video-jav.net

Kryzys dotknął greckie supermarkety

O 24 procent zmniejszyła się sprzedaż w greckich supermarketach z powodu kryzysu ekonomicznego. Obroty sklepów porównuje się z danymi z 2008 roku, ostatniego okresu greckiego dobrobytu. Instytut Badań Detalicznych Towarów Konsumenckich szacuje, że tegoroczne straty supermarketów będą rekordowe i wyniosą ponad 19 miliardów euro.

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Od początku kryzysu dochody w Grecji spadły przeciętnie o prawie 30 procent na osobę przy jednoczesnym wzroście cen towarów. Na spadek ogromny wpływ miała niestabilna sytuacja polityczna, utrzymujące się ograniczenia w przepływie kapitału i wzrost podatków na wiele produktów.

 

Greckie gospodynie domowe przyznają, że są zmuszone do oszczędzania nawet na jedzeniu. Dina, bezrobotna fryzjerka z Aten opowiada Polskiemu Radiu, jak trudno jest utrzymać się rodzinie, w której pracuje tylko jedna osoba i w dodatku ma ona małą pensję: „Kupujemy jedynie najpotrzebniejsze produkty i w ograniczonych ilościach, na przykład dawniej kupowało się pięć paczek makaronu, teraz tylko jedną albo dwie. Zrezygnowaliśmy ze wszystkiego, co zbędne, nawet ze słodyczy dla dzieci” – dodaje Dina podkreślając, że większość zakupów robi na promocjach organizowanych przez duże sklepy.

 

Instytut Badań Detalicznych przewiduje, że w 2016 roku greckie gospodynie domowe przeznaczą na zakupy w supermarketach o kolejne 700 milionów euro mniej. Tym samym obroty w dużych sklepach spadną do poziomu z 2003 roku.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Beata Kukiel-Vraila, Ateny/to/

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Niemcy nie radzą sobie z imigrantami

Do Niemiec może przybyć w tym roku zdecydowanie więcej uchodźców niż szacowano. Dziennik „Bild” podaje, że ich liczba zbliży się do półtora miliona. Systemowi opieki nad azylantami grozi załamanie.

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dotychczas szacowano, że do Niemiec wjedzie w tym roku około ośmiuset tysięcy uchodźców, co samo w sobie było rekordem. „Bild” powołując się na tajne dokumenty władz podaje jednak, że tylko w październiku, listopadzie i grudniu liczba uchodźców może wzrosnąć o 900 tysięcy.

 

W ciągu całego roku może chodzić o nawet półtora miliona osób. Niemieckie samorządy już teraz ledwo radzą sobie z zapewnieniem schronienia dla uchodźców. Coraz głośniej mówi się o konieczności zatamowania ich napływu. Zażądał tego choćby minister finansów Wolfgang Schaeuble. Polityk zastrzegł jednak, że to zadanie dla całej Europy. Budowanie płotu wokół Niemiec nam nie pomoże – powiedział w wywiadzie dla telewizji ZDF.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Szymański/Berlin/to/

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >