Nasze projekty

O co chodzi z „LetterGate”? Tłumaczymy

W środę papież Franciszek przyjął rezygnację Dario Viganò, prefekta Sekretariatu ds. Komunikacji. To finał sprawy tzw. "lettergate". O co w niej chodzi? Tłumaczymy

Oficjalne przyczyny dymisji nie zostały wyjaśnione, ale najprawdopodobniej są związane ze sprawą niepełnej publikacji listu papieża seniora Benedykta XVI z okazji prezentacji serii książek „Teologia papieża Franciszka”.

Tydzień temu, w poniedziałek 12 marca, została zaprezentowana seria książek, autorstwa jedenastu różnych autorów, których podczas prezentacji określono mianem „wybitnych”, o różnych aspektach pontyfikatu Franciszka. Inicjatywa wydawnictwa Libreria Editrice Vaticana była przygotowana na 5-lecie wyboru Franciszka na Stolicę Piotrową. Podczas prezentacji ks. Dario Vigano odczytał list, jaki przesłał Benedykt XVI. Papież senior napisał:

Pochwalam tę inicjatywę, będącą reakcją sprzeciwu wobec głupich uprzedzeń, zgodnie z którymi papież Franciszek jest tylko człowiekiem praktycznym, pozbawionym szczególnej formacji teologicznej i filozoficznej, podczas gdy ja miałbym być wyłącznie teoretykiem teologii, mało rozumiejącym konkretne życie dzisiejszego chrześcijanina. Książki ukazują Franciszka jako człowieka o głębokim przygotowaniu filozoficznym oraz teologicznym. Pomagają też dostrzec wewnętrzną kontynuację między dwoma pontyfikatami, mimo wszystkich różnic stylu i temperamentu.

Reklama
Reklama

Uwagę dziennikarzy zwróciło jednak zdjęcie listu Benedykta XVI, na którym widać było, iż list jest dłuższy niż opublikowany fragment:

FOT. VaticanInsider

Reklama
Reklama

Dzień później, w rocznicę inauguracji pontyfikatu, 13 marca,  Sandro Magister na swoim blogu opublikował pominięty akapit. A brzmi on tak:

Niemniej jednak nie czuję, że mógłbym napisać o nich krótką i zwartą teologicznie wypowiedź, ponieważ przez całe moje życie zawsze było dla mnie jasne, że będę pisać i wyrażać swoje opinie tylko na temat tych książek, które rzetelnie przeczytałem. Niestety, nawet jeśli tylko ze względów fizycznych, nie jestem w stanie przeczytać jedenastu małych tomów w najbliższej przyszłości, tym bardziej, że mam inne zobowiązania, na które już się zgodziłem.

Jestem pewien, że to Ksiądz to zrozumie. Przekazuję moje serdeczne pozdrowienia”

Reklama

Watykaniści, zwłaszcza publicyści krytyczni wobec pontyfikatu Franciszka, wskazywali na ukrytą ironię, zawartą w niepublikowanym dotąd fragmencie listu Benedykta XVI, a przede wszystkim na fakt, że poprzednik obecnego papieża książek po prostu… nie przeczytał.

Ale nie to przyczyniło się do krytyki ks. Dario Vigano’, lecz pogłoski, które w następnych dniach zaczęły krążyć wśród dziennikarzy. Okazało się, że był jeszcze jeden, nieznany dotąd, fragment listu poprzednika papieża Franciszka.

 

W piątek 16 marca o sprawie „lettergate” zaczęli pisać już wszyscy watykaniści, gdyż ostatni ujawniony fragment zawiera zdziwienie Benedykta XVI wobec zaproszenia do grona autorów książek o Franciszku jednego z profesorów, który w przeszłości prowadził działania – jak to sformułował Benedykt XVI – „antypapieskie”.

Z powodu wielu pytań i krytycznych opinii mówiących o cenzurze, którą miałaby się posłużyć komórka medialna Watykanu, w sobotę, 17 marca Sekretariat ds. Komunikacji opublikował całość listu, razem z trzecim, nieznanym dotąd fragmentem:

Jedynie jako przypis, chciałbym zauważyć moje zdziwienie z powodu faktu, że profesor Hünermann, który podczas mojego pontyfikatu wyróżnił wysiłkami antypapieskimi, jest również wymieniony wśród autorów. Był kluczową postacią w wydaniu „Kölner Erklärung”, które w odniesieniu do encykliki Veritatis Splendor zjadliwie zaatakowało papieski autorytet, szczególnie w kwestiach teologii moralnej. Ponadto założony przez niego „Europäische Theologengesellschaft” początkowo był pomyślany przez niego jako organizacja przeciwna papieskiemu magisterium. Później, kościelne poczucie wielu teologów blokowało tę orientację, czyniąc z tej organizacji normalny instrument spotkania wśród teologów.

Sekretariat ds. Komunikacji zapewnił, że motywem pominięcia tych uwag był poufny charakter listu, a nie próby cenzury. Mimo wszystko, na prefekta Sekretariatu spadła fala krytyki i postulaty złożenia rezygnacji.

Ks. Dario Vigano’ złożył rezygnację na ręce papieża Franciszka właśnie dziś. Swoją prośbę motywował polemiką dotyczącą stylu swojego działania, która destabilizuje dzieło reformy mediów watykańskich. Papież Franciszek przyjął rezygnację. Jak donoszą niektóre agencje, jego następcą może zostać obecny sekretarz Papieskiej Rady ds. Kultury, Irlandczyk, bp Paul Tighe.

stacja7.pl/ad/pp

 

 

 

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę