Nasze projekty

Reprezentacja Polski i wiara. „Mnóstwo rzeczy zawierzam Bogu”

Już jutro polska reprezentacja rozpocznie swoje zmagania w Euro 2020. Biało-czerwoni zagrają ze Słowacją. Wśród reprezentantów jest kilku zawodników, którzy nie wstydzą się swojej wiary.

Twitter.com/@laczynaspilka

Jednym z nich jest skrzydłowy Tymoteusz Puchacz. 22-letni zawodnik przez lata reprezentował Lecha Poznań, a od nowego sezonu zagra w Unionie Berlin.

Pomocnik nie wstydzi się swojej wiary i chętnie daje o niej świadectwo, także w mediach. W wywiadzie na kanale „Foodtruck” mówił: Wierzę w swoją pracę i uważam, że gdybym nie miał oparcia w Bogu, to nie dałbym rady wytrzymać tego wszystkiego. Życie piłkarza powoduje, że na młodym człowieku ciąży presja. Szkoła nie idzie w parze z grą. W tej sytuacji stawiasz wszystko na jedną kartę. Mnóstwo takich rzeczy zawierzałem Bogu i zawierzam do dzisiaj. Oprócz tego, że ciężko pracuję, to oparcie daje mi też Bóg i zawsze wiem, że „wyjdzie na moje”.

Reklama
Reklama

„Wiara pomaga mi na boisku”

Do swojej wiary otwarcie przyznaje się też kapitan naszej reprezentacji Robert Lewandowski. Mówi, że wiara w Boga pozwala mu prowadzić lepsze życie: We współczesnym świecie wszystko idzie bardzo szybko, nieraz zapominamy o naszych wartościach i o tym, co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze. Dlatego też ta wiara pomaga mi na boisku, ale też i poza nim, aby być po prostu dobrym człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów.

Polak wspomina, że kiedy zaczynał swoją grę w lidze niemieckiej w Borussi Dortmund, to często chodził do kościoła. „Mogłem się tam pozbyć wszystkich swoich zmartwień i obaw” – przyznał.

Msza przed meczem i Jan Paweł II

O swojej wierze otwarcie mówi też selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa. Portugalczyk przed towarzyskim meczem z Rosją poprosił, żeby w hotelu gdzie mieszkała kadra, odprawić Mszę Świętą. Informację o mszy przekazał dziennikarz portalu meczyki.pl Tomasz Włodarczyk.  W niedzielę, przed spotkaniem z Rosją, które odbyło się we wtorek, selekcjoner reprezentacji Polski poprosił by tutaj do hotelu przyjechał ksiądz i odprawił w jednej z sal konferencyjnych Mszę Świętą – powiedział dziennikarz. Portugalczyk jest bardzo wierzącą osobą, miał tę wiarę zaszczepioną od młodości.

Reklama
Reklama

Dziennikarz przywołał też sytuację z jego dzieciństwa, kiedy jego ojciec uległbardzo poważnemu wypadkowi samochodowemu i lekarze nie dawali mu dużych szans na przeżycie i pełne wyleczenie. Wtedy mały Paulo razem z mamą z Viseu podróżował do Fatimy, miejsca kultu maryjnego, aby wymodlić zdrowie dla swojego ojca. To się udało, potrzebne były do tego także umiejętności medyków, ale Sousa dzięki temu wydarzeniu na pewno umocnił swoją wiarę i ona z nim pozostała przez całą karierę, nie tylko piłkarską ale i trenerską

W styczniu tego roku, kiedy Sousa rozpoczynał swoją pracę jako selekcjoner reprezentacji Polski, to na konferencji prasowej przywoływał postać św. Jana Pawła II. Chciałbym na tym miejscu wspomnieć papieża Jana Pawła II i kilka istotnych słów, które kiedyś wypowiedział i które dla mnie były szczególnie istotne, i które mogą nam dać nadzieję. Dla mnie te słowa są naprawdę istotne, myślę, że powinny być takie dla nas wszystkich w tych czasach – stwierdził. Modlę się z Wami, aby nigdy, ale to nigdy się nie poddawać. Nigdy nie tracić nadziei, nigdy nie wątpić, nigdy się nie podawać, nie bójcie się – powiedział Sousa, cytując papieża.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę