Orszaki Trzech Króli zmieniają Polskę

W tym roku orszaki organizowane są w aż 330 miastach! Tegoroczne hasło brzmi "Pokój - radość - rodzina" i jest cytatem z papieża Franciszka

Orszak Trzech Króli zmienia Polskę, aktywizuje wiele środowisk, tworzą się nowe więzi – mówili w niedzielę na konferencji prasowej w Warszawie jego organizatorzy. Tegoroczne hasło brzmi "Pokój – radość – rodzina" i jest cytatem z papieża Franciszka. W tym roku w Warszawie po raz pierwszy królami z Azji i Afryki będą osoby, pochodzące z tych kontynentów. Barwne orszaki przejdą ulicami 330 miast. Pieniądze zbierane podczas pochodów przeznaczone zostaną m.in. na organizację przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

W konferencji uczestniczyli warszawscy królowie. Tariku Abebe, czyli Baltazar VII, pochodzi z Etiopii, pracuje na UW i grał w kilku filmach, Zhen Wen Liu jest Chińczykiem od siedmiu lat mieszkającym w Polsce, z zawodu jest lekarzem, natomiast europejski król, czyli Kacper VII to Jarosław Kasperek, z zawodu notariusz, który wraz z synem brał udział w organizacji Orszaku od pierwszej jego edycji.

O organizacji inicjatywy, która odbędzie się także w kilkudziesięciu miejscach na świecie, mówili Maciej Marchewicz, prezes Fundacji Orszaku Trzech Króli (OTK) i ks. dr Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy ad Gentes.

W tym roku, siedem lat po warszawskiej "premierze", Orszaki przejdą w ponad 330 miastach i miejscowościach, choć liczba ta nie jest dokładna, gdyż wciąż zgłaszane są kolejne miejsca, w których świętowanie się odbędzie – mówił Maciej Marchewicz.

Orszaki Trzech Króli zmieniają Polskę

W miejscowościach granicznych, takich jak Zgorzelec, wydane zostały dwujęzyczne śpiewniki z kolędami, w Chochołowie do świętowania włączą się Słowacy. Świętowanie nie będzie tylko międzynarodowe, ale też międzywyznaniowe – w Białymstoku będą uczestniczyć w nim prawosławni, w Świdnicy protestanci, w Kostomłotach katolicy obrządku wschodniego. – To wielkie święto zgody – podkreślił Marchewicz.

Prezes Fundacji OTK wyliczał atrakcje, świadczące o wielkiej inwencji organizatorów Orszaku. W Krakowie uczestnicy usłyszą po raz pierwszy fanfary Światowego Dnia Młodzieży, a królowie zajadą dorożkami. W Tczewie uczestnicy otrzymają specjalne certyfikaty, w Zamościu wezmą udział dzieci niepełnosprawne, w Jarosławiu przewidziane jest dzielenie się opłatkami i rozdawanie kredy.

We Wrocławiu Orszak zakończy się kolędowaniem z zespołem Golec uOrkiestra, w Katowicach zaś kolędowanie odbędzie się pod Spodkiem. Na Śląsku powrócono do tradycji pieczenia szczodraków, specjalnych ciastek, które mają przypominać, że ludzie powinni nawzajem hojnie się obdarowywać, za to w Gdyni powstało z tej okazji zupełnie nowe ciasto – mówił Marchewicz.

Orszaki Trzech Króli zmieniają Polskę

Z satysfakcją podkreślił, że w tym roku udało się zaprosić Azjatę i Afrykanina do odegrania ról króli azjatyckiego i afrykańskiego. W Jarosławiu udało zaprosić się Afrykanina, mieszkającego na Ukrainie, zaś w Bydgoszczy w rolę tę wcieli się student tamtejszego seminarium.

W konferencji uczestniczyli warszawscy królowie. Tariku Abebe, czyli Baltazar VII, pochodzi z Etiopii, pracuje na UW i grał w kilku filmach, Zhen Wen Liu jest Chińczykiem od siedmiu lat mieszkającym w Polsce, z zawodu jest lekarzem, natomiast europejski król, czyli Kacper VII to Jarosław Kasperek, z zawodu notariusz, który wraz z synem brał udział w organizacji Orszaku od pierwszej jego edycji.

Prezes OTK poinformował, że organizowany od kilku lat konkurs na wielbłąda wygrała niewielka miejscowość Borek Stary pod Rzeszowem, a stało się to dzięki pasjonatce, która w poprzednich latach szyła stroje dla rzeszowskich uczestników. – Orszak Trzech Króli zmienia Polskę, aktywizuje ludzi, wyzwala inwencję twórczą, tworzą się nowe więzi – podkreślił prezes Fundacji OTK.

Organizatorzy mówili też na co zostaną wydane pieniądze ze zbiórek. W wielu miejscach zostaną przeznaczone na organizację Światowych Dni Młodzieży, np. dochód z koncertu kolęd w Katowicach w całości zostanie przeznaczony na ten cel, w małych miejscowościach zostaną wydane na inicjatywy, które mają ożywić życie kulturalne wspólnot lokalnych.

Orszaki Trzech Króli zmieniają Polskę

W czasie obchodów będzie też sprzedawana książka – cegiełka na organizowanie kolejnych Orszaków autorstwa Grzegorza Górnego "Trzej królowie. Dziesięć tajemnic" wydana przez Fundację Orszaku Trzech Króli i Wydawnictwo Rosikon press. Będzie można też wysyłać SMS-y, z których dochód zostanie przeznaczony na rozwój młodych talentów.

Ks. dr Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy ad Gentes poinformował, że po raz kolejny zostanie przypomniany aspekt misyjny uroczystości. Przypomniał, że na całym świecie pracuje 2065 misjonarzy z Polski, którzy potrzebują wsparcia modlitewnego i finansowego. W tym roku udadzą się na nowe placówki, m.in. na Kubę i do Pakistanu. W całej Polsce zostaną rozdane 300 tys. egzemplarzy gazety "Pomagamy misjom".

– Trzej królowie reprezentują kraje misyjne, gdyż także Europa potrzebuje misjonarzy – mówił dyrektor Dzieła Pomocy ad Gentes. – Dodał, że informacje o działających i nowych placówkach, kolportowane w całej Polsce mają "umisyjnić Orszaki".


funorsz, aw / br, Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Akcja zbierania “nietrafionych” prezentów na Jasnej Górze

Prezent znaleziony pod choinką nie zawsze trafia w gusta obdarowanego i czasem nigdy nie jest przez niego używany. Dla biednego ten sam przedmiot może być spełnieniem marzeń. Do oddawania niechcianych prezentów potrzebującym zachęca już po raz kolejny Jasnogórski Punkt Charytatywny.

Akcję zbierania nietrafionych prezentów zainspirował przed trzema laty list czytelnika do Tygodnika Katolickiego "Niedziela". Zauważył on, że z wielu podarków się ucieszymy, ale pewną część rzucimy w kąt, bo szalików, skarpetek, pluszowych misiów, lalek czy innych zabawek mamy już pod dostatkiem. "Tymczasem dla wielu biedniejszych rodzin te niepotrzebne nam rzeczy są przedmiotem marzeń" – napisał czytelnik.

List zainspirował o. Szymona Botula, opiekuna Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego do zorganizowania kolejnej akcji, mającej na celu pozyskanie darów, które zostaną rozdysponowane pomiędzy podopiecznych jasnogórskiej placówki. "Nie oczekujemy na rzeczy wielkie, czy wartościowe, ale bardziej na to, jest praktyczne i przydatne w każdej rodzinie i w każdym domu” – powiedział KAI o. Botul.

Nietrafione prezenty można przekazywać osobiście do siedziby Punktu Charytatywnego na Jasnej Górze, a także wysyłać pocztą na adres: o. Szymon Botul, ul. O. A. Kordeckiego 2, 42-225 Częstochowa.

Z pomocy organizowanej przez paulinów korzystają przede wszystkim rodziny wielodzietne, bezdomni oraz bezrobotni. Patrząc na wykształcenie zarejestrowanych osób, znaleźć tam można zarówno ludzi z nieukończoną podstawówką, jak również tych, którzy mają doktorat.

Dzięki pomocy Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego u ponad 150 rodzin, nie tylko z Częstochowy, każdego dnia na domowym stole pojawia się chleb. Chociaż klasztor musi go kupić, to jednak podopieczni placówki otrzymują go za darmo. Dodatkowo w niektóre dni tygodnia oprócz pieczywa otrzymują także inne najpotrzebniejsze produkty żywnościowe, takie jak: kasza, mleko czy makaron.

„Wiedząc, że moi podopieczni mają także inne potrzeby, staramy się co pewien czas urozmaicać nasze dary. Pozyskujemy je dzięki mieszkańcom Częstochowy, którzy szczególnie w okresie robienia porządków w swoich domach, podrzucają nam na przykład używaną, a już niewykorzystywaną odzież” – kontynuuje o. Szymon.

Już od wielu lat Punkt organizuje także pomoc związaną z konkretnymi wydarzeniami. I tak w okresie wakacji wraz z pielgrzymami duchowymi Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę zbierane są przybory szkolne dla dzieci będących pod opieką jasnogórskiej placówki. Natomiast 23 grudnia odbywa się wieczerza wigilijna dla osób biednych i samotnych poprzedzona rozdawaniem świątecznych podarunków. W tym roku w paczkach przygotowanych przez paulinów znalazły się: margaryna, konserwa i olej, a dla dzieci słodycze.

Jasna Góra, oprócz pomocy materialnej, otacza potrzebujących także opieką duchową. O. Botul przypomina: „Na co dzień dbamy o to, by tym ludziom nie brakowało chleba, ale musimy pamiętać, że człowiek składa się nie tylko z ciała, ale także z duszy. Ta pomoc jest po to, aby człowiek nie załamał się do końca, aby utrzymał się przy życiu i doczekał – dałby Bóg – lepszego jutra”.

Więcej informacji o bieżącej działalności paulińskiej placówki można znaleźć profilu Jasnogórski Punkt Charytatywny na Facebooku.


kob / Jasna Góra


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas