video-jav.net

Jak Caritas pomaga ofiarom konfliktu w Jemenie

Nasi pracownicy widzieli krzywdę, z którą żaden kraj w pojedynkę sobie nie poradzi - donoszą pracownicy Caritas, którzy właśnie wrócili z misji pomocowej dla Jemeńczyków w Dżibuti. Siły łączą z PAH, aby pomagać skuteczniej.

Polub nas na Facebooku!

Jak Caritas pomaga ofiarom konfliktu w Jemenie
Nasi pracownicy widzieli krzywdę, z którą żaden kraj w pojedynkę sobie nie poradzi - donoszą pracownicy Caritas, którzy właśnie wrócili z misji pomocowej dla Jemeńczyków w Dżibuti. Siły łączą z PAH, aby pomagać skuteczniej.

Obrazy wojny w Jemenie niczym się nie różnią od tych z II wojny światowej, o której wciąż pamiętamy w Polsce. Jemeńczycy błagają o pomoc i nie możemy być obojętni w odpowiedzi na ich krzyk! – mówi po specjalnej wizycie w Dżibuti Maurycy Pieńkowski, pracownik Caritas Polska, wstrząśnięty skalą tragedii.

Dżibuti jest najbezpieczniejszym państwem dla uciekających z Jemenu. Ten mały kraj liczący milion mieszkańców przyjął w krótkim czasie tysiące uchodźców, również z pogrążonej w chaosie Somalii. Po pokonaniu drogą morską 30 kilometrów zaczyna się dla Jemeńczyków walka o przetrwanie w skrajnie trudnych warunkach. Uchodźcy cierpią głód i choroby, w Dżibuti trafiają do obozów i miast, gdzie nie starcza pomocy medycznej i zaopatrzenia. Poza lekami i jedzeniem brakuje dostępu do zdatnej do picia wody, miejsca do spania, ubrań. Uchodźcy nie mają miejsca, gdzie mogą zgłosić się po pomoc. Trudno jest znaleźć pracę, aby móc opłacić wysokie koszty życia.

– Odwiedziliśmy chorych w slumsach, egzystujących w tragicznych warunkach sanitarnych. W izdebkach, w których mieszkać musi często po kilkanaście osób, gdzie nie ma łazienek czy kuchni, spotkaliśmy Jemeńczyków z różnymi schorzeniami. Badaliśmy i ocenialiśmy potrzeby dzieci, u których stwierdzono wady serca, oka, kręgosłupa czy organów wewnętrznych. U osób starszych pojawiają się trudności z oddychaniem i poruszaniem się. Wspólnym mianownikiem łączącym te rodziny jest samotność w zmierzeniu się z chorobą. Nie mogą liczyć na pomoc państwa, jedyną pomocą jest ta docierająca od organizacji charytatywnych – relacjonują wysłańcy Caritas. Polacy angażują się w pomoc Jemeńczykom w ramach wspólnych działań Caritas Polska i PAH.

Caritas Polska podkreśla, że swoją pomocą chce przywrócić godność tym osobom, dlatego najpierw rozpoznają, gdzie potrzebna jest pomoc medyczna, a gdzie rzeczowa. – Współpracując z lokalną Caritas Dżibuti niesiemy pomoc dzieciom ulicy i otrzymujemy informacje o dalszych potrzebach ich podopiecznych. Ważnym partnerem jest dla nas The Lutheran World Federation, która otacza szczególną opieką uchodźców przebywających w obozach. W trakcie naszego pobytu nawiązaliśmy kontakt ze specjalistycznymi klinikami (okuliści, dentyści, ortopedzi), które zajmują się konkretnymi schorzeniami potrzebujących. Instytucje prowadzone przez chrześcijańskie wspólnoty zajmują się porzuconymi, a w ostatnim czasie koncentrują swoją uwagę na potrzebach Jemeńczyków – mówią przedstawiciele Caritas. Dodają, że bez natychmiastowej pomocy los tysięcy bezbronnych dzieci, kobiet i starszych jest przesądzony. 

Najnowszy raport UNICEF alarmuje, że w tym kraju codziennie średnio ośmioro dzieci ginie lub zostaje rannych w wyniku prowadzonych działań wojennych. Organizacja podkreśla, że wspólnota międzynarodowa nie jest zainteresowana zakończeniem tej krwawej wojny, która sprowokowała zarazem ogromną tragedię humanitarną. Granice Jemenu są zamknięte i władze utrudniają dostarczanie pomocy humanitarnej. To, co udaje się wwieźć zaspokaja najpilniejsze potrzeby jedynie 16 proc. Jemeńczyków. Od chwili wybuchu wojny w 2011 r. z głodu zmarło w tym kraju 85 tys. dzieci. ONZ szacuje, że pilnej pomocy żywnościowej potrzebuje 14 mln osób, czyli połowa wszystkich mieszkańców.

O pilną pomoc dla Jemenu wielokrotnie apelował Ojciec Święty. Tuż przed swą pielgrzymką do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które są zbrojnie zaangażowane w ten konflikt Ojciec Święty wzywał wspólnotę międzynarodową do przestrzegania zawartych porozumień i działań na rzecz pokoju. Podkreślił, że krzyk jemeńskich dzieci i ich rodziców wznosi się przed oblicze Boga.

Uchodźców z Jemenu można wesprzeć:
wysyłając SMS na numer 72052 o treści JEMEN (koszt 2,46 zł z VAT)
za pomocą przelewu na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem JEMEN

ad, Caritas Polska

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Franciszek w rzymskiej parafii: wystrzegajcie się obmowy

Papież Franciszek odwiedził w niedzielę po południu rzymską parafię św. Kryspina z Viterbo. W homilii podczas Mszy św. radził, aby modlić się za tych, których mamy ochotę obmówić.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek w rzymskiej parafii: wystrzegajcie się obmowy
Papież Franciszek odwiedził w niedzielę po południu rzymską parafię św. Kryspina z Viterbo. W homilii podczas Mszy św. radził, aby modlić się za tych, których mamy ochotę obmówić.

W swojej homilii papież skomentował słowa dzisiejszej Ewangelii: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: «Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku», gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata” (Łk 6, 41-42). Franciszek wyjaśnił, że Pan Jezus zachęca nas, byśmy zanim zaczniemy poprawiać błędy innych osób przede wszystkim dostrzegli własne wady i słabości. Tymczasem łatwo znajdujemy wady innych i obmawiamy ich. Lubimy obmawiać, a to coś bardzo brzydkiego, nie dostrzegając własnych ograniczeń. Jezus określa takich ludzi: obłudnicy, bo są to ludzie przedstawiający się jako dobrzy, a tymczasem nie dostrzegają własnych błędów.

Ojciec Święty zaznaczył, że od języka, obmowy zaczynają się wojny, a język niszczy jak bomba atomowa – mówi o tym w swoim liżcie święty Jakub Apostoł, powoduje wojny domowe, w miejscach pracy, szkole, sąsiedztwie, parafii. „Spójrz na swoje wady, a kiedy widzisz błędy drugiego powiedz to mu wprost, w oczy. Obmawianie nie poprawia, powoduje, że rzeczy stają się gorsze” – stwierdził papież.

Nawiązując do rozpoczynającego się za kilka dni Wielkiego Postu Franciszek zachęcił do zastanowienia się nad naszą postawą wobec innych. Jeśli poprawimy się w tej dziedzinie – inaczej będziemy przeżywali Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Ojciec Święty wskazał dwa lekarstwa: po pierwsze modlitwę, za tego, kogo cichłabym obmówić oraz, gdy odczuwamy chęć obmowy – ugryzienie się w język. „Pomyślcie, że obmowa jest źródłem wielu wrogości i módlcie się do Pana, by dał nam łaskę nie obmawiania innych” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej improwizowanej homilii.

Papież przybył na teren parafii świętego Kryspina z Viterbo około godziny 16.00. W sali parafialnej spotkał się z dziećmi i młodzieżą przygotowującymi się do I Komunii św. oraz do bierzmowania, a także z grupą młodzieży, która przyjęła już bierzmowanie. Odpowiedział na ich pytania. Następnie spotkał się z rodzicami dzieci, które otrzymały lub zamierzają przyjąć sakrament chrztu.

Franciszek spotkał się także z grupą osób bezdomnych i pozbawionych środków do życia, a następnie z parafialną grupą Caritas i członkami Wspólnoty Sant’Egidio oraz wolontariuszami. Z kolei z chorymi i niepełnosprawnymi. Wyspowiadał też kilku wiernych. Była to 19 wizyta papieża Franciszka w parafii Wiecznego Miasta.

Parafia św. Kryspina została erygowana w 1973 r., zamieszkuje ją około 7 tys. osób, w tym wiele młodych rodzin. W roku 1983 odwiedził ją św. Jan Paweł II.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via