video-jav.net

Kard. Reinhard Marx: papieska encyklika przyszła w porę

Jako „mocny sygnał we właściwym czasie” określił kardynał Reinhard Marx ogłoszoną dziś encyklikę „Laudato si’” papieża Franciszka

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich zwrócił uwagę, że jest czymś nowym, iż papież „bardzo świadomie pragnie wprowadzić jej działanie w politykę światową”. Dlatego swój dokument Franciszek celowo ogłosił przed wrześniowym szczytem w Nowym Jorku poświęconym celom rozwojowym oraz szczytem klimatycznym w grudniu br. w Paryżu.

"U progu XXI wieku ludzkość musi zmienić kierunek" – powiedział w Monachium kard. Marx. Podkreślił, że papież nakłada obowiązek zarówno na siebie, jak i na Kościół, aby w sposób odpowiedzialny obchodzić się ze stworzeniem, a “ten, kto nie kocha stworzenia, nie może być naprawdę dobrym chrześcijaninem”.

Arcybiskup Monachium pokłada osobiście wielkie nadzieje w skuteczne oddziaływanie tej encykliki. Zwrócił też uwagę, że żadna inna instytucja nie ma możliwości wypowiedzieć się tak, aby jej tekst był przedmiotem analizy setek tysięcy ludzi na całym świecie. "Główną intencją papieża jest to, aby w żadnym razie nie rozdzielano zaangażowania na rzecz środowiska od zaangażowania na rzecz ubogich" – powiedział kard. Marx i zadeklarował, że sam chętnie będzie uczestniczył w rozpowszechnianiu i realizowaniu tego przesłania. W zasadzie bowiem papież Franciszek propaguje “nową ideę postępu” całościowego rozwoju, który nie szkodziłby ekologii, a to powinno nas zachwycić.

Z kolei Markus Voigt, etyk społeczny z Monachium jest przekonany, że encyklika „Laudato si’” jest „kamieniem milowym” katolickiej nauki społecznej. Podkreślił, że po raz pierwszy nauczycielski dokument papieża zajmuje się problematyką przemian klimatycznych. Jest bardzo stanowczy w swojej krytyce systemu społeczeństwa marnotrawiącego, które – jak widać – pragnie zamienić naszą planetę w „przepastny śmietnik”. Przede wszystkim Franciszek sprzeciwia się rozpowszechnionemu myśleniu technologicznemu pozbawionemu wszelkich granic. Mimo to papieska encyklika nie jest „orędziem groźby”, lecz dokumentem , który dodaje otuchy.

Także Kościół Ewangelicki w Niemczech (EKD) wyraził uznanie dla papieskiej encykliki określając ją jako „ofensywę klimatyczną”. "Ten tekst ukazał się we właściwym momencie" – oświadczył w Hanowerze przewodniczący Rady EKD Heinrich Bedford-Strohm. Jego zdaniem encyklika „jednoczy wszystkie Kościoły chrześcijańskie na świecie w walce z niszczeniem natury”. "Niezależnie od różnych tradycji teologicznych łączy nas wspólny entuzjazm do utrzymanie naturalnych podstaw życia i dążenie do sprawiedliwego porządku w stosunkach ekonomicznych" – oświadczył ewangelicki duchowny. Życzył też, aby ogłoszony dziś tekst „spotkał się z szerokim zainteresowaniem na całym świecie”.

Zdaniem Bedford-Strohma Niemcy mogą się opowiedzieć za ekologicznymi standardami w gospodarce rynkowej i „pokazać, że dobre życie jest możliwe bez niszczenia przyrody”.


ts (KAI) / Monachium

“Nie redukujmy encykliki wyłącznie do polityki ochrony środowiska”

Celem encykliki „Laudato si’” nie jest wchodzenie w kompetencje naukowców, ani też dokładne ustalenie, w jakiej mierze zmiany klimatyczne są konsekwencją działań człowieka – wskazał na to w czasie watykańskiej prezentacji papieskiego dokumentu kard. Peter Turkson

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax zauważył, że z perspektywy encykliki i Kościoła wystarczająca jest już świadomość tego, że to ludzka działalność jest jednym z elementów tłumaczących zmiany klimatyczne.

„Z tego właśnie wypływa nasza moralna odpowiedzialność za stworzenie, która wzywa nas, byśmy uczynili wszystko co w naszej mocy, aby zapobiegać efektom negatywnym, jakie te zmiany prowokują zarówno w środowisku naturalnym, jak i w życiu najuboższych” – mówił kard. Turkson.

„Dla papieża Franciszka ważne jest to, by podejmować działania konkretne, a nie ideologiczne, powierzchowne i redukujące. Konieczny jest więc dialog. «Trwa dyskusja na temat kwestii związanych ze środowiskiem naturalnym, w której trudno osiągnąć konsensus. Kościół nie usiłuje definiować zagadnień naukowych, ani też zastępować polityki, ale zachęca do uczciwej i przejrzystej debaty, aby potrzeby indywidualne lub ideologie nie wyrządzały szkód dobru wspólnemu»” – mówił kard. Turkson.

Przypomniał, że po ostatniej modlitwie Anioł Pański Franciszek „zachęcił do odnowienia naszej wrażliwości na degradację środowiska naturalnego, ale też na aspekt jego rewitalizacji. Nie wskazuje nam więc wyłącznie tego, co idzie źle, ale zachęca do podejmowania pozytywnych i dobrych działań. Małych codziennych gestów, indywidualnych czy wspólnotowych, które będą świadectwem ekologicznego nawrócenia na naszym terenie. Kierując swą encyklikę do każdego z nas Papież oczekuje ekologicznego nawrócenia, tak by każdy podjął troskę o wspólny dom. Oczywiście «Laudato si»’ będzie miała wpływ na te procesy. Jednak nawet pobieżna analiza treści ukazuje, że ma ona charakter nauczania duszpasterskiego i duchowego. Zasięg encykliki, jej rozległość tematyczna i głębia nie mogą zostać zredukowane wyłącznie do samej polityki ochrony środowiska”.


RV / Watykan