video-jav.net

Bułgaria: międzyreligijna modlitwa o pokój. W deszczu

Każdy z nas na wzór św. Franciszka z Asyżu jest powołany, aby stać się budowniczym pokoju – powiedział Ojciec Święty podczas modlitwy w tej intencji, w obecności przedstawicieli różnych wyznań religijnych Bułgarii na placu Niepodległości w Sofii.

Polub nas na Facebooku!

Bułgaria: międzyreligijna modlitwa o pokój. W deszczu
Każdy z nas na wzór św. Franciszka z Asyżu jest powołany, aby stać się budowniczym pokoju – powiedział Ojciec Święty podczas modlitwy w tej intencji, w obecności przedstawicieli różnych wyznań religijnych Bułgarii na placu Niepodległości w Sofii.

Odbywające się mimo padającego deszczu spotkanie rozpoczęło się od odśpiewania przez chór dziecięcy piosenki „We Are the World”. Po włosku i bułgarsku odczytano „Pieśń słoneczną” (zwaną też „Pieśnią stworzeń”), autorstwa św. Franciszka z Asyżu. Następnie młody wolontariusz zapalił świecę i trzymane przez dzieci sześć lampionów, symbolizujących liczbę wyznań i religii reprezentowanych na placu, po czym odmówiono Psalm 122: „Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: «Pójdziemy do domu Pana». (…) Proście o pokój dla Jeruzalem”.

Po pieśni odśpiewanej przez chór dziecięcy swe modlitwy o pokój wypowiedzieli lub wyśpiewali przedstawiciele Ormian, żydów (pieśń śpiewana przez dzieci), protestantów i muzułmanów. Na koniec papież odczytał modlitwę św. Franciszka: „Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”, po czym wygłosił krótkie przemówienie.

Podkreślił, że św. Franciszek był wielkim świadkiem Miłości, która doprowadziła go do bycia autentycznym budowniczym pokoju. „Również każdy z nas, idąc w jego ślady, jest powołany, aby stać się budowniczym, «rzemieślnikiem» pokoju. Pokoju, o który musimy błagać i dla którego musimy pracować, będącego darem i zadaniem, darem a także stałym i codziennym wysiłkiem na rzecz budowania kultury, w której również pokój byłby prawem podstawowym” – powiedział Ojciec Święty. (pełny tekst przemówienia poniżej)

Zabrzmiało radosne „Alleluja” z „Mesjasza” Georga Friedricha Händla. W tym czasie papież i przedstawiciele wyznań i religii przekazali sobie znak pokoju.

Z placu Niepodległości Franciszek odjechał do budynku nuncjatury apostolskiej na kolację i nocleg.

Publikujemy pełny tekst papieskiego przemówienia podczas tego spotkania:

Drodzy bracia i siostry,

Modliliśmy się o pokój słowami inspirowanymi przez świętego Franciszka z Asyżu, wielkiego miłośnika Boga Stwórcy i Ojca wszystkich. Miłości, której był świadkiem z tą samą pasją i szczerym szacunkiem dla stworzenia i każdej osoby, jaką napotkał na swojej drodze. Miłości, która zmieniła jego spojrzenie, dając mu świadomość, że w każdym jest „promyk światła, rodzący się z osobistej pewności, że jest się nieskończenie kochanym” (Adhort. apost. Evangelii gaudium, 6). Miłości, która doprowadziła go do bycia autentycznym budowniczym pokoju. Również każdy z nas, idąc w jego ślady, jest powołany, aby stać się budowniczym, „rzemieślnikiem” pokoju. Pokoju, o który musimy błagać i dla którego musimy pracować, będącego darem i zadaniem, darem a także stałym i codziennym wysiłkiem na rzecz budowania kultury, w której również pokój byłby prawem podstawowym. Pokój czynny i „umocniony” przeciwko wszelkim formom egoizmu i obojętności, które sprawiają, że przedkładamy interesy małostkowe niektórych nad nienaruszalną godność każdej osoby. Pokój wymaga i żąda, że z dialogu uczynimy drogę; wzajemną współpracę kodeksem postępowania; wzajemne porozumienie metodą i kryterium (por. Dokument o ludzkim braterstwie, Abu Zabi, 4 lutego 2019 r.), by spotkać się w tym, co nas łączy, szanować siebie w tym, co nas dzieli i zachęcać się do patrzenia w przyszłość jako przestrzeń szansy i godności, zwłaszcza dla przyszłych pokoleń.

Dziś wieczorem jesteśmy tutaj, aby modlić się w obliczu tych niesionych przez nasze dzieci lampionów. Symbolizują one ogień miłości, który w nas płonie i winien stać się lampą miłosierdzia, miłości i pokoju tam, gdzie żyjemy. Latarnią, która jak pragniemy oświetliłaby cały świat. Ogniem miłości chcemy roztopić lód zimnych wojen. Przeżywamy to wydarzenia na rzecz pokoju na ruinach starożytnej Serdiki w Sofii, będącej centrum Bułgarii. Możemy stąd dostrzec miejsca kultu różnych Kościołów i wyznań religijnych: Świętej Niedzieli naszych braci prawosławnych, Świętego Józefa – nas katolików, synagogę naszych starszych braci – żydów, meczet naszych braci muzułmanów i pobliski kościół Ormian.

Na to miejsce przybywali przez wieki Bułgarzy z Sofii, należący do różnych grup kulturowych i religijnych, aby się spotkać i dyskutować. Oby to symboliczne miejsce mogło stanowić świadectwo pokoju. W tej chwili nasze głosy łączą się i jednogłośnie wyrażają żarliwe pragnienie pokoju: niech pokój szerzy się po całej ziemi! W naszych rodzinach, w każdym z nas, a szczególnie w tych miejscach, w których tak wiele głosów zostało uciszonych przez wojnę, przytłumionych obojętnością i zlekceważonych przez przygnębiający współudział grup interesu. Niech wszyscy współpracują w realizacji tego dążenia: przedstawiciele religii, polityki, kultury. Każdy tam, gdzie jest, wykonując należące do siebie zadanie może powiedzieć: „Uczyń mnie narzędziem swojego pokoju”. Pragnę, aby spełniło się marzenie papieża świętego Jana XXIII o ziemi, gdzie pokój by się zadomowił. Podążajmy za jego pragnieniem i powiedzmy naszym życiem: Pacem in terris! Pokój na ziemi wszystkim ludziom miłowanym przez Pana.


KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU TEOLOGIA TOLKIENA:



 

 

Ciepłe spotkanie papieża z bułgarskimi katolikami

Ciepłą i rodzinną atmosferę miało popołudniowe spotkanie, jakie z mieszkającymi w Bułgarii katolikami odbył papież Franciszek w kościele św. Michała Archanioła w Rakowskim. Przedstawiciele różnych wspólnot opowiadali o osobistych doświadczeniach wiary, papież zaś oprócz przygotowanego wcześniej przemówienia dużo dopowiadał spontanicznie, nawiązując dobrą relację ze słuchaczami.

Polub nas na Facebooku!

Ciepłe spotkanie papieża z bułgarskimi katolikami
Ciepłą i rodzinną atmosferę miało popołudniowe spotkanie, jakie z mieszkającymi w Bułgarii katolikami odbył papież Franciszek w kościele św. Michała Archanioła w Rakowskim. Przedstawiciele różnych wspólnot opowiadali o osobistych doświadczeniach wiary, papież zaś oprócz przygotowanego wcześniej przemówienia dużo dopowiadał spontanicznie, nawiązując dobrą relację ze słuchaczami.

Franciszek przyjechał w papamobile, serdecznie pozdrawiany przez zgromadzonych na ulicach wiernych. Przed kościołem dwoje dzieci w ludowych strojach powitało go chlebem, po czym w towarzystwie proboszcza i wikariusza papież podszedł do relikwiarza św. Jana XXIII, przed którym złożył wiązankę róż, wręczoną mu chwilę wcześniej przez bułgarską rodzinę. Ucałowawszy relikwiarz, chwilę się przed nim modlił. Witając papieża bp Georgi Jowczew wyraził radość z obecności papieża pośród wspólnoty katolickiej w Bułgarii. Poprosił go jako wikariusza Chrystusa za ziemi o to, by umocnił wszystkich chrześcijan w wierze, nadziei i miłości. Przypomniał, że św. Piotr Apostoł chodząc ulicami Jerozolimy w imię Chrystusa zmartwychwstałego uzdrawiał chorych i przywracał wzrok ociemniałym. – Ty, następco Piotra, jesteś wśród nas, aby uzdrawiać nasze serca i by pomagać naszym oczom patrzeć wzrokiem wiary i miłości – zaznaczył ordynariusz sofijski i płowdiwski.

Franciszek wysłuchał trzech świadectw. W pierwszym 33-letnia siostra eucharystka Maria Eurozja Gudzerowa, pochodząca z Rakowskiego, opowiedziała o codziennym życiu tego lokalnego zgromadzenia zakonnego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Siostry starają się naśladować Maryję – „żywe Tabernakulum”, mają też powołanie ekumeniczne, starając się o jedność Kościoła. Adorują Jezusa w Eucharystii i służą Mu – nieznanemu, ubogiemu i opuszczonemu w ludzkich duszach i kościołach. Dają także świadectwo służby ubogim.

Z kolei ks. Boris Stojkow mówił o powołaniu kapłańskim. Od przyjęcia przez niego święceń minęło 14 lat i nigdy nie żałował podjęcia życia kapłańskiego. Od 13 lat pracuje w Rakowskim w parafii św. Michała Archanioła. – Były chwile piękne, były trudne, ale wszystko przezwycięża się z pomocą Boga i ludzi przez Niego przysłanych – zaznaczył duchowny.Przyznał, że przyjmując Boże wezwanie do kapłaństwa podjął decyzję o oddaniu całego swego życia na służbę Bogu i ludziom. Wymaga to ofiar, ale „wszystkie wartościowe rzeczy w życiu mają wysoką cenę”. – Kiedy jednak nasze serce jest pełne miłości do Boga, wówczas Bóg daje zdolność do chętnego dokonywania trudnych rzeczy – zauważył bułgarski kapłan.Dodał, że po 14 latach może potwierdzić, iż „kapłaństwo jest czymś wspaniałym”, stanowi „duchowy skarb i perłę o bezcennej wartości”.

Świadectwo złożyła także rodzina. Państwo Mitko i Mirosława Michajłowowie mają córkę Biljanę, którą nazywają Aniołkiem, gdyż jest „największym darem”, jaki otrzymali od Boga po 12 latach małżeństwa w odpowiedzi na swe wieloletnie modlitwy. Uczestniczyli w wielu spotkaniach kościelnych, także międzynarodowych, jak Światowych Dniach Młodzieży w Madrycie i Krakowie. Poznali się właśnie przy okazji jednego ze spotkań krajowych w 2003 r. Przyznali, że parafia jest dla nich drugim domem. Starają się stawiać czoła problemom mocną wiarą, wspólną modlitwą i wsparciem ze strony bliskich. Wcielają też w życie zalecenie Franciszka, by nie iść wieczorem spać zagniewani na siebie nawzajem. – Wierzymy, że rodzina jest wyrazem miłości Boga. Wierzymy, że sakrament małżeństwa jest wielkim darem Bożym, że mężczyzna i kobieta powinni iść ramię w ramię, wspólnie się modląc. Wierzymy, że małżeństwo otula naszą miłość łaską Bożą i za sprawą tego daru możemy bez lęku przezwyciężyć każdą przeszkodę – powiedział Mitko Michajłow.

Odśpiewano papieżowi „Mnohaja leta” (Sto lat!), który z kolei złożył życzenia urodzinowe i imieninowe bp. Jowczewowi. Zabrzmiał też po bułgarsku hymn Światowych Dni Młodzieży w Panamie, a dzieci i młodzież z ruchów kościelnych wykonała taniec.

W swoim przemówieniu Franciszek podziękował na wstępie bułgarskim katolikom za to, że pozwolili jemu lepiej widzieć i zrozumieć powody, dla którego ich ojczyzna była tak umiłowana i znacząca dla świętego Jana XXIII. „Między wami wyrosła silna przyjaźń dla braci prawosławnych, która wprowadziła go na drogę zdolną do zrodzenia długo oczekiwanego i delikatnego braterstwa między ludźmi i wspólnotami” – podkreślił papież.

Ojciec Święty przypomniał, że św. Jan XXIII zachęcał wiernych, by ufali Bożej Opatrzności, która pośród przeciwności losu, potrafi realizować plany lepsze i nieoczekiwane. Wskazał, że postawa ludzi Bożych jest nacechowana zaangażowaniem nawet w obliczu sytuacji bolesnych i szczególnie niesprawiedliwych. „Angażują się, bo nauczyli się, że w Jezusie sam Bóg się zaangażował” – wskazał Franciszek.

Nawiązując do swej porannej wizyty w obozie dla uchodźców Wrażdebna papież przypomniał, że każda osoba jest dzieckiem Boga, niezależnie od swej przynależności etnicznej czy wyznania. Podkreślił, że „widzenie oczyma wiary jest zaproszeniem, aby nie spędzać życia na nadawaniu etykietek, klasyfikując, kto jest godny miłości a kto nie, ale starając się stworzyć warunki, aby każdy człowiek mógł się poczuć miłowany, zwłaszcza ci, którzy czują się zapomniani przez Boga, bo są zapomniani przez swoich braci”.

Ojciec Święty zaznaczył rolę wspólnoty parafialnej wspierającej w codziennym trudzie podążania naprzód, ale także potrzebę wzajemnego pojednania.

Papież podkreślił również potrzebę owocnej współpracy duchowieństwa i wiernych świeckich, aby tworzyć żywą wspólnotę, która wspiera, towarzyszy, włącza i ubogaca. „Kapłan bez swego ludu traci swą tożsamość, a lud bez swoich pasterzy może podzielić się na małe grupki. Jedność pasterza, który wspiera i walczy o swój lud oraz jedność ludu, który wspiera i walczy o swego pasterza. Każdy poświęca swoje życie innym. Nikt nie może żyć tylko dla siebie, żyjemy dla innych” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty przypomniał szczególną rolę, jaką w dziejach chrześcijaństwa w Bułgarii odegrali święci Cyryl i Metody. Zaznaczył, że kontynuowanie ich dziedzictwa „także i dziś wymaga umiejętności bycia śmiałymi i kreatywnymi, aby zadać sobie pytanie, jak możemy w konkretny i zrozumiały sposób ukazać młodym pokoleniom miłość, jaką obdarza nas Bóg”. Zachęcił, by „poszukiwać sposobu dotarcia do ich serc, poznać ich oczekiwania i wspierać ich marzenia, jako wspólnota-rodzina, która wspiera, towarzyszy i zachęca, by z nadzieją patrzeć w przyszłość”. W tym kontekście podkreślił rolę zakorzenienia w wierze.

„Nie zapominajmy, że najpiękniejsze karty życia Kościoła zostały napisane, kiedy Lud Boży twórczo wyruszał, by poznawać miłość Boga w każdej chwili dziejów wraz z napotykanymi stopniowo wyzwaniami. Dobrze wiedzieć, że możecie liczyć na wspaniałą dotychczasową historię, ale jeszcze piękniejsze jest uświadomienie sobie, że dano wam napisać to, co nadejdzie. Pośród sprzeczności, cierpień i ubóstwa bądźcie niestrudzenie Kościołem stale rodzącym dzieci, których ta ziemia potrzebuje dzisiaj na początku XXI wieku, nastawiając jedno ucho ku Ewangelii, a drugie ku sercu waszego narodu” – powiedział papież do bułgarskich katolików.

Przemawiając w spontanicznych dopowiedzeniach wspominał również o grzechu obgadywania, o konieczności kończenia kłótni małżeńskich przed świtem oraz o bliskości biskupów i księży względem życia ich “owiec”.

KAI, ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU POPFICTION:


 

 

Share via