Zjednoczenie grekokatolików z Prawosławnym Kościołem Ukrainy nie jest utopią

Zjednoczenie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) z nowo powstałym Prawosławnym Kościołem Ukrainy (PKU) nie jest czymś utopijnym w dłuższej perspektywie czasowej - ocenił arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk.

Polub nas na Facebooku!

Zjednoczenie grekokatolików z Prawosławnym Kościołem Ukrainy nie jest utopią
Zjednoczenie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) z nowo powstałym Prawosławnym Kościołem Ukrainy (PKU) nie jest czymś utopijnym w dłuższej perspektywie czasowej - ocenił arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk.

Arcybiskup  udzielił wywiadu w 5. Kanale telewizji ukraińskiej z okazji Bożego Narodzenia, obchodzonego przez chrześcijan wschodnich 7 stycznia.

Zdaniem hierarchy jest to “piękna i radosna perspektywa, jako że cały świat chrześcijański, zwłaszcza katolicy i prawosławni, szukają dróg do jedności”. Na płaszczyźnie międzynarodowej toczy się dialog w celu przywrócenia jej – przypomniał abp Szewczuk. Podkreślił jednocześnie, że chodzi przede wszystkim o wspólnotę eucharystyczną.

– Najwyższym znakiem jedności kościelnej jest sakrament eucharystii, dlatego gdy chodzi o szukanie dróg przywrócenia jedności między chrześcijanami, mamy na myśli odnowienie jedności w wierze, a następnie wyrażenie tego w życiu eucharystycznym – wyjaśnił abp Szewczuk. Zwrócił uwagę, że jeśli ktoś rozrywa tę jedność, to rozrywa też wspólnotę eucharystyczną i przytoczył jako przykład zerwanie takiej wspólnoty między Moskwą a Konstantynopolem po decyzji tego drugiego o udzieleniu autokefalii prawosławiu ukraińskiemu.

Abp Szewczuk przypomniał, że porozumiał się już ze zwierzchnikiem PKU metropolitą Epifaniuszem co do współpracy między ich Kościołami. “Przede wszystkim możemy razem badać wspólne dziedzictwo chrześcijaństwa kijowskiego, gdyż tak się złożyło historycznie, że Kościół greckokatolicki w swej historii często ulegał wpływom zachodnim, zwłaszcza Kościoła łacińskiego, a z kolei prawosławni dostawali się pod wpływy moskiewskie, a zatem tej osławionej czy raczej okrytej złą sławą reformy patriarchy Nikona [z XVII w. – KAI], wyrażającej się w pewnych elementach obrzędowych” – stwierdził zwierzchnik UKGK.

Zauważył, że oba Kościoły winny wspólnie zajmować się rozwijaniem tradycji teologicznej i doskonalić posługę duszpasterską. Jednocześnie zaznaczył, że czym innym jest zjednoczeniem, a czym innym pojednanie. “W wielu sprawach już możemy się pojednać” – jest przekonany arcybiskup. Wyraził przy tym nadzieję, że Prawosławny Kościół Ukrainy, który obecnie zyskał uznanie międzynarodowe, włączy się do powszechnego ruchu poszukiwania jedności Kościoła Chrystusowego. Przypomniał, że “ze strony prawosławnej na czele tego procesu stoi patriarcha ekumeniczny, a po stronie katolickiej – rzymska Stolica Apostolska”.

Zwierzchnik UKGK zwrócił uwagę, że “po wszystkich zamiarach udzielenia prawosławnym autokefalii Moskwa wycofała się z dialogu ekumenicznego”. A teraz Kościół ukraiński winien aktywnie dołączyć do tego ruchu a “wówczas na Ukrainie zobaczymy jego rzeczywiste owoce”. Bo chyba nikt tak “jak my, Ukraińcy, nie potrzebuje powszechnego pojednania Kościołów” – oświadczył arcybiskup większy kijowsko-halicki.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Znaleziono ciała 34 chrześcijan etiopskich zamordowanych przez islamistów

W Libii odkryto masowy grób zawierający szczątki 34 etiopskich chrześcijan zamordowanych przez terrorystów „Państwa Islamskiego”.

Polub nas na Facebooku!

Znaleziono ciała 34 chrześcijan etiopskich zamordowanych przez islamistów
W Libii odkryto masowy grób zawierający szczątki 34 etiopskich chrześcijan zamordowanych przez terrorystów „Państwa Islamskiego”.

Według władz libijskich masowy grób znajduje się w pobliżu nadmorskiego miasta Sirte, kontrolowanego w 2015 roku przez „Państwo Islamskie”. Szczątki ofiar zostaną przekazane do Etiopii po zakończeniu ekshumacji.

W kwietniu 2015 terroryści opublikowali w Internecie nagranie wideo pokazujące brutalną egzekucję dwóch grup etiopskich chrześcijan w Libii. Nagraniu towarzyszyły obraźliwe teksty skierowane przeciwko „ludowi krzyża” oraz zdjęcia zburzonych kościołów, ikon i cmentarzy chrześcijańskich. Ofiary tej zbrodni określono jako członków „wrogiego Kościoła etiopskiego”. A byli to ubodzy młodzi migranci, którzy przybyli do Libii w nadziei, że albo znajdą tam pracę albo możliwość przedostania się do Europy.

Kilka miesięcy wcześniej, w tym samym 2015 roku, terroryści Państwa Islamskiego zamordowali 20 koptyjskich migrantów i ich kolegę z Ghany. Tych 21 męczenników koptyjski Kościół prawosławny ogłosił niedawno świętymi. Ich pamięci poświęcił też nowo zbudowane sanktuarium w Our w regionie Samalut. We wrześniu 2017 doczesne szczątki tych męczenników odkryto w masowym grobie również w pobliżu Sirte.

Podczas gdy los 21 koptyjskich męczenników znany jest na świecie, o zamordowaniu męczenników etiopskich wiedziano głównie w Afryce wschodniej i północnej. Kiedy rozpowszechniono nagranie wideo ukazujące egzekucję grupy etiopskich chrześcijan na plaży w pobliżu Sirte, a drugiej, w nieznanym miejscu zabitej strzałami w tył głowy, etiopskie ministerstwo spraw zagranicznych powołało specjalną komisję dla zbadania zbrodni.

Licząca ponad 90 milionów mieszkańców Etiopia jest drugim co do liczby ludności krajem Afryki. Ponad dwie trzecie Etiopczyków to chrześcijanie, głównie członkowie etiopskiego Kościoła prawosławnego. Powodem ataków islamistów jest zaangażowanie militarne Addis Abeby w zagrożonej rozpadem sąsiedniej Somalii.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7