video-jav.net

Papiescy gwardziści przyjadą do Polski

Po raz pierwszy w historii papiescy gwardziści odwiedzą Polskę. Pielgrzymując śladami Karola Wojtyły w najbliższy piątek 4 lipca będą modlić się na Jasnej Górze. W sanktuarium Mszę dla nich odprawi metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

Polub nas na Facebooku!

W programie pielgrzymki gwardzistów szwajcarskich znajdą się papieskie miasta: Kraków i Wadowice ale pątnicy z Watykanu odwiedzą też Kopalnię Soli w Wieliczce, gdzie będą się modlić w kaplicy św. Kingi. W planach mają także wizytę w Oświęcimiu.

Grupie towarzyszyć będzie kapelan gwardii szwajcarskiej ks. prałat Markus Heinz z watykańskiego Sekretariatu Stanu.

To nie pierwsza pielgrzymka papieskich gwardzistów. W 2010 r. pielgrzymowali oni śladami Josepha Ratzingera do Bawarii a w 2006 r. w związku z jubileuszem 500-lecia formacji, gwardziści udali się śladami patrona swej jednostki – św. Marcina z Tours.

Gwardia Szwajcarska służy papieżom od 1506 roku. Obecnie liczy 110 członków, a kieruje nią płk Daniel Anrig. Mogą do niej kandydować wyłącznie młodzi katolicy szwajcarscy w wieku 19-30 lat, którzy w swoim kraju muszą odbyć służbę wojskową. W Watykanie służą co najmniej 25 miesięcy, a zaprzysiężenie rekrutów odbywa się rokrocznie 6 maja na pamiątkę tzw. „sacco di Roma”, czyli splądrowania Rzymu przez wojska cesarza Karola V w dniu 6 maja 1527 roku. Zginęło wówczas 147 szwajcarskich żołnierzy, broniących papieża Klemensa VII (1523-1534).

Co roku do służby w Watykanie rekrutowanych jest ok. 30 nowych gwardzistów. Obecnie większość rekrutów zobowiązuje się do służby w Gwardii Szwajcarskiej przez okres dwóch lat.

Nie jest prawdą, jakoby charakterystyczne mundury tej armii były zaprojektowane przez Michała Anioła. Zmieniały się one bowiem wraz ze zmianą kolejnych pontyfikatów.

Mundur obecny obowiązuje od 1914 r. i powstał na bazie rysunków Rafaela. Ze względów oszczędnościowych od tej pory już nie był modyfikowany. Składa się ze 144 elementów i wraz z oporządzeniem waży 8 kg.


awo, ts / Jasna Góra

Papież Franciszek: Trwa prześladowanie chrześcijan w “białych rękawiczkach”

Ojciec Święty zauważył w trakcie porannej mszy w Domu Świętej Marty, że obecnie jest więcej prześladowanych chrześcijan, niż w pierwszych wiekach Kościoła. Okazją było dzisiejsze wspomnienie liturgiczne Pierwszych Męczenników Świętego Kościoła Rzymskiego, zamordowanych przez Nerona u stóp Wzgórza Watykańskiego po podpaleniu Rzymu w roku 64.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek nawiązał do słów formularza mszalnego, w których mowa o tym, iż Bóg uświęcił krwią męczenników wspaniałe początki Kościoła rzymskiego i zauważył, że przypominają one nauczanie Pana Jezusa. W Ewangelii św. Marka czytamy bowiem, że “Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak” (Mk 4, 26-27). Tym ziarnem jest Słowo Boże, które rośnie i staje się Królestwem Bożym, staje się Kościołem dzięki “mocy Ducha Świętego” i “chrześcijańskiemu świadectwu”:

“Wiemy, że nie ma wzrostu bez Ducha Świętego: to On tworzy Kościół, to On sprawia, że Kościół się rozwija, to On zwołuje wspólnotę Kościoła. Ale konieczne jest także świadectwo chrześcijan. A kiedy świadectwo to staje się najpełniejsze, kiedy okoliczności dziejowe wymagają od nas zdecydowanego świadectwa, to wówczas rodzą się męczennicy – najwspanialsi świadkowie. Kościół karmi się krwią męczenników. To jest piękno męczeństwa. Zaczyna się od świadectwa, dzień po dniu, a może zakończyć się tak jak w przypadku Pana Jezusa, pierwszego męczennika, pierwszego świadka, wiernego świadka: przelaniem krwi” – powiedział papież

Ojciec Święty zaznaczył, że warunkiem świadectwa jest to, aby było ono bezwarunkowe, stanowcze, składane tym językiem, jakiego wymaga od nas Pan Jezus: “tak, tak, nie, nie”. Jednocześnie Franciszek zauważył, że obok męczeństwa krwi na Bliskim Wschodzie oraz w tak wielu innych regionach świata, jest także wypędzanie chrześcijan w białych rękawiczkach, w sposób elegancki. “To także jest prześladowanie” – podkreślił Franciszek. Dodał, że dzisiaj jest więcej męczenników, niż w pierwszych wiekach Kościoła. Zachęcił, by pamiętać w modlitwie o chrześcijanach prześladowanych za wiarę.


st (KAI/RV) / Watykan