fot. Ołena Zełęnska/Instagram.com

Ołena Zełenska: Ile jeszcze dzieci musi zginąć, aby rosyjskie wojska przestały strzelać?

"Kiedy ludzie w Rosji mówią, że ich wojska nie krzywdzą ludności cywilnej, pokażcie im te zdjęcia! Pokaż im twarze tych dzieci, którym nawet nie dano szansy dorosnąć. Ile jeszcze dzieci musi zginąć, aby przekonać rosyjskie wojska do zaprzestania ostrzału i umożliwienia humanitarnych korytarzy?" - napisała Ołena Zełenska.

Reklama

Ołena Zełenska na swoich mediach społecznościowych zwróciła uwagę na najtrudniejszy temat w czasie panującej od ponad tygodnia wojny – śmierci dzieci. Podaje, że do tej pory zginęło już 38 ukraińskich pociech, a liczba ta może stale wzrastać z powodu ciągłego ostrzeliwania spokojnych miast. Jak podaje żona prezydenta Ukrainy – Rosyjscy okupanci mordują ukraińskie dzieci. Świadomie i cynicznie.

Zełenska publikując zdjęcia zmarłych dzieci chciała oddać im hołd i pokazać, że to co dzieje się obecnie na Ukrainie, to wojna, która nie zna litości. To wojna, która zabiera dzieci, kobiety i starców, nikogo nie oszczędza.

Cyryl, Alicja, Polina, Arsenij, Sofia

Żona prezydenta Ukrainy przytoczyła kilka dramatycznych historii: Cyryla, Alicji, Poliny Arsenija i Sofii.

Reklama
Reklama

18-miesięczny Cyryl z Mariupola został pilnie zabrany przez rodziców do szpitala. Został ranny przez ostrzał, a lekarze nic nie mogli zrobić. Alicja z Ochtyrki. Mogła skończyć osiem lat. Zginęła jednak podczas ostrzału wraz ze swoim dziadkiem, który ją chronił. Polina z Kijowa. Zginęła podczas ostrzału na ulicach naszej stolicy wraz z rodzicami i bratem. Jej siostra jest w stanie krytycznym. Arsenij, 14 lat. Odłamek pocisku uderzył go w głowę. Sanitariusze nie mogli dosięgnąć chłopca pod ostrzałem. Arsenij wykrwawił się na śmierć. Sofia, 6 lat. Ona wraz ze swoim półtoramiesięcznym bratem, matką, babcią i dziadkiem została zastrzelona w ich samochodzie. Rodzina próbowała opuścić Nową Kachoówkę.

Nie dano im szansy dorosnąć…

Rosjanie często podają informację, że nie atakują obiektów cywilnych. Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Kiedy ludzie w Rosji mówią, że ich wojska nie krzywdzą ludności cywilnej, pokażcie im te zdjęcia! Pokaż im twarze tych dzieci, którym nawet nie dano szansy dorosnąć. Ile jeszcze dzieci musi zginąć, aby przekonać rosyjskie wojska do zaprzestania ostrzału i umożliwienia humanitarnych korytarzy? – pisze żona prezydenta Ukrainy,

Ołena Zełenska zwróciła się także z apelem do wszystkich mediów na świecie, by pokazywały prawdę o tym, co dzieje się na Ukrainie. Zwróciła uwagę, że korytarze humanitarne są potrzebne w tej chwili, by dzieci nie umierały w piwnicach bez żywności i opieki medycznej. Rosyjscy żołnierze blokują wszystkie drogi ucieczk.

Reklama
Reklama

Powiedz tę straszną prawdę

Apeluję do wszystkich bezstronnych mediów na świecie! Powiedz tę straszną prawdę: rosyjscy najeźdźcy zabijają ukraińskie dzieci. Powiedz to rosyjskim matkom – niech wiedzą, co dokładnie robią ich synowie tutaj, na Ukrainie. Pokaż te zdjęcia Rosjanom – Twoi mężowie, bracia, rodacy zabijają ukraińskie dzieci! Niech wiedzą, że są osobiście odpowiedzialni za śmierć każdego ukraińskiego dziecka, ponieważ wyrazili milczącą zgodę na te zbrodnie.

Zakończyła apelem do krajów NATO. Zamknijcie niebo nad Ukrainą! Uratuj nasze dzieci, bo to jutro uratuje wasze!

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Olena Zelenska (@olenazelenska_official)

Reklama

kw/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę