajdowały w stanie nieważkośc i związane z tym choroby, więc rozpisuje specjalną dietę – opowiada reżyser. Podkreśla też, że naukowe publikacje, wprawiające dziś w zdumienie konsultantów z instytutów lotów kosmicznych, to nie jedyne nieznane dotąd fakty z życia świętego.

 

„Życie o. Maksymiliana Kolbego, to gotowy scenariusz na film. To jedna wielka przygoda i nasz film też, można powiedzieć, jest filmem przygodowym. Pokazuje fenomen życia o. Kolbego. On sam, po objawieniu Maryi Niepokalanej, jakiego doświadczył w wieku 10 lat, staje się przepełniony jej obecnością jest jej szaleńcem i z miłości do niej podbija świat. Pokazujemy, że w pewnym sensie mu się to udaje” – wyjaśnia Kondrat.

 

Ważnym wątkiem filmowej opowieści będzie także działalność o. Maksymiliana Kolbego w Japonii, gdzie po miesięcznej obecności, bez funduszy ani znajomości języka, zakonnik wydał pierwszy numer japońskiej edycji „Rycerza Niepokalanej” w nakładzie 10 tys. egzemplarzy.

 

„Następnie o. Maksymilian buduje w Japonii klasztor w miejscu, które wszyscy mu odradzają. Okazuje się, że jest to miejsce błogosławione, bo podczas wybuchu bomby w Nagasaki, wszystko zostaje zmiecione z powierzchni ziemi poza tym klasztorem. To dowody na to, że Maksymilian był prowadzony przez Boga, a jego wybory nie były przypadkowe” – podkreśla Kondrat. Jak mówi, w filmie wybrzmiewa też przekonanie, że również obecność o. Maksymiliana w Auschwitz nie była dziełem przypadku.

 

„Mówi się o tym, że o Auschwitz Pan Bóg zapomniał, ale tak nie było, bo świadkowie mówią że obecność o. Maksymiliana była dowodem na obecność Boga w tym miejscu. Wiele osób chciało odebrać sobie tam życie i nie zrobiło tego, ponieważ Maksymilian z nimi rozmawiał, dodawał otuchy, modlił się za nich. On uratował nie tylko jedno życie, ale wiele z nich.” – mówi reżyser.

 

Pytany o połączenie fabuły i dokumentu, Kondrat podkreśla, że wybór takiej formy był podyktowany tym, by za pomocą zdjęć dokumentalnych i wypowiedzi świadków, jak najlepiej opowiedzieć historię życia bohatera filmu. „Warstwa dokumentalna jest podprowadzeniem, a fabuła uzupełnieniem” – mówi.

 

Autorką scenariusza do filmu, przygotowanego na podstawie pism o. Kolbego i wspomnień świadków, jest Joanna Ficińska. Zdjęcia do produkcji, której budżet opiewa na prawie 1 mln złotych, zrealizowano w Polsce, we Włoszech i w Japonii. Muzykę, skomponowaną przez Roberta Jansona, nagrała Polka Orkiestra Muzyki Filmowej pod dyrekcją ks. Przemysława Pasterniaka w Studiu Koncertowym Polskiego Radia. Obecnie trwa postprodukcja filmu, której koniec przewidziany jest w marcu.

 

Światowa premiera filmu odbędzie się wiosną br. w Cannes Premiera polska zaplanowana jest na październik, kiedy obchodzone będzie 100-lecie założenia Rycerstwa Niepokalanej.

 

Film był już oferowany na targach telewizyjnych w Berlinie, znajdzie się też w ofercie targów telewizyjnych w Cannes i w Hong Kongu. Szczegółowe informacje o produkcji można znaleźć na stronie Fundacji Filmowej Maksymiliana Kolbego www.kolbe.org.pl, poprzez którą można także wesprzeć produkcję filmu.


(KAI) abd / Warszawa

„Chrześcijanin winien być wolny od logiki kazuistycznej”

Na drodze życia chrześcijanina prawda nie jest czymś, co podlega negocjacjom: trzeba być sprawiedliwymi będąc miłosiernymi, a wiary winna być wolna od logiki kazuistycznej – powiedział Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do pytania postawionego Panu Jezusowi przez faryzeuszów w czytanym dziś fragmencie Ewangelii (Mk 10,1-12): „czy wolno mężowi oddalić żonę?”. Zaznaczył, że czynili to oni, aby wystawić Pana Jezusa na próbę.

 

Franciszek, wychodząc z odpowiedzi udzielonej przez Jezusa wskazał, co w wierze jest najważniejsze:
„Jezus nie odpowiedział, czy godzi się, czy też nie, nie podjął ich logiki kazuistycznej. Oni myśleli bowiem o wierze jedynie w kategoriach «można» lub «nie można», jak daleko wolno, a jak daleko nie wolno – w kategoriach logiki kazuistycznej. Jezus tego nie podejmuje i kieruje pytanie: «A co wam nakazał Mojżesz? Co mówi wasze prawo?». Wyjaśnili pozwolenie wydane przez Mojżesza, aby oddalić żonę, i to właśnie oni wpadli w pułapkę. Ponieważ Jezus określa ich jako ludzi o zatwardziałych sercach: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie», i mówi prawdę. Bez kazuistyki, nie pozwalając, mówi prawdę” – podkreślił Ojciec Święty.

 

Papież przypomniał, że Pan Jezus zawsze mówi prawdę, wyjaśnia prawdziwość Pisma Świętego, prawa Mojżesza, tak jak zostały stworzone. Czyni to także, kiedy uczniowie zapytali Go o cudzołóstwo: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.

 

Franciszek zauważył, że choć cudzołóstwo jest poważnym grzechem, to Pan Jezus nie unikał rozmowy z kobietą cudzołożną, poganką, pił z jej nieoczyszczonego rytualnie kubka i na końcu powiedział: „Ja ciebie nie potępiam. Nie grzesz więcej”.

 

„Bardzo jasno widzimy, że droga Jezusa prowadzi od kazuistyki do prawdy i miłosierdzia. Jezus porzuca kazuistykę. Tych, którzy chcieli wystawić Go na próbę, myśleli według tej logiki, «można» lub «nie można», określa w innym fragmencie Ewangelii – «obłudnicy»” – przypomniał papież.

 

Ojciec Święty wskazał, że droga życia chrześcijanina nie może ulegać logice kazuistycznej, ale odpowiada prawdą, której towarzyszy, tak jak Jezusowi, miłosierdzie, „bo On jest wcieleniem miłosierdzia Ojca, i nie może się zaprzeć siebie samego. Nie może się zaprzeć samego siebie, bo jest Prawdą Ojca, i nie może się zaprzeć samego siebie, bo jest Miłosierdziem Ojcem” – podkreślił Franciszek. Zauważył, że ta droga jakiej naucza nas Jezus, nie jest łatwa do stosowania w obliczu pokus, jakie niesie życie.

 

„Kiedy pokusa dotyka naszego serca, ta droga wydostania się z kazuistyki do prawdy i miłosierdzia nie jest łatwa: potrzeba nam łaski Bożej, aby nam pomogła iść dalej w tym kierunku. I zawsze musimy o nią poprosić. «Panie, abym był sprawiedliwy, lecz sprawiedliwy a zarazem miłosierny, a nie sprawiedliwy, objęty kazuistyką. Sprawiedliwy w miłosierdziu, tak jak Ty». Ponadto ktoś o mentalności kazuistycznej może zapytać: Co jest ważniejsze w Bogu, sprawiedliwość czy miłosierdzie? Są one jednym. W Bogu sprawiedliwość jest miłosierdziem a miłosierdzie jest sprawiedliwością. Niech Pan nam pomoże zrozumieć tę drogę, co nie jest łatwe, ale uczyni nas szczęśliwymi, a także uczyni szczęśliwymi wielu ludzi” – powiedział na zakończenie swej homilii papież.


st (KAI) / Watykan

Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą ks. Franciszka Blachnickiego

Liczbą 430 głosów Sejm RP przyjął uchwałę, będącą wyrazem hołdu ks. Franciszkowi Blachnickiemu, "wielkiemu patriocie, żołnierzowi, duchownemu i działaczowi społecznemu" oraz doceni "jego wkład w rozwój moralny wielu pokoleń". 27 lutego przypadnie 30. rocznica śmierci twórcy Ruchu Światło-Życie.

Uchwała jest inicjatywą grupy posłów należących m.in. do parlamentarnego zespołu członków i sympatyków Ruchu Światło-Życie, Akcji Katolickiej oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich.

 

W uchwale zaznaczono, że ks. Franciszek Blachnicki poświęcił całe swoje życie dobru ojczyzny. Walczył jako żołnierz w kampanii wrześniowej, działał w konspiracji, był osadzony w obozie koncentracyjnym, po wojnie był prześladowany przez komunistyczne służby bezpieczeństwa. Jego działalność społeczna oparta była na uniwersalnych wartościach, kształtowała postawy moralne narodu. Jako twórca Ruchu Światło – Życie wychowywał młodzież i dorosłych w duchu patriotyzmu, moralności i odpowiedzialności.

 

Wczoraj w sejmie odbyło się drugie czytanie projektu uchwały. Komisja kultury i środków przekazu zarekomendowała posłom jej jednogłośne przyjęcie.

 

Ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987) podczas II wojny światowej walczył jako ochotnik w kampanii wrześniowej. Brał też udział w tworzeniu konspiracji antyhitlerowskiej w ramach Polskiej Organizacji Partyzanckiej i Związku Walki Zbrojnej. Był aresztowany przez gestapo, osadzony w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, skazany na karę śmierci, więziony następnie w więzieniach i obozach III Rzeszy.

 

W oczekiwaniu na wykonanie wyroku odkrył drogę wiary. Po ułaskawieniu był więziony w oflagach III Rzeszy, a po zakończeniu wojny wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie, które ukończył w 1950 r.

 

W projekcie uchwały podkreśla się, że był wizjonerem nowego ładu w Europie („ post-sovieticum”), kwestionującego pojałtański system podporządkowania ZSRR wschodniej części naszego kontynentu, przygotowującego ludzi gotowych przyjąć odpowiedzialność za życie swoich narodów w nowej rzeczywistości.

 

Był także inicjatorem współpracy suwerennych narodów europejskich w latach 80. oraz twórcą Chrześcijańskiej Służby Wyzwolenia Narodów – stowarzyszenia skupiającego Polaków i przedstawicieli innych narodów Europy Środkowo-Wschodniej wokół idei tzw. suwerenności wewnętrznej bazującej na personalizmie chrześcijańskim.

 

Ks. Blachnicki był jednym z najdłużej prześladowanych duchownych katolickich w czasach PRL. Zorganizowano przeciwko niemu wiele prowokacji. W stanie wojennym rozsyłano za nim listy gończe i postawiono mu zarzut zdrady kraju. Jego działalność społeczno-patriotyczna była rozpracowywana przez polskie i niemieckie służby bezpieczeństwa. Został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1994) i Krzyżem Oświęcimskim (1995).

 

Ks. Blachnicki był też wybitnym teologiem pastoralistą, profesorem KUL. Formy jego działalności duszpasterskiej były wspierane przez kard. Karola Wojtyłę – Jana Pawła II, którego zainspirowały do podjęcia idei Światowych Dni Młodzieży.

 

Ks. Blachnicki był także działaczem trzeźwościowym, twórcą Krucjaty Wstrzemięźliwości, a następnie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, zrzeszającej setki tysięcy abstynentów i propagującej styl życia wolny od nałogów i uzależnień.

 

Ruch Światło-Życie został założony przez ks. Blachnickiego w latach 50. Jego celem była formacja dojrzałych chrześcijan, przeżywających swą wiarę w sposób głęboki i żywy. W ciągu kilkudziesięciu lat przez ruch oazowy przeszło kilka pokoleń młodych katolików.

 

4 listopada 1987 Fundacja Jana Pawła II w Rzymie przyznała Ruchowi Światło-Życie nagrodę „za bezprecedensową w Europie Środkowej pracę nad formacją religijną i moralną polskiej młodzieży, zmierzającą do ukształtowania w niej postawy pełnej odpowiedzialności za życie Kościoła i własnego narodu”.

 

Obecnie w Polsce w Ruch Światło-Życie zaangażowanych jest 90-100 tys. osób, z czego ok. 35 tys. to małżonkowie zgromadzeni w kręgach Domowego Kościoła, a reszta to grupy dziecięce oraz dorośli formujący się w tzw. Oazie Dorosłych.

 

Ruch rozwija się w 40 krajach na wszystkich kontynentach, m.in. w Chinach, Filipinach, Turkmenistanie, Afryce, Kenii, Zambii, Brazylii i Boliwii.

 

Trwający obecnie proces beatyfikacyjny kapłana jest bliski ukończenia. 30 września 2015 roku papież Franciszek podpisał dekret Kongregacji ds. Kanonizacyjnych stwierdzający heroiczność cnót czcigodnego Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.


(KAI) lk, abd / Warszawa

ZE ŚWIATA

Donbas: ostrzeliwana Awdijiwka znów bez wody

Prorosyjscy separatyści ostrzelali doniecką stację oczyszczania wody. 20-tysięczna, przyfrontowa Awdijiwka po raz kolejny pozbawiona została dostaw wody. Wody nie mają też mieszkańcy terenów kontrolowanych przez separatystów

Jak poinformował szef ukraińskiej donieckiej administracji Pawło Żebriwskij, na terenie stacji oczyszczania wody wybuchło 8 wystrzelonych przez separatystów pocisków artyleryjskich.

 

Spowodowało to między innymi uszkodzenia zbiorników z chlorem, uszkodzeniu uległy też rezerwuary wody i filtry. Stacja oczyszczania wody nie działa, dostaw wody pozbawiona jest Awdijiwka, a także część kontrolowanego przez separatystów Doniecka. Pracownicy stacji oczyszczania schronili się w piwnicach i rozważana jest ich ewakuacja.

 

Awdijiwka była już w lutym pozbawiona dostaw wody w wyniku ostrzałów separatystów. Na niebezpieczeństwo katastrofy ekologicznej związanej z powtarzającymi się ostrzałami w pobliżu stacji oczyszczania wody wielokrotnie wskazywali znajdujący się w Donbasie obserwatorzy misji OBWE.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Paweł Buszko/Kijów/dj

Prymas Polski o modlitwie w intencji ofiar pedofilii

To jest bardzo istotny czas (…) już nie tyle szkolenia czy refleksji, która wiąże się z samym problemem ochrony dzieci i młodzieży, ale przede wszystkim stawania przez Bogiem w postawie pokuty, nawrócenia serca, przebłagania za sytuacje, które nie powinny mieć miejsca – powiedział w rozmowie z KAI prymas Polski, abp Wojciech Polak.

„Za tym jasnym powiedzeniem Kościoła w Polsce: zero tolerancji dla pedofilii, niech idzie także nasza wspólna modlitwa, zwłaszcza kapłanów, którzy będą w ten sposób pragnęli solidarnie za ten grzech niektórych naszych braci przeprosić” – mówił abp. Polak.

 

Metropolita gnieźnieński przypomniał, że zaplanowana na 3 marca modlitwa Kościoła w intencji ofiar pedofilii i nadużyć seksualnych duchownych, to odpowiedź na prośbę papieża Franciszka, wyrażoną w liście do konferencji Episkopatów.


(KAI) ar, rl, abd / Warszawa

Słowo Boże dla osadzonych w areszcie śledczym

Wśród osadzonych w bielskim areszcie śledczym ruszyła akcja rozprowadzania przewodników liturgicznych, zawierających czytania na każdy dzień wraz ze stosownym kalendarzem. Dzięki ofiarodawcom, dla chętnych przygotowano kilkadziesiąt egzemplarzy takich publikacji.

Jak wyjaśnił kapelan bielskiej placówki penitencjarnej ks. Tomasz Gorczyński, przedsięwzięcie jest kontynuacją niedawnej świątecznej akcji misyjnej, kiedy rozdano kilkadziesiąt kalendarzy misyjnych. „Dzięki nim obdarowani nie tylko mogą łatwiej śledzić upływający czas, ale przy okazji mogą przypominać sobie o misyjnym wymiarze Kościoła. Zobowiązali się też do modlitwy za misjonarzy” – przypomniał duchowny.

 

W ramach nowej akcji, której hasłem są słowa z Listu św. Pawła do Tymoteusza – „…ale słowo Boże nie uległo skrępowaniu” (2 Tym 2,9) – związanej ze zbliżającym się okresem Wielkiego Postu, do poszczególnych cel bielskiego aresztu trafiły już pierwsze egzemplarze przewodników liturgicznych.

 

Jednocześnie Duszpasterstwo Służby więziennej przygotowuje się do kolejnej edycji dzielenia się Słowem Bożym. W czasie poprzedniej akcji rozprowadzono dwa lata temu ponad 60 egzemplarzy Pisma Świętego. „W związku z dużą rotacją osadzonych istnieje potrzeba ponownego rozprowadzenia Biblii wśród nich. Tym bardziej, że przedstawiciele różnych wyznań proponują aresztowanym swoje tłumaczenia Biblii ” – zaapelował, prosząc ewentualnych ofiarodawców lub sponsorów o kontakt z Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin.

 

Areszt Śledczy w Bielsku-Białej przeznaczony jest dla tymczasowo aresztowanych mężczyzn. Przebywa w nim około 240 osadzonych. Od 2008 roku funkcjonuje tu kaplica dla wiernych różnych wyznań.


(KAI) rk / Bielsko-Biała

Franciszkanin z Syrii: każde spotkanie w sprawie pokoju bezcenne

Każda próba podjęcia dialogu i spotkania przy stole rozmów pokojowych jest dla Syrii bezcenna – w ten sposób proboszcz franciszkańskiej parafii w Aleppo o. Ibrahim Alzabagh skomentował rozpoczętą w Genewie czwartą już rundę rozmów na ten temat

Prowadzone pod egidą ONZ mają one na celu przywrócenie pokoju w tym kraju, pogrążonym w wojnie od niemal sześciu lat. Jednocześnie zakonnik zauważył, że Syryjczycy są realistami i wiedzą, że aby konflikt się zakończył, trzeba stawić czoło jeszcze bardzo wielu wyzwaniom.

 

„Ludzie po tych latach wojny jeszcze bardziej cierpią, nie widzą szans na lepszą przyszłość i zdecydowanie zubożeli. U nas w Aleppo brakuje wody, którą trzeba czerpać ze studni, bo członkowie Państwa Islamskiego odcięli jej dopływ do naszego miasta. Nie ma elektryczności, ceny żywności poszybowały w górę, a ludzie są przecież bez pracy” – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Alzabagh.

 

Zwrócił uwagę, że obecna sytuacja w Aleppo jest jakby powojenna: nawet jeśli wojna wciąż trwa, to oblężenie miasta się zakończyło. „I chociaż nadal panuje cierpienie, to jednak nie tracimy nadziei na pozszywanie tego naszego rozdartego społeczeństwa, które kiedyś było piękną międzyreligijną mozaiką” – zauważył franciszkanin. Zapewnił, że przez cały czas „wychodzimy na spotkanie drugiego”, gdyż – dodał – „wielkie rzeczy zaczynają się od małych gestów: uśmiechu, uściśnięcia wyciągniętej ku nam ręki”.

 

„Wierzymy, że te małe znaki uczynią wielkie cuda i poprowadzą nas ku dialogowi i pokojowi” – podsumował swą wypowiedź dla rozgłośni papieskiej proboszcz z Aleppo.


(KAI/RV) / Aleppo

Katolicka Agencja Informacyjna

Papież: natychmiast porzućmy podwójne życie

- Podwójne życie we wszystkim: jestem gorliwym katolikiem, zawsze chodzę na Mszę, należę do takiego czy innego stowarzyszenia, ale życie, które prowadzę, nie jest chrześcijańskie - mówił Papież ostrzegając przed hipokryzją w życiu duchowym