Szukał go cały świat. 4-letni Sasza z Ukrainy nie żyje

"Sasza, nasz aniołek jest już w niebie! Dziś jego dusza odnalazła spokój..." - napisała na swoim facebooku mama chłopca, która szukała go od ponad miesiąca. Sasza wraz z babcią zaginął podczas ewakuacji łodzią z Wyszogrodu w okolicach Kijowa.

fot. Anna Yakhno/facebook.com

Na początku marca 4-letni chłopiec wraz babcią i sześcioma innymi osobami ewakuował się przez Dniepr z zajętego przez rosyjskich żołnierzy rejonu wyszogrodzkiego w okolicach Kijowa. Jak relacjonują ukraińskie media w pewnym momencie do uciekających cywilów Rosjanie otworzyli ogień, w wyniku czego łódka przewróciła się. Babcia chłopca utonęła.

Od momentu wypadku Sasza poszukiwany był w całym kraju, a nawet świecie. Mama chłopca publikowała dramatyczne apele z prośbą o pomoc w odnalezieniu jej dziecka. Niestety we wtorek wieczorem poinformowała w swoich mediach społecznościowych, że chłopiec nie żyje.

Dzisiaj znaleźliśmy ciało Sashy. Dziękuję wszystkim, którzy uwierzyli, którzy pomogli w poszukiwaniach, dziękuję wszystkim za modlitwy i wiarę, dziękuję za wsparcie. Dzięki wam mój syn mnie poznał. Sasza, nasz aniołek jest już w niebie! Dziś jego dusza odnalazła spokój... – napisała.

Reklama
Reklama

Jako przyczynę śmierci ukraińskie media podają utonięcie.

pa, tvn24.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę