Dostawca pizzy bez wahania wszedł do płonącego domu. Uratował z niego pięcioro dzieci

25-letni dostawca pizzy z Lafayette w Stanach Zjednoczonych postanowił zaryzykować własne życie wchodząc do płonącego domu, uratował dzięki temu pięcioro dzieci. Mężczyzna nie zawahał się nawet przez moment, gdy okazało się, że w środku jest jeszcze jedno dziecko. Podczas akcji doznał obrażeń prawego ramienia i dłoni. W sieci trwa zbiórka pieniędzy, która ma pomóc pokryć koszty leczenia.

fot. LafayetteINPolice/Twitter.com

Pracujący w pizzerii 25-letni Nick Bostic ze stanu Indiana w Stanach Zjednoczonych w nocy z 10 na 11 lipca przejeżdżał ulicami swojego miasta, kiedy dostrzegł, że jeden z mijanych przez niego domów płonie. Natychmiast zatrzymał się i wezwał pomoc. Jednak nie spoczął na tym. Postanowił sprawdzić czy na pewno nikogo nie ma w środku.

Okazało się, że była to bardzo dobra decyzja, ponieważ w domu znajdowała się czwórka śpiących dzieci. Gdy wydostali się na zewnątrz, okazało się, że płonącym budynku pozostała jeszcze 6-letnia dziewczynka. 25-latek bez wahania powrócił, by ją odnaleźć. Niestety dom był już znacznie zadymiony, co utrudniło mu poszukiwania. Kiedy w końcu do niej dotarł okazało się, że płomienie zajęły już drzwi i musieli uciekać przez okno.

Rodzice dzieci w chwili pożaru znajdowali się poza domem, a rodzeństwo znajdowało się pod opieką 18-latka.

Reklama
Reklama

Policja z Lafayette, gdzie doszło do zdarzenia, opublikowała za pośrednictwem mediów społecznościowych nagranie, na którym widać moment dotarcia straży pożarnej na miejsce. Można na nim także dostrzec dom, który jest już niemalże cały opanowany przez płomienie. Po chwili wybiega z niego mężczyzna z dziewczynką na rękach. „Czy z dzieckiem wszystko w porządku? Proszę, powiedzcie mi, że z dzieckiem wszystko w porządku” – dopytuje strażaków.

Lokalne władze poinformowały, że ocalona z pożaru dziewczynka odniosła zaledwie drobne obrażenia. Natomiast 25-latek w czasie akcji został podtruty dymem, doznał obrażeń prawego ramienia oraz ma poparzone dłonie.

Reklama
Reklama

Jego bohaterska postawa spotkała się z dużym uznaniem. W sieci ruszyła zbiórka pieniędzy, która ma pomóc pokryć koszty leczenia.

„Nicholas Bostic swoim bohaterskim czynem ocalił ludzkie życie. Jego bezinteresowność jest inspirująca. Wielu osobom zaimponował swoją odwagą, wytrwałością i niezłomnym spokojem w obliczu tak poważnego niebezpieczeństwa” – podkreśliła w specjalnym oświadczeniu miejscowa policja. Mężczyzna ma zostać nagrodzony w czasie zaplanowanego na początek sierpnia święta miejscowości.

pa, ddtvn.pl, aleteia.pl/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę